Jump to ratings and reviews
Rate this book

Zniszcz mnie jeszcze raz

Rate this book
Zakazane uczucie i dwa poturbowane serca, które nigdy nie powinny się pokochać. Czy dostaną swoją szansę, nawet jeśli zniknie nadzieja?

Osiemnastoletnia Léa jest przyzwyczajona do autorytarnego stylu wychowania i wojskowej musztry. Nic więc dziwnego, że doskonale radzi sobie w akademii baletowej, w której panuje zacięta rywalizacja, a uczniowie codziennie poddawani są surowej ocenie.

Léa ma tylko dwa cele: zdać ostatnie egzaminy, a następnie dostać się do prestiżowego zespołu baletowego w San Francisco. Rodzice nie akceptują wyboru jej życiowej ścieżki, jednak Léa może liczyć na wsparcie Cédrica– nauczyciela tańca nowoczesnego, który dostrzega w uczennicy kogoś więcej niż tylko przyszłą primabalerinę. Zafascynowana o siedem lat starszym mężczyzną, Léa coraz bardziej się do niego zbliża.

Niespodziewane sploty pechowych okoliczności brutalnie rujnują jednak plany Léi. Do osamotnionej, załamanej baletnicy pomocną dłoń wyciąga Cédric. Czy niespętani przez wcześniejsze zależności dadzą sobie szansę na miłość? Co się stanie, jeśli zabraknie nadziei na lepsze jutro?

480 pages, Paperback

First published February 12, 2024

5 people are currently reading
84 people want to read

About the author

B.A. Feder

7 books11 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
36 (28%)
4 stars
37 (29%)
3 stars
33 (26%)
2 stars
10 (8%)
1 star
9 (7%)
Displaying 1 - 30 of 49 reviews
76 reviews
February 25, 2024
Gdyby dało się dać 0, to niestety bym dała.

