W drugim tomie przygód Jessiki Bannister, młoda dziennikarka będzie próbowała przeprowadzić wywiad z amerykańską piosenkarką country Catherine Wilson. Na drodze stanie jej jednak tajemnicza przeszkoda i już wkrótce Jessica uda się w podróż w Góry Skaliste, a w tle towarzyszyć jej będzie trzepot kruczych skrzydeł.
Podobnie jak pierwszy tom, książka nie była niestety niczym wybitnym. Seria przyciągnęła mój wzrok, bo z tytułu "Historie z dreszczykiem" wydawało mi się, że będzie strasznie... Cóż, póki co książki nie spełniają moich oczekiwań.
Historia jest bardzo prosta i przewidywalna, pojawia się w niej delikatny tylko wątek paranormalny, a poza tym jest to do bólu przerabiany układ. Nie ma tu nic odkrywczego, a podczas czytania co chwilę gdzieś odpływałam.
Można powiedzieć, że to czytadło, kiedy nie ma się nic innego pod ręką lub coś na szybko - do autobusu itp. Nie znajdziecie tu niczego wybitnego. Jedyna moja nadzieja w tym, że wątek nadprzyrodzony zostanie nieco bardziej rozwinięty w dalszych częściach.
Ale żeby nie narzekać aż tak bardzo - podoba mi się zmiana klimatu. Mamy tutaj motyw kruków i indiańskich historii, wierzeń. To robi niezłe tło i może gdyby opowieść była dłuższa, dałoby się ją napisać w sposób ciekawy i bardziej przystępny. Poza tym, mam wrażenie, że to seria podobna do przygód Scooby'ego-Doo, ale zdecydowanie nie tak porywająca.