Stojąc w bibliotece trochę się wahałem czy brać bo powiedzieć że nie jestem fanem to za mało - kojarzył mi się ze śpiewającym starszym panem, gdzieś pomiędzy Roda Stewarda a Michałem Bajorem. Tym bardziej że z bardzo młodych lat (swoich) pamiętam koncertowe wykonanie Let's dance w duecie z Tiną Turner. Nie mówię że to źle ale nie moje obecne klimaty.
Tymczasem zacząłem czytać i przepadłem. Fascynujące życie, świetna muzyka - w trakcie czytania słuchałem na bieżąco omawiane płyty (nie wszystkie mi podeszły ale kilka - jeszcze jak!).
Nabrałem wielkiego apetytu na przeczytanie pełnej biografii Paula Trynki która leży na półce od 2016. Co ciekawe kupiona całkowicie przypadkiem w jakiejś promocji likwidacyjnej księgarni - wszedłem bo na wystawie była biografia Iggiego Popa w jakiejś śmiesznej cenie. W środku pani spytała czy nie chcę dodatkowo Bowiego prawie za darmo więc wziąłem nie planując nigdy czytać. A tu niespodzianka... I co jeszcze ciekawsze, Iggy pojawił się w życiu Davida nie raz.
5🌟 dałabym więcej niż 5 fr piękna oprawa graficzna (artyści zmieniali się wraz z nowymi etapami życia bowiego!!!!) dla pięknej historii, która niezmiennie inspiruje i po prostu UWIELBIAM