Ania pracuje w Warszawie w internetowym serwisie plotkarskim. Dawniej marzyła o pracy dziennikarki śledczej, ale zrezygnowała, gdy jej mentorka została zamordowana przez gangsterów.
Podczas robienia zdjęć na gali dla sportowców przypadkiem podsłuchuje rozmowę znanej aktorki z tajemniczą kobietą. Obie wydają się zdenerwowane. Ich wspólnej znajomej przydarzyło się coś złego.
Ania wyczuwa, że celebrytka ukrywa mroczny sekret, i postanawia go odkryć za wszelką cenę. Jest przekonana, że musi działać sama, dopóki nie odbiera telefonu od charyzmatycznego podkomisarza Konrada Lisa. Nie przypuszcza, że ślady poprowadzą ją w miejsce, o którym wolałaby zapomnieć.
Solidny debiut kryminalny. Marta Ryczko nieprzerwanie manipuluje wyobraźnią czytelnika, zmyślnie podsuwa możliwe tropy, ewidentnie chce utrzymać myśli w stanie zamierzonej niepewności. Szantażystka to powieść zagnieżdżona w elastycznym motywie zaginięcia, w ofensywnej i niezaprzeczalnie dociekliwej kobiecości, w niesionej presją potrzebie konfrontacji z własnymi słabościami, także w brudach przemycanej szeptem przeszłości i enigmatycznej otchłani medialnego środowiska, wreszcie w boleśnie wrzynającej się stracie. Wyczuwa się tu fetor nieprzypadkowej zbrodni, wyczuwa się też niepotrzebne przeciągnięcia fabularne, z pewnością jednak wyczuwa się woń angażującej intrygi.
"pociag byl zly, tory byly zle, i wszystko bylo zle" czy jak to tam lecialo ;-)
zmeczylem to, bo nigdy nie porzucam zaczetych ksiazek, ale naprawde co sie wynudzilem to moje
historia jest trywialna, plytka, sledztwo rutynowe i nudne, zadnych zwrotow akcji, do tego pelno dziur w scenariuszu oraz scen w stylu "na miejscu pojawil sie tez..."
praktycznie to mozna by to napisac jeszcze krocej: - ktos zaginal - ktos sie odnalazl - koniec
jakies przeblyski w kilku rozdzialach, w drugiej czesci, ale nie polecam!
Czytujecie portale plotkarskie ? Jakie macie zdanie na ich temat ?
📚RECENZJA📚
Po zagadkowym zniknięciu Izaury Chmielewskiej- synowej byłego posła sejmiku wojewódzkiego Kazimierza Chmielewskiego, podkomisarz Konrad Lis rozpoczyna intensywne śledztwo. Fakt spowinowacenia zaginionej ze znanym politykiem, z rozkazu komendanta, nadaje sprawie rangę najwyższego priorytetu. Policjant rozpoczyna śledztwo, które okazuje się być bardziej zawiłym, niż mogłoby się wydawać. Anna Kaczmarek, to młoda i ambitna dziennikarka, która przez tragedię, rezygnuje z dziennikarstwa śledczego, na rzecz pracy w portalu plotkarskim looknij.pl. Niefortunnym zbiegiem okoliczności, dziewczyna podsłuchuje rozmowę znanej aktorki, która staje się ofiarą agitacji. A z treści tej rozmowy, wynika że ukrywa straszliwy sekret. Dziennikarka zostaje zmuszona do rozwikłania zagadki, która doprowadza ją do miejsca z jej przeszłości o którym nie chce pamiętać. Czy te dwie sprawy w jakiś sposób są ze sobą powiązane ? Czy możliwe, że zaginiona kobieta z małego miasteczka, ma związek ze światem warszawskich celebrytów?
"Szantażystka" jest historią wielowymiarową i zdecydowanie wartą uwagi. Mamy tu bowiem, małomiasteczkowy klimat z pełną zakłamania grą pozorów, przesyconą fałszywą moralnością - kontrastujący z życiem warszawskich celebrytów "od kuchni". Porusza wiele problemów dnia codziennego z którymi przychodzi się mierzyć, nie tylko "zwykłym" ludziom. Problematyka dorastania w rodzinie z problemem alkoholowym, życie z osobą chorą psychicznie, niszczące działanie bolesnych tajemnic z przeszłości w konfrontacji z życiem "na świeczniku". Bogata w niedopowiedzenia i tajemnice z rewelacyjną podbudową psychologiczną, książka zdecydowanie zasługuje na uwagę.
