What do you think?


Obiata. Antologia słowiańska
Kolejna odsłona antologii słowiańskiej, ukazująca wierzenia i obrządki zarówno w przeszłości, jak i we współczesnym kontekście.
Szesnaście opowiadań zabierze Czytelnika do świata grozy i magii pełnego zapomnianych bóstw, demonicznych stworów i obrzędów.
Szesnaście opowiadań zabierze Czytelnika do świata grozy i magii pełnego zapomnianych bóstw, demonicznych stworów i obrzędów.
420 pages, Hardcover
First published December 10, 2023
About the author
Silke Brandt
27 books3 followersSilke Brandt studied Anglistics, Art History, Political Sciences. Relocated to Finland in 2008, since 2019 with dual citizenship. Her prose has been translated into Finnish and Polish. She worked as director and curator of international film festivals, in marketing, cultural management, as a journalist, and as professional Deckhand on tall ships (mainly in the Dutch fleet).
About 60 short fiction & essays published in a. o. S. T. Joshi's Penumbra #3 and with the European Film Academy at Faber & Faber (Projections #15).
2019-23 member of the board at Stella Polaris Seafaring History Society, member of the Finnish Science Fiction & Fantasy Writers Association and the Finnish H. P. Lovecraft Historical Society.
Sporadic journalistic writing: Helsinki Times, Lehtiset – Finnish Film Workers‘ Magazine. Film festival programmes: a.o. Berlinale Teddy, DocPoint Helsinki.
As editor: Alraune Speculative Fanzine for Wurdack Press, anthologies for Jojomedia and Blitz Press.
About 60 short fiction & essays published in a. o. S. T. Joshi's Penumbra #3 and with the European Film Academy at Faber & Faber (Projections #15).
2019-23 member of the board at Stella Polaris Seafaring History Society, member of the Finnish Science Fiction & Fantasy Writers Association and the Finnish H. P. Lovecraft Historical Society.
Sporadic journalistic writing: Helsinki Times, Lehtiset – Finnish Film Workers‘ Magazine. Film festival programmes: a.o. Berlinale Teddy, DocPoint Helsinki.
As editor: Alraune Speculative Fanzine for Wurdack Press, anthologies for Jojomedia and Blitz Press.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 12 of 12 reviews
January 15, 2024
Bardzo nierówne opowiadania. W niektórych ciężko było dobrnąć do końca, inne natomiast totalnie mnie wciągnęły. Plusem są piękne ilustracje.
August 15, 2026
Calkiem sympatyczna antologia o slowianskich mitach gdzie prym wioda rusalki i boginki. Rozne czasy i rozne okolicznosci - ale mitologicznie spojne. Plusem jest to, ze to absolutnie srednia antologia - nie ma nic zlego ale i nie wybitnego. Dobre rzemioslo ktore sie dobrze czyta
February 15, 2024
Kurcze, na tyle opowiadań podobały mi się tylko 3🙄 „pan nikt”, „jak wywołać wilka z lasu” i „rezerwat”
September 6, 2026
Może tego dobrze nie czuję przez przesycenie tematem (pora odpocząć!), ale chyba rzeczywiście jest to najlepsza antologia słowiańska, przynajmniej ze znanej mi dotąd siódemki. Jest parę bardzo dobrych opowiadań, nie ma żadnego naprawdę złego, edytorsko bez zarzutu, dodatkową atrakcją są kompetentne ilustracje, miła odmiana po bardziej amatorskich przedsięwzięciach.
