Wren Collins czuje ogromne podekscytowanie. Po raz pierwszy spotka swoją siostrę bliźniaczkę. Kobiety zostały rozdzielone jako niemowlęta i nigdy nie miały okazji się poznać. Jednak ekscytacja Wren szybko mija, kiedy orientuje się, że siostra miała dodatkowe motywy związane ze spotkaniem.
Alyssa proponuje Wren, aby ją udawała i w ten sposób pomogła nakłonić jej męża Brama Larsena do rozwodu. Oferuje jej przy tym sporą sumę pieniędzy, co sprawia, że po chwili wahania kobieta ostatecznie się zgadza.
Wren wyjeżdża na Alaskę, gdzie poznaje męża siostry. Kobieta szybko zaczyna rozumieć, że mężczyzna nie jest taki, jak przedstawiała go bliźniaczka. Co gorsza, po jakimś czasie przestaje być jej obojętny, a gra, na którą się zgodziła, zaczyna się komplikować.
3,75 ⭐️ Podobał mi się, początkowo nie mogłam się wkręcić, ale teraz to już muszę zabrać się za kolejny tom. Taka niezobowiązująca, momentami śmieszna, lekka. Chciałabym się dowiedzieć więcej o Bramie Larsenie, bo póki co nie wiem o nim nic.
właściwie mało słyszałam o tej książce i zbyt wiele od niej nie oczekiwałam. w sumie to zaskoczyłam sie pozytywnie, niekiedy były momenty gdzie sie dłużyła i miałam w duchu myśli za ile cos sie zmieni? no i zmieniło.. te zakończenie powiedziało CHCE DRUGI TOM NA TERAZ. no halo jak można tak zakończyć historie bez wydania 2 tomu😔
Przez pierwszą połowę bawiłam się całkiem nieźle. Luźny, niezobowiązujący romans z paroma zabawnymi sytuacjami. Nic, co zostałoby przy mnie na dłużej, ale też nie było czymś złym. Co do drugiej części, było już nieco gorzej. Trochę przeciągane, nic nowego się nie działo. Poznanie prawdy przez Brama mogło mieć miejsce dużo, dużo później, a nie w jakichś 30% książki. Zakończenie nie należy do moich ulubionych typów, ale kiedy wyjdzie druga część zapewne po nią sięgnę, chociaż nie sądzę, by mogła czymś mnie zaskoczyć
Było okej, jednak nie ma zachwytu Czytało się bardzo przyjemnie i już od samego początku byłam wciagnięta i zaangażowana Pod koniec zaczęło się robić trochę monotonnie, a zakończenie trochę mnie zawiodło Jednak mimo wszystko przyjemnie spędziłam czas i wyczekuje kontynuacji
Pierwsza połowa - 4,2/5 Druga połowa - 3,4/5 Ogólnie - takie 3,6/5
Pierwsza połowa była zabawna, ciekawa, bohaterowie dobrze napisani, a druga połowa była znacznie za szybka. Bram dowiedział się prawdy jakoś w 30% a potem w ciągu tygodnia on i wren "zakochali się w sobie". Zakończenie - paskudne, myślałam, że już wyszła 2 część, bo gdybym nie wiedziała, to pewnie bym po tę książkę sięgnęła znacznie później. Książka, oczywiście, opiera się na znanych tropes, ale banter między bohaterami wszystko wynagradza (oprócz zakończenia).