"Szantażystka", to debiut literacki Pani Marty Ryczko. Uważam, że bardzo udany. Ciekawy pomysł na fabułę, poruszana problematyka i zaskakujące zakończenie, nadają jej swoistej wyjątkowości, co powoduje, że czekam na kolejne powieści spod pióra autorki :)
Przypadkowo usłyszana rozmowa popycha Anie do podjęcia śledztwa. Działając na własną rękę próbuje dowiedzieć się co przydarzyło się tej tajemniczej kobiecie, o której była mowa w podsłyszanej rozmowie. Nie przypuszcza, że ślady poprowadzą ją w miejsce, o którym wolałaby zapomnieć.
Przyznam, że ta historia wciągnęła mnie na długie godziny i nie mogłam się oderwać dopóki nie dowiedziałam się o co tu tak naprawdę chodzi. Przez całą akcję prowadzi nas , jednak ona sama za dużo nie wie i dopiero podążając za nią krok po kroku możemy poznawać kolejne fakty, które doprowadzą nas do punktu kulminacyjnego. Za nic w świecie nie mogłam rozgryźć tej zagadki. Autorka przedstawia nam wiele retrospekcji i małych poszlak, zapewniając, że prawdziwa bomba czeka na końcu tej drogi. Dlatego nie sposób odłożyć jej na bok, dopóki nie pozna się prawdy.
Doskonale rozbudowana fabuła, która wciąga czytelnika na długie godziny, wyraziści bohaterowie i akcja, która z każdą stroną coraz bardziej zaskakuje, to nic innego jak przepis na udany kryminał. Możecie być pewni, że każdy z bohaterów pojawiający się na kartach tej powieści odgrywa ważną rolę i jest tam z konkretnego powodu, każdy z nich przyczynia się do rozwoju wydarzeń. Uwielbiam kiedy wszystkie wątki układają się w jedną całość, kiedy każdy bohater odgrywa swoją rolę. A cała historia nabiera wyrazistości. Nie brakuje jej mylnych tropów, autorka wodzi czytelnika za nos.
Zapewniam, że "Szantażystka" wciągnie was na długie godziny i zapewni trochę niepokoju. Jednak ciekawość nie pozwoli wam odłożyć jej na bok. Także, jeśli lubicie takie historie z dreszczykiem niepokoju, to z pewnością zainteresuje was ten tytuł. Zakończenie zagadki jest logiczne i spójne z całością, jednak zabrakło trochę dynamicznej akcji. Mimo wszystko dobrze się jej słuchało i mogę z czystym sumieniem wam ją polecić.
RECENZJA 😊 TYTUŁ: Szantażystka AUTORKA: Marta Ryczko WYDAWNICTWO: Mando LICZBA STRON: 376 DATA PREMIERY: 07.02.2024 r. OCENA: ⭐️⭐️⭐️⭐️/5 WSPÓŁPRACA: @wydawnictwomando
Lubię czytać różne gatunki, także kryminały, dlatego gdy przeczytałam opis debiutanckiej powieści Marty Ryczko, byłam zaintrygowana.
Anna Kaczmarek jest dziennikarką dla jednego z warszawskich portali. Podczas fotografowania na gali dla sportowców, podsłuchuje rozmowę dwóch kobiet, które najwidoczniej mają coś do ukrycia. Tymczasem w podkrakowskiej wsi Myłów dochodzi do zaginięcia kobiety. Izaura Chmielewska wychodzi z domu i nie wraca. W poszukiwania zaangażowany jest między innymi podkomisarz Konrad Lis. Sprawa od początku wydaje się dziwna i niecodzienna. W dodatku kobiety, których rozmowę posłuchała Anna, są koleżankami Izaury i pochodzą z jednej wsi, Kózki. Wkrótce ciało Izaury zostaje odnalezione w Zalewie Myłowskim, a Anna prowadzi własne śledztwo.
Od początku czuć małomiasteczkowy, duszny od sekretów klimat. Każdy z bohaterów ma swoją przeszłość, która wpływa na teraźniejszość. Konrad i Anna łączą siły by dojść do mordercy Izaury. Kto jest winny? Kto skrywa mroczne sekrety?
Autorka prowadzi akcję powoli, a jednocześnie angażująco. Nie ma tu nie wiadomo jakich zwrotów akcji czy krwawych opisów, a mimo to fabuła wciąga od początku. To naprawdę udany debiut literacki. Polecam i czekam na kolejne książki Marty Ryczko.
