Przeczytałam ją dziś w pociągu. To moja pierwsza przygoda z twórczością autora i nie skłamię jeśli powiem, że natychmiast stał się jednym z moich ulubionych polskich pisarzy. Dlaczego? A no dlatego, że potrafi oddać głęboką filozoficzną myśl w prostych słowach, które trafią nawet do najtwardszych kwadratowych głów, a przynajmniej taką mam nadzieję.
Czasem myślę sobie, że gdyby ludzie czytali książki - takie książki zamiast krwawych thrillerów czy opowieści o seryjnych mordercach świat byłby piękniejszy, a społeczeństwo milsze, bardziej wyrozumiałe. Bonowicz daje nam tu rozgrzeszenie dla spraw, których może się wstydzimy, może potajemnie je ukrywamy przed światem i przed sobą. Pokazuje, że warto strzec swoich granic intelektualnych i intymności, daje pole do przemyśleń na temat otaczającego świata.
Zachwyciłam się tą książka, trudno to ukryć, przyniosła ze sobą wiosnę, może dlatego. Polecam