Co byście zrobili, jakbyście odkryli, że macie bliźniaka/bliźniaczkę? Co więcej, właśnie ta nowo odkryta osoba, która wygląda identycznie jak Wy, proponuje Wam bardzo dziwny układ, dzięki któremu możecie sporo zarobić. Właśnie to spotyka Wren. Kobieta umawia się ze swoją siostrą bliźniaczką, która, chociaż jest identyczna — jest zupełnie inna. Chłodna, zarozumiała, ubrana w najdroższe ubrania od projektantów, podczas gdy Wren stara się związać koniec z końcem. Wtedy pada propozycja — pojedź na Alaskę i doprowadź do tego, że mój mąż się ze mną rozwiedzie. Nasza bohaterka jest rozdarta, jednak finalnie się zgadza, przez co ląduje na chłodnym krańcu Ameryki, gdzie poznaje swojego „męża” Brama Larsena, przystojnego, tajemniczego pisarza, który z niewyjaśnionych przyczyn, nie chce dać jej siostrze rozwodu. Uwielbiam postacie wykreowane przez autorkę. Chociaż tutaj przez pewien czas miałam problem z tytułową „zamianą”. Jednak relacja bohaterów i sam Bram sprawili, że moje obiekcje odeszły w niepamięć. Wren Collins i jej wewnętrzne monologi bawiły mnie do łez. Ta młoda kobieta cieszyła się, że spotka swoją siostrę, a ta okazała się istnym demonem zła. Nie dość, że wywróciła jej życie do góry nogami, to wręcz wepchnęła ją w ramiona mężczyzny, który miał być inny. Bo z wszystkich notatek Alyssy Bram miał być zimny, mrukliwy, nieczuły i zdystansowany. A tu na dzień dobry się okazuje, że Szanowny Pan Larsen wcale taki nie jest. Zaczyna się zabawa w kotka i myszkę, gdzie od samego początku wiemy, kto będzie przegrany. A może przegranych będzie więcej? Bram Larsen mężczyzna, którego szczerze polubiłam. I chociaż były momenty, kiedy miałam ochotę schować mu okulary i soczewki, żeby się trochę pomęczył, tak potem (zresztą bardzo szybko) przypominałam sobie, że my wciąż nic o nim nie wiemy, więc jego zachowanie na pewno ma głębszy sens, plus, jakby nie patrzeć wylądował z kobietą, która miała go oszukiwać, także dostawał rozgrzeszenie. Relacja naszych bohaterów jest bardzo dynamiczna, przez co nie możemy narzekać na nudę. A gdyby tak się zdarzyło, to wtedy Wren zadzwoni do swojej przyjaciółki Jamie i śmiech mamy gwarantowany. Podczas ostatniego rozdziału i epilogu miałam ochotę rzucić książką i zacząć krzyczeć — bo tak nie można. Ja się nie zgadzam! Gdzie jest moja druga część, bo pilnie, podkreślam pilnie, potrzebuję kontynuacji losów Wren i Brama.
DNF w połowie. Reklamują to jako romcom, ale główny bohater to poj*b niestety. Ta książka to taki soft dark (soft, bo bohaterka nie jest skuta łańcuchami w lochu, dark, bo jednak jest uwięziona bez możliwości kontaktu ze światem, a gdy próbuje uciekać bohater siłą zaciąga ją do domu).
2/10 Opis to jedyna zaleta tej książki. Odnoszę wrażenie, że autorka kompletnie nie miała pomysłu na tę historię. Akcja jest niemal zerowa, a główna bohaterka jest infantylna, naiwna i irytująca.
❗ Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.❗
"To nie jest koniec naszej historii, tylko zakończenie jednego rozdziału. "
Na początku chciałabym podziękować jeszcze raz Karolinie za możliwość patronowania tej historii. Pokochałam ją całym sercem i bycie jej małą częścią jest naprawdę wyjątkowe.
Wren to bohaterka, która od początku wiedziała, że jest adoptowana. Więc gdy dostaje szansę spotkania się z swoją siostrą bliźniaczką jest szczęśliwa. Radość jednak nie trwa długo. I jeszcze nie wie, że to jedno spotkanie tak wiele zmieni w jej w życiu. To miało być tylko zwykłe spotkanie. Nie spodziewała się na co tak naprawdę się zgadza. Oczywiście na początku od razu nie chciała się na to zgodzić. Jednak Alyssa wie jak postawić na swoim by druga osoba zgodziła się na wszystko co proponuje.
Ma wyjechać na Alaskę, udawać żonę, aby zrobić wszystko by zmusić Brama do podpisania papierów rozwodowych. Nie przewiduje jednak jednego, że wszystko się zmieni i nic już nie będzie takie jakie wydawało się na początku.
