Fobia społeczna, z którą zmaga się Gabriel Barski, sprawia, że jego małżeństwo powoli gaśnie. Dwa tygodnie w Zakopanem zdają się dla nich ostatnią deską ratunku, ale romantyczna idylla szybko zamienia się w koszmar.
Gdy fikcja zaczyna mieszać się z rzeczywistością, a na światło dzienne wychodzą mroczne sekrety, już nic nie jest takie samo. Co takiego ukrywa Amelia? I jak daleko sięgnie obsesja Gabriela?
Rocznik 92. Ukończyła dziennikarstwo i komunikację społeczną. Publikowała opowiadania grozy w magazynach „Biały Kruk” i „Histeria", jednak swoją drogę odnalazła w dłuższych formach. Lubi książki, które wzbudzają emocje, są kontrowersyjne i zapadają w pamięć. Do takich dąży na swojej pisarskiej ścieżce.
" [...] Ze wszystkich rzeczy na świecie najbardziej lubię swoją samotność. [...]"
Jolanta Żuber swoją najnowszą książką pod tytułem "Amelia" podniosła sobie wysoko poprzeczkę. To bardzo dobry psychologiczny thriller ze znakomitymi zwrotami akcji i świetnym zakończeniem, o którym nie tak łatwo zapomnieć. Muszę wspomnieć o prologu — jest wstrząsająco przerażający. Aż łzy cisną się do oczu. Autorka porusza tutaj problem dotyczący fobii społecznej. Gabriel Barski boi się tłumów, dlatego razem ze swoją żoną, Amelią siedzą w domu. Jego żonie zaczyna to przeszkadzać. Czy wspólny wyjazd do Zakopanego poprawi ich stosunki? Czy raczej zamieni się w prawdziwy koszmar? Każdy z małżonków ma mroczne sekrety. Co się stanie, gdy ujrzą światło dzienne? Tutaj idealnie fikcja miesza się z rzeczywistością, aż ciężko ją odróżnić. W Gabrielu nie podobała mi się jego obsesja na punkcie jego żony. To moim zdaniem było bardzo mroczne i przerażające. Warto poznać "Amelię" Jolanty Żuber.
Matko droga, jaka naciągana książka. Nie ma żadnej metody tulpy w terapii, to jakaś koncepcja z buddyzmu tybetańskiego, którą żaden profesjonalny terapeuta nie ma prawa stosować w terapii, bo nie jest szamanem. A jak klient się upsychotycznia, to nie kierujesz go do psychiatry, ale to już moment na hospitalizację 🤦🏼♀️. Nie mogę czytać takich bzdur o terapiach i fantazji o psychice ludzkiej bez umocowania w żadnej realności. A główny bohater niedojrzały, pełen kompensacji wielkościowych, z toksycznym modelem męskości i bardzo niestabilnym, wątłym poczuciem wartości, co akurat było spójnie i dobrze przedstawione. Fobia społeczna wydawała mi się jedynie szczytem góry lodowej jego problemów. Zdecydowanie osoba na terapię, ale na taką prawdziwą, a nie na szamańskie ekscesy. Mnie osobiście bardzo trudno było z nim sympatyzować.
Literatura popularna, w tym thrillery jak “Amelia”, często upraszczają lub tworzą nierealne fantazje dla technik terapeutycznych, aby na siłę zrobić coś ciekawego dla fabuły, co prowadzi do mitów – np. tulpa jako “równoległa osobowość” sugeruje szybką dysocjację bez ryzyka, ignorując badania wskazujące na potencjalne nasilenie objawów dysocjacyjnych u osób z traumą. APA i Europejskie Towarzystwo Psychologiczne ostrzegają przed takimi narracjami, bo pacjenci czerpią z nich oczekiwania nierealistyczne, co komplikuje psychoedukację.
Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda życie człowieka cierpiącego na fobię społeczną? Z czym zmaga się na co dzień? I co czują bliscy?
Jolanta Żuber wykazuje się odwagą w poruszaniu tego zagadnienia. W swoim thrillerze "Amelia" prezentuje ją nie tylko jako indywidualny problem, ale także jako czynnik wpływający na relacje z najbliższymi. To właśnie ta analiza psychologiczna Gabriela i wpływu jego stanu na małżeństwo jest jednym z najmocniejszych aspektów powieści.
W oparciu o skutki fobii społecznej na pierwszy plan tej powieści wysuwa się związek Gabriela z Amelią. Napędza on całą akcję, jest przedstawiony w sposób dynamiczny, pojawiają się zwroty akcji.
Zakończenie to mistrzowsko skonstruowany zwrot akcji, który zaskakuje i utrzymuje napięcie aż do ostatniej strony. Ta nagła i nieoczekiwana zmiana w fabule uśpiła moją czujność, sprawiając, że finał zrobił na mnie wyjątkowe wrażenie.
Jednak, mimo genialnego rozwiązania intrygi, ciężar fabuły w wydaje się nierównomiernie rozłożony. Przez większą część książki narracja skupia się na relacji Gabriela i Amelii, co w pewien sposób ogranicza możliwości rozwoju innych aspektów historii. A potencjał jest tu naprawdę duży! Dodatkowo, ograniczenie to jest potęgowane przez to, że książka jest stosunkowo krótka.
Thriller "Amelia" w ciekawy sposób podemuje temat fobii i skomplikowanych relacji międzyludzkich. Chociaż nierównomierny rozkład ciężaru fabuły pozostawiły mnie z pewnym uczuciem niedosytu to książka dostarcza wielu emocji. Polecam!
To chyba jedna z tych książek która zapadnie mi w pamięci. Dawno nie czytałam żadnego thrillera albo kryminału i nie dość, że jest to w świątecznym klimacie to jeszcze końcowy plot twist był czymś czego się nie spodziewałam. Jednak pod koniec słuchania trochę się pogubiłam.
Pomysł dobry, ale wykonanie... no cóż. Nie wiem czy to kwestia tego, że całość była krótka i przez to wszystko wydawało się chaotyczne, po łebkach... plot twist nie plot twistował. Bohaterowie nie wzbudzili we mnie ani grama emocji. Szkoda.