Pewnego letniego dnia oddał swoją legitymację radcy prawnego i poprosił o wykreślenie z zawodu. Z eleganckimi butami, garniturami i krawatami spakowanymi w worki na śmieci stał się kimś prawdziwszym. Poczuł w sobie moc. Zdecydował się kupić bilet w jedną stronę, mimo że nie do końca znał odpowiedź na pytanie: jak to będzie?
Paweł Kunachowicz zmienił w swoim życiu (prawie) wszystko. Z miasta wyprowadził się na wieś, język polski zamienił na francuski, z prawnika stał się przewodnikiem wysokogórskim.
Każdy pragnie zmiany, niewielu wie, jak to zrobić. Odkładamy zmianę na później: gdy zarobimy wystarczająco dużo pieniędzy, rozwiążemy domowe problemy, poukładamy sprawy w firmie. To "później" często nie następuje nigdy.
• Jak znaleźć miejsce na marzenia? • Jak posprzątać stare, by możliwe stało się nowe ? • Jak nauczyć się odnajdywać swoje powołanie i talenty? • Jak nieustająco ustalać cele i priorytety i mówić: sprawdzam? • Jak zrealizować plany, zanim stracą termin ważności?
Zmiana to podróż, która się nie kończy. Pozwól sobie na przemianę tyle razy, ile potrzebujesz, aby być w pełni szczęśliwym i wolnym. Jeżeli nadal brakuje ci odwagi, przeczytaj tę książkę. To niezwykły zapis skomplikowanego procesu zmiany – osobisty, szczery i do głębi motywujący.
Jakie to nudne… mnóstwo wyświechtanych frazesów, jak się przeczytało jakieś dobre książki psychologiczne, to to na pewno zanudzi. Idź pobiegaj, żyj po swojemu itp. Strata czasu.
Spodziewałam się innej książki, liczyłam bardziej na coś w stylu autobiograficznej opowieści o zmianie swojego życia, a to jest bardziej poradnik, jak dokonać zmiany w swoim życiu - ja nie mam takiej potrzeby, więc raczej nie jestem w grupie docelowej odbiorców. Ale mimo to przeczytałam z ciekawością.
Chaotyczne, źle (jeśli w ogóle) zredagowane, gdzieś między esejem, tanim self-helpem, a autobiografią. Może pierwszej książki nie trzeba było wydawać, tylko od razu pisać kolejną?