Teofil otwiera w ruinach powojennej Warszawy sklepik, w którym sprzedaje książki, nuty, płyty i starocie. Wiele lat później jego wnuczka, Agnieszka, jest już trzecim pokoleniem antykwariuszy, choć czas antykwariatów właśnie się kończy. Dziedziczy po swej babce niezwykły dar, kontakt z antykami sprowadza na nią sny, które są wspomnieniami ich pierwszych właścicielek. Dorastając w starym antykwariacie dziewczyna odbywa sentymentalne podróże w przeszłość, obserwuje losy kobiet z dawnych czasów. Odbywamy z nią epopeję przez dawne wieki, przez losy jej rodziny i życie jej samej. Zdobyte w ten sposób doświadczenie bohaterka próbuje wykorzystywać do rozwiązywania swoich życiowych problemów, choć nie zawsze wydaje się to możliwe.
Sam pomysł - super. Ale niestety książka jest dość chaotyczna, nierówna, a i w stylu autorki coś mi nie pasowało. Bardzo się wymęczyłam, bo albo było nudno albo nijako, zdarzały się tylko ciekawsze fragmenty.
Antykwariat to podróż przez historię kobiet z czasów dawnych oraz współczesnych. Historie z których następne pokolenia mogą się uczyć i nabierać otuchy. Autorka pokazuje nam że tak naprawdę mimo że czasy się zmieniają to rozterki i problemy kobiet są bardzo podobne.
Historia zaczyna się od Teofila, mężczyzny zakochanego w antykach i starodrukach. Okazuje się że kobiety w jego rodzinie mają niesamowity dar. Jego żona oraz wnuczka śnią wspomnienia innych. Sny te przychodzą za pomocą rzeczy, które znajdują się w antykwariacie.
Na początku książka ta nieco mnie zniechęciła. Trochę się od niej odbiłam. Myślałam że takie magiczne przenoszenie się w czasie nie jest dla mnie. Nie zrezygnowałam jednak. Historię zaczęły się ładnie układać. Jak pojawiały się nowe przedmioty w książce pojawiała mi się myśl, a jakie to historię skrywała. Bardzo podobało mi się to że autorka mocno podkreśliła moc historii i tego czego możemy się z niej uczyć, że tak na prawdę strachy które nas otaczają nie zmieniają się od lat. Kobiety mierzą się daje z podobnymi problemami. Mimo że osadzona w magicznych realiach historia jest bardzo wartościowa.
Książka bardzo wciągająca i ucząca wielu rzeczy. Po historiach jakie poznajemy oraz po samej historii głównej bohaterki jesteśmy w stanie wynieść wiele rozwiązań z różnych sytuacji. Ta książka to trochę taki zbiór lekcji życiowych. Z jednej strony książka wciąga w taki sposób, że gdy się ją odkłada to ma się ponowną chęć sięgnięcia po nią. Ale też delikatnie męczy, bo nie ma takiego miejsca na "przerwę", cały czas się coś dzieje. Jednak przyjemnie się czyta i przeżywa te historie z bohaterką.