Podczas gdy pod osłoną nocy na ulicach Gdańska odbywały się wyścigi samochodowe, doszło do napaści na młodą kobietę.
Przed startem aut ktoś na motocyklu oblał dziewczynę benzyną i podpalił, a makabrycznego obrazu dopełniły wypuszczone przez niego ćmy wlatujące w płomienie.
Sprawę bada duet policjantów: doświadczony podkomisarz Paweł Szumski i zdobywająca pierwsze szlify aspirantka Monika Lewicka. Preferują różne style pracy, ale muszą działać wspólnie, by jak najszybciej schwytać sprawcę i zapobiec kolejnym atakom.
Z jednej strony próbują zrozumieć, symbolikę – ćmy i motyle – która szybko okazuje się kluczem do odnalezienia sprawcy, z drugiej szukają powiązań z nielegalnymi wyścigami, których organizatorem był brat zaatakowanej dziewczyny.
Piotr Borlik urodził się w 1986 roku w Bydgoszczy. Po uzyskaniu tytułu inżyniera na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym rozpoczął pracę w fabryce firmy Sharp. To właśnie tam podczas ciągnących się w nieskończoność wieczornych zmian napisał pierwsze opowiadania.
Dalsze życie zawodowe i nieustanne podróże po Polsce umożliwiły mu rozwijanie literackich pasji. Kilka lat spędził w Hiszpanii, gdzie południowy klimat Marbelli i codzienna porcja słońca motywowały go do tworzenia kolejnych tekstów.
Najczęściej można spotkać go zaczytanego w kryminałach, choć jak sam wspomina, ceni każdy rodzaj literatury, zwracając szczególną uwagę na polskich autorów.
Jest mistrzem Holandii oraz laureatem trzeciego miejsca w otwartych mistrzostwach Czech w grach logicznych, co nie pozostało bez wpływu na jego kryminalny debiut.
Rudy to gdańska legenda. Dwadzieścia lat wcześniej on i Kiwi byli pierwszymi organizatorami nielegalnych wyścigów. Obecnie nadal dużo żółtodziobów chce sprawdzić swoich sił, licząc na wygrany wyścig z królem dróg. Taką szansę dostaje chłopak Justyny, siostry Rudego. Mężczyźni są gotowi do startu, ale dramatyczne wydarzenie go przerywa. Do Justyny podjeżdża motocyklista, wypuszcza ćmy, oblewa dziewczynę benzyną i podpala, a chmara nocnych motyli wlatuje w ogień. Sprawcę tego makabrycznego spektaklu starają się ustalić podkomisarz Paweł Szumski i przeniesiona z Wejherowa aspirant Monika Lewicka. Policjanci muszą odkryć przekaz, symbolikę motyli, a przede wszystkim ustalić motyw, który może się łączyć z wydarzeniami, które lata temu poróżniły Rudego ze wspólnikiem. Para policjantów ma zupełnie różny styl pracy, podejście do dowodów, kontaktów z mediami. Monika to bezkompromisowa policjantka, która nie zamierza się podporządkować, a za wszelką cenę dociec prawdy. Szumski wie, że opinia publiczna ma duży wpływ na przebieg śledztwa i że czasem dla wyższego dobra należy zataić fakty. Sprawca nie ułatwia pracy policjantów. Podrzuca dowody, dostarcza ślady, ale tylko takie, jakie sam chce.
"Drudzy" to dopiero moje drugie spotkanie z twórczością pisarza, ale zamierzam je kontynuować. Rzadko zdarza się, bym tak szybko wpisała autora na moją listę ulubionych. Musi się złożyć na to kilka czynników. Historia przede wszystkim musi mnie wciągnąć już na początku. Autor rzuca na początek bomby, które od razu wciągają w wir wydarzeń. Potem tempo nieznacznie zwalnia, ukazując śledztwo. Nie jest to jednak żmudna policyjna dłubanina, a ciąg logicznych zdarzeń. Związek przyczynowo — skutkowy, trop i dedukcja, za którą z zaintrygowaniem podążałam. Z każdą kolejną stroną robi się coraz ciekawiej, a napięcie rośnie. Autor sprawnie manewruje, myli tropy i wodzi za nos, a w finale zaskakuje rozwiązaniem. Dzieła dopełniają ciekawie naszkicowani bohaterowie i język, którym posługuje się autor. Nie jest przesadnie kwiecisty, ale też nieprostacki. Nie przypominam sobie nawet jednego przekleństwa użytego na łamach powieści, a mimo to nie straciła na mocy przekazu. Jest to miła odmiana we współczesnej literaturze.
