Krótka forma to nie literatura homeopatyczna. Nasze „Ekstrakty” to najczystszy destylat fantastyki. Myślenie o nich zajmuje znacznie więcej czasu niż czytanie, dlatego czytaj rozważnie bądź skonsultuj się z autorem lub wydawcą, gdyż każdy tekst prawidłowo stosowany może grozić pobudzeniem wyobraźni.
Lista opowiadań: Lech Baczyński – Ylm Katarzyna Bielicka – Diamenty i węże, Te dni Anita Brzozowiec – Ciąg dalszy nastąpi Kamil Bury – Przedwieczny Natalia Ciejka – Części wymienne, Nibymatka Paweł Dybała – Homo poeticus, In Exelcis Marcin Estkowski – Niekorzystna Zamiana, Wyprzedzić Apokalipsę Bartłomiej Figiel – Pozory mylą Marcin Piotr Gawlik – Zagłada Ziemi Kamil Giedrys – Na sprzedaż Agata Gołąbek – Lekcja na przyszłość Daniel Hermanowicz – Fatum, Zażalenie Dominika Jaczkowska – Jak na morzu, tak i na ziemi
Marcin Janik – Na nową drogę, O cudownym skomplikowaniu magicznego potencjału energii aspektu celestialnego i interesujących konsekwencjach nierozważnych decyzji szkoleniowych, Zapis z przesłuchania ocalałego z pogromu tzw. Armii demonów, Najeźdźcy
Agnieszka W. Jankowska – Droga do domu, Marzenie Piotr Jaworski – Wyspa, Mama Henryk Jursz – Pan cieni Michał Klasa – Pragnienie bliskości Mirosław Kluczka – Jak nie zostaliśmy bogami Aleksandra Knap – Dom, Bestia Marek Kolender – Miłość po grób Dominik Kot – Przejaw skrajnej agresji, Pantofel intergalaktyczny Filip Artur Kowalski – Przypadek, Niespodzianka Hanna Lejer – Hey now Karol Ligecki – Profesor Koniecpolski i wehikuł czasu Zofia Lorek – Jak oślepłem Monika Łaba-Kaźmierczak – W pułapce Marcin Łukasiewicz – Instrument Zofia Malinowska – Konik Jacek Małas – Przesilenie Krzysztof Marciński – Pościg, Zbiory, Targ, Altruizm Kornel Mikołajczyk – Ślepy traf, Na swoje niepodobieństwo
Sonia Milik – „Magia-mona” już jutro w twoim kramie! Agnieszka Mohylowska – Nowy świat, Karma, Ostatnie pożegnanie, Druga połówka, Współlokator
Krzysztof Niedzielski – Nawiedzony zamek Piotr Niedźwiedź – Ewentualne powikłania Paweł Nosek – Gwiazda bezrobocia Maciej Oleszek – Początek Gabriela Olszowy – Smok niewawelski, Przyjaciółka Joanna Pastuszka-Roczek – Mordercza gra, Konkurencja Jacek Pelczar – Dobry pies!, Dobranoc, Dobra rada Adam Raglan – Apokalipsa, Spadek Michał Rybiński – Pętla, Królewska gra Anna Samek – Krew z krwi, Droga do domu Małgorzata Sanchez – Skrzydlaty Wąż Michał Sobociński – Eksperyment Ewa Spocińska – Przeczekalnia Agnieszka Szmatoła – Skrzydła Michał Tomczyk – Niebóg, Raport Agata Trzaskawka – Ugryź mnie, Nie prowokuj moli Michał Walczewski – Cierń w koronie, …i nie próbujcie tu wracać! Agnieszka Wnuk – Pracownik roku, Części całości Daniel Wojnarowicz – Apetyt Karol Ziółkiewicz – Poświęcenie
Ewa Zwolińska – Bogini z Aleppo, Test na człowieczeństwo, Wirus milości, Hasło, Mr. Ted, story z r. 2811-12 w 3 zd. wierszem [wersja rozszerzona]
Julia Żmudka – Ogłoszenia drobne, Warunek konieczny
Ciekawa forma z elementami copywrightu. Jak się sprzedać w 300 znakach? I to pewnie nie raz. Jednak mamy dużo autorów i te teksty są nierówne. Widać że wiele z nich to amatorzy. Pewnie nic lepszego bym sam nie napisał.
Mimo tego wśród nich można znaleźć coś lekkiego, przewrotnego, horrorowego, a nawet z czarnym humorem. Jeśli coś mi się nie podobało to raczej to kwestia gustu i niezrozumienia, niż naprawdę złej jakości. Jakkolwiek taką jakość oceniać.
Nie wiem, jak wyglądał proces redakcyjny, ale ewidentnie widać, że Ci o lepszym piórze przepchnęli więcej swoich tekstów (jeśli ktoś chce może zacząć tam dla zachęty). Nawet przedmowa przewrotnie też spełnia zasadę 300 znaków. Strach się bać, bo to wyżej ewidentnie nie mieści się w limicie lub 3 zdaniach. Więc lepiej czytać już to krótkie i przekonać się samemu.
Dobrze kurde, że te antologie są darmowe. Nie mam pojęcia jaki był zamysł tego zbioru, ale im dalej czytam tym bardziej mnie to dziwi. Czytałem w życiu wiele rzeczy, zbiorów opowiadań krótszych i dłuższych, mini powieści, prozy bez konstrukcji, którą można czytać nawet od końca, ale tego zamysłu nie rozumiem. Do trzystu znaków jak pisze redaktor, dwa smsy po przeczytaniu całości nawet nie wiem co napisać. W tym formacie nawet nie można ocenić stylu autora, gdzie zwykle zbiory opowiadań pozwalają znaleźć prawdziwe perełki. Mam dwie części Ekstraktów, ale nie wiem sam czy jest sens sięgać po drugą. Niby ma to tylko 70 stron, ale czasu zmarnowanego nikt nie odda. Mam nadzieję że Fantazmaty są jednak dłuższe i trafi się tam coś ciekawego.
Naprawdę spoko, trochę lepszych trochę słabszych, ale widać że każdy autor bądź autorka trochę zabawy z tego mieli, a i czytelnika mogli czasem zaskoczyć