W wolnej Polsce dla Kaszubów walka o tożsamość się nie kończy – teraz to nie Niemcy patrzą na nich złym wzrokiem, a Polacy, którzy nie wiedzą, czego się po nich spodziewać. Piotr mieszka w Wolnym Mieście Gdańsku, ale to miejsce z roku na rok staje się coraz bardziej proniemieckie i antypolskie. Czy młody poeta Walerian pomoże mu się odnaleźć w nowej, trudnej rzeczywistości? Związek Eryki i Antona kwitnie, jednak czy przetrwa, gdy z niewoli niespodziewanie powróci mąż Eryki? Monika z synkiem próbują się zadomowić na Śląsku, a Anna staje przed trudnym wyborem – Marcus chce wyjechać z rodziną do Niemiec. Tymczasem lata mijają i rosną kolejne pokolenia Stoltmanów. Niełatwo będzie im odnaleźć szczęście w świecie, w którym coraz głębiej korzenie zapuszcza hitlerowska trucizna...
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki i trzecie z #sagakaszubska. Książka "Krew" jest trzecim tomem owej sagi i zarazem kontynuacją powieści "Sztorm" oraz "Zemsta". Książki te należy czytać w odpowiedniej kolejności żeby zrozumieć wszelkie zależności oraz ciąg przyczynowo - skutkowy wszystkich wydarzeń. Daria pierwszy tom zakończyła w taki sposób, że moje serce dosłownie na chwilę stanęło i jak na szpilkach wyczekiwałam dalszych losów bohaterów. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze, co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Świetnie, że są tłumaczenia kaszubskich słów, zwrotów, które niesamowicie ubarwiają tą powieść. Fabuła została w niesamowicie interesujący sposób nakreślona, przemyślana, dopracowana i bardzo dobrze poprowadzona. Bohaterowie natomiast zostali genialnie i bardzo autentycznie wykreowani, dodatkowo są różnorodni, borykają się z różnymi problemami, mają swoje wady i zalety, tak jak my popełniają błędy, postępują pod wpływem emocji, a co za tym idzie, nawet mimo dzielących nas lat i okoliczności, śmiało możemy się z nimi utożsamić w wielu kwestiach, podzielając podobne bolączki i dylematy moralne. Ponownie razem z rodzinom Stoltmanów przeniosłam się na Kaszuby. Autorka w niesamowicie plastyczny oraz pobudzający wyobraźnię sposób nakreśliła to co działo się w tamtym okresie na ziemiach kaszubskich oraz z czym musieli się zmagać mieszkańcy tamtego obszaru. Mogłam przenieść się również na chwilę na Śląsk oraz do Wolnego Miasta Gdańsk. Z dużym zaangażowaniem śledziłam to co działo się w życiu bohaterów oraz jak wszystkie toczące się wokół nich wydarzenia wpływają na relację rodzeństwa, ich rodzin oraz pobliskich mieszkańców. Autorka w niesamowity sposób kreśli portrety psychologiczne wszystkich postaci. Tak naprawdę ciężko było przewidzieć jak potoczą się ich losy oraz jakie konsekwencje będę miały ich niektóre decyzję. W życiu każdego z rodzeństwa zachodzą spore zmiany, rodzą się kolejne pokolenia. Muszę przyznać, że ta historia wywoływała we mnie lawinę skrajnych emocji i wzruszeń. Kibicowałam każdemu z nich i wielokrotnie miałam ochotę wejść do tej książki żeby przytulić oraz wesprzeć bohaterów zapewniając, że od teraz już wszystko będzie dobrze. Dawno tak mocno nie zżyłam się z bohaterami jak w przypadku Stoltmanów. Daria poraz kolejny zaserwowała naprawdę genialne i niespodziewane plot twisty, no i zakończenie, które sprawiło, że moje serca na chwilę zgubiło rytm! Nie mogę się już doczekać poznania dalszych losów bohaterów! Na szczęście czwarty tom - "Walka" już niebawem! Polecam!
Kolejna część Sagi kaszubskiej, która mnie oczarowała. Za kolejne części zabieram się powoli, dawkując sobie spotkania z opowieściami o dumnym narodzie Kaszubów. "Krew" zaczyna się w miejscu, gdzie "Zemsta" się kończy. Na Kaszubach wrze po przyłączeniu ich ziem do Polski, gdyż nie przynosi ono oczekiwanych rezultatów. Nastrojów nie zmienia również fakt powstania własnego kościoła, o który tak zabiegali mieszkańcy Pomieczyna. A wszystko przez fakt, iż pomimo przynależności do Polski, Kaszubi nadal czują się jako obywatele gorszej kategorii. Klemens Bach, syn najlepszego przyjaciela Bernarda, na łożu śmierci wyznaje Pelagii, że to on zamordował jej ukochanego męża. Rodzina Anny po przyłączeniu do Polski musi opuścić Kaszuby, gdyż jej mąż traci pracę i ma poczucie, że jest nie mile widziany przez sąsiadów na ziemii polskiej. Sytuację komplikuje też fakt, że nie zna on języka polskiego. Anna z bólem serca, ale godzi się na opuszczenie rodzinnych stron wraz z mężem i dziećmi. Anton opuszcza więzienie, nie zdając sobie sprawy za czyim podszeptem został wypuszczony na wolność. Swoje pierwsze kroki na wolności kieruje do Eryki. Ich romans trwa w najlepsze ale czy ma szansę na szczęśliwe zakończenie? Piotr w Wolnym Mieście Gdańsku, który coraz bardziej jest niemiecki, jest postrzegany jako nieprzyjaciel z uwagi na pochodzenie polsko-kaszubskie, o czym przekonuje się nie raz bardzo boleśnie. Nie pomaga mu fakt bycia mężem Niemki. Monika nadal przebywa na Śląsku, gdzie jest świadkiem powstań śląskich. Niestety Monika nie uczy się na swoich błędach i po raz kolejny zakochuje się w lekkoduchu, dla którego wyprowadza się od Jyndrysa wraz z synem, odrzucając tym samym ofiarowane serce ślązaka. Brunon traci bezpowrotnie szansę na ożenek z Norą, która opacznie rozumie pojawienie się Ceski (byłej narzeczonej Janka) w domu Stoltlmanów z prośbą o pomoc. Jak wiemy z historii wolność Polski nie trwała długo, stąd też na kartach tej części sagi powoli rozlewa się hitlerowska idea, przedostają się pogłoski o mobilizacji wojsk niemieckich i nadciągającej kolejnej wojnie. Ja na pewno sięgnę po kolejną część sagi, bo autorka swoją opowieścią o dumnym narodzie Kaszubskim wciąga czytelnika coraz bardziej z każdą kolejną częścią. Polecam