Isabelle Rodriguez, córka mafiosa, została wychowana w mrocznym świecie, gdzie króluje okrucieństwo, śmierć i nieustająca walka o władzę. Gdy jej ambitny ojciec postanawia poszerzyć wpływy o Nowy Jork, powierza jej tajną misję. Kobieta musi przeniknąć do miejscowego kartelu narkotykowego i odkryć tożsamość niebezpiecznego bossa nowojorskiej mafii.
Wcielając się w rolę studentki, Isabelle zaczyna działać pod przykrywką. Podczas rozpracowywania sieci dilerów trafia do klubu Rising Sun, gdzie poznaje tajemniczego Alessandra Salvatore. Ich spotkanie rozpoczyna niebezpieczną grę, w której wszystko jest dozwolone, a stawką staje się nie tylko życie, lecz także serce kobiety.
Kiedy kolejne intrygi wychodzą na jaw, granice między miłością a zdradą, lojalnością a ambicją zaczynają się zacierać. Isabelle musi odsunąć niepokojącą fascynację Alessandrem na bok i odkryć jego prawdziwą tożsamość, zanim on dowie się, że tak naprawdę to ona jest jego największym wrogiem.
nie wiem co powiedzieć to była najlepsza książka mafijna jaka czytałam, dawno się w żadna historie aż tak nie wciągnęłam. kocham główna bohaterkę i mimo iż liczyłam na teoche inne zakończenie to i tak 5/5!!
Nareszcie książka z wątkiem mafijnym która w 90% faktycznie opiera się na tym temacie a wątek romantyczny stanowi małą resztkę cały czas siedziałam z szokiem na twarzy bo to była chyba najbardziej nieprzewidywalna książka jaką przeczytałam w swoim życiu zakochałam się i nie wiem jak wytrzymam do czasu wydania drugiej części
DLACZEGO NIKT MI NIE POWIEDZIAŁ WCZEŚNIEJ ŻE TA KSIĄŻKA JEST TAK DOBRA. Jedna z najlepszych mafijnych książek jakie kiedykolwiek czytałam. Nie mogłam się oderwać i cały czas byłam w nią wciągnięta. Główna bohaterka jest zarąbistą jej odzywki oraz czyny dosłownie ikona. Wątek romantyczny gorący i bolący. Zwroty akcji w każdym rozdziale dosłownie mozg rozwalony! Nie mogę się doczekać kolejnego tomu i muszę się za niego zabrać od razu!
Ogólnie to cała ta historia była mega wciągająca i trzymała cały czas w napięciu ale takiego zakończenia się nie spodziewałam... Totalnie głupie nienawidzę go -∞/10
Totlanie zapomniałam o ostaniu tej dylogii, więc po długim czasie w końcu się za nią zabrałam. Ogólnie to super mi się to czytało i dobrze się bawiłam, ale nie jest idealnie. Poznanie się Alessandra i Isabelli było dziwne w chuj XD dodatkowo wkurzyło mnie, ze laska, która miałam za taką mega ogarniętą totlanie nie domyśla się, że on jest w tej mafii. Ale to można wybaczyć. Potem było super! Muszę przyznać, że nawet plot twist był świetny, bo absolutnie bym nie pomyślała o czymś takim. Jednak zakończenie zjebało trochę. Strasznie szybkie i dla mnie nie logiczne. No jak to się niby udało i to tak szybko wszytsko poszło. No bez sensu było to wszystko. Lepiej by było to jakoś bardziej rozpisać, a nie tak na chama kończyć wszystko, żeby zakończyć książkę. Trochę nie pasuje mi przeskok czasu jaki widziałam, że się pojawia między 1 a 2 Tomem, ale na pewno będę go czytać i liczę, że tak samo się w niego wciągnę, ale fajnie by było jakby był troszkę lepiej napisany.
4,5 ⭐ Skończyłam i nie mogę się pozbierać. Dużo zwrotów akcji i masa emocji, płakałam, śmiałam się. Dopiero pod koniec dowiedziałam się, że książka była pisana na wattpadzie i ciężko mi w to uwierzyć.
Nie, nie ja się nie zgadzam na takie zakończenie😥. Ale coś mi też tutaj nie pasuje 😐. Nie spodziewałam się że ta książka tak zawładnie moim sercem ❤️. Alessandro ❤️❤️❤️💓
takie zwrotu akcji były, że nie wytrzymam, a koniec jeszcze bardziej nie spodziewany, ale uważam, że najlepsza książka Weroniki 🫶 idę czytać druga część
beznadziejna końcówka zepsuła mi wszystkie wrażenia z książki. tak infantylnie to zostało przedstawione, zero spójności i brak konsekwencji akcji. wszystko dzieje się do bólu mechanicznie, sztucznie. szkoda - fajnie się zapowiadało
ta książka to moje ogromne zaskoczenie miesiąc temu narzekałam na fsny i byłam pewna, że z tą pozycją będzie podobnie, a okazało się, że totalnie przepadłam i bardzo mi się podobała🫠 czy była momentami naciągana i nieprawdopodobna??? tak czy bohaterka zachowywała się czasem głupio??? tak ale wiecie w ogóle mi to nie przeszkadzało byłam tak bardzo zaangażowana w fabułę, że niewiadomo kiedy przeczytałam ostatni rozdział, a gdy odkładałam tę książkę i tak ciągle była w mojej głowie
moim zdaniem fsny nie dorównuje tej książce, a to ciekawe, bo dylogia „pod przykrywką” jest przecież debiutem
tutaj wszystko jest o wiele lepiej wykreowane i przemyślane i w zasadzie gdybym nie wiedziała, że jest to książka Weroniki Ancerowicz, nigdy bym się tego nie domyśliła
mega super, a teraz zaczynam drugi tom (błagam nie rozczaruj mnie skoro już tak chwale bahaha)
Czy była dobra? Tak Czy była brutalna? Tak Czy jest to wybitne dzieło literatury, bez wad? Absolutnie nie, ale nie obchodzi mnie to. Nie miałam żadnych oczekiwań co do tej książki, ŻADNYCH a pochłonęła mnie niesamowcie. Myślałam, że to będzie słodki romans w mafijnym świecie, w którym główni bohaterowie zaczną się buntować i okazywać swoją miłość, a kompletnie tak nie było. Książka naprawdę wyróżnia się brutalnością, a przede wszystkim nieutartymi schematami, na które ostatnio tak często narzekam (dosłownie czuję się jakbym ciągle czytałam to samo, a ta książka była miłą odskocznią). Zdecydowanie polecam, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że jest to historia trochę specifyczna i nie spodoba się każdemu.