Wszystko miało pozostać na Alasce, ale czy na pewno?
Ta książka jest przegenialna. Pokochałam ją od samego początku. Cały klimat tej historii. Wykreowanie bohaterów. To napięcie pomiędzy nimi. Nie da się od tej pozycji oderwać. Wciąga do swojego świata i nie chce z niego wyciągnąć. I nawet nie wiadomo kiedy czyta się ostatnie zdanie. A po skończeniu chcę się zacząć czytać od nowa.
Od samego początku polubiłam głównych bohaterów. Ich kreacja jest niesamowita. Nie są to bohaterowie, którzy nie wiedzą czego chcą. Są w stanie zrobić wiele by dopiąć swego. Mówią co chcą i nie boją się powiedzieć wprost co im się podoba a co nie.
Możecie sobie pomyśleć, że Wren nie ma moralności. Bo jak mogła się zgodzić na ten plan. Jednak zrobiła to ze względu na pewną rzecz. A jaką? Tego musicie dowiedzieć się sami.
Bram to bohater, który jest tajemniczy. Nie mówi zbyt dużo o sobie. Jest pisarzem. Dość znanym pisarzem. Może wydawać się Wam totalnym gburem i rzeczywiście taki jest. Większość czasu nie pokazuje swoich własnych uczuć.
Napięcie pomiędzy bohaterami jest po prostu WOW. Ta chemia jest wyczuwalna ze stron. Ciągnie ich do siebie. Jednak próbują z tym walczyć i wmówić sobie, że nie mogą sobie na to pozwolić. Bo przecież ona tylko udaje i tak naprawdę się nie znają. Jednak co wydarzy się, gdy wkońcu wszystko się skumuluje i już dłużej nie będą w stanie walczyć z tym co czują w swoim własnym towarzystwie.
Podobało mi się również to w jaki sposób przedstawiona została relacja głównych bohaterów. Jak ze strony na stronę ich rozmowy stały się dłuższe. Jak spędzali więcej czasu wspólnie. Jak umieli siebie słuchać. Jak powoli zmieniają się ich uczucia.
Jednak to co kolorowe nigdy nie trwa wiecznie. I pewne sekrety również przestają nimi być. Co wydarzy się, gdy prawda wyjdzie na jaw. Czy wszystko się zmieni. Czy tłumaczenia naprawią to co zostało zepsute?
W tej książce nie brakuję emocji. Nutka tajemniczości i niepewności robią niesamowitą robotę. Klimat Alaski, spacerów i wspólnie spędzonego czasu sprawiają, że czujesz się tak jakbyś był obserwatorem.
Sceny zbliżeń bohaterów powodowały szybsze bicie serca i nie brakowało rumieńców na twarzy.
Zakończenie tej historii było dla mnie niespodzianką. Nie spodziewałam się, że autorka w taki sposób zakończy historię Wren i Brama. Po nim muszę wiedzieć co będzie dalej. I jak finalnie zakończy się ich historia.
Jeśli się zastanawialiście czy sięgać po tą pozycję to naprawdę polecam. Jestem pewna, że się nie rozczarujecie.
Co powiecie na historię, w której bohaterka dostaje propozycję od swojej siostry bliźniaczki by ta udawała ją i zmusiła jej męża do rozwodu? Brzmi zachęcająco prawda? Jeżeli chcecie poznać taką właśnie historię zapraszam na recenzję!
✨Zamiana. Oszukać Brama Larsena✨
Wren po latach poznaje swoją siostrę bliźniaczkę - przez całe życie były rozdzielone. Lecz ich spotkanie nie jest po to by się poznać i zacieśnić więzi - Alyssa proponuje swojej siostrze pewną propozycję dzięki której nasza bohaterka może sporo zarobić. Wren ma udawać swoją siostrę i zrobić wszystko by jej mąż zgodził się na rozwód. Kobieta przyjmuje propozycję i wyjeżdża na Alaskę do „swojego męża”. Wren jeszcze nie wie jakie ogromne schody przygotował dla niej los a co gorsza, Bram wcale nie jest taki jak przedstawiała go siostra bliźniaczka.
