Choć burza już minęła, na Oliwię i jej bliskich jak grom z jasnego nieba spadła jeszcze jedna wiadomość. I to tak zaskakująca, że trudno opracować jakikolwiek plan. Oliwia jednak jest już doskonale zahartowana i wie, że nikt nie zadba o nią tak, jak zrobi to ona sama. Całe szczęście, że ma obok siebie Marlenę...
...która urodziła się chyba pod nieszczęśliwą gwiazdą, bo nadal nie może zaznać spokoju. Demony ostatnich miesięcy wciąż ją nawiedzają i nawet jej prywatny Ghost Rider o imieniu Borys nie ma wystarczająco sił do walki z nimi. Do tego jeszcze kłopoty w firmie... Ileż może znieść jedna krucha istota, która przecież nie tak dawno temu była jeszcze po drugiej stronie?
Co robić, kiedy okazuje się, że najbardziej krzywdzą nasi najbliżsi? Komu można jeszcze zaufać? Kogo chwycić za dłoń, żeby pójść z nim w stronę zachodzącego słońca? Pamiętajmy jednak, że to historia o przyjaźni silniejszej niż wszystko inne. Silniejszej nawet niż śmierć.