Znamienny jest też sam tytuł. Skoro główny bohater jest żywą legendą nielegalnych wyścigów, to pierwsza myśl jest taka, że tytuł odnosi się do tych, którzy są drudzy. Nic bardziej mylnego. Wyjaśnieniem jest finał powieści, więc znaczenia tytułu nie zdradzę, jednak nie spodziewałam się takiego rozwiązania.
" [...] Nie rób niczego, czego później będziesz żałował. [...]"
Czy lubicie oglądać nielegalne wyścigi samochodowe? Gdyby, ktoś podpalił waszą siostrę, to czy olalibyście ten wyścig i ją ratowali, czy raczej olalibyście siostrę i ścigali się dalej?
W tej książce czułam atmosferę rodem z filmu "Szybcy i wściekli" z Vinem Dieslem w głównej roli. Nasz bohater Rudy uwielbia się ścigać. Wybiera się na wyścig do gdańskiej Oliwy. Jest przerażony i wkurzony na widok swojej siostry Justyny (Jess), to nie jest miejsce dla niej. Nie dziwię się jemu. Tej dziewczynie przydałaby się niezła reprymenda. Niestety za swoje zachowanie poniosła karę. Gdy już miało dojść do wyścigu, ktoś podjechał motorem, wypuścił na wolność kilkadziesiąt ciemnych motyli, oblał Jess benzyną i podpalił. Dziewczyna stała się żywą pochodnią. Byłam przerażona, a łzy płynęły mi ciurkiem. Czułam jej ból. Miałam cichą nadzieję, że przeżyje ten barbarzyński atak. Byłam bardzo ciekawa, kim jest sprawca i czy Rudy pomoże siostrze, czy raczej będzie się dalej ścigał. Oczywiście nie powiem wam tego. Sam wam doskonale to wyjaśni. Ogólnie podoba mi się motyw przewodni tej książki. Jestem przygnębiona faktem, że tak się niektórzy zachowują. Współczuję wszystkim drugim. O co chodzi i jaki jest motyw przewodni — odsyłam was do najnowszej powieści Piotra Borlika pod tytułem "Drudzy". Cieszę się, że autor poruszył tak ważny temat. Szkoda, że o tym tak mało się mówi. Może dzięki temu autorowi świat zwróci na to uwagę i zacznie postępować poprawnie bez strat dla innych. Wracając do fabuły, to bardzo podobało mi się prowadzone śledztwo w sprawie podpalenia Jess. To nie była łatwa sprawa. Tropów było wiele. Czy doszli do prawdy? Czy Justyna przeżyła i fizycznie i psychicznie doszła do siebie? Tę sprawę poprowadzi wyśmienity duet podkomisarz Paweł Szumski (polski James Bond) i nowa przeniesiona z Wejherowa aspirant Monika Lewicka. Pierwsza akcja Moniki była ekscytująca. Szybko ją rozwiązała. Podoba mi się ta bohaterka. Dziewczyna z jajami. Nie jeden mężczyzna przy niej wymięka. Koniecznie musicie ją poznać. Czy atak na dziewczynę miał coś wspólnego z nielegalnymi wyścigami? Czy raczej coś innego jest na rzeczy? Czy będzie więcej ataków? Biorąc do ręki najnowsze dzieło Piotra Borlika "Drudzy" otrzymacie rollercoaster emocji. Czy jesteście na to gotowi? Jeżeli jesteście fanami twórczość Piotra Borlika, to nie zawiedziecie się, czytając tę książkę. Jeżeli jeszcze nie znacie jego dzieł, to zachęcam was do poznania. "Drudzy" są warci przeczytania. Ps. Uważajcie na to, co mówicie o waszych dzieciach i jak postępujecie wobec nich. Pamiętajcie, zasiane dobro powróci do was, tak samo jak zasiane zło. To, co zasiejecie, to zbierzecie.
