Jump to ratings and reviews
Rate this book

Bracia McKinley #2

The Perfect Defender

Rate this book
Szef jej nie cierpi i zrobi wszystko, żeby wróciła tam, skąd przyjechała.

Noemi Marshall wychowywała się pod czujnym okiem czterech despotycznych mężczyzn, których życiowym celem stało się pilnowanie jej za wszelką cenę. Nic więc dziwnego, że marzyła tylko o tym, aby wyrwać się ze złotej klatki.

Wkrótce nadarza się ku temu okazja. Ojciec i trzej bracia dziewczyny zgadzają się na jej wyjazd do Los Angeles, ale pod jednym warunkiem – zaprzyjaźniona rodzina będzie miała ją na oku i to właśnie w ich firmie podejmie pierwszą pracę. Noemi doskonale wie, że to szansa, która może się nie powtórzyć.

Dziewczyna zgadza się na to, pragnąc wolności i samodzielności, ale już pierwszego dnia pobytu w nowym mieście w wyniku niefortunnych zdarzeń ląduje w łóżku swojego szefa. W dodatku Lane McKinley nie ukrywa, że jej nie znosi i zrobi wszystko, żeby jak najszybciej wróciła do Seattle.

383 pages, Paperback

First published February 14, 2024

5 people are currently reading
136 people want to read

About the author

Joanna Chwistek

23 books50 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
104 (28%)
4 stars
128 (35%)
3 stars
94 (26%)
2 stars
25 (6%)
1 star
8 (2%)
Displaying 1 - 30 of 34 reviews
Profile Image for Kiniaczeks Library.
181 reviews4 followers
February 17, 2024


„The Perfect Defender”, Joanna Chwistek.
współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle

Odkąd skończyłam pierwszą część o braciach McKinley, nie mogłam się doczekać drugiej książki. Jak tylko dowiedziałam się o przedsprzedaży, zaczęłam niesamowicie bardzo się cieszyć.

Tym razem Autorka skupiła się na młodszym z braci. Lane i jego historia z Noemi Marshall porwała mnie od pierwszych stron, jednak im dalej byłam, to zaczynało mi czegoś brakować. Miałam wrażenie, że ich relacja jest schematyczna i lekko spłycona, przez co jakoś w połowie złapał mnie lekki zastój. Natomiast jak już przebrnęłam przez połowę i doszłam do ostatnich stu pięćdziesięciu stron, to zaczęło się dziać i przysięgam wam, że na nowo zatraciłam się w tej książce.

Dziewczyna bardzo pragnie być w końcu samodzielna i nie mieć za sobą ojca wraz z trójką braci, którzy są aż nadto nadopiekuńczy. Postanawia wyjechać z dala od Seattle i pada na Los Angeles. Krótko mówiąc, poszła na układ z ojcem, ale nie wiedziała, że jej wolność może smakować tak gorzko już na samym początku.
Kiedy tylko pierwszej nocy wylądowała przypadkowo w łóżku swojego życia, jej plan na spokojne życie, na własnych zasadach się posypał. 

Ciekawie czytało się o ich burzliwej znajomości. Było kilka intrygujących wątków, co pozwoliło mi bardziej zrozumieć ich emocje czy myśli. Tak jak wspominałam, w połowie było nieznacznie ciężko, ale całość oceniam jako dobrą książkę. Mamy tu gorący romans na zasadzie szef — pracownica. Mamy tutaj enemies to lovers. No I najważniejsze, mamy plot twist, którego się nie spodziewałam i aż otworzyłam szeroko oczy przy czytaniu. Od tego momentu chciałam więcej i więcej.

Lane i Noemi są postaciami, które mają ciężkie charaktery i nie dają sobą pomiatać. Są chwile, kiedy jest przyjemnie, ale i takie, gdzie można się mocno zdenerwować na niektóre decyzje podjęte przez bohaterów.

Lubię takie książki, przy których można zauważyć u siebie masę emocji i taka właśnie jest ona. Uważam, że #tpdjch jest dobra i przyjemna w odbiorze.
Czekam na kolejną część z niecierpliwością i chciałabym prędko wrócić do świata, w którym główną rolę grają bracia.
Profile Image for ksiazkowamagda .
642 reviews168 followers
February 11, 2024
❤️ RECENZJA PATRONACKA ❤️



"– Ja… po prostu mnie trzymaj, Lane. I nigdy więcej nie puszczaj.
– Nie puszczę – obiecał uroczyście. – Nigdy."




Zanim przejdziemy do recenzji. Chciałabym podziękować Asi za to, że po raz kolejny mogłam stać się małą częścią tak cudownej historii. Jestem niesamowicie wdzięczna i za każdym razem się wzruszam.


Wiecie są takie książki, które od samego początku skradają się do serca i nie chcą go opuścić. Są też takie historie o których się nie zapomina. I są jeszcze takie, które wzruszają i poruszają ważne tematy, które nie są spłycane i pokazują realny problem o których nie mówi się w książkach tak wiele. Jedną z nich jest mój cudowny patronat, który miałam okazję poznać już na Wattpadzie. Już po pierwszych rozdziałach wiedziałam, że stanie są ulubioną. I będzie mi towarzyszyć mnóstwo emocji... I tak też się stało.



" The Perfect Defender " to druga część serii Bracia McKinley. Bohaterami tym razem są Noemi i Lane. Z tą dwójką nie da nudzić. I od początku skradli moje serce i sympatię.


Noemi jest młodą dziewczyną, którą los nie oszczędził. Sama musiała zmierzyć się z czymś bardzo dla niej bolesnym. Ale czym dokładnie? Tego Wam nie zdradzę. Na domiar złego nie dawno dowiedziała się, że została zdradzona. W wyniku tych wydarzeń postanawia zakończyć nieudany związek i wyjechać na staż by uwolnić się od kontrolujących ją ojca i braci. Docenia ich troskę i to co dla niej robią, ale są granicę, które powodują, że dziewczyna chcę zacząć żyć na własny rachunek. Popełniać błędy bez tej myśli w głowie, że ktoś kontroluje każdy jej ruch.


Jeśli jednak myślała, że wszystko odbędzie się bez komplikacji to jest w błędzie. Musi przystać na warunek swojego ojca. Wyjedzie, ale staż odbywać się będzie w firmie przyjaciela jej ojca.

