Audiobookiem "Krwawa hrabina" zainteresowałam się po masie reklam, które wyświetlały mi się co chwila w mediach społecznościowych. Promowano go jako wciągający horror z Elżbietą Batory. Zachęcona zaczęłam słuchać, bo historia Elżbiety jest bardzo ciekawa postać. To moja druga powieść o tej kobiecie i moje pierwsze rozczarowanie.
NIe znam dokładnie historii Elżbiety Batory. Jednak ważam, że jest to postać niesamowicie ciekawa, ponieważ obok głosów, że była mądrą kobietą, która rządziła twardą reką i to była jej przeszkoda w męskim świecie. Nie bała się upomnieć u króla o zwrot zaciąginętego długu - to świadczy o jej odwadze. Z kolei są też głosy, że była osobą, która bez powodu torturowała swoich służących w czym podobno pomagał jej również mąź Franciszek.
Jaka była prawda? Myślę, że to wie tylko sama Elżbieta i jej otoczenie. Według mine w tej książce nie pokazano Elżbiety jako kobiety silnej i twarde. Raczej postrzegałam ją jako postać, którą w umiejętny sposób można było manipulować. Może i była twarda wobec króla, ale Anna Darvullia rozgrywała Elżbietą jak chciała. Potrafiła zastraszyć Elżbietę tak, aby ta straciła racjonalny obraz sytuacji.
Mnie osobiście ten audiobook nie porwał. Jest nijaki i za mło w nim Elżbiety. Nie jest to powieść, która ma jakąkolwiek wartość historyczną. Czuję się mocno rozczarowana, bo autorka nie pokazała Elżbiety w sposób charakterny.