1. Monika Maciewicz, "Dziad wędrowny" - tytułowy bohater jako spec od obrzędów i detektyw badający sprawę chłopaka powieszonego na diabelskiej wierzbie. Umiejętnie budowany nastrój, świat przedstawiony zbudowany na spójnej i subtelnie wprowadzonej wizji stosunków ludzie-bogowie-demony, dzięki czemu postaci i ich sposób myślenia nabierają wiarygodności. 7+/10
2. Michał Jankowski, "Tęsknica" - Szerzy się plaga tajemniczych samobójstw, bohater twierdzi, że nigdy by się nie zabił, już my wiemy, do czego prowadzą takie deklaracje. Dobry styl, język, a nawet konstrukcja, chociaż fabuła pozostaje przewidywalna i dosyć płaska psychologicznie, bo motywacja do samobójstw pozostaje czysto nadprzyrodzona. Za to postać demona jest dosyć ciekawa, bo szkodzi zupełnie, wydaje się, bezinteresownie i mimochodem (a nie na przykład po to, żeby potem pożreć ofiarę). 6+/10
3. Krzysztof Dzieniszewski, "Pod powierzchnią" - chłopak wyobcowany ze społeczności znajduje bratnią duszę w postaci rusałki. Ładnie zrobiona ambiwalencja postaci kobiecej, dzięki czemu dosyć oklepany motyw nabiera świeżości. 7+/10
4. Silke Brandt, "Czarnobóg, pan lodowego miasta" - psychodelic urban fantasy, zanieczyszczony Norylsk, narkotyczne wizje zatrutego świata. Intrygująco nastrojowe, choć w zasadzie to bardziej impresja niż pełnoprawne opowiadanie. 6/10
5. Adam Kaczmarczyk, "Żmijowaci" - idylliczne święto żniw w parasłowiańskiej krainie przerywa najazd czarnych rycerzy. Jest to zajawka innej twórczości autora i niestety trochę to widać, bo fabuła jest raczej wątła i wygląda trochę jak początkowy rozdział klasycznego fantasy "od zera do bohatera". Dodatkowo styl jest mocno przeładowany i przegadany, każdy rzeczownik musi być opatrzony przymiotnikiem, czy to potrzebne, czy nie. 5/10
6. Jacek Pelczar, "Nieszczęścia chodzą trójkami" - perypetie wioskowego głupka i kilku napalonych kobiet. Trochę absurdu, trochę przesady. Broni się jako comic fantasy. 6/10
7. Graham Masterton, Karolina Mogielska, "Pan Nikt" - zaskoczył mnie ten Masterton. Kobieta zawiedziona metamorfozą męża w ordynarnego i brutalnego pijusa szuka pocieszenia u babci. Fabuła jest niestety dość naiwna, chociaż próbuje nabrać głębi za sprawą rozdmuchanej backstory i uszczegółowienia stereotypowych portretów psychologicznych. Najciekawszy jest motyw Matki Boskiej Gromnicznej jako hipostazy Dziewanny - pomieszanie różnych imaginariów i rodzajów sacrum wypada zupełnie nieźle - ale główna bohaterka jest irytująco niedomyślna i cały tekst jest stanowczo zbyt długi jak na to, co ma do powiedzenia. Wyrazy gwarowe mile widziane, ale niepotrzebne zapisane kursywą. 6/10
8. Małgorzata Lewandowska, "1990" - demony słowiańskie mszczą się za krzywdę młodej lesbijki. Trochę przewidywalne i antagonista za bardzo przerysowany, ale całość spójna i bezbolesna. 6/10
9. Grzegorz Gajek, "Wurdałak" - no dobra, w zasadzie to jest po prostu Lovecraft przebrany w szatki Polski w roku 1517... Ale połączenie powieści historycznej, gotyckiej i motywów czysto lovecraftowych jest wyjątkowo udane, stylizacja językowa świetna, napięcie znakomicie stopniowane, nawet się rzeczywiście trochę przestraszyłam. 8/10
10. Agnieszka Kuchmister, "Tak pachnie noc" - wiedźmy próbują odkręcić nieopatrzne zamienienie mężczyzny w chomika. Ma swój styl i nastrój - trochę cyniczny, trochę zmysłowy. Chyba właśnie ten cynizm nieoczekiwanie zmienia coś, co na początku zapowiadało się na mroczną historię, w powiastkę z mocnym elementem komicznym. 7/10
11. Tadeusz Oszubski, "Za łzami Goplany" - perypetie Dziebora zwanego Grabkiem, wampirycznej Goplany i jeszcze paru panien, które lecą na Dziebora. Pomimo dość śmiałego erotyzmu czuć to nieco młodzieżówką, chyba przez pewną naiwność dialogów i generalną przewidywalność. 5+/10
