Parker budzi się w innym, nieznanym mu świecie, nie mając pojęcia, jak się do niego dostał. Tutejsza Natalia nie przypomina jego Nataszy, on sam zaś zostaje wrzucony w życie innej wersji siebie – życie, którego nie zna, i z którym nie chce mieć nic wspólnego.
Zaczyna poszukiwać drogi powrotnej do znanej mu rzeczywistości, podczas gdy Natasza robi wszystko, by go odnaleźć. Napotyka jednak w tunelach Kompleksu Riese osoby, które nie powinny się tam znajdować. A zaraz potem cały świat obraca się w entropiczny chaos...
Co będzie dalej ? To zależy co akurat będzie viralem w internetach… Rozczarowanie po bardzo dobrej pierwszej części. Może w alternatywnej rzeczywistości powstała ciekawsza wersja książki bez nienaturalnych pajacowatych postaci, relacja Natalii i Rychtera dalej porusza a Mróz nie wykłada łopatą pseudonaukowych treści z internetowych virali, które lepiej się przyswaja z rolek a nie z nudnych dialogów postaci czy wtrętów narratora.
Pomieszanie z poplątaniem. Za dużo. Powinna być informacja, żeby czytać z notesem, zapisując wszystkie linie czasowe. No i można się lekko strigerować wydarzeniami z jednej linii czasowej. Lubię Remka, dlatego przeczytałam. Ale bez szału.
3,25/5⭐ Cholera, nie wiem co powiedzieć. Bardzo czekałam na tę kontynuację ze względu na to jak zakończyła się pierwsza część, a także dlatego, że tom pierwszy był mega wciągający. Muszę przyznać, że po Operacji Mir spodziewałam się czegoś innego. Pierwsze strony mnie zdekoncentrowały, nie rozumiałam co się dzieje i co to za przeskok w czasie. Co do nierozumienia - zdarzały się fragmenty, których mój mózg po prostu nie pojmował, i zastanawiałam się czy próbować to rozkładać na czynniki pierwsze i dążyć do zrozumienia, czy zostawić z nadzieją, że nie zakłóci mi rozumienia kolejnych wydarzeń. Zakończenia trochę się nie spodziewałam, ewidentnie zostawia otwarte drzwi i na 100% możemy spodziewać się kontynuacji. Trochę szkoda, myślę, że historia byłaby dopełniona, gdyby skończyła się na dylogii. Ale wszyscy znamy pana Mroza, więc można spodziewać się, że nie zakończy się to nawet na trylogii. Muszę jednak przyznać, że poza tymi kilkoma fragmentami gdzie mózg mi nie mózgował, całość czytało się bardzo przyjemnie, pan autor ma coś takiego w stylu pisania, że jego książki zawsze mnie pochłaniają i nawet w czasie zastoju jestem w stanie połknąć dany tytuł w kilka dni. I głównie z powodu tego lekkiego pióra i wciągnięcia mnie w czytanie dostaje taką ilość gwiazdek.
Remigiusz Mróz w “Operacji Mir” kontynuuje swoją intrygującą opowieść o alternatywnych rzeczywistościach. Książka wciąga czytelnika w wir tajemnic, niewiadomych i nieprzewidywalnych wydarzeń. Autor zgrabnie balansuje między światami, tworząc atmosferę zagadki i niepewności. Postacie są dobrze wykreowane, a ich losy trzymają w napięciu. Jest to powieść dla miłośników science fiction, którzy lubią zastanawiać się nad istnieniem równoległych światów i konsekwencjami ich istnienia. Choć nie jest to moja ulubiona książka tego autora, z pewnością warto dać jej szansę, zwłaszcza jeśli czytało się wcześniejsze części cyklu.
I agree it is not as good as the first part. Now in the multi-layer world it is possible to write an endless number of adventures in a different layer. So it looks like the author goes with the flow although the first part seemed to have an ending. This part wasn't as bad as I thought it would be, but discovering the construction of the world was much more entertaining in the first part. Now, when we have all the information, it seems more like a love story - is it his Natalie, whether they feel the vibe or not, kiss or not, miss or not.. It doesn't go with the image of a military guy, who Parker is.
Tematyka wieloświatów bardzo przypadła mi do gustu, lubię takie książki. W pewnym momencie jednak autor popłynął, a ja chyba zostałam za nim i nieco się pogubiłam. Niemniej jednak, był to mile spędzony czas i bardzo wciągająca historia! Słuchałam w audio - rewelacyjnie wykonany podział na role. I te efekty dźwiękowe... przenosiły w inny świat!