Dziewczyna bardzo cieszy się na ten wyjazd. Bo zdaję sobie sprawę, że to jest jest wielka szansa. Oczywiście mogłaby odbyć staż na miejscu, ale chcę być traktowana jak każdy inny pracownik bez specjalnych przywilejów.

Już pierwszego dnia w nowym mieście w wyniku pewnej pomyłki ląduje w łóżku swojego szefa. Jak możecie sobie wyobrazić Lane nie był z tego powodu zadowolony i w pierwszej kolejności wziął ją za włamywaczkę.

Wy nawet nie wiecie jak bardzo kocham tą historię. Noemi i Lane to bohaterowie, którzy od samego początku polubiłam. Są takie postacie, które swoim stylem bycia skradają serce. Uwielbiam w tej książce to, że nie są to płytcy bohaterowie. Mają swoje lepsze i gorsze cechy. Nie są idealni . Popełniają błędy. Uczą się ich nie popełniać. Starają się być dla siebie wsparciem. Starają się wzajemnie słuchać. Jednak czasem nie wszystko jest takie jakie na pierwszy rzut oka może się nam wydawać.

Od początku widać, że ich wzajemnie coś do siebie ciągnie. Jednak obydwoje próbują z tym walczyć. Wiedzą, że nie mogą pozwolić sobie na nic więcej. Bo gdyby dotarło to do ich bliskich. Konsekwencje mogłyby być różne. Starają się trzymać od siebie wzajemnie z daleka. Ale ile można udawać? Pewnych wydarzeń nie jesteśmy w stanie zatrzymać.

Wchodzą w nic nie znaczący układ. Zero uczuć. Jednak życie pisze różne scenariusze. I nasi główni bohaterowie nie przewidzieli jednego... uczuć. Uczuć nie da się od tak wyłączyć i o nich zapomnieć. Pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie. I można o tym zapominać lub spróbować się z nimi zmierzyć.

Kocham to w jaki sposób została wykreowany Lane. Jest to bohater, który dla swoich bliskich i ważnych osób jest w stanie zrobić naprawdę wiele. Jeśli na czymś lub kimś mu zależy. To nie ma w jego słowniku słowa " niemożliwe". To jaki był troskliwy względem Noemi roztapiało moje serce. Jak był dla niej w każdym momencie. Starał się być dla niej ogromnym wsparciem i wspierać ją we wszystkich decyzjach nawet tych, które łamały mu serce.

Noemi jest bohaterką, która pokazuje swoją siłę. Pewne sytuacje próbowały ją złamać jednak zaciskała zęby i starała się nie pokazywać jak pewne sytuacje ją bolą i ranią. Była tylko człowiekiem i nawet jeśli była silna to pewne rzeczy mogą złamać człowieka. Jednak w takich momentach z tą odpowiednią osobą jest wszystko łatwiejsze i prostsze. Tylko trzeba pozwolić sobie żeby ta osoba była z nami kiedy czujemy się sami.

Jeśli myślicie, że to zwykły romans biurowy z spicy scenami. To jesteście w ogromnym błędzie. Autorka porusza ciężki temat, który w większości książek, które czytam nie były poruszane. A myślę, że niejedna osoba znajdzie w tej książce zrozumienie i ukojenie. Osobiście wylałam na nim najwięcej łez bo dość mocno mnie on poruszył. Łamało mi się serce podczas czytania tych rozdziałów. Emocję głównych bohaterów również mnie dotknęły i miałam ochotę ich przytulić.

Nie brakuje momentów w których czułam przerażenie i miałam ochotę wejść do książki i zrobić cokolwiek by zmienić bieg wydarzeń.

" The Perfect Defender" jest historią, która pokazuje, że miłość jesteśmy w stanie znaleźć nawet wtedy, kiedy jej nie szukamy i nie chcemy nikogo nowego w naszym życiu. Pokazuję, że rozmowa jest najważniejsza. Nie wolno zamykać się w swoim bólu bo mamy osobę, która będzie z nami mimo wszystko i nigdy od nas się nie odwróci. Że słabsze chwilę nie są na stałe. Oraz, że nie wolno nigdy tracić nadziei. Nieważne jak jest ciężko. Oraz nawet wtedy kiedy myślimy, że pewne sytuacje to " koniec świata" to wcale tak nie jest. Bo życie nie jest idealne. Bywają ciężkie momenty. Czasem powodują ból i łzy, ale zawsze po burzy wyjdzie słońce. I nawet jeśli teraz w naszym życiu jest burza to przecież nie będzie tak zawsze. Pokazuję również, że wsparcie osób, które dobrze nam życzą jest czymś pięknym.



Moja ocena ♾️/5
Profile Image for zaplątane.strony.
127 reviews
April 6, 2024
W połowie myślałam, że będzie to 5/5 jednak no nie spodobał mi się jeden wątek i nie czułabym się dobrze dając jej te pełne 5 gwiazdek, więc końcowe myślę, że jest to 4,5/5 albo 4,25/5

Ale ogólnie bardzo polecam, kocham styl pisanie i ogólnie książki Asi Chwistek.

Relacja między bohaterami była przecudowna i do niej nie mam żadnych zastrzeżeń.
Profile Image for ola ୨୧.
49 reviews9 followers
February 18, 2024
[ᴡsᴘᴏ́ᴌᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ @wydawnictwoniezwykle]

❝ – Jeszcze nigdy żadna kobieta nie działała na mnie w taki sposób jak ty. Potrafiłem przejść obojętnie obok najgorętszej laski. Obok ciebie nie potrafię, a to z każdym dniem tylko się pogłębia. ❞

Historia o nieidealnych bohaterach, których życie zostało wystawione na próbę.

Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki, którą mam okazję patronować, więc jak też się możecie spodziewać - przepadłam dla niej. Choć z początku mogłoby się wydawać, że The Perfect Defender jest zwykłym romansem, to jednak im bardziej zagłębimy się w przygody Lane’a i Noemi, tym odkryjemy więcej cudownych wartości, płynących z przeczytanej lektury. Uwielbiam w książkach to, gdy oprócz zabawy i dobrego romansu znajdziemy również tematy, które nie są na co dzień wokół nas poruszane.

