Odkryj Wrzosową Polanę otuloną białym puchem, gdzie mimo mrozu znajdziesz ciepło i szczęście.
Diana kończy warsztaty mikołajkowe i zamyka pracownię na zimę. Odśnieżanie podwórka staje się okazją do bliższego kontaktu z sąsiadką, byłą nauczycielką. Diana poznaje także córkę kobiety, Joannę, z którą zaczyna współpracować.
Stach wraca do zdrowia pod troskliwą opieką Wandy i Grety. Pojawia się też młody rehabilitant Daniel, który od razu łapie kontakt z chorym.
Ale okoliczni mieszkańcy nadal skrywają swoje sekrety. Czy niektóre z nich zostaną ujawnione w blasku zimowego nieba? Czy bohaterowie pozwolą na to, by zasypała ich miłość?
Do Wrzosowej Polany przyjeżdżają kolejne osoby, które szukają ukojenia i odpoczynku. To tu odnajdują siłę i spokój oraz chęć do tego, by całkowicie zmienić swoje życie.
Historia wypełniona dyskretną sąsiedzką serdecznością – niezwykle kameralna, nastrojowa i budująca. To niesamowicie refleksyjna konfrontacja z uciskami dnia, to próba niezależności i niesiony przyjaźnią powrót do realizacji marzeń, to inspirująca afirmacja kreatywnej pasji i niezaprzeczalna siła kobiecości. Karolina Wilczyńska ponownie wkrada się do codzienności Wrzosowej Polany – oprósza scenerię śniegiem, by po chwili zrosić ją błotnistą pluchą, pozwala bohaterom barwnie przedzierać drogę empatycznych gestów, pozwala też wyrażać potrzebną wdzięczność. Zima zasypie miłością to powieść dyktowana naturalną dobrocią, mocno uczuciowa i niepodważalnie komfortowa.
Takie 3.5. początek był dość nudnawy, ale potem się rozkręciła. Faktycznie do Wrzosowej polany zawitała miłość i nie rozmieniała się na drobne. Brakowało mi jednak tego czegoś, co pojawiło się w pierwszej części - zagadek z przeszłości, rodzinnej tajemnicy. Nie mogłam za to narzekać na brak ciepła i tego przesłania, że warto sobie pomagać i, że w towarzystwie życzliwych osób człowiek po prostu da sobie radę.
Są serie na które się czeka,których się wypatruje by zacząć czytać jak tylko się pokażą. Z utęsknieniem czekałam by wrócić na Wrzosową Polanę. "Zima zasypie miłością " Karoliny Wilczyńskiej to jak powrót do domu,do bliskich osób. Ta historia otula czytelnika jak ciepły kocyk.
Pokazuje,że warto mieć cele i marzenia nawet jeśli los rzuca kłody pod nogi to jeśli ma się przy sobie przyjaciół wszystko można pokonać. Przyjaźń i prawdziwi przyjaciele to największy skarb. Historia pięknie pokazuje,że czasami trzeba zwolnić,wsłuchać się w siebie,oddzielić przeszłość grubą kreską i pamiętać,że zawsze można zacząć od nowa.
Kobiety wspierające i inspirujące się nawzajem, realizujące się w lepieniu garnków i robieniu mydełek, wszyscy "bad boys" i złe doświadczenia gdzieś tam w tle i w przeszłości, a romantyczni porządni chłopcy smalą cholewki. Przyjaźń, wsparcie, kot Kocio, ziołowe herbatki i tańce przy harmonijce. Może trochę się pastwię, bo takie to wszystko milusie, ale słuchało się całkiem dobrze. Tylko dalej nie wiem o co chodzi z domem po Maciejaku, trzeba przeczytać ostatnią część 😉