Ta historia od pierwszych stron urzeka i pochłania bezpowrotnie. Karolina stworzyła niesamowity świat z barwnymi bohaterami, pełen niespodzianek, śmiechu i pikanterii. Przyznam, że kiedy zaczęłam już czytać to pochłonęłam tą książkę jednym tchem. Tekst czyta się niezwykle szybko, pióro autorki jest lekkie i przyjemne. Mamy tu wiele przepychanek słownych, które powodują ogromny uśmiech na twarzy co osobiście uwielbiam w książkach! Do tego cała akcja obsadzona jest na Alasce, w domu na totalnym pustkowiu, który otaczają go tylko las i góry. To wszystko nadaje całej historii niezwykłego klimatu.
Bohaterowie tej książki są świetni i nie da się ich nie lubić! Oczywiście oprócz tej złej siostry bliźniaczki ale więcej nie zdradzę bo nie chciałabym zawierać w swojej recenzji niecenzuralnych słów. Wren to dziewczyna, która mimo tego, że nie czuję się najlepiej w odgrywanej przez siebie roli i tak chce zawalczyć o swoje marzenia. Bardzo ją polubiłam przez to jaka jest zabawna i energiczna. Bram natomiast to niezwykle charyzmatyczny pisarz, który na początku nie wydaje się być przystępnym ani miłym gościem. Lecz im dalej w las tym zatracamy się w nim coraz bardziej. Ta dwójka tworzy wybuchowy duet, który zdecydowanie zapewni wam mnóstwo zabawy.
Ta książka przeznaczona jest dla osób pełnoletnich! Znajdziemy w niej momenty zbliżeń bohaterów, które są pikantne i niesamowicie zmysłowe. Zdecydowanie ta pozycja przyprawi was o wypieki na twarzy!
I zakończenie… rozdziera ono serce i w momencie przeczytania ostatniego słowa na cito potrzebny jest kolejny tom! Karolina zrobiła nam nie małego psikusa więc nie pozostało nic innego jak wyczekiwać kontynuacji.
Zdecydowanie polecam tą książkę każdemu miłośnikowi pikantnych romansów z dużą dawką humoru - możecie wierzyć mi na słowo, nie zawiedziecie się! 💚
Moje oczekiwania co do tej książki były zerowe, ponieważ przed propozycją recenzencką nigdy o niej nie słyszałam i o matko, strasznie żałuję... Tak się świetnie bawiłam czytając zamianę, że nie mam słów. Nie pamiętam kiedy ostatni raz tyle śmiałam się na jakiejś książce. Styl pisania autorki strasznie przypadł mi do gustu i jestem pewna, że sięgnę po kolejne książki Karoliny. Historia Wren i Barama jest tak komfortowa, że nie mogę przestać o niej myśleć i wiem, że będę ją mocno polecała, aby więcej osób się z nią zapoznało, bo na to zasługuje.
Wren Collins, poznaje swoją siostrę bliźniaczkę w bardzo dziwnych okolicznościach, kiedy ta za dużą sumę pieniędzy proponuje jej, aby wyjechała na Alaskę i tak udawała żonę niejakiego Brama Larsena, z którym Allysa - siostra Wren - jest w związku małżeńskim. Collins, ma zrobić wszystko co w jej mocy, aby ten zabójczo przystojny i inteligentny mężczyzna podpisał papiery rozwodowe. Jednak czy to się uda? Od pierwszych stron wiedziałam, że Wren będzie tym typem głównej bohaterki, z którą od razu się polubie. Jej niektóre teksty były tak ikoniczne, że dosłownie zanosiłam się śmiechem, bo tak mnie to bawiło. Przy swojej siostrze była tą "szarą myszką" jednak uwierzcie mi, że im dalej tym z tej szarej kobiety nie zostaje nic. Uwielbiam ją pod każdym względem!