Lane McKinley, to mężczyzna, który z początku nie będzie księciem na białym koniu. Choć w pierwszym tomie pokazał się on raczej z tej opanowanej i miłej strony, tak w "The Perfect Defender" możemy poznać go bliżej, jako już mniej spokojną postać. Mężczyzna przy pierwszym spotkaniu ze swoją asystentką nie pała do niej sympatią. Jest gburowaty i stara się zrobić wszystko, aby ta wróciła do Los Angeles, z którego przybyła. Przez niefortunną pomyłkę Rita - jedna z pracownic Lane'a - podarowała Noemi klucze do złego mieszkania. Mieszkania jej szefa. Będąc zmęczona po długim locie, rudowłosa trafia przez przypadek do łóżka McKinley'a.

Noemi mogłabym określić jako roztrzepaną, ale i ciekawą postać. Wychowywana wśród trzech nadopiekuńczych braci i ojca, dziewczyna nie zdołała w trakcie swojego życia nauczyć się kilku podstawowych czynności. Zawsze wszystko robiło za nią jej rodzeństwo. Rudowłosa, chcąc odciąć się od rodziny i rozpocząć nowe życie, za sprawą umowy z ojcem zamierza pracować w biurze rodziny McKinley. Nie spodziewa się ona jednak, że pierwsze spotkanie z jej nowym szefem, nie będzie miłym wspomnieniem w jej życiu. Mimo trudności, jakie przysporzyło jej wieczorne zapoznanie z Lane'em, dziewczyna nie zamierza się poddać i zaczyna pracę jako asystentka.

Motyw hate-love jest bardzo widoczny w tej książce. Nasi główni bohaterowie, to dwoje zaciętych ludzi, którzy w swoich kłótniach są wzajemnymi rywalami. Żadne z nich nie ma zamiaru ustąpić temu drugiemu. Ich mieszanka wybuchowa prowadzi do wielu nieporozumień, które często równają się z późniejszymi problemami w komunikacji. Determinacja i ich twarde charaktery sprawiają, że ciężko jest się wynudzić czytając tę historię. Gwarantuję wam, ta książka to niesamowity rollercoaster emocjonalny, a wy sami będziecie mogli się poczuć jakbyście stali tuż obok.

Romans biurowy również miał swój duży udział w tej historii. Zakazana relacja szefa i jego asystentki nie powinna wypłynąć poza ich dwójkę. Zasady są jasne - pracownicy firmy nie mogą mieć ze sobą żadnych bliższych relacji. Co jednak w sytuacji, gdy to sam szef złamie jeden z najważniejszych punktów w regulaminie? Zazdrość, którą kieruje się Lane, prowadzi do utrudnienia nowej pracownicy zawiązania jakichkolwiek kontaktów z innymi osobami zatrudnionymi w firmie. Ich nic nieznaczący układ, który z początku miał trwać bez uczuć i bliższej relacji, nagle przeistacza się w coś głębszego. W końcu nie da się powstrzymać swoich uczuć, prawda? Rodzą się one wbrew naszej woli i choć byśmy tego chcieli lub też nie, to one same zjawią się wtedy, kiedy będą tego chciały.

Jednak emocje tej dwójki to nie jedyny problem, z którym muszą stawić czoła. Noemi zaczyna dostawać różne niepokojące prezenty od nieznajomego, począwszy od kwiatów, a kończąc na bieliźnie. I choć rudowłosa chciała zapomnieć o dręczącej jej umysł przeszłości, to przesyłki nie pozwalają jej na odcięcie się od tego, co wydarzyło się w jej życiu.

Tak jak i w pierwszy tomie, ta część historii o Braciach McKinley, porusza ważne tematy, o których uważam, że jest za cicho na świecie. Nie zdradzę wam, o jaką dokładnie problematykę chodzi, ponieważ według mnie, to właśnie odkrycie jej samemu dodaje historii wyjątkowości. Sposób, w jaki Asia opisała ten temat sprawił, że w moich oczach pojawiły się łzy. Plot twisty zawarte w tej powieści również dostarczą wam wielu emocji, a nawet i gęsiej skórki. Odnajdziecie w niej zrozumienie, a śmiechu, rozpalenia i smutku zdecydowanie nie będzie wam brakować.

Uważam, że nieidealni bohaterowie sprawiają, że cała historia staje się prawdziwsza. Mimo, że niektóre sytuacje mogą wprawić was w stan złości i głębokich rozmyślań, to całość staje się dowodem na to, że nie warto odpychać na bok swoich marzeń, gdy po drodze spotykamy przeszkody. Ponieważ po burzy zawsze wychodzi słońce. Po deszczu, na niebie może znaleźć się piękna tęcza.

Jeśli nadal zastanawiacie się, czy warto przeczytać “The Perfect Defender”, to mówię wam zdecydowane TAK! Książkę możecie zakupić w księgarniach internetowych i stacjonarnych, a także przeczytać ją na Legimi.
Profile Image for unholy.confess.
155 reviews14 followers
March 6, 2024
“Strach, szczę­ście, obawa to wszyst­ko mie­sza­ło się ze sobą, po­wo­du­jąc la­wi­nę łez, któ­rej nie byłam w sta­nie po­wstrzy­mać”.

[ współpraca reklamowa: @wydawnictwoniezwykle ]

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.

"The Perfect Defender" autorstwa Joanny Chwistek budzi we mnie mieszane uczucia. Choć historia ta nie jest pozbawiona pewnego uroku i momentów humoru, ostatecznie okazuje się, że nie spełnia ona moich oczekiwań.

Noemi, pod nieustanną kontrolą czterech mężczyzn, pragnęła tylko wolności. Kiedy wreszcie nadarza się okazja do ucieczki, decyduje się na wyjazd do Los Angeles. Warunkiem jest jednak praca w firmie przyjaciela swojego ojca, co dla niej jest unikalną szansą na samodzielność. Niestety, już pierwszego dnia znajduje się w kłopotliwej sytuacji – w łóżku swojego szefa, Lane'a, który wyraźnie nie jest jej zwolennikiem.

Noemi jest specyficzną bohaterką. Na początku imponował mi jej upór i determinacja, ale w miarę rozwoju historii zaczęła mi się coraz mniej podobać. Jej pyskówki do Lane’a na początku były zabawne, ale z czasem zaczęły mnie irytować. Szczególnie zapadła mi w pamięć jej zemsta, kiedy postanowiła zepsuć mu randkę. Czułam się trochę zniesmaczona. Z jednej strony rozumiem, że przez lata żyła w kokonie bezpieczeństwa otoczona przez braci i ojca, jednak i tak wydaje się być zbyt niedojrzała i nieporadna jak na swój wiek. Nie potrafiła również przyjąć do wiadomości, że mogła coś zrobić źle. Czasami miałam wrażenie, że bardziej utrudniała pracę niż faktycznie pracowała.