12. Kalina Sucharska, "Jak wywołać wilki z lasu" - sensacyjniak/urban fantasy, łowczyni demonów budzi borowego uśpionego w starym dębie na warszawskim Natolinie. Zupełnie nie moje klimaty, ale w swoim gatunku ok. 6/10
13. Zeter Zelke, "Nic nowego pod słońcem" - w świecie we władzy szalonych bóstw Struktorów do paraSłowian nadciąga Nowe Słońce. Sporo intrygujących pomysłów, oryginalne połączenie różnych imaginariów, ale całość jest jakaś przeładowana i chyba przez to nie zupełnie nie przekonuje. Postaci jest może za dużo i przez to zbyt blado są zarysowane mimo prób ich ubarwiania rekwizytami typu biała rysica. 5+/10
14. Aleksandra Dobies, "Nim nadejdzie świt" - zemsta demonów na plebejskiej patologii. Dosyć klasyczne wzorce horrorowe z udatnie wprowadzonymi akcentami lokalnymi (Warmia), patologia przedstawiona przekonująco, bez przerysowania. 7/10
15. Olaf Pajączkowski, "Spotkali się zimą" - niedojdowaty bohater nękany przez tajemniczą sąsiadkę. Przyzwoite, ale trochę miejscami przydługawe. W większości dobra atmosfera, zepsuta końcowymi dialogami z upiorem. 6/10
16. Katarzyna Wierzbicka, "Rezerwat" - krótka historia z punktu widzenia demonów. Dobre, intrygujące, mocno, wystarczająco dużo niedopowiedzeń, żeby się ciekawie czytało i dociekało prawdziwej natury bohaterów i łączących ich więzi, ale bez zbędnego zaciemniania i komplikowania. Główny bohater odpowiednio ambiwalentny, a zarazem budzący empatię. 8+/10
1. Monika Maciewicz, "Dziad wędrowny" - tytułowy bohater jako spec od obrzędów i detektyw badający sprawę chłopaka powieszonego na diabelskiej wierzbie. Umiejętnie budowany nastrój, świat przedstawiony zbudowany na spójnej i subtelnie wprowadzonej wizji stosunków ludzie-bogowie-demony, dzięki czemu postaci i ich sposób myślenia nabierają wiarygodności. 7+/10
2. Michał Jankowski, "Tęsknica" - Szerzy się plaga tajemniczych samobójstw, bohater twierdzi, że nigdy by się nie zabił, już my wiemy, do czego prowadzą takie deklaracje. Dobry styl, język, a nawet konstrukcja, chociaż fabuła pozostaje przewidywalna i dosyć płaska psychologicznie, bo motywacja do samobójstw pozostaje czysto nadprzyrodzona. Za to postać demona jest dosyć ciekawa, bo szkodzi zupełnie, wydaje się, bezinteresownie i mimochodem (a nie na przykład po to, żeby potem pożreć ofiarę). 6+/10
3. Krzysztof Dzieniszewski, "Pod powierzchnią" - chłopak wyobcowany ze społeczności znajduje bratnią duszę w postaci rusałki. Ładnie zrobiona ambiwalencja postaci kobiecej, dzięki czemu dosyć oklepany motyw nabiera świeżości. 7+/10
4. Silke Brandt, "Czarnobóg, pan lodowego miasta" - psychodelic urban fantasy, zanieczyszczony Norylsk, narkotyczne wizje zatrutego świata. Intrygująco nastrojowe, choć w zasadzie to bardziej impresja niż pełnoprawne opowiadanie. 6/10
5. Adam Kaczmarczyk, "Żmijowaci" - idylliczne święto żniw w parasłowiańskiej krainie przerywa najazd czarnych rycerzy. Jest to zajawka innej twórczości autora i niestety trochę to widać, bo fabuła jest raczej wątła i wygląda trochę jak początkowy rozdział klasycznego fantasy "od zera do bohatera". Dodatkowo styl jest mocno przeładowany i przegadany, każdy rzeczownik musi być opatrzony przymiotnikiem, czy to potrzebne, czy nie. 5/10
6. Jacek Pelczar, "Nieszczęścia chodzą trójkami" - perypetie wioskowego głupka i kilku napalonych kobiet. Trochę absurdu, trochę przesady. Broni się jako comic fantasy. 6/10
7. Graham Masterton, Karolina Mogielska, "Pan Nikt" - zaskoczył mnie ten Masterton. Kobieta zawiedziona metamorfozą męża w ordynarnego i brutalnego pijusa szuka pocieszenia u babci. Fabuła jest niestety dość naiwna, chociaż próbuje nabrać głębi za sprawą rozdmuchanej backstory i uszczegółowienia stereotypowych portretów psychologicznych. Najciekawszy jest motyw Matki Boskiej Gromnicznej jako hipostazy Dziewanny - pomieszanie różnych imaginariów i rodzajów sacrum wypada zupełnie nieźle - ale główna bohaterka jest irytująco niedomyślna i cały tekst jest stanowczo zbyt długi jak na to, co ma do powiedzenia. Wyrazy gwarowe mile widziane, ale niepotrzebne zapisane kursywą. 6/10
