Mijają dwa lata od tragicznych wydarzeń. Emilia próbuje ułożyć sobie życie na nowo, dlatego przyjmuje propozycję kuzynki i przenosi się do leśnej głuszy, by pomóc w prowadzeniu ośrodka wypoczynkowego.
Poznaje tam Tomasza, który na co dzień pracuje w Lubece, ale jego miejsce na ziemi jest w domu odziedziczonym po rodzicach, do którego wraca każdego lata. Mimo początkowej niechęci i uprzedzeń Emilia i Tomasz coraz bardziej się do siebie zbliżają. Okazuje się, że łączy ich więcej, niż początkowo zakładali, a zdobyte doświadczenia pozwalają lepiej zrozumieć siebie nawzajem.
Czy w życiu można przeżyć tylko jedną wielką miłość? Czy po wielu trudnych latach jest jeszcze szansa na szczęście?
Agata Przybyłek snuje opowieść o życiu zwykłych ludzi i udowadnia, że miłość i przyjaźń nie podlegają upływowi czasu. A nowych początków może być wiele.
Absolwentka psychologii na Uniwersytecie Gdańskim, w przeszłości dziennikarka portalu rodzicielskiego. Debiutowała w 2015 roku, gdy tworzenie fabuły pełnej miłosnych perypetii i zaskakujących żartów potraktowała jako autoterapię. Od tamtej pory ukazało się ponad dwadzieścia książek jej autorstwa, a kolejne humorystyczne serie podbiły serca (i półki!) polskich czytelniczek.
Pisze głównie powieści obyczajowe oraz komedie romantyczne. Z tymi pierwszymi trafia szczególnie do tych czytelniczek, które – podobnie jak sama autorka – uwielbiają prozę Nicholasa Sparksa. Z jednej strony Agata Przybyłek uwielbia bawić i sprawiać, by jej książki pomagały oderwać się od problemów dnia codziennego, a z drugiej chętnie porusza tematy społeczne i przemyca do książek swoją wiedzę psychologiczną. Najbardziej jednak lubi pisać o miłości, która jest głównym motywem charakteryzującym twórczość pisarki.
Mieszka w małej miejscowości nieopodal Szczecina z mężem oraz psem Emmą – owczarkiem niemieckim. Uwielbia przesiadywać na werandzie swojego domu i wymyślać kolejne historie, choć – jak podkreśla – każda z jej fabuł przynajmniej w niewielkim stopniu musi być zainspirowana prawdziwym życiem.
Ból po stracie kogoś bliskiego jest trudny do opisania. Odnaleźć na nowo swoje miejsce na świecie wymaga wiele poświęcenia i ogromnego wkładu emocjonalnego. Z tym niełatwym zadaniem przyszło się zmierzyć Emilii, bohaterce pierwszej części książki "Nic piękniejszego od miłości". Pierwszy tom historii złamał serce czytelnika. Drugi "Z głębi serca" miał je zasklepić. Czy się udało? Po stracie ukochanego, serce dziewczyny pękło na pół. Zmagała się z ogromnym bólem i cierpieniem. Każdy dzień przynosił smutek, zamiast radości. Do tego rozwód z mężem, który już dawno powinien się odbyć. Jednak bohaterka to silna kobieta i postanawia ulżyć sobie zmieniając miejsce zamieszkania. Nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że i tam może na nią czekać coś pięknego. W tej części książki autorka skupiła się na życiu codziennym. Nie ma tu zwrotów akcji ani emocjonalnych momentów. Za to jest sielsko i bardzo spokojnie. Agata Przybyłek postawiła na zaznajomienie czytelnika z przyrodą, pięknem krajobrazów, dźwiękami i obrazami. Ta część historii Emilii, ma wyciszyć złe emocje, rozluźnić i odprężyć. Większy nacisk autorka położyła na harmonię dnia codziennego, ukontentowanie tego co jest wokół i pokazanie, że po każdej traumie można wrócić do normalności, a po sztormie zawsze wychodzi słońce. Nasi bohaterowie mierzą się z traumami przeszłości,. Nie zamykają się jednak na to, co ofiarowuje im los. Nieśmiało sięgają po nieznane. Dają sobie szansę, bo życie jest nieprzewidywalne, a miłość zaskakuje w najbardziej niespodziewanych chwilach. Podsumowując uważam, że książka nie musi mieć zawrotnego tempa, by przyciągać. Potrzebne są takie opowiadania jak to, które wyciszają, wprowadzają błogi spokój i sprawiają, że na sercu robi się lżej.