Lane miał w sobie coś, co zaciekawiło mnie na początku, jednak w miarę czytania jego zachowanie w stosunku do Noemi coraz bardziej mnie irytowało. Wydawało się, że widzi w niej jedynie obiekt swojego pożądania, którego nie potrafił kontrolować. Co więcej, podobnie jak Noemi, miał trudności z zachowaniem profesjonalizmu i oddzieleniem pracy od życia prywatnego. Jego działania chwilami można było interpretować jako formę mobbingu.

Relacja między głównymi bohaterami, która powinna stanowić serce tej opowieści, w moim odczuciu, jest zbyt powierzchowna i rozwijała się zbyt szybko. Po wejściu w układ friends with benefits, nagle, nawet nie wiem kiedy, pojawiło się między nimi uczucie. Nie prowadzili też jakichś głębszych rozmów, a dialogi między nimi często brzmiały mało realistycznie. Ogólnie nie potrafili się dobrze porozumieć, dopiero później wypracowali jakąś technikę komunikacji. Momentami czułam się rozdarta. Z jednej strony często się kłócili o byle co, było między nimi mnóstwo nieporozumień, a z drugiej strony, kiedy zaczęło się robić poważniej, uciekali przed odpowiedzialnością, szczególnie Noemi. Jej ciągłe gdybanie i nadinterpretowanie słów drugiej strony naprawdę mnie irytowało, co zdecydowanie utrudniało mi zaangażowanie się w fabułę.

Pomimo obiecującego początku, dalszy rozwój fabuły nieco mnie zawiódł. Z każdą stroną traciłam coraz bardziej zainteresowanie. Choć książka oferuje mieszankę dramatu, romansu i życiowych wyzwań, niestety nie udało jej się mnie przekonać. Możliwe, że przyczyną mojego rozczarowania był nadmiar wątków i motywów wplecionych w historię. Dzieło miejscami wydawało się przeładowane wątkami, przeciążone całą masą tropów, zwłaszcza w końcowych fragmentach, gdzie każde nieszczęśliwe zdarzenie pociągało za sobą kolejne.

Zakończenie całej historii mnie zaskoczyło, muszę przyznać, że ostatecznie było dla mnie dość poruszające. To piękne zakończenie skłoniło mnie do pewnych refleksji nad życiem. Relacjami z innymi ludźmi i wartościami, które naprawdę są dla mnie istotne.

Nie sposób nie docenić uroku w piórze autorki, które mnie urzekło już jakiś czas temu, oraz jej wyjątkowych umiejętności pisarskich. Dodatkowo, było mi niezmiernie przyjemnie obserwować, jak życie bohaterów z pierwszej części kontynuowało swój bieg.

Warto dodać, że pierwszy tom serii, "Guardian Angel", bardzo mi się podobał, więc z ogromną ochotą sięgnęłam po drugi tom, ciekawa losów kolejnego z braci. Niestety, "The Perfect Defender" nie spełnił moich oczekiwań, pozostawiając mnie z uczuciem wyczerpania.
Profile Image for zaczytanemysli.
68 reviews13 followers
April 5, 2024
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem NieZwykłym

Dawno nie byłam tak zmieszana po przeczytaniu książki. Z jednej strony czuję, że powyższa historia mi się podobała, ale z drugiej wiem, że były momenty, które niestety mi nie odpowiadały, a tym samym negatywnie wpłynęły na moją opinię.

Szczerze mówiąc, początkowo lektura bardzo mi się podobała. Bohaterowie byli zabawni, akcja płynęła w najlepsze, a w tym wszystkim z przyjemnością czytałam charakterne komentarze Noemi i cięte odpowiedzi Lane’a. Niestety wraz z rozwojem fabuły podobały mi się one coraz mniej, ponieważ nie wnosiły one nic w relację głównych bohaterów. Bardzo zapadła mi w pamięć sytuacja, która zaszła z inicjatywy Noemi. Przysięgam, że dawno nie byłam tak zażenowana, jak w tamtym momencie. Było to tak absurdalne, że aż obrzydliwe. Również muszę wspomnieć o wielokrotnych scenach zbliżeń, których było w mojej opinii po prostu za dużo. Przyćmiły one relacje tworzącą się pomiędzy bohaterami i sprawiły, że miałam ochotę je zwyczajnie pomijać. Później udało mi się przyzwyczaić do nowej rzeczywistości, w którą wkroczyli bohaterowie, ale prawdę mówiąc, nie czułam tak wielkiego zaangażowania, jak na początku i z tego powodu było mi bardzo przykro, ponieważ bardzo chciałam, aby historia ta podbiła moje serce.

Pomijając powyższe negatywy, były chwile, podczas których odczuwałam niewyobrażalne wzruszenie i smutek związane z rozgrywającymi wydarzeniami. Bardzo zaimponował mi temat poruszony przez autorkę, a także sposób jego przedstawienia. Cieszę się, że został on uwzględniony.

Podsumowując, „The perfect defender” to historia, która nie odnalazła klucza do mojego serca, ale miło zaskoczyła mnie swoją żargobliwością. Mam nadzieję, że przypadnie wam ona do gustu dużo bardziej niż mi.
Profile Image for maartynkaa0.
124 reviews
March 12, 2024
Kocham Guardian Angel, jednak tę książkę kocham jeszcze bardziej. Jest to odrębna historia, jednak w pierwszej część były momenty gdzie ta historia stawała się "typową z wattpada". Tutaj nie odczułam tego i świetnie się bawiłam podczas czytania. Uwielbiam relacje Noemi i Lane'a. Autorka ponownie poruszyła w książce problem, który spotyka wiele kobiet, co jest zdecydowanie na plus i sprawia, że w tej historii kobiety mogą znaleźć zrozumienie.
Profile Image for julkaoksiazkach.
627 reviews11 followers
February 28, 2024
kto jest tutaj ze mną już dłuższy czas, dobrze wie, że uwielbiam książki Asi @ po każdą kolejną książkę spod jej pióra sięgam z miłą chęcią, ale też z pewnością, że podczas czytania będę się dobrze bawić i, że historia mnie nie zawiedzie!