Bram Larsen... O.MÓJ.SŁODKI.JEZU. Jestem nim po prostu okropnie zauroczona!!! Skradł całe moje serce i dosłownie jestem dla niego na kolanach, jakkolwiek to brzmi. Jest pociągający i ma w sobie tą aurę, że chce poznać się go jeszcze bliżej. Ja przepraszam, ale on miał tak urocze momenty, że ja po prostu się rozpływałam. KOCHAM MOMENT, JAK ON ZAPROSIŁ JĄ NA "RANDKĘ" I OBEJRZAŁ SPECJALNIE DLA NIEJ "MÓJ BRAT NIEDŹWIEDŹ"!!!! NO BŁAGAM, CZY ON NIE JEST SŁODKI?! Na dodatek jest pisarzem, co już kompletnie zawróciło mi w głowie.
Fabuła była dla mnie świetna, a spicy sceny sprawiły, że niejednokrotnie moje policzki pokrywały rumieńce. Były opisane w bardzo dobry i dosadny sposób, więc jeśli jesteście zwolennikami romansów to ta książka powinna znaleźć się koniecznie na waszych półkach! Kocham ich przekomarzania między sobą i dosłownie, jak to czytałam to miałam ochotę piszczeć jak dziecko. Ale przepraszam bardzo ... Zakończenie 25 rozdziału złamało mi serce i sprawiło, że dosłownie się popłakałam. Ja tak bardzo potrzebuje drugiej części na już!!!! Kocham to i biegnijcie to czytać, bo naprawdę warto.
Jestem jedną z tych osób, które są w stanie przeczytać jakąś książke tylko dlatego, że podoba mi się okładka. I z tą książką trochę tak było🙈 bo coś czuję że gdyby nie ta okładka, która od razu przyciągnęła moją uwagę to w ogóle bym po nią nie sięgnęła ze względu na to, że nie czytałam wcześniej nic od tej autorki i kompletnie nic nie wiedziałam o tej książce, ani o niej nie słyszałam.
Ale nie żałuję, że zaryzykowałam, bo o mamuniu co tu się działo...
Zacznijmy od tego, że bohaterowie poznali się w bardzo nietypowy sposób i tak też zaczęła się ich relacja, a mianowicie Wren za namową siostry bliźniaczki miała podszywać się pod nią i sprawić aby Bram (główny bohater i mąż siostry Wren) podpisał papiery rozwodowe.
Bram szybko odkrył podstęp i postanowił zagrać w ich grę i udawać, że nic nie wie jednocześnie zwodząc Wren. A ta ich gierka sprawiła, że od początku było czuć między nimi niesamowite napięcie. Było gorąco, momentami ekscytująco i z pewnością interesująco.
Niesamowicie podoba mi się to jak wykreowane są postacie. Każda z nich ma swoją mocno wyróżniającą się osobowość, a ich słowne przepychanki były naprawdę interesujące🤭
W pewnym momencie bałam się odrobinę, że autorka gdzieś pośród tej sielanki wyjazdu na Alaskę i spędzania czasu z w samotności na odludziu zgubi tą najzwyklejszą rzeczywistość. Bo jakby nie patrzeć główna bohaterka wiele porzuciła aby zrealizować plan siostry, do tego wpakowała się w relacje z mężczyzną, który mieszka wiele kilometrów od jej codziennego życia i nie zapominając cały czas jest mężem jej siostry.
Jednak tak się nie stało.
Bohaterka pomimo tego, że miała moment sielankowego życia, wolnego od problemów, wróciła do rzeczywistości i razem z Bramem zderzyli się w przeszkodami trudnymi do pokonania.
Końcówka pomimo, że jest bolesna to bardzo mi się podobała i tylko podsyciła moją ciekawość do tego jak dalej potoczy się ta historia. Jestem tak zaciekawiona, że druga część jest już dodana na moją biblioteczkę na wattpadzie i na dniach zacznę ją czytać🙈
Poza tym styl pisania autorki niesamowicie mi się spodobał i czytało się ją naprawdę bardzo szybko i przyjemnie.