Zachęcona motywem age gap, relacji uczennica-nauczyciel oraz dobrymi opiniami, sięgnęłam po te pozycje. Niestety musiałam zmierzyć się z rozczarowaniem, które towarzyszyło mi nieustannie podczas czytania tej książki. Im dłużej czytałam tym moje rozczarowanie było większe, a można powiedzieć, że zamieniało się we frustrację. Byłam nawet bliska porzucenia dalszego czytania po jakichś 30%, co raczej mi się nie zdarza.
Bardzo dużo rzeczy jest w tej książce złych.
1. Zacznijmy od dialogów pomiędzy Leą a jej rodzicami. Są niezmiernie sztuczne. Wygląda to tak, jakby autorka próbowała na siłę wpleść w jedną wypowiedź jak najwięcej sztampowych obelg, którymi można obrzucić swoje dziecko, pomimo tego, że połączone w tej jednej wypowiedzi nie mają ładu i składu.
2. Chemia pomiędzy bohaterami NIE ISTNIEJE. Więcej chemii miał w sobie pomidor, którego jadłam na śniadanie niż relacja Lei i Cedrica. Dodatkowo, niezrozumiałym dla mnie jest rozwój ich relacji, ale może to wynikać z faktu, że ten rozwój nie został przez autorkę w ogóle opisany. Mamy informacje, że wpadają na siebie na ulicy, potem on okazuje się jej nauczycielem, i potem od razu BUM, mamy przeskok na kilka miesięcy później, a Lea już jest w nim zakochana. Dlaczego? Jakie sytuacje/interakcje pomiędzy bohaterami do tego doprowadziły? Nie wiadomo, ponieważ autorka się nimi z nami nie podzieliła. Mam uwierzyć, że przez te kilka miesięcy nie patrzyli na siebie w jakiś ekscytujący sposób? Nie zostawali sam na sam? Nie było żadnych elektryzujących dotyków? DLACZEGO TEN ELEMENT HISTORII ZOSTAŁ CAŁKOWICIE POMINIĘTY?
3. Zachowanie Lei i Cederica jako takie jest nieproporcjonalne do ich wieku. 18 letnia dziewczyna jest już co do zasady trochę bardziej dojrzała emocjonalnie, a Lea zachowuje się jak 12-13 latka. Co zabawne cały czas mówi jaka to ona dojrzała XD O Cedericu to już nie wspomnę, typ ma 25 lat a poleciał na typiarę, która mentalnie jest w podstawówce. W ogóle co to była za akcja, że Lea sobie spokojnie żyje, siedzi w pokoju w sobotę, a typ nagle wbija jej do pokoju i zaczyna ją obmacywać i całować? W przypadku każdej z tych nielicznych interakcji pomiędzy bohaterami opisanymi w książce Lea była bardzo wstydliwa i niepewna, a typ tak po prostu od razu przechodzi do rzeczy XD Nie miał nawet przez chwilę w głowie myśli w stylu “ej, bo w sumie to ja nie wiem czy ona rzeczywiście mnie lubi czy robi mnie w bambuko i naskarży na mnie do dyrektorki?”. To ze była miła dla swojej psiapsi i ją wspierala nie oznacza, że jest dobrem wcielonym i powinna dostać pokojowego Nobla, na Boga. Dodajmy do tego jeszcze jego zaangażowanie w jej powrót do zdrowia po wypadku i to, że napomknął nawet o wyjeździe razem z nią do USA (!!!) i zaproponował jej wspólne mieszkanie. Nie byłam w stanie pojąć dlaczego jest taki oddany, skoro nie została mi przedstawiona ich historia. Przez to wszystko Cedric w moich oczach wychodził na jakiegoś creepa. Ile oni się znali, kilka miesięcy? A spotykać zaczęli się jeszcze później. Nie wiem zatem z czego wynikało jego zachowanie.
4. Relacja Lei z jej psiapsią Bellą jest tak cukierkowa w negatywny, przerysowany sposób, że byłam bliska 🤮 tęczą. Ponawiam, nie tak się zachowują 18 latki!!!
5. Sprawa o molestowanie Gasparda. No bo jak przystojny nauczyciel wykorzystuje niedojrzałą emocjonalnie uczennice to jest super i hot, ale jak robi to dziwny i okrutny nauczyciel to jest be. No bo nie jest taki przystojny. I nikt mi nie powie, że Cedric nie wykorzystał swojej pozycji wobec Lei- młoda, niedoświadczona z problemami, którą zainteresował się w sytuacji, gdy nikt się nią nie interesował.
6. Poważne pytanie, bo nie mam wiedzy, ale coś mi śmierdzi- czy w szkole baletowej uczą jak się tańczy dancehall?
7. Nie mam pojęcia po co została wykreowana ta sytuacja z szefem Lei. Co do fabuły wniosło to, że on ją próbował obmacywać, a ona mu się postawiła? Że zaczęła być asertywna? Dało się to zrobić dużo lepiej.
8. Wątek z ciążą Viviane był wciśnięty kompletnie z dupy. Pojawił się nagle, zniknął tak samo szybko, widać było, że autorka po prostu chciała wywołać konflikt pomiędzy bohaterami, a potem na szybko go rozwiązać, żeby jeszcze raz podkreślić jak to oni się niesamowicie kochają. A wystarczyło po prostu lepiej to opisać.
9. O czym tak naprawdę była ta książka? Nie wiem. To nie była książka o miłości, bo wątek samej miłości i jej budowania został całkowicie pominięty. O balecie? Balet był opisany de facto na początku, potem już o samym balecie było niewiele. O wypadku? Temat radzenia sobie z traumą został potraktowany po macoszemu, a sama sprawa wypadku i jej rozwiązanie zajęło kurde 10 stron. Poruszonych dużo tematów, a żaden nie został dopracowany.
10. Podsumowując, rozczarowanie i frustracja. Bardzo niedopracowana książka.
This entire review has been hidden because of spoilers.
83 reviews
July 20, 2024
2,5⭐️

W dwóch słowach: „Trudne sprawy”

Hmm na początku bardzo mi się podobała ta książka. Balet, Paryż i romans w tle, ale ok. 200 strony wszystko zaczęło się psuć. Nie podoba mi się, że akcja poszła w tę stronę i tak się to wszystko skończyło.
Sama książka była dla mnie trochę za słodko pierdząca. Główna bohaterka DO BÓLU delikatna (aczkolwiek to jeszcze mogę zrozumieć przez jej traumy, chociaż mając takich rodziców to nie wiem, czy da się być takim, ale no ok, założymy że ta guwernantka tak na nią wpłynęła) a Cédric był bez wad i to tak, że aż człowiek szału dostaje.
Liczyłam trochę na coś innego, ale nie wykluczam też faktu, że ja po prostu nie przepadam za romansami i zazwyczaj są one dla mnie nierealistyczne.
Ogólnie książkę czyta się szybko, więc na zastój jak najbardziej polecam (no i jak ktoś lubi rzeczy w tym stylu).