już pierwszy tom o braciach McKinley bardzo mnie zainteresował, a historia Lionela i Ari mocno złapała za serducho. tym bardziej byłam ciekawa historii drugiego z braci, Lane'a, który już w pierwszym tomie niesamowicie mnie zaintrygował. autorka funduje nam naprawdę świetny romans biurowy, w dodatku połączony z motywem hate-love, który ja osobiście uwielbiam. dodatkowo podczas czytania nie zabrakło dreszczyku emocji, bo wątek stalkera był poprowadzony naprawdę dobrze! duży plus należy się też Asi, za fakt, że fabuła nie jest w żaden sposób przeciągana, a przez całość, dzięki jej naprawdę świetnemu stylu pisania, dosłownie się płyneło!

jeśli mam być szczera to z bohaterami z drugiego tomu, polubiłam się bardziej niż z tymi z GA. całą swoją osobowością zachwyciła mnie Naomi, tym jak chciała się wyrwać z domu, od ojca i braci i w końcu stać się samodzielną, jak pewna siebie była i nie dawała sobie w kasze dmuchać i na wszystko znajdywała odpowiedź. podobało mi się to zwłaszcza w przekomarzankach z Lane'm, który chyba obecnie stał się moim ulubionym bohaterem z książek Asi, nie raz zaskakiwał mnie swoją postawą czy oddaniem<33
Profile Image for weronika.
74 reviews6 followers
August 16, 2024
WOW
Od samego początku się wciągnęłam, mega mi się podobało, końcówka pozostawiła mnie w osłupieniu i zakończenie- WOW
Sami bohaterowie cudowni, Noemi to ikona, Lane🧎‍♀️🧎‍♀️ choć tak jak brat lubi się rządzić
Bardzo przyjemnie czytało mi się ją, choć poruszała niełatwe tematy, to trzeba przyznać.
Czy wolę ta część od pierwszej? Tak, w tej jakoś lepiej się odnalazłam ❤️‍🩹
Profile Image for In_love_with_reading_books.
264 reviews
February 9, 2024
Przedstawiam Wam mojego kolejnego książkowego męża! Joanna Chwistek doskonale wie, jak kreować bohaterów, by czytelniczki traciły dla nich głowę, a idealnym tego przykładem jest właśnie Lane McKinley.
„The Perfect Defender” to drugi tom serii „Bracia McKinley”, na upartego można czytać tę część bez znajomości pierwszej, ale biorąc pod uwagę, że akcja biegnie niejako równolegle do „Guardian Angel”, to dla pełnego zrozumienia fabuły warto sięgnąć po historię Ari i Lionela, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście.

„Żadna pracownica biurowa nie powinna tak wyglądać, w przeciwnym razie to oznacza same kłopoty. Niestety, miałem ją za ścianą i tylko wzajemna niechęć mogła mnie powstrzymać przed tym, co chciałem z nią zrobić. Kogo, do diabła, przysłał do mnie ojciec? To jakiś przeklęty koń trojański!”

Noemi Marshall, pragnąc odciąć się od nieudanego związku i uciec spod klosza ochronnego ojca i trzech braci, postanawia opuścić Seattle i rozpocząć staż gdzieś, gdzie w końcu dostanie szansę, by się sprawdzić, nie mając taryfy ulgowej. Wybór pada na linie lotnicze zaprzyjaźnionej rodziny, w której ma być się asystentką Lane’a McKinleya. Ich pierwsze spotkanie nie należy do udanych. Na skutek pomyłki trafia do mieszkania swojego nowego szefa i jednocześnie sąsiada. Na tym jednak nie koniec, nie będąc świadomą jego obecności, wpada też do jego łóżka. Lane początkowo bierze ją za włamywaczkę, której nie szczędzi słów. Staje się to początkiem ich słownych batalii. Przy okazji nie jest w stanie nie zauważyć atutów swojej nowej pracownicy, co tylko pogłębia jego wewnętrzny konflikt. Noemi jest zakazanym owocem, którego nie może skosztować. Na każdym kroku pokazuje jej swoją niechęć, mimo iż budzi w nim pragnienie, jakiego dotąd nigdy nie poczuł. Zdeterminowany jest, by ją wykurzyć z firmy, ale jednocześnie stara się stale być blisko. Tylko jak długo będzie w stanie tłumić pożądanie?

„Być może to dziecinne i niepoważne, ale uwielbiałam, kiedy patrzył na mnie z takim głodem, którego niezaspokojenie groziło, że padnie trupem. Podobało mi się, że kiedy wbijał we mnie wzrok, miałam wrażenie, że mógłby mnie zjeść…”

Jak ja kocham tę historię! Miałam okazję poznać ją jeszcze na platformie Wattpad i już wtedy oddałam jej serce. Część z Was pewnie wie, jak bardzo lubię romanse biurowe, a w zestawieniu z klasycznym „hate-love” jestem wręcz w niebie. Noemi i Lane to dwa ogniste i wyraziste charaktery, co doskonale widać w ich potyczkach słownych. Z rozkoszą i rozbawieniem obserwowałam ich wzajemne docinki i małe zemsty za zachowanie tego drugiego. W tym wszystkim wyczuwalne jest też rewelacyjne napięcie, które dosłownie błaga o ujście. Oj, jest gorąco! Ta chemia między nimi jest przecudowna, elektryzująca, a początkowy układ bez zobowiązań naturalnie i wbrew ich woli przeradza się w coś więcej. Nie dzieje się to jednak zbyt szybko, Asia zadbała o to, żeby rozwijała się we właściwym tempie, jednocześnie historii nie brakuje też dynamiczności. Tam nie ma miejsca na nudę.