Macie swoje ulubione miejscówki nad morzem? Ja pokochałam Trójmiasto. Od lat jestem tam przynajmniej dwa razy w roku. Uwielbiam też książki, których miejscem akcji jest Trójmiasto i jego okolice. W tym względzie mogę zawsze liczyć na Piotra Borlika. ❤️ Tym razem również autor mnie nie zawiódł i już podczas czytania pierwszych stron jego nowej powieści zatytułowanej Drudzy mogłam przenieść się na ulice Gdańska, które stały się areną wyścigów samochodowych. Podczas ich trwania doszło do niecodziennej i brutalnej napaści na młodą kobietę. Została ona oblana benzyną i podpalona. Makabryczny widok uzupełniły ćmy wypuszczone przez napastnika w ogień. Nieznany sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia na motocyklu. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że ofiara była siostrą człowieka odpowiedzialnego za organizowanie nielegalnych wyścigów przed wielu laty. Mężczyzna ma też za sobą kryminalną przeszłość. Czy ma to związek z tym co przytrafiło się jego siostrze? Ten trop badać będzie dwójka policjantów - Paweł Szumski i Monika Lewicka. Początkowo nie mogli się dotrzeć, ale z czasem okazało się, że ich wspólne działania są bardzo skuteczne. Podkomisarzowi Szumskiemu poza ściganiem niebezpiecznego przestępcy przyjdzie się mierzyć z egzotycznymi pomysłami jego życiowej partnerki. Początkowo traktowałam ten wątek z przymrużeniem oka, później okazało się, że nie jest on taki niewinny na jaki wyglądał. Autor wywiódł mnie w pole wielokrotnie. Przynajmniej dwa razy byłam przekonana, że wiem kto jest tajemniczym motocyklistą, ale Piotr Borlik skutecznie wyprowadził mnie z błędu. Świetny kryminał z bardzo nieoczywistym zakończeniem. Polecam.
Uliczne wyścigi samochodowe w Trójmieście są nielegalne, ale policja jakoś ich nie zauważa, mimo że odbywają się regularnie i obecnie zawsze w tym samym miejscu. Przed laty zainicjowali je Błażej „Rudy” Rojewski i Jacek „Kiwi” Kiwior. Obaj mają za sobą przeszłość kryminalną, łącznie z odsiadką w więzieniu.
Przed startem najnowszej edycji pojawia się motocyklista i podpala siostrę Rudego, Justynę, dodatkowo ubarwiając widowisko poprzez wypuszczenie na płonącą dziewczynę stada ciem. Najbardziej zaangażowanymi w śledztwo jest dwoje policjantów, podkomisarz Paweł Szumski i aspirant Monika Lewicka. Nie obejdzie się naturalnie bez sięgnięcia w przeszłość wyścigowej tradycji, choć pierwszy trop prowadzi śledczych w trochę innym kierunku i kończy się przykrą porażką.
Atutami audiobooka, obok dobrego Marcina Popczyńskiego, są charakterystyczne cechy warsztatu pisarskiego Piotra Borlika, czyli dobry język, pogłębione sylwetki postaci, nie tylko pierwszoplanowych, oraz nade wszystko - niestandardowe prowadzenie fabuły, łącznie z wielce oryginalnym finałem, wprowadzającym zupełnie nowy fabularny motyw, symbolizowanym przez … fioletowego motyla.
W każdym razie słuchałam audiobooka z zainteresowaniem. Jedynie Epilog, osadzający Szumskiego w roli potencjalnego reformatora systemu policyjnego, wydał mi się pójściem jeden krok za daleko. Natomiast doceniam, mimo nieco karykaturalnego charakteru, ośmieszenie roli mediów w ich pogoni za sensacją i podatności na manipulacje.
Czy mieliście kiedyś tak, że akcja książki, którą macie w rękach toczy się w miejscach które doskonale znacie? Ja tak miałem właśnie w tym przypadku. Akcja powieści zaczyna się na skrzyżowaniu, które przekraczałem w swoim życiu tysiące razy. Najpierw chodząc na uczelnię, później codziennie do pracy. Czy to od razu spowodowało, że ta powieść ma u mnie dodatkowy plus? Oczywiście, że tak.
Gdańsk. Hala Olivia. Wyścigi samochodowe. Chyba każdy mieszkaniec stolicy Pomorza kiedyś widział w tym miejscu samochody i podziwiał te “nieformalne zloty”, które przez długie lata co tydzień odbywały się właśnie w tym miejscu. I właśnie jedno z takich wydarzeń początkuje całą fabułę. W tym miejscu niestety nie mogę zdradzić co się wydarzyło bo naprawdę jest to coś mocnego i wolałbym żebyście sami się o tym dowiedzieli.
Tę książkę czyta się jednym tchem. Akcja dzieje się szybko, są samochody, są motocykle, energia, adrenalina. Całość podlana jest lekkim wątkiem obyczajowym pokazującym ludzkie problemy. Dopiero pod koniec powieści dowiadujemy się co tak naprawdę oznacza jej tytuł i co autor miał na myśli. Książkę bardzo polecam ale pamiętajcie, że ode mnie ma dużego plusa za to, że akcja dzieje się w mieście, w którym mieszkam dzięki czemu mogłem sobie dużo miejsc zwizualizować przez co mój odbiór tekstu może być zupełnie inny niż Wasz. Tak czy inaczej polecam dać tej książce szansę bo na pewno się nie zawiedziecie.