A i ps. Moglabym jeszcze ponarzekać na niektóre durne momenty, ale dlaczego Cedric cały czas wspomina o tym, że nauczyciele nie mogą tak traktować uczniów, kiedy on się ze swoją uczennicą całuje XD
Profile Image for reading.irl.
120 reviews8 followers
May 15, 2024
1.5/5

O "Zniszcz mnie jeszcze raz" przeczytałam już wiele pozytywnych opinii, widziałam też jakie wzruszenie wywołuje u innych. Spodziewałam się więc, że też mi się spodoba.

Zacznę od tego, że ciężko jest mi napisać recenzję tej książki, ponieważ naprawdę bardzo chciałam ją polubić. Niestety tak się nie stało i jest mi przykro z tego powodu.

Relacja głównych bohaterów, czyli Léi i Cédrica, w ogóle mnie do siebie nie przekonała. Zaczęła się bardzo nagle i nawet nie jestem pewna z czego wynikło to uczucie. Brakowało mi tutaj chemii, czy czegoś co sprawiłoby, że zainteresowałyby mnie ich wspólne losy. Oprócz tego, ich rozmowy były dla mnie niestety sztuczne i płytkie, choć miały być głębokie. Bohaterka wspominała też, że ma starszą duszę i jest dojrzalsza od rówieśników, jednak ani przez moment tego nie odczułam. Wręcz na odwrót - wydawała mi sie mało dojrzała. To samo tyczy się Cédrica, ma 25 lat i powinien być tym odpowiedzialnym, jednak jego zachowanie na to nie wskazywało.

Przez cały czas zastanawiałam się do czego dąży fabuła tej książki. Przyznam, że nie miałam pojęcia, przez co w ogóle nie byłam zaciekawiona tym co się miało wydarzyć. Niestety też z tego powodu, ciężko było mi przebrnąć przez tę książkę. Nie byłam nią wcale zaciekawiona, bo brakowało mi w niej celu. Czytanie utrudniało mi też to, że jedna sytuacja była rozciągnięta na około 100 stron. Natomiast inne wątki, które miały potencjał, były tylko krótko wspomniane.

Sięgając po tę książkę, liczyłam na rozbudowany wątek z baletem, ponieważ uwielbiam książki, w których przewija się taniec. Baletu było tu niestety mało, choć rozumiem czemu - fabuła skupiła się na czym innymi. Jednak tak czy owak, mi go tu trochę zabrakło.

Mimo, że jestem osobą dość wrażliwą, to nic w tej książce, nie wywołało u mnie emocji. Może to po prostu nie była książka dla mnie.
Jednak jak zawsze - najlepiej przekonać się samemu czy wam sie spodoba. Możliwe, że dla was stanie się tą ulubioną.
Profile Image for Zaczytana_Catrin.
229 reviews4 followers
December 2, 2025
Już kiedyś podchodziłam do tej książki, ale wtedy zupełnie mnie nie wciągnęła. Chciałam się jej pozbyć, jednak po przeczytaniu kilku pozytywnych opinii postanowiłam dać jej drugą szansę. Teraz żałuję, że nadal trzymałam ją na półce.


Romans uczennicy z nauczycielem to motyw, który bardzo lubię, choć nie znam wielu książek opartych na tym schemacie. Zazwyczaj liczę w takich historiach na wyraźną chemię i odrobinę „spicy”, ale tutaj było po prostu… nudno. Bohaterowie kiedyś przypadkiem się spotkali, a teraz on zostaje jej nowym nauczycielem. Ona ma okropnych rodziców, on w sumie też, coś niby ich do siebie ciągnie – ale ta relacja zupełnie nie ma fundamentów. Nie mam pojęcia, skąd ma się brać to rzekome przyciąganie.


Wątek tańca miał być podobno kluczowy, tymczasem mam wrażenie, że szybko się rozmył po jednym wydarzeniu.