„Szantażystka” to naprawdę ciekawy debiut i szczerze mówiąc, nie wiedziałabym, że to pierwsza książka autorki gdyby nie zaznaczono tego na oprawie. Ta książka na początku przyciągnęła mnie okładką. Jest fenomenalna. Hipnotyzująca, a równocześnie mroczna, głęboka i taka, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Gdy zaczęłam czytać, szybko się okazało, że również historia stworzona przez panią Martę Ryczko taka jest. Jeżeli zastanawiacie się czy warto przeczytać tę pozycję, uważam że będzie to dla Was trafiony wybór jeżeli lubicie thrillery i kryminały. Pisarka potrafi namieszać. Jest bardzo dużo wątków i bohaterów, problemów na które warto spojrzeć i interakcji, które sprawiają, że możemy się nad nimi pochylić. Depresja, trudne relacje rodzinne, świat polityków i mediów, a także szantaż. Główna bohaterka bawi się w śledztwo, do tego policjanci mają swoje własne, a my podążamy za nimi wszystkimi z jakimiś swoimi obawami i przeczuciami. Po raz kolejny poznajemy świat mediów, kamer i dobrej miny do złej gry. To rozrywka pierwszej klasy i ja bawiłam się świetnie. Były tajemnice i trudne powroty do przeszłości, mroczne sekrety i brudne zagadki, a do tego złowieszczy i ciężko opadający klimat. Lekkie pióro autorki tylko dodaje kolejne zalety, po części obnaża to co drzemie gdzieś głęboko w człowieku. 8⭐️.
Młoda dziennikarka na jednej z imprez podsłuchuje znaną aktorkę. Orientuje się, że kobieta ma jakąś dużą tajemnicę. Dziewczyna za wszelką cenę chce ją odkryć. Nie ma jednak pojęcia, jak głęboko i daleko zaprowadzą ją tropy i jakże niebezpieczna będzie to przygoda.
„Szantażystka” to kryminalny debiut, autorstwa Marty Ryczko, który zabiera nas w niebezpieczny świat show-biznesu, dziennikarstwa, przestępczości i rodzinnych sekretów. Dziennikarka Ania z serwisu plotkarskiego oraz podkomisarz Konrad Lis prowadzą równolegle śledztwa w sprawie zaginięcia, morderstwa i tajemniczego dzieciństwa. Odkrywając różne fakty, tropy i wątki, podążają za nimi w odmienne kierunki. Dopiero gdy dochodzi między nimi do wymiany zebranych informacji, okazuję się jakie naprawdę kierują nimi motywy.
Autorka w swojej książce poruszyła ważne tematy społeczne, takie jak wykorzystywanie, manipulacja czy tytułowy szantaż. Styl pisania Marty Ryczko ma duży potencjał. Jest płynny, lekki i wciągający choć momentami brakowało mi trochę kryminalnego klimatu. Bohaterowi są dobrze wykreowani i wiarygodni, a ich odkrycia podczas śledztwa sprawiają, że chce się dowiedzieć, co będzie dalej. Lektura książki jest szybka i przyjemna, a finał odkrywa przed nami ukrytą prawdę, ukazując tym samym drugie dno tej historii.
„Szantażystka” to książka, która pomimo małych niedociągnięć, jest udanym debiutem, który ma wiele do zaoferowania i po który warto sięgnąć. Spędziłam z nim miłe popołudnie i z chęcią przeczytam kolejne książki tej Autorki. Czytałam w formie audiobooka i lektor jest świetny 🎧.
Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od @wydawnictwomando (współpraca reklamowa)🩷.
"Szantażystka" to kolejny przeczytany przeze mnie debiut w tym roku. Książka przyciągnęła moją uwagę już samą okładką. Jest hipnotyzująca, ma w sobie coś mrocznego. Okazało sie, że okładka idealnie odzwierciedla wnętrze książki. Autorka zabiera nas w świat show biznesu. Świat, który jak się okazuje był pełen tajemnic, kłamstwa i intryg. Historia od samego początku jest dynamiczna i nie zwalnia nawet na chwilę. Poznajemy kulisy sławy, a także to jak funkcjonują portale plotkarskie. Mamy tutaj do czynienia z bardzo zagadkowym zaginięciem kobiety. Narracja prowadzona jest równolegle przez dwie osoby. Przez dziennikarkę i policjanta. Oboje próbują rozwikłać sprawę uderzając z innych stron. W moim odczuciu dodaje to książce głębi. Zniknięcie Izaury wywołało łańcuch zdarzeń i odkrycie mrocznych sekretów. Niczym efekt domina. Akcja jest skomplikowana i intrygująca i trzyma czytelnika w niepewności. Lekkie pióro autorki, sprawia że książkę czyta się z przyjemnością. A zawiłość fabuły i podrzucanie mylnych tropów sprawia, że ciężko odłożyć książkę nie zaspakajając swojej ciekawości do końca. Debiut uważam, za udany! Widzę tu ogromny potencjał i jestem przekonana, że sięgnę po kolejne książki autorki.