Audiobook. Ciekawa forma słuchania, każda postać to inny głos. W tle pojawiają się różne dźwięki. Ale szczerze? Kompletnie nic nie zrozumiałam XD bardzo chaotyczna książka, ciężko się połapać o jakich ZL oni mówią. Z tego co pamiętam to pierwsza część przyjemniej mi się czytało.
"Projekt Riese" był naprawdę przyjemną książką, więc z chęcią sięgnęłam po kontynuację. Na początku ciężko było mi się wgryźć w to zwariowane multiwersum, miałam jednak nadzieję, że z czasem wszystko mi się rozjaśni. Niestety, im dalej, tym bardziej pogubiona byłam, a zakończenie osobiście odebrałam jako zbyt szybkie i nieco niechlujne w porównaniu do całości.
Całe szczęście, że naprawdę lubię styl pisania Remigiusza i dzięki temu przyjemnie mi się czyta nawet słabsze fabularnie powieści. Bohaterowie natomiast nie wzbudzają we mnie nieprzyjemnych emocji, jestem ciekawa ich historii, chociaż już same ich osobowości nie robią na mnie wrażenia. Wydaje mi się, że wielu bohaterów Mroza jest do siebie podobnych, więc nic to nowego i wciągającego.
No nie była to jakoś przerażająco zła książka, ale do ulubieńców na pewno nie trafi.
3/5 Historia nadal dzieje się w multiwersum, zahacza o kilka światów i choć w jednym z nich akcja dzieje się na tyle długo że można ten świat poznać, to dalsze losy bohaterów są już tak pogmatwane, że sama nie wiem... Zainteresował mnie wątek przedostatniego świata, przeczytałabym o nim więcej. W sumie to liczyłam na to że tam historia się zakończy. Cytując nowo-mowę jednej z postaci z książki może "stan zobaczalności" jeszcze nastąpi?
Do tej pory przeczytałem trzy jego książki, choć prawda jest taka, że nigdy nie ciągneło mnie do żadnej. Zaczęło się od tajmeniczej polecajki bookstagramerki odnośnie książki “Wybaczam Ci”, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Po ponad roku od tamtego pierwszego doświadczenia z Mrozem, sięgnąłem z polecenia po inną jego powieść “Projekt Riese”, w trakcie czytania której przyznam, że się pogubiłem. Ale ze względu na zakończenie i dużą dawkę rozrywki i zainteresowania, mimo zawiłości historii, musiałem sięgnąć po bezpośrednią kontynuację, czyli “Operację Mir”. I to było cudowne.
Choć obiawiam się, że moje zachwyty wynikają głównie z genialnego słuchowiska (książkę słuchałem w formie audiobooka), to i tak, to było wspaniałe przeżycie. Dałem się wieść autorkowi za nos jak naiwniak i wierzyłem w każdą poszlakę, jaką podrzucał, próbując przewidzieć, jak potoczą się losy Parkera i Natalii. Ale nic z tego. Mróz skutecznie zmieniał rozwój wydarzeń i zawracał z początkowo obranej ścieżki, decydując się na jeszcze bardziej zawiłe drogi. I wyszło mu to naprawdę dobrze.
Byłbym przeszczęśliwy, gdyby takich słuchowisk jak “Operacja Mir” powstawało więcej. Jest to zupełnie inny rodzaj słuchania i przeżywania hisotrii. Domyślam się, że dla wielu osób dodatkowe dźwięki i muzyka, mogą być rozpraszające, ale dla mnie tworzy to fenomenalny klimat i trzyma mnie w dużo większym skupieniu niż standardowy audiobook czytany przez jednego lektora.
Liczę na to, że jeszcze wrócę do tej historii, bo ewidentnie nie jest ona skończona.
,,Operacja Mir" Remigiusza Mroza jest drugą częścią cyklu ,,Projekt Riese", która łączy ze sobą elementy fantastyki z sciene fiction. Główny bohater Parker, budzi się w nieznanym świecie, nie mając pojęcia jak się tam znalazł. Na domiar złego, nie pamięta ostatniego roku swojego życia. Otaczająca go rzeczywistość różni się od tej, którą znał, a ludzie, których spotyka na swojej drodze zdają się być innymi wersjami znanych mu osób.
W tym nowym świecie musi zmierzyć się z życiem innej swojej wersji- życiem, którego nie zna i z którym nie chce mieć nic wspólnego. Dodatkowo w tym świecie Natalia kompletnie nie przypomina jego ukochanej.
Parker zaczyna podróż ku znalezieniu drogi powrotnej do znanej mu rzeczywistości, a Natasza robi wszystko, aby go odnaleźć, całego i zdrowego. W międzyczasie napotyka na swojej drodze osoby, których nie powinna spotkać, podczas, gdy świat powoli obraca się w entropiczny chaos.
