Bardzo poprawna adaptacja opowiadania "Mniejsze Zło". Wszystkie najważniejsze elementy zostały uwzględnione przez scenarzystę Jacka Rembisia, w tym obecnie już nieśmiertelny cytat Geralta o mniejszym źle i wyborze. Nie sposób nie porównać tej adaptacji z wcześniejszą o 30 lat adaptacją komiksową "Mniejszego Zła" spod pióra Macieja Parowskiego i niestety wypada to na niekorzyść nowej adaptacji. Rembiś dokonał właśnie poprawnej adaptacji, a Parowski wyszedł poza sam tekst opowiadania, wiedział co i gdzie dodać, jak połączyć opowiadania w większy ciąg fabularny.
Od strony graficznej, rysunki Adama Gorhama i kolory Patricio Delpeche wypadają niestety przeciętnie. A już w ogóle nie wytrzymują porównania z rysunkami Bogusława Polcha i kolorami jego żony, Danuty sprzed tych 30 lat.
Nie przekonują mnie postaci Gorhama, jego Geralt jest najmniej interesującym wcieleniem Białego Wilka w adaptacjach komiksowych opowiadań. Stregobor sprawia wrażenie kogoś kto z wyglądu pasuje bardziej do komiksu dla dzieci, a Renfri na wielu kadrach wygląda jakby jeszcze była nastolatką, a nie dorosłą kobietą. Wygląd Pozostałych postaci całkowicie do zapomnienia, poza półelfem który ma tak wielkie uszy, że chyba jest potomkiem elfa pustynnego, który potrzebował dużej powierzchni uszu do wypromieniowania ciepła (kto nie wie o czym mówię, niech sprawdzi jak wygląda fenek).
Kadrowanie też jest niecodzienne, na jednej z plansz mamy 4 kadry pokazujące kufel zamiast rozmawiających, a finałowa walka sprawia wrażenie upchniętej na jak najmniejszej ilości stron, w szczególności to jak pokazano walkę z 5 pierwszymi oponentami.
Żałuję, że nie zatrudniono do zrobienia komiksowych adaptacji opowiadań bardziej uznanych rysowników i nie wybrano formatu albumowego (A4).
Scenariusz: **
Rysunki: **