Cała książka jest mocno przewidywalna i trochę mdła. Liczyłam na płomienne uczucie, wzruszenia i emocje, a nie dostałam żadnej z tych rzeczy. Szkoda, bo potencjał zdecydowanie był.
Profile Image for ksiazk0holiczka .
41 reviews21 followers
February 8, 2024
książka przekroczyła moje wszystkie oczekiwania. wszystko jest idealnie wymierzone, nie ma żadnej "nachalności" z żadnej strony - płynnie możemy śledzić relacje naszych bohaterów i zachwycać się razem z nimi każdymi wydarzeniami 💓

książka rozerwała moje serce, także pamiętajcie u chusteczkach.
Profile Image for zajkosink.a.
428 reviews7 followers
February 10, 2024
🖤 “Zniszcz mnie jeszcze raz” 🖤 @b.a.feder.autor

[współpraca reklamowa @yasne_books]

Dwa wróbelki się poznały i razem świat przemierzały.

Léa - rudowłosa uczennica szkoły baletowej Académie de Danse Classique. Uwielbia “Śniadania u Tiffany’ego”.

Cedric - nauczyciel tańca towarzyskiego o szarych oczach i czarnych włosach. Posiada tatuaże i jeździ na motocyklu.

Jeden dzień.
Jeden moment.
Jedno zdarzenie.
Jedna szczęśliwa chwila zmienia się w koszmar i świat pogrąża się w mroku.

Czym jest dla mnie ta historia? Zmierzeniem się z przeszłością, dostarczeniem wszelkiego wachlarzu emocji, które zostawiają trwały ślad w moim sercu i w głowie. Łamie serce, a następnie skleja je w całość. Boląca i jednocześnie kojąca, a zakończenie? Jest plasterkiem na pogruchotane serce.

Bo wpływ na odbiór historii mają doświadczenia, złamane serca i łzy.

Gdyby ktoś, kiedykolwiek zapytał się mnie, jaki tytuł nosi najpiękniejsza książka, jaką, kiedykolwiek przeczytałam, to bez wahania odpowiedziałabym, że ta. Dlaczego? Dlatego że żadna książka nie była tak bliska mojemu sercu, jak ta. I uwierzcie mi… nie piszę tego dlatego, że to mój patronat – bo byłam bliska ustąpienia swojego miejsca osobie, która mogłaby przynieść zajebisty zasięg tej historii.

Ta historia jest tak złożona, tak przemyślana, że na ten moment mogę powiedzieć, że to jest najlepiej napisana i stworzona książka przez Basię.

O czym jest „Zniszcz mnie jeszcze raz”? O miłości, która nie ma oczekiwań. O niekończącej się nadziei, bo w każdej chwili może pojawić się ktoś, kto pomoże ci wyjść z ciemnego tunelu.

Wybaczcie na chwilę, przedstawię wam bohaterów. Wielowymiarowe, złożone i chwytają za serce od pierwszych stron.

Cédric. Uwierzcie mi to jest jedna z najbardziej honorowych postaci, jakie znam z książek. Czuły, opiekuńczy i dotrzymujący danego słowa. Bezinteresowny, uczciwy i pomocny. Wraz ze sobą miał nieprzepracowaną przeszłość z bagażem przykrych i bolesnych doświadczeń. Pragnął zmierzyć się z przeszłością i dążyć do spełniania marzeń.

Léa. Piękna, naturalna i dobra. Widzi dobro we wszystkim. Jej marzeniem od zawsze był taniec, stanie się utalentowaną baletnicą. Czym jest dla niej taniec? Własnym zdaniem, wyborem, szczęściem. Biletem do lepszego świata, sukcesem. Bezpieczną oazą, w której może wyrażać siebie i czuć się wolna.
*
Postać Lei jest mi bardzo bliska. Nieraz miałam ochotę wejść do książki, nawet w trakcie jej tworzenia i ją przytulić. Odebrać jej cierpienie, którym była naznaczona.
*
“Porzucona. Niechciana. Nic niewarta.”
*
Bez miłości, wsparcia.
Niedoceniana, umniejszana.
*
Jednak gdy tę dwójkę nieznajomych połączył przypadek, a potem nieoczekiwany zbieg okoliczności, to rozpoczęła się walka z uczuciami.
*
On stał się jej kryjówką. Bezpieczną przystanią i ramionami, w których poznała to czego