🦋Czuje, że napędza go adrenalina. Dawno temu przestał uczestniczyć w nielegalnych wyścigach samochodowych. Teraz wraca. Chce coś udowodnić. Sobie i innym. Nagle pojawia się cień. Ktoś nadjeżdża motocyklem. Nim zdąży zorientować się o co chodzi jego siostra zostaje oblana benzyną i podpalona. Zamaskowany napastnik wypuszcza ćmy, które wlatują prosto w płomienie. Przestaje nad sobą panować, jego ręce zaczynają drżeć. Napędza go czysta furia.
🦋,,Drudzy" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Piotra Borlika. Książka ma naprawdę mocny początek. Od razu zostajemy porwani w wir intensywnych zdarzeń. Tu nie ma miejsca na złudzenia i naiwna nadzieję, że wszystko się ułoży. Wątek kryminalny klaruje się bardzo enigmatycznie. Dostajemy masę wskazówek, które znają się być kawałami zupełnie odrębnych układanek. Pochłaniałam strony jedna za drugą, żeby jak najszybciej dowiedzieć się o co tak naprawdę chodzi. Wyjaśnienienie tej historii spełniło moje oczekiwania. W życiu nie domyśliłabym się jakimi motywacjami kierował się sprawca całego zamieszania. I choć są one na swój sposób pokrętne to również uzasadnione.
🦋Jest sprawa, która wymaga wyjaśnienia a żeby to zrobić potrzebni są ludzie. To zadanie należy do policjantów: Pawła Szumskiego i Moniki Lewickiej. On jest doświadczonym śledczym. Kieruje się zasadami i wypracowanymi przez lata metodami. Ona preferuje zupełnie inny tryb pracy. Działa impulsywnie i zadaniowo. Nie ma skrupułów. Ich współpraca nie należy do najłatwiejszych, jednak oboje chcą jak najszybciej dopaść napastnika. Polubiłam ten duet. Zestawienie dwojga tak różnych charakterów fantastycznie urozmaiciło tę historię. Ich relację można określić jednym słowem - komplementarność. Idealnie się uzupełniali, choć nie zawsze potrafi dojść do porozumienia.
🦋,,Drudzy" to historia pokazująca, że przeszłość może mieć ogromny wpływ na teraźniejsze życie. Niektórych sytuacji nie da się tak po prostu wymazać z pamięci. To świetny kryminał trzymający w napięciu do ostatniej chwili.
Nocą na ulicach Gdańska, obydwa się nielegalny wyścig samochodowy. To wydarzenie regularne, a policja przymyka na nie oko. Na wydarzenia podczas tego konkretnego wyścigu oka jednak przymknąć się nie da. Na linii startu dochodzi bowiem do makabrycznego czynu. Do Justyny, „dziewczyny z chorągiewką” podjeżdża motocyklista, oblewa ją substancją łatwopalną i podpala, uwalniając przy tym chmarę ciem. Rudy, brat dziewczyny rzuca się w pogoń za sprawcą, podczas gdy inni próbują ugasić pochłoniętą płomieniami Justynę.
Sprawa zostaje przypisana podkomisarzowi Pawłowi Szumskiemu i młodej aspirantce Monice Lewickiej. Rudy również rozpoczyna własne śledztwo, ignorując starania i ostrzeżenia policji. Czy znajdą sprawcę, który dokonał tak brutalnego czynu? Co kierowało sprawcą? Jakie znaczenie mają ćmy?
W tej książce wszystko dzieje się szybko. Nie ma chwili na oddech, czy odłożenie książki na bok. Autor po mistrzowsku wciąga czytelnika, rozbudzając jego ciekawość zwrotami akcji i różnorodnością wątków. Stworzony przez niego duet śledczych Pawła i Moniki, to para różniących się od siebie, jak ogień i woda, osobowości. On skrupulatny, dokładny i przestrzegający zasad, ona niesubordynowana, krnąbrna i uparta. Ich relacje świetnie uzupełniają tę pędzącą historię.
Świetnie skonstruowany kryminał, niesztampowa fabuła, a zaskakujące i niosące ważne przesłanie zakończenie jest wisienką na torcie. Wszystko to na zaledwie 250 stronach, które pochłania się w zaledwie jeden wieczór.
To moje drugie spotkanie z autorem, równie udane i z pewnością nie ostatnie.