Lane, który w pierwszym tomie pokazał się jako wesołek, tutaj na początku jako podenerwowany gbur, odsłania kolejną twarz. Staje się troskliwym, opiekuńczym, nieco zaborczym, ale niesamowicie pociągającym mężczyzną. Czy można prosić o lepszą mieszankę? Zdecydowanie nie. To mój ideał! Noemi z kolei imponuje swoją zaciekłością i chociaż dotąd żyła pod kloszem, nie zachowuje się jak rozpieszczona księżniczka. Celnie oddaje ciosy i dba o swoją niezależność. Jej przemiana jest świetna, a przy tym jej postać niepozbawiona jest ujmującej wrażliwości. Ich relacja jest pełna ognia, namiętności i ciepłego uczucia, którego początkowo nie są w stanie i nie chcą nazywać. W końcu dziewczyna po ukończeniu stażu ma wrócić do domu. Tylko nie wszystko można z góry zaplanować…

Joanna Chwistek po raz kolejny dała świetny popis swoich umiejętności. Zachwyca lekkością i porywającym piórem. Nie tylko stworzyła rewelacyjną historię miłosną, ale zaserwowała trzymającą w napięciu akcję poprzez wątek stalkera. Poza tym ponownie oddała w nasze ręce opowieść chwytająca za serce emocjonalnością i ukazującą problemy bliskie kobietom. To wszystko jest tak pięknie poprowadzone, tak bardzo porywa w swoje szpony, że nie ma możliwości, by nie uronić kilku łez. Lane roztrzaskał moje serce, ale w ten pozytywny sposób, gdy sięgniecie po tę powieść, zrozumiecie, co dokładnie miałam na myśli. Powtarzam – ideał i nie zmienicie mojego zdania.

„Nie miałem pojęcia, kiedy to się stało, ale nie było sensu już zaprzeczać faktom. Kochałem ją. I powiedziałem to bezgłośnie w chwili, kiedy Noemi odwróciła się do mnie i powoli ruszyła w stronę hali odlotów.”

„The Perfect Defender” to idealne połączenie gorącego romansu biurowego, gdzie główne skrzypce gra motyw „enemies to lovers” oraz poruszającej i emocjonalnej opowieści z ważnym przesłaniem dla kobiet. Joanna Chwistek ponownie zachwyca, a ja śmiało mogę powiedzieć, że to jedna z moich ulubionych historii w wykonaniu autorki. Dobrze przygotujcie się przed lekturą, bo zapewniam, że jak już się za nią zabierzecie, to nie będziecie się w stanie oderwać, póki nie dotrzecie do końca. Czytajcie i zakochujcie się w niej tak jak ja!
Profile Image for domi_books_czytam.
225 reviews2 followers
July 7, 2024
Poznaliście romans "Guardian Angel" o najstarszym z braci McKinley? Historia Lionela, który pokochał swoją dwanaście lat młodszą podopieczną Ari skradła moje serce jeszcze w ubiegłym roku.

Teraz nadszedł czas na średniego z braci McKinley. "The Perfect Defender" to czas na Lane McKinleya...

Lane jako kolejny z synów Meg i Piersa McKinleylów prowadzi wraz z najstarszym bratem rodzinny biznes. Nie jest zainteresowany poważnym relacjami z kobietami. Spotyka się z nimi na jedną noc, nigdy nie zaprasza kochanek do swojego apartamentu, a swoje łóżko traktuje jako niezaprzeczalną własność, aż do czasu, gdy w jego mieszkaniu pojawia się Noemi Marshall...

Noemi bardzo wcześnie straciła matkę, nie mogła jednak narzekać na brak miłości. Opieka i troska ze strony ojca i trzech braci stają się jednak dla niej nie do zniesienia. Dziewczyna chce wreszcie zacząć żyć według własnych zasad. Dodatkowym powodem dla którego kobieta, chce opuścić rodzinne Seattle jest niedawno zakończony związek z długoletnim partnerem. Nadopiekuńcza rodzina zgadza się na wyjazd na staż do znajomej rodziny McKinleylów...

Jednak co stanie się w Los Angeles, kiedy asystentka najstarszego z braci wpuści Noemi wprost w ramiona szefa? Ta dwójka już od pierwszych chwil nie będzie potrafiła opanować wzajemnego przyciągania. Potyczki słowne, wspólne zagrywki, zazdrość, ucieczki to wszystko co nas czeka między tą dwójką.

A co kiedy już dojdzie między nimi do zbliżenia? Dla McKinleya będzie to zupełnie nowa sytuacja, nigdy wcześniej nie miał kobiety na stałe, partnerki, z którą chciał dzielić swój czas i swoje troski. Zaś dziewczyna będzie w tej sytuacji równie mocno zagubiona - dopiero niedawno zakończyła wydawało się udany związek, który z perspektywy wcale nie wydaje się już taki idealny.

Kiedy ta dwójka zaczyna zdawać sobie sprawę ze swoich uczuć po pierwsze brakuje między nimi rozmowy, pojawiają się pewne niedopowiedzenia. Dodatkowo sytuację komplikuje trudna i mroczną przeszłość Noemi, która w nieoczekiwanym momencie staje się dla niej dużym zagrożeniem.

Ostatecznie Lane potrafi wesprzeć swoją partnerkę, staję na wysokości zadania. Również kobieta bardzo mocno się otwiera, zaczyna wierzyć w uczucia ukochanego. Zakochani odnajdują szczęśliwe zakończenie po wielu perypetiach.

To kolejna świetna historia spod pióra autorki. Jestem zachwycona przedstawioną opowieścią. Cała fabuła, wszystkie wątki zostały świetnie połączone. Elementy zostały perfekcyjnie dopracowane. W książce pojawiły się bardzo ciekawe motywy, a także zwrócono uwagę na aspekty, które są istotne w życiu wszystkich ludzi (m.in. poronienia).

Czekam na kolejny tom o najmłodszym z braci...
Profile Image for toolateviceversa.
340 reviews12 followers
February 22, 2024
🧡RECENZJA PATRONACKA🧡

📚The Perfect Defender📚
Od @joanna_chwistek_autor 🥰

[współpraca reklamowa] @wydawnictwoniezwykle ✨

„Wszystko, co chciałem zrobić, zrobię dla niej.”