8. Małgorzata Lewandowska, "1990" - demony słowiańskie mszczą się za krzywdę młodej lesbijki. Trochę przewidywalne i antagonista za bardzo przerysowany, ale całość spójna i bezbolesna. 6/10
9. Grzegorz Gajek, "Wurdałak" - no dobra, w zasadzie to jest po prostu Lovecraft przebrany w szatki Polski w roku 1517... Ale połączenie powieści historycznej, gotyckiej i motywów czysto lovecraftowych jest wyjątkowo udane, stylizacja językowa świetna, napięcie znakomicie stopniowane, nawet się rzeczywiście trochę przestraszyłam. 8/10
10. Agnieszka Kuchmister, "Tak pachnie noc" - wiedźmy próbują odkręcić nieopatrzne zamienienie mężczyzny w chomika. Ma swój styl i nastrój - trochę cyniczny, trochę zmysłowy. Chyba właśnie ten cynizm nieoczekiwanie zmienia coś, co na początku zapowiadało się na mroczną historię, w powiastkę z mocnym elementem komicznym. 7/10
11. Tadeusz Oszubski, "Za łzami Goplany" - perypetie Dziebora zwanego Grabkiem, wampirycznej Goplany i jeszcze paru panien, które lecą na Dziebora. Pomimo dość śmiałego erotyzmu czuć to nieco młodzieżówką, chyba przez pewną naiwność dialogów i generalną przewidywalność. 5+/10
12. Kalina Sucharska, "Jak wywołać wilki z lasu" - sensacyjniak/urban fantasy, łowczyni demonów budzi borowego uśpionego w starym dębie na warszawskim Natolinie. Zupełnie nie moje klimaty, ale w swoim gatunku ok. 6/10
13. Zeter Zelke, "Nic nowego pod słońcem" - w świecie we władzy szalonych bóstw Struktorów do paraSłowian nadciąga Nowe Słońce. Sporo intrygujących pomysłów, oryginalne połączenie różnych imaginariów, ale całość jest jakaś przeładowana i chyba przez to nie zupełnie nie przekonuje. Postaci jest może za dużo i przez to zbyt blado są zarysowane mimo prób ich ubarwiania rekwizytami typu biała rysica. 5+/10
14. Aleksandra Dobies, "Nim nadejdzie świt" - zemsta demonów na plebejskiej patologii. Dosyć klasyczne wzorce horrorowe z udatnie wprowadzonymi akcentami lokalnymi (Warmia), patologia przedstawiona przekonująco, bez przerysowania. 7/10
15. Olaf Pajączkowski, "Spotkali się zimą" - niedojdowaty bohater nękany przez tajemniczą sąsiadkę. Przyzwoite, ale trochę miejscami przydługawe. W większości dobra atmosfera, zepsuta końcowymi dialogami z upiorem. 6/10
16. Katarzyna Wierzbicka, "Rezerwat" - krótka historia z punktu widzenia demonów. Dobre, intrygujące, mocno, wystarczająco dużo niedopowiedzeń, żeby się ciekawie czytało i dociekało prawdziwej natury bohaterów i łączących ich więzi, ale bez zbędnego zaciemniania i komplikowania. Główny bohater odpowiednio ambiwalentny, a zarazem budzący empatię. 8+/10
December 25, 2024
"Obiata. Antologia słowiańska" to zbiór 16 opowiadań, które zabierają czytelnika w fascynującą podróż po świecie słowiańskich wierzeń i legend. Miałam przyjemność uczestniczyć w booktourze u jednej z autorek i muszę przyznać, że była to niezwykła przygoda.
Każdy z autorów wniósł do antologii coś unikalnego, tworząc różnorodny i bogaty literacki kolaż. Stylistyka poszczególnych opowiadań jest zróżnicowana, co sprawia, że czytanie tej książki to nieustanna przygoda. Niestety, nie wszystkie historie przypadły mi do gustu. Część z nich wydała mi się zbyt krótka, by w pełni rozwinąć poruszone tematy, a inne nie do końca oddawały klimat słowiańskiej mitologii. To jednak częsta przypadłość antologii – różnorodność stylów i tematów sprawia, że nie każde opowiadanie musi trafić w czytelnicze gusta.
Muszę jednak przyznać, że znalazłam w tej antologii kilka prawdziwych perełek. Opowiadanie Kasi Wierzbickiej zrobiło na mnie ogromne wrażenie. To autorka, której styl bardzo lubię, i z przyjemnością sięgnę po każdą jej książkę. Również opowiadanie Grzegorza Gajka przypadło mi do gustu.
