Przepiękna opowieść o polskiej szlachcie walczącej o utrzymanie rodzinnych majątków na Kresach Wschodnich. Chyba najbardziej osobista książka Marii Rodziewiczówny. Wśród licznych bohaterów tej złożonej i wielowątkowej historii wyróżniają się kobiety: Barbara – samodzielnie zarządzająca majątkiem, baba – trzymająca w ryzach cały chłopski ród, Nina –świadoma swojej wartości nowoczesna dziewczyna.
"Przepiękna opowieść o szlachcie polskiej walczącej o utrzymanie rodzinnych majątków na Kresach Wschodnich. Chyba najbardziej osobista książka Marii Rodziewiczówny".
Opowieść o walce o rodzinne majątki jak najbardziej, powiedziałabym więcej, to książka aż do znudzenia opisująca walkę o każdy grosz. Czy taka piękna - tutaj bym się spierała, bo wyżej wymieniona walka przytłacza wszystko inne, więc w pewnym momencie robi się zwyczajnie nudnie, wręcz buchalteryjnie. Trochę niezręcznie jest mi pisać tak źle o "najbardziej osobistej książce autorki", ale właśnie takie mam odczucia, a za stara już jestem na udawanie i pudrowanie swoich opinii.
Na początku nie byłam przekonana, za bardzo kojarzyła mi się z lekturami na polski (w tym negatywnym sensie), ale z czasem, gdy akcja się rozwinęła, wciągnęłam się i nawet przywiązałam do bohaterów. Na duży plus kreacja Niki i Basi, tak samo przyjaźń Szymona i Seweryna. Bardzo przyjemna książka<3