Magiczny świat Puszczy Białowieskiej i Dziedzinki na ponad 460 zdjęciach.
W starej leśniczówce w samym sercu Europy – z początku bez prądu i wody – ponad trzydzieści pięć lat mieszkała niezwykła para: Simona Kossak i Lech Wilczek. Oboje byli przyrodnikami – do szaleństwa rozkochanymi w dzikiej naturze.
Nie byli tam jednak sami. Stworzyli bardzo głębokie więzi z wieloma dużymi i małymi domownikami Dziedzinki: krukiem Koraskiem, lochą Żabką, lisicą Dusią, łosiami Pepsim i Kolą, borsukami Synkiem i Szczoteczką, rysicą Agatą, a także z bocianami, popielicą i mnóstwem innych zwierząt. Były też pawie, owce, sarny, łanie, wilki i niezwykle głośna oślica Hepunia.
Moje życie z Simoną Kossak to piękna i szczera opowieść Lecha Wilczka o fascynującym życiu na łonie przyrody – napisana i sfotografowana przez człowieka, który poznał Simonę jak nikt inny.
zdjęcia w książce są przepiękne i naprawdę zachwycające. relacja simony ze zwierzętami i natura została sfotografowana w przepiękny sposób. bardzo wzruszające jest to, jak bliski kontakt miała ze zwierzętami. jedynym minusem jest tekst- są to bardzo chaotyczne urywki wspomnień i cieżko się je czyta.
Postać Simony, opowieści o puszczańskim życiu, no i zdjęcia - wspaniałe. Niestety książka jest chaotyczna i ma wiele błędów. Mam nadzieję, że przyszłe wydania zostaną dopieszczone redakcyjnie.
Książka napisana dość chaotycznie. Zbiór wspomnień o Simonie Kossak. Na pewno nie poleciałbym tej książki osobie, która chciałaby dowiedzieć się kim w ogóle Simona była. Zdjęcia choć przepiękne często przerywały lekturę na kilka stron, czasem dosłownie w środku zdania.
Osoba Simony fascynuje mnie już od jakiegoś czasu, ale to moja pierwsza przeczytana o niej książka (na pewno nie ostatnia). Piękne fotografie, które same w sobie opowiadają wspaniałą historię. Jedynym minusem jest to, że akapity często przerywane są przez zdjęcia - nawet w środku zdania. Warto byłoby też w jakikolwiek sposób oznaczyć początek i koniec cytatów. Poza tymi błędami redakcyjnymi jest fantastyczna.
Koniecznie każdy, kto jest związany z naturą, ma przeczytać tą książkę! A tak naprawdę to jesteśmy częścią natury, dlatego po prostu każdy. Jest piękna. Ma opowieści wyłącznie praktyczne, ale również filozoficzne, zdjęcia bardzo ciekawe. Rozumiem, że niestety jestem bardziej daleko takiego trybu życia, jaki mieli Simona i Lech, a jednak choćby czasem chcę tak żyć 🤍
Dawno nie widziałam tak pięknych i inspirujących zdjęć. Dawno też nic mnie tak nie zachwyciło jak one, jak życie, które wybrała Simona, a do którego od zawsze czułam pociąg, dlatego musiałam dać pięć gwiazdek. Z pewnością nie będzie to ostatnia książka o tej kobiecie, po którą sięgnę, zwłaszcza że nie jest to najlepszy pierwszy wybór na zapoznanie się z tym, kim była Simona
Trochę jak rodzinny album, tylko ze zdjęciami o wiele ciekawszymi niż te, które zwykle w takich widzieliście. Tekst faktycznie chaotyczny, ale mimo wszystko przedstawione jest tu niezwykłe życie i wspaniała Simona, więc można przymknąć na to oko.
Dla osób zainteresowanych postacią Simony, perełka. Piękne zdjęcie i opowieść Lecha. Nie wiem, czy bez idealizacji, ale mam to w nosie, na pewno to opowieść pełna miłości i szacunku.
Nie wiem czy umiem to ocenić. Fotografie piękne, treści mniej. książka bardziej jako hołd osoby i relacji niż faktycznie książka niemniej bardzo doceniam.