Jak bardzo szczegółowo można opisywać ŻUBRA?!?!?!?!?! Jaki jest żubr chyba każdy wie, nie potrzeba czytać jego opisu na 10 stron wierszem pisanych. Druga sprawa, dlaczego każdy jeden poeta tamtych czasów simpował do króla Zygmunta? Ja wszystko rozumiem, takie czasy, chcieli się przypodobać, pospolite ruszenie, dobry król i te sprawy, ale ile można czytać o tym jaki zajebisty jest Zygmunt? Kolejna sprawa - wiersze o Bonie. Każdy miał ten sam schemat: fajna babka, fajne łono, oby był z tego niezły owoc. Jeden poeta powtarzał tematykę drugiego. Jedynie Kallimach on top - czuję, że byśmy się dogadali, on też overthinkował wszystko, jego love interest miało ksywkę zaczynającą się na F i takie tam. Jedyne co nas różni, to ja nie napisałam jeszcze wiersza o puszczaniu bąków. Panie Kallimachu, czapki z głów, kłaniam się nisko i całuję rączki
absolutnie cudowne :) fascynujące w tym jak bardzo są dziwne i obce w stosunku do dzisiejszych czasów i fascynujące w tym jak bardzo są podobne. + pokazały mi dużo przykładów strofy safickiej, która okazała się byc jedną z najpiękniejszych rzeczy na świecie. ++ strasznie ciekawe są te o tematyce historycznej i co wtedy było ważne z tej perspektywy