Z pewnością nie jest to moja ostania książka od tej autorki i z niecierpliwością będę czekać na wydanie drugiej części.
Szczerze mówiąc, nie wiem, od czego zacząć. Książkę wygrałam u dziewczyn @thebookshelf_97 i @marie__books , za co jestem im ogromnie wdzięczna, bo dzięki nim mogłam poznać to cudo. Styl pisania Karoliny jest niezwykle lekki i przyjemny, co sprawiło, że pochłonęłam książkę w mgnieniu oka. Od razu wciągnęłam się w fabułę, a dodanie perspektyw obu bohaterów tylko spotęgowało emocje, jakie towarzyszyły mi podczas czytania. Wren to dla mnie uosobienie czystego chaosu emocji, który wprost uwielbiam. Kiedy kłamała i czuła wyrzuty sumienia, miałam wrażenie, że to ja przeżywam te same emocje. Gdy była szczęśliwa, ja również czułam tę radość. A gdy ogarniała ją złość, nie mogłam nie odczuwać jej razem z nią. Bram Larsen? Cóż, on również był absolutnie cudowny (mam nową obsesję!). Na początku wydawał się dziwny, a nawet nieco "dwubiegunowy", ale z czasem jego zachowanie zaczęło nabierać sensu i teraz całkowicie mu to wybaczam. Prawdę mówiąc, jestem gotowa wybaczyć mu WSZYSTKO. Jego perspektywy były świetnie napisane. Kiedy w książce przechodziłam do fragmentów Wren, z niecierpliwością czekałam, aby jak najszybciej wrócić do jego narracji, tylko po to, aby dowiedzieć się, co siedzi w jego głowie. Dodatkowo ten plot twist na końcu! Już po tytule ostatniego rozdziału czułam, że coś się wydarzy, ale nie spodziewałam się aż tak potężnej bomby emocjonalnej. Zakończenie pozostawia niedosyt, ale w dobrym tego słowa znaczeniu – sprawia, że aż nie mogę się doczekać, żeby sięgnąć po kolejną część. Mam ogromną nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać na jej premierę, bo po takim finale napięcie jest niemal nie do zniesienia! Z całego serca polecam sięgnąć po tę książkę – jestem przekonana, że nie pożałujecie tej decyzji. To jedna z tych historii, które wciągają od pierwszych stron i zostają z czytelnikiem na długo po przeczytaniu ostatniego zdania.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Zabawna, gorąca i romantyczna. Tak opisałabym Zamianę trzema słowami.
Gdy Wren po raz pierwszy spotyka swoją siostrę bliźniaczkę czuje ekscytacje, lecz ta szybko mija, kiedy orientuje się, że jej siostra miała dodatkowe motywy związane ze spotkaniem. Alyssa proponuje Wren, by ją udawała i tym sposobem nakłoniła jej męża Brama do rozwodu.
Wren wyjeżdża na Alaskę, gdzie poznaje mężczyznę. Kobieta szybko zrozumiała, że Bram jest przeciwieństwem tego, jak opisała go Alyssa. Po jakimś czasie przestaje być jej obojętny, a wszystko zaczyna się komplikować.
Gdy dostałam maila z propozycją recenzencką odrazu wiedziałam, że będzie to strzał w dziesiątkę i rzeczywiście tak było.🤍 Cała akcja dzieje się na Alasce w odosobnieniu, a to jest coś co wręcz uwielbiam. Bram z pewnością zalicza się do nowego książkowego męża, a na dodatek jest pisarzem i ma dwa koloru oczu. No po prostu ideał.
Wren również tak sądzi, ponieważ od samego początku bardzo jej się spodobał, ale to, że sytuacja związana z nim nie szła po jej myśli już nie. Zgodziła się na cały układ, chcąc spełnić marzenia o otwarciu cukierni, a jej cel pokrzyżował Bram, który okazał się sprytniejszy i postanowił zagrać z nią w grę. Która potem okazała się czymś więcej.
