„– Czuję na sobie pana wzrok – rzuca przez ramię, wchodząc do środka.
– Zastanawiam się, czy ta formalność między nami jest konieczna – wytykam, puszczając jej przytyk mimo uszu. – Myślałem, że nasz etap znajomości wszedł już na wyższy poziom.”
Agnieszka Brückner powraca z opowieścią o kolejnym bracie Stone! Autorka pierwszym tomem postawiła sobie poprzeczkę naprawdę wysoko. „Uparty prezes” skradł serca wielu czytelniczek, historia Gabe’a i Emily urzekła nas przede wszystkim humorem, genialnie wykreowaną relacją i pięknym przesłaniem. Aaron miał niemały orzech do zgryzienia, bo w końcu musiał się zrehabilitować za czyny z przeszłości. Czy mu się udało? To chyba pytanie retoryczne, skoro już mówiłam Wam, że jest moim mężem.
Po napaści na Emily w czasach studiów Aaron przez lata żył z ogromnymi wyrzutami sumienia. Kiedy w końcu dowiaduje się, co tak naprawdę zaszło, za cel obiera znalezienie córki poszkodowanego wtedy ochroniarza i zadośćuczynienie popełnionych błędów. Wszystko wskazuje jednak na to, że dziewczyna zapadła się pod ziemię. Mężczyzna jednak nie zamierza się poddać, dopóki na własne oczy nie przekona się, że jest szczęśliwa.
Wkrótce na jego drodze staje Ana Roth, projektantka wnętrz, której powierza renowację nowo nabytego hotelu. Aaron nie przypuszczał, że kobieta tak bardzo namiesza w jego życiu. Współpraca okazuje się idealnym sposobem na to, by zbliżyć się do kobiety, nie wziął jednak pod uwagę tego, jak trudne czeka go zadanie. Szybko okazuje się, że Ana ma wiele sekretów, a jeden z nich planuje na niej zemstę.
„– Nie uciekaj ode mnie – mruczę tuż przy jej ustach. – Ja cię nie skrzywdzę. Wręcz przeciwnie – zapieram się cicho. – Chcę zrobić wszystko, byś była w końcu szczęśliwa.”
„Nieustępliwy szef” to powieść, którą pokochałam jeszcze na platformie Wattpad. Z zapartym tchem oczekiwałam każdego kolejnego rozdziału, bo Agnieszka zaserwowała tutaj prawdziwy rollercoaster. Może się powtórzę, ale powrót do tej historii już w wersji finalnej, był dla mnie jak powrót do domu, a możliwość objęcia jej patronatem spełnieniem kolejnego książkowego marzenia.
Aarona poznaliśmy już w poprzednim tomie i pewnie większość z Was na początku nie obdarzyła go sympatią. „Nieustępliwy szef” pozwala nam poznać go od zupełnie nowej strony. Wchodząc w jego głowę, doskonale widzimy, jakie piętno odcisnęła nam nim przeszłość, a jego determinacja, by odkupić winy, jest godna podziwu. Agnieszka wykreowała jego postać w taki sposób, że nie da się go nie pokochać, ale akurat do tego jeszcze wrócę.
Mamy tutaj dwie kobiety. Hannah Davis, której ojciec ucierpiał wskutek napaści na Emily, co Aaron pragnie jej wynagrodzić. Szkopuł w tym, że nawet detektyw nie jest w stanie jej znaleźć. W jego otoczeniu pojawia się jednak ktoś inny… Ana Roth skutecznie odciąga jego uwagę. Tę dwójkę połączyła doprawdy piekielnie gorąca chemia, co doskonale widać na kartach powieści. Każdy kontakt Any i Aarona to iskry, które przybierają formę droczenia się, ale nie tylko. Ich zbliżenia opisane są w naprawdę zmysłowy, pobudzający, ale też pikantny sposób. Oj, dzieje się!
Pierwszy tom był charakterystyczny pod względem humoru, obfitował ciętymi ripostami, ten z kolei pod tym względem jest spokojniejszy. Nie brakuje tu kultowych scen z Aaronem, Gabrielem i Liamem, które rozbrajają i wywołują śmiech. Jednakże autorka uderza w tę bardziej emocjonalną stronę i za to właśnie pokochałam tę opowieść. Jest inna niż poprzedniczka, ale niezwykle wartościowa. Agnieszka wspaniale przekazuje te emocje, sprawiając, że czytelnik odczuwa je całym sobą. Ubrała swoich bohaterów w realne problemy, dodając do tego wszystkiego dreszczyk niepewności, strachu i oczekiwania. To wszystko razem stworzyło wyborną mieszankę, którą porywa w swe sidła. Tutaj nie ma miejsce na nudę.
„Nieustępliwy szef” to przede wszystkim piękna opowieść o miłości, która jest w stanie pokonać wszystkie przeszkody. Jest silna, zbudowana na solidnych fundamentach, a jej losy poruszają do głębi. Tutaj pałeczka w głównej mierze należy do Aarona, który dla swojej ukochanej zrobiłby wszystko. Jego troska, opiekuńczość, wsparcie to coś, co każda kobieta pragnęłaby odczuć na własnej skórze. PO PROSTU IDEAŁ! Zresztą cytaty, które tutaj zamieściłam, dobitnie o tym świadczą.
Agnieszka stworzyła bohaterów, których nie da się nie lubić. Ana, choć w przeszłości została zraniona i boi się zaufać Aaronowi, to wzbudziła we mnie ogrom sympatii i ciepłych uczuć. Jej mur zbudowany został z trwałych materiałów, ale Aaron jest nieustępliwy w swych działaniach. Domyślacie się, jaki jest tego wynik?
Ta powieść to też rewelacyjnie poprowadzone postacie drugoplanowe. Tam każdy jest wyrazisty, ważny, odgrywa istotną rolę dla całej opowieści. Takim cichym bohaterem całej dylogii jest Oliver Stone, tata Aarona i Gabriela. Kocham go, a w moich oczach jest ideałem rodzica. Poza tym mamy też Emily i Gabe’a, i dostajemy szansę, żeby dowidzieć się, co u nich słychać. Tego nie możecie przegapić! Pojawiają się także nowe postacie, ale to do odkrycia zostawiam już Wam.
„– Musisz zdecydować, mała – szepcze z wyraźnym napięciem. – Albo jesteśmy tylko przyjaciółmi, albo próbujemy czegoś więcej – kontynuuje. – Nie wiem, do czego nas to zaprowadzi… Czy to się uda… Ale to jest ostatni moment, bym jeszcze zdołał sobie jakoś wybić ciebie z głowy, a także trzymać się wyznaczonych granic, jeśli postanowisz, że nie chcesz… Że ci nie zależy.”
„Nieustępliwy szef” to wyjątkowa i emocjonalna opowieść pokazująca, że warto dawać drugie szanse. Agnieszka Brückner, oprócz przepięknej historii miłosnej, dotyka wrażliwych i ważnych tematów, które zdecydowanie skłaniają do refleksji. To powieść, która obfituje w ciekawe i zaskakujące zwroty akcji, trzyma w napięciu do samego końca. Bracia Stone bezpowrotnie skradli moje serce, mają w nim szczególne miejsce i jeśli jakimś cudem jeszcze ich nie znacie, to właśnie jest idealny moment, by to zmienić.