"Obiata. Antologia słowiańska" to pozycja, która z pewnością przypadnie do gustu fanom literatury słowiańskiej. Choć nie wszystkie opowiadania są równie udane, to całościowo książka jest ciekawą propozycją. Dzięki niej możemy poznać różnych autorów i ich unikalne spojrzenie na słowiańską mitologię. Jeśli lubicie odkrywać nowe pióra i interesujecie się naszą rodzimą kulturą, to z pewnością warto sięgnąć po tę antologię.
Każdy z autorów wniósł do antologii coś unikalnego, tworząc różnorodny i bogaty literacki kolaż. Stylistyka poszczególnych opowiadań jest zróżnicowana, co sprawia, że czytanie tej książki to nieustanna przygoda. Niestety, nie wszystkie historie przypadły mi do gustu. Część z nich wydała mi się zbyt krótka, by w pełni rozwinąć poruszone tematy, a inne nie do końca oddawały klimat słowiańskiej mitologii. To jednak częsta przypadłość antologii – różnorodność stylów i tematów sprawia, że nie każde opowiadanie musi trafić w czytelnicze gusta.
Muszę jednak przyznać, że znalazłam w tej antologii kilka prawdziwych perełek. Opowiadanie Kasi Wierzbickiej zrobiło na mnie ogromne wrażenie. To autorka, której styl bardzo lubię, i z przyjemnością sięgnę po każdą jej książkę. Również opowiadanie Grzegorza Gajka przypadło mi do gustu.
"Obiata. Antologia słowiańska" to pozycja, która z pewnością przypadnie do gustu fanom literatury słowiańskiej. Choć nie wszystkie opowiadania są równie udane, to całościowo książka jest ciekawą propozycją. Dzięki niej możemy poznać różnych autorów i ich unikalne spojrzenie na słowiańską mitologię. Jeśli lubicie odkrywać nowe pióra i interesujecie się naszą rodzimą kulturą, to z pewnością warto sięgnąć po tę antologię.
July 13, 2024
Bardzo dobry zbiór opowiadań, w którym mocno czuć słowiański klimat. Niektóre historie osadzone są w dalekiej przeszłości, inne z kolei w teraźniejszości przepełnionej tajemną magią. Pełno w nich grozy, ale pojawia się również spora dawka humoru. Wszystkie teksty są bardzo unikalne, a najbardziej zapadły mi w pamięci: Dziad wędrowny, Nieszczęścia chodzą trójkami, Wurdałak i Nim nadejdzie świt.
Oczywiście, jak to w antologii, są tu też opowiadania, które mi nie siadły. Jednak ogólny poziom jest bardzo wysoki i każdy powinien znaleźć coś dla siebie.
Samo wydanie jest naprawdę porządne i książka świetnie prezentuje się na półce.
Oczywiście, jak to w antologii, są tu też opowiadania, które mi nie siadły. Jednak ogólny poziom jest bardzo wysoki i każdy powinien znaleźć coś dla siebie.
Samo wydanie jest naprawdę porządne i książka świetnie prezentuje się na półce.
September 29, 2024
Ciekawe historie oparte o dawne wierzenia Słowian, zarówno takie osadzone w dawnych czasach jak i obecnych. Zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu te pierwsze, których ostatecznie w książce było raczej mniej.
October 5, 2024
Ciężko wydać jednoznaczna opinie. Niektóre opowiadania wciągały mnie tak, że trajkotałam o nich dookoła, a inne mi się dłużyły i czekałam aż się skończą
October 13, 2024
2,5/5
Bardzo nierówny poziom opowiadań, jedne świetne, inne 1/5
Bardzo nierówny poziom opowiadań, jedne świetne, inne 1/5
October 1, 2025
Mega nierówny zbiór opowiadań. Na 16 historii spodobało mi się tylko 7. Reszta albo średnia albo słaba po prostu.
September 29, 2026
2,5 może z 3 opowiadania mi się podobały
June 10, 2025
To moja pierwsza opinia z jedną gwiazdką, ale też jedna z najgorszych książek, jakie czytałam (no, słuchałam w tym przypadku) - a warto wspomnieć, że wiele tych złych wcale nie było. Strasznie mnie wymęczyła i tak po prawdzie żadne opowiadanie nie podobało mi się do końca, a niektóre wręcz odrzuciły. Nawet moja ukochana Agnieszka Kuchmister nie uratowała tej książki.
Displaying 1 - 12 of 12 reviews