🧡Nadszedł czas, aby poznać kolejnego z braci McKinley. „The Perfect Defender” to historia, która opowiada o losach Lane’a i Noemi.
Dziewczyna wyjeżdża na staż do innego miasta, aby odpocząć od braci i ojca, którzy kontrolują ją na każdym kroku, oraz wyleczyć złamane serce. Czy wszystko pójdzie po jej myśli? Już pierwszego dnia poznaje swojego szefa. Cóż to było za urocze spotkanie. Przypadkowo w jej ręce trafiają klucze do nie tego mieszkania co trzeba. I tak oto poznaje swojego szefa. W łóżku, na które rzuciła się po męczącym locie. Czy ta znajomość może pójść dobrymi torami? Czy będą potrafili się dogadać?
„The Perfect Defender” skradło moje serducho. Joanna Chwistek doskonale wie jak to zrobić. Idealna fabuła, która intryguje i nasze zainteresowanie rośnie z każdą nowo przeczytaną stroną. Tu nie ma czasu na nudę. Ciągła akcja na to nie pozwoli, a dodatkowo świetne poczucie humoru i cięte riposty bohaterów bardziej ubarwią nam tę historię.
Styl pisania Joanny Chwistek przyciąga. Pisze ona przyjemnie, lekko i zrozumiale. Czuć, że kocha to co robi i sprawi to, że nie będziemy mogli oderwać się od „The Perfect Defender.”
Neomi jest silną bohaterką. Zdaje się, że jej życie, które ma wiecznie pod górkę będzie ją ranić już zawsze. Ale czy na pewno? Neomi jest zdeterminowana, odważna i poradzi sobie ze wszystkim. Uwielbiam jej poczucie humoru i cięty język. Nie da sobie w kasze dmuchać.
Lane to odważny, pewny siebie, przystojny, zaborczy i intrygujący mężczyzna. Bywa niegrzeczny i rozrywkowy, aż w końcu odda swoje serce tej jedynej. Jest on również czuły, kochany, troskliwy i opiekuńczy. Lane to mężczyzna idealny.
Relacja tej dwójki z początku to tylko czysty układ. Wzajemnie mają zaspokoić swoje potrzeby. Ale czy tylko na tym pozostanie? Pomiędzy nimi czuć napięcie, przyciąganie i chemię. Nie będą mogli się sobą nasycić. Ich wzajemna troska i opiekuńczość jest rozczulająca i imponująca. W końcu Lane zawsze stara się na wysokich obrotach o komfort Neomi. On kupował jej ulubione zapachy do kąpieli i świece. Rozumiecie? To totalnie urocze. Ale nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Brak rozmów i dopowiadanie sobie historii to ich minus. Oboje będą przez to cierpieć. Czy będą potrafić to naprawić?
Pomiędzy naszymi bohaterami dojdzie do wielu chwil uniesienia. Będą pikantne i gorące. Przyniosą nam sporo rumieńców.
Joanna Chwistek nigdy nie przestanie nas zaskakiwać. Przez jej plot twisty kiedyś dostaniemy ataku serca. Intryga, która nada grozę i chwilę niebezpieczeństwa. Dodatkowo autorka porusza tu ważne i ciężkie tematy. Sprawi, że będziemy rozmyślać, współczuć i smucić się. Nie ma lekko.
„The Perfect Defender” to historia, z którą spędzimy wspaniały czas. Będzie ogrom emocji i nie będziemy mogli się od niej oderwać. Bracia McKinley zawrócą nam w głowach! Koniecznie się z nimi zapoznajcie! Ogromnie polecam! 🧡

📚5/5
🌶️ 3/5
71 reviews
February 18, 2024
"Pracujesz dla mnie, więc teoretycznie powinienem cię ignorować, ale nie potrafię, i to od momentu, kiedy wpadłaś do mojego łóżka".

Wpadła i to dosłownie. Neomi już w pierwszą noc po przylocie do Los Angeles wpada do łóżka swojego szefa. I to w dosłownym znaczeniu tego słowa 😈 Ale od początku...

Noemi żyje z ojcem i trzema braćmi, którzy za cel życiowy obrali sobie opiekę nad dziewczyną. Ta marzy o wyrwaniu się spod ich czujnego oka i kiedy tylko nadarza się okazja wierci I'm dziurę w brzuchu, żeby zacząć staż z dala od domu. Decyzja okazuje się pozytywną, ale tylko pod warunkiem, że dziewczyna obejmie staż w firmie przyjaciela rodziny, McKinleya. Noemi z wielką radością i impetem wkracza e nowy rozdział i.... do łóżka Lane'a🤭

Od tego momentu nic nie będzie już takie samo, dla żadnego z nich. Słowne przepychanki, słona kawa i niewybredne żarty, rozpalają w tej dwójce coś, czego nie da się zatrzymać. To miał być prosty układ. Mieli się zabawić a później pójść każde w swoją stronę. Tylko czy to będzie jeszcze możliwe?

To było gorące. Matko, co tu się działo 🥵🥵
Lane'a poznajemy już przy pierwszej części i wiemy, że jest człowiekiem o wielkim sercu. Bardzo zżytym z rodziną. Pomocny. Ale tutaj poznajemy go również z innej, tej bardziej gorącej, ale też męskiej strony. I choć ogólnie moje serce zostaje przy Lionelu, to Laenowi nie brakuje niczego. Asia, powiedz mi, gdzie szukać takich facetów poza Twoimi książkami 🙈

Bardzo podobała mi się postać Noemi. Dziewczyna wywodząca się z bogatej rodziny, nie jest księżniczką, wokół której trzeba skakać. Twardo stąpa po ziemi, ma ostry język i nie da sobie podskoczyć. A także potrafi zaskoczyć 😈 Mimo tragedii, jaka spotkała ją w przeszłości, podniosła się i szła dalej. Uwielbiam takie kobiece postaci.

U Asi nie może obejść się bez ważnego tematu. Istotnego i traktowanego jako temat tabu, choć bardzo bolesnego ❤️ Uwielbiam to, że zawierasz tak ważne kwestie, szczególnie dla nas kobiet w swoich książkach.

