Rodion Raskolnikow siekierą morduje starą lichwiarkę i jej siostrę, Lizawietę. Wierzy, że ma prawo zabijać. Morderstwo jest dla niego sprawdzianem odwagi i determinacji.
ALE TAM, GDZIE JEST ZBRODNIA, MUSI BYĆ I KARA.
Siedmioro autorów bestsellerowych kryminałów mierzy się z tematem jednej z najsłynniejszych powieści Fiodora Dostojewskiego, Zbrodni i kary.
Zbiór zawiera
Adrian Bednarek – Wyjątkowy Max Czornyj – Monoman Marcel Moss – Nie mów do mnie „Szymek” Ewa Przydryga – Flauta Alicja Sinicka – Dom w środku lasu Marek Stelar – Człowiek znikąd Marcel Woźniak – Będziesz zawsze moją
Kto czytał "Zbrodnię i karę” Fiodora Dostojewskiego ten wie, że to wyjątkowa powieść o granice wolności człowieka, o jego prawie do buntu, czy wreszcie o naturze zła. Nie ma się zatem co dziwić, że stała się ona inspiracją do rozważań o istocie zbrodni, jak i o nieuchronności wiążącej się z nią kary. Właśnie ta tematyka przyświecała powstaniu pewnej kompilacji opowiadań polskich autorów kryminalnych, którzy w siedmiu odsłonach własnych parafraz „Zbrodni i kary” przedstawili współczesne spojrzenie na głoszone przez Raskolnikowa prawo do zabijania. To właśnie Rodion Raskolnikow mordujący siekierą starą lichwiarkę, stał się prototypem postaci wykreowanych w zbiorze, choć w uwspółcześnionych wersjach. Pytanie jednak pozostaje wciąż to samo: czy faktycznie człowiek ma moralne prawo do tego, by pobawić drugiego życia? Każdy z pisarzy, a mamy tu takie nazwiska jak Adrian Bednarek, Max Czornyj, Marcel Moss, Ewa Przydryga, Alicja Sinicka, Marek Stelar, Marcel Woźniak, podjął się trudnego zadania przekształcenia klasycznej powieści Fiodora Dostojewskiego w nowoczesne, intrygujące opowiadania kryminalne. Czy to im wyszło? W lepszy lub gorszy sposób tak, choć opowiadania są na różnym poziomie i jedne bardziej do mnie przemówiły, a inne mniej. Z pewnością dwie odsłony zasługują tu na uznanie – jak dla mnie to Marek Stelar i jego „Człowiek znikąd” i Marcel Woźniak „Będziesz zawsze moja”. To te dwa opowiadania urzekły mnie głęboką analizą psychologicznych elementów ukrytych w istocie zbrodni, w poszukiwaniu ludzkiej motywacji, to one oparły się na skonstruowaniu złożonych postaci, których postaw mogła sprawić, że czytelnik pochyli się nad zrozumieniem ich działania. Co do pozostałych, to nie do końca czułam, że udźwignęły one istotę tego dylematu tkwiącego w naturze zła. Całość do przeczytania, ale bez efektu wow, którego po takim zestawie autorów można byłoby się spodziewać.