Tak jak już wspomniałam na samym początku, przy książce można świetnie się bawić, bohaterowie rozbawili mnie do łez, ale również były gorące momenty, które były świetnie opisane. Zdecydowanie scena z maszyną do pisania jest moją ulubioną.😮💨
Dałabym pięć gwiazdek, lecz brakowało mi nieco więcej plot twistów i szkoda, że większość akcji dzieje się tylko w domu Brama lub wokół niego. Mimo to jestem na tyle ciekawa kontynuacji, że już planuje przeczytać drugi tom na Wattpadzie.🤍
3.75/5 bo muszę być szczera (piszę jak czuję, bez redakcji jak co), z początku czułam że będzie to moje guilty pleasure przez taki vibe Brama jako Christiana Gray'a czasami, ale dla mnie akcja później przeszła zupełnie inny zbieg wydarzeń. Na pewno będę czekać na kontynuację, mając nadzieję, że Bram się opamięta i w końcu przestanie odcinać siebie i swoich traum od Wren, a Wren nie będzie napalona tak jak była w pierwszej części, i dawała na moje sprzeczne sygnały, tak przynajmniej ja to czułam. Smut sceny to smut sceny, w tym Bram jest pisarzem, więc nie będę zbytnio mówić, ale były opisowe i obszerne, zwłaszcza ta z maszynopisem. Było czuć, że Wren niekiedy pomimo naiwności czuje pożądanie względem Brama. No i jej niektóre słówka, czy przekleństwa pokazują, że jest bardzo ekspresyjna, gdzie Bram jest chłodny z charakteru i bardziej stonowany. I nie mogę przejść obojętnie wobec tego co się stało po 6 rozdziale, sądziłam że Bram nie powie prosto po tym jak podglądanie Wren przy czymś że on wie jej sekret (czułam jakby to on teraz grał z Wren, tak jak robiła to jej siostra i nie chcielibyście się tak poczuć) ani że na końcówce wcale się nie zmienił i poddał się znowu chęci zostawienia rzeczy tak jak była wcześniej, nie kontaktując się z Wren, kiedy obiecał.
This entire review has been hidden because of spoilers.
3,5/5. Pomysł na książkę był bardzo dobry, ale nad wykonaniem to trzeba by było popracować. Autorka ma naprawdę dobry styl, ale fabularnie ta powieść ma parę niedociągnięć. Zaczynając od kwestii charakterologicznych postaci, bo w zasadzie nie za bardzo poznałam tych bohaterów, a kończąc na logice w takich kwestiach, jak np. w jaki sposób oni przez 2 tygodnie żyli bazując na jedzeniu, które Bram kupił tylko dla jednej osoby czy w jaki sposób się tak szybko w sobie zakochali jak nic o sobie nie wiedzą prócz codziennych zachowań. W szczególności Bram jest mi tutaj zupełnie obcy i czasami ma naprawdę rozdwojenie jaźni. Alyssa też zniknęła na 3/4 książki jak gdyby nigdy nic, a miała być przecież tak zdeterminowana. Rozumiem, że w domniemaniu w tej historii ma być więcej tomów, ale nie może być tak, że pierwszy tom jest długim wstępem. Za płaskie było to zakończenie, jakby czegoś tutaj zabrakło - przez całą książkę aż buzowało od emocji, a zakończenie było niezwykle ciche. Sięgnę po kolejny tom, ale żeby moja ocena była wyższa potrzeba czegoś więcej.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Pierwszy raz przeczytałam ją na wattpadzie. Już wtedy mi się podobała. Teraz jest bardzo podobnie. Ogólnie książka jest całkiem niezła, dość oryginalna historia. Lubię motyw siostry bliźniaczki, ukrytej tożsamości, pisarzy. Bez spojlerow, ale autorka ładnie poprowadziła akcje, nie przedłużała zbyt długo i co drodze zmieniła jeden wątek, na drugi. Nie wymagający romans, ale warto przeczytania.
Przyjemna komedia z motywem zamiany bliźniaczek. Książka ma dwie zaskakujące sceny +18, które mnie pozytywnie zakończyły. Na minus przyjaciółka Wren i Alaska do dopracowania jako miejsce.