Pojawia się też wątek, który przyspieszy bicie serca i szybkość przewracanych stron😉

Jak zawsze się nie zawiodłam ❤️ Romans biurowy (zakazany), gorące sceny🥵 Dziewczyna z charakterkiem i facet w którym zakochujemy się od pierwszych stron. Poruszony ważny temat. Cudowne relacje rodzinne.A do tego dreszczyk emocji.
Profile Image for Anna Booklover_annaz .
86 reviews
May 21, 2025
{Q} Jaka jest Wasza wymarzona praca? Ja bym chciała zostać konduktorem lub motorniczym w pociągach, mogłabym jeździć całe dnie! ❤️
#recenzja
Mam za sobą drugą część #braciamckinley i muszę Wam powiedzieć, że to naprawdę świetna książka! Czytało mi się ją naprawdę dobrze, wciągnęła mnie od pierwszych chwil i żałowałam, że nie mogłam poświęcić nocy na czytanie. Jednak obowiązki dorosłych, praca i dziecko były najważniejsze.
Jak już kiedyś pisałam, bardzo lubię styl pisania autorki, każda z jej książek zawsze mnie wciąga, a bohaterowie rozbawiają do łez.
Noemi i Lane, bo ta część jest o nich bardzo przypadli mi do gustu. Ona chce się uwolnić od pilnujących jej braci i ojca i wyjeżdża do Los Angeles, by odbyć staż w firmie Lionela i Lane'a. Pierwszej nocy w mieście dochodzi do zabawnej pomyłki, po której między nimi ciągle iskrzy. Muszę przyznać, że bardzo podobał mi się jej charakter, miałam nieco inne wyobrażenie o dziewczynie, ale to co stworzyła Asia, zdecydowanie przerosło wyobrażenia.
Lane za to jest twardym mężczyzną, który nie da sobie wejść na głowę, przynajmniej do czasu. Gdy w grę wchodzą uczucia zmienia się na lepsze i widać jego starania gołym okiem.
Cieszę się, że w tej części pojawiła się również postać Rity, bo od początku bardzo ją polubiłam, trochę przypomina mi o mojej zmarłej babci, miała dokładnie taki sam charakter i o wszystkim również wiedziała. Przypomniały mi się stare, dobre czasy.
Najbardziej bawiła mnie postać Avy, ona się niczym nie przejmowała, mówiła to co miała na myśli, co w sercu to na języku. Na sam koniec zdecydowanie mi to udowodniła.
Muszę przyznać, że książka zostanie w mojej pamięci jeszcze długo. Dawno tak się nie zżyłam z bohaterami. Została dobrze napisana, a dwie perspektywy to coś co lubię najbardziej.
Jeśli lubicie motyw age gap, cięty język to książka dla was.
Moja ocena 5/5☆
Profile Image for ℳ..
36 reviews
April 3, 2025
1,5 (koncowka lekko nadrobila)

nie sadzilam ze moze to byc gorsze od poprzedniego tomu, a jednak. kazdy bohater w tej ksiazce jest wykreowany na typowego ruchacza, maczo ktory widzi w dziewczynach tylko cialo i material do seksu, ich rozmowy to jakis zart, brzmia jak 16 latkowie ktorzy nie potrafia sie komunikowac, a jego teksty to juz w ogole podwyszaja kazda skale cringe’u. przez prawie cala ksiazke traktowal ja jak material tylko do ruchania, a pozniej oswiecilo go magicznie i pomyslal ze ja kocha, nawet i to slowo nawet nie padlo od niego. glowna bohaterka plytka i lekkomyslna, wykreowana na niby powerful, ale cos jednak nie poszlo XD ruchali sie 15 razy dziennie i wszystkie ich rozmowy sprowadzaly sie do seksu (oczywisxie on sprowadzal je do seksu, ona probowala normalnie gadac ale z nim sie nie da XD) nie polecam, czasami zaluje ze mam oczy i moge czytac
67 reviews
February 17, 2024
nie moge powiedziec, ze jest to zla ksiazka, ale po prostu nie podobala mi sie. ilosc cringeowych momentow wybila poza skale, a na sile pisanie, ze bohaterowie nie kochaja obustronnie, meczyla mnie i wkurzala. plot twist byl, ale kompletnie mi sie nie podobal. zdania, ktore bohaterowie pomysleli, nagle byly wypowiedziane na glos i zostalo to napisane bardzo czesto, co mnie denerwowalo. wolalabym, zeby bylo to napisane w formie dialogu niz tak, jak tutaj. glowna bohaterka nie byla taka sztampowa, co mi sie podobalo, ale za to jej nie polubilam przez zachowanie. byl tutaj poruszony watek utraty ciazy, ktory moglby byc lepiej zrobiony. mysle, ze na pewno beda osoby, ktorym spodoba sie ta ksiazka, ale ja po prostu nie jestem ta osoba
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Bianca Patricia.
200 reviews8 followers
April 4, 2024
~ Miałam do tej historii oczekiwania po pierwszym tomie. Wierzyłam, że również mi się spodoba, niestety tak się nie stało. Od samego początku coś mi w tej historii nie pasowało. Ich relacja wydawała mi się sztuczna, a ich związek wymuszony. Nie czułam tej miłości między nimi. Nie widziałam jej. Postacie same w sobie były naprawdę fajnie wykreowane, ale w moich oczach brakowało między nimi chemii. Nie potrafiłam się wczuć w te historie i nie ukrywam męczyłam się z jej skończeniem. Dopiero w ostatnich rozdziałach pojawiła się akcja, która nadała historii tempa, ale przez większość czasu się nudziłam.

1,5/5⭐️ 3/5🌶
18 reviews
July 11, 2024
Typiara była tak wkurzająca. Była próba wykreowania jej na silną niezależną kobietę, a w rzeczywistości jej poziom wypowiedzi i dojrzałości bardziej przypominał 12 latkę. Główny bohater już bardziej by jej naprawdę nie mógł dać znać że mu zależy, że chce z nią być, a ta co chwilę generowała sztuczne dramy, które mogły być rozwiązane ROZMOWA od której ciągle uciekała. Męka nie książka
Profile Image for martyna.
221 reviews7 followers
July 8, 2024
przyznaję się że parę stron tylko przeleciałam wzrokiem bo były nudne. ogólnie początek był ciekawy i zabawny ale im dalej tym mniej mi się podobało. główna akcja w drugiej połowie książki okazała się super bo nie spodziewałam się tego co się wydarzy. spoko ale dupy nie urywa.
Profile Image for Szafirowa.
20 reviews
April 19, 2024
4/5⭐️

Główna bohaterka pod koniec zaczęła mnie irytować, ale później się poprawiła.
Profile Image for Ola.
78 reviews3 followers
April 27, 2024
boze kocham asie chwistek
Profile Image for Sandra.
130 reviews1 follower
May 10, 2024
Lepsza niż pierwsza część
Profile Image for sandersonmojmaz.
29 reviews1 follower
June 23, 2024
ah ci bracia mckinley🙂‍↕️ druga część i jestem tak samo zachwyconaaaa🩷
Displaying 1 - 30 of 34 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.