“Ukryty na widoku” to historia agenta FBI, który przez ponad dwie dekady był szpiegiem sowieckim a później rosyjskim. Autorka na podstawie dostępnej dokumentacji, rozmów z osobami zaangażowanymi w śledztwo, jego bliskimi i współpracownikami odtwarza proces zaangażowania się w działalność szpiegowską, opisuje krok po kroku śledztwo zmierzające do jego wykrycia. Nie oszczędza również tych, którzy powinni zapewniać ochronę kontrwywiadowczą, wskazując tzw. “smużki dymu”, które były ignorowane, mylnie interpretowane.
Książka rzuca światło na wiele różnorodnych aspektów tej historii: od predyspozycji wynikających z opresyjnego wychowania przez ojca; zamierzone lub nie kierowanie swoim życiem tak, by stać się szpiegiem (wybór studiów, małżeństwo); wpływ Opus Dei, do którego należał na postrzeganie świata, a także nieustanne podkreślanie katolickiego, konserwatywnego światopoglądu, za pośrednictwem, którego tłumaczone były różne jego “dziwadztwa”; kończąc na kulturze pracy w służbach, która daleko odbiega od oczekiwanych założeń. Hanssen wykorzystuje każde niedociągnięcie, nieprzestrzeganie procedur, towarzyskie zależności, by osiągnąć zamierzony cel, a służby śledcze nie stosując tajemnicy służbowej, opierając się na nieformalnych zależnościach prowadzą śledztwo na manowce, oskarżając niewinnych ludzi, ignorując z góry pewne hipotezy. Czasem można odnieść wrażenie, że większym problemem jest biurokratyzacja, kultura pracy a nie szpieg.
Autorka, była prokuratorka i córka agenta FBI, w ciekawy sposób opowiada tą historię, dokumentując nie tylko szpiegowskie działania, ale pokazując je z różnych perspektyw, pogłębiając psychologię postaci i pokazując bezwład jaki panuje przez dekady w służbach.
Interesująca książka non fiction, którą miejscami czyta się jak powieść szpiegowską.