Ogromnym plusem tej serii jest przede wszystkim pomysł na fabułę. Jest on intrygujący, a autor w sposób fenomenalny zwodzi czytelnika brakiem gotowych odpowiedzi, co powoduje, że książka wciąga jeszcze bardziej, jednocześnie angażując odbiorcę do łączenia faktów i dedukcji.
Oczywiście nie może tutaj zabraknąć plot twistów, z których Mróz słynie. Tutaj również czytelnik nie ma szans na nudę, ponieważ co chwilę sytuacja się zmienia i jest ciągle dynamiczna.
Co do zakończenia, czuję lekki niedosyt, ale mam nadzieję, że seria doczeka się kolejnego tomu, bo czyta się ją świetnie i żałuję, że dopiero teraz postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację.
4,5 gwiazdek Musze powiedziec, ze historia Operacji Mir mega mnie zaskoczyla, bo myslalam ze druga czesc bedzie znacznie gorsza. Przyjemnie mi się ją czytalo mimo tego, ze czasami mialam mindfuck jak w fragmencie gdzie nagle wysypywalo wiele Parkerow, Nataszy, Ołeny i bóg wie jeszcze kogo.
Przyzwyczailam sie do tych rzeczy z die Glocke, ale czasami po prostu gubilam sie w wątku, bo nie rozumialam o co chodzi.
Jedno powiem, ze rozsmieszylo mnie to jak Natasza nagle zrobila konkurs "znajdz swojego Parkera" bo tutaj moze dojsc do rozlamku ZL a ona se robi konkurs na odnalezienie jej Rychtera lol
I tez musze wspomniec o Ołenie. Jak na poczatku podobala mi sie jej postac, ze byla twarda, umiala dobrze pyskowac i byla czasami smieszna, to z biegiem czytania mnie juz po prostu wkurwiala swoim zachowaniem. Rozumiem, ze to jej natura ale juz te jej gadki o srace czy jakies podchwytliwe zarty mnie po prostu denerwowaly. Moze to jest tylko moj problem :(
Mam nadzieje, ze bedzie kolejna czesc z uniwersum Projekt Riese, bo jestem ciekawa co bedzie w tej permutacji, z ktorej juz wyjsc nie mogą :)
This entire review has been hidden because of spoilers.
Z bólem serca wystawiam te dwie gwiazdki po tak obiecującym i świetnym pierwszym tomie. Niestety ta część okazała się moim ogromnym zawodem. Wszystko tu było pomieszane i chaotyczne, pod koniec już nawet nie interesowało mnie co wydarzy się dalej… Pierwszy tom był według mnie o wiele bardziej interesujący i dobry, tutaj niestety to wszystko jakoś… zanikło – nie pojawiły się tu elementy, które pokochałem w „Projekcie Riese”. Zakończenie sugeruje, że pojawi się w przyszłości tom trzeci i myślę, że zdecyduję się po niego sięgnąć, może okaże się tak dobry jak tom pierwszy. Mocno na to liczę. 2 ⭐️
Polecam odsłuchanie audiobooka, bo jest bardzo dobrze zrobiony!
Historia angażująca, ale nie na tyle, bym za jakiś czas o niej pamiętała... Przyjemna odskocznia. Pomieszanie światów, przemieszczanie się pomiędzy nimi - nadal podoba mi się ten koncept i cieszę się, że mogłam wrócić do tej historii.
+ Bardzo lubię wątek Nataszy i Parkera i poboczną postać jaką jest Owena.
Multiverse to mało powiedziane, dzieje sie za dużo, można sie pogubić co jest czym i kto jest którą wersja kogo, kiedy sa do siebie podobne tak, ze trzeba uzywać numerow. Generalnie zamysl fajny, ale poziom skomplikowania wymusil skupienie sie na absolutnie jednej rzeczy ktorej sie bedzie trzymac i pozostałym watkom plyniecie gdzies obok, wyciagajac tylko glowne zmiany. Zamiast lektury na odprezenie, trzeba byc w ciaglej gotowosci, zeby nie musiec wracac co chwila 20-40 stron i upewniac sie kto jest kim i co jest czym. Pierwsza czesc byla znacznie ciekawsza, jesli mialaby powstac kolejna, to autentycznie z notesem adnotacje bedzie trzeba sobie robic.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Książka wciąga. Postacie są ciekawe. Wersja słuchowiska pierwsza klasa. Zakończenie ciekawe i satysfakcjonujące. Szkoda że nie ma kontynuacji 😄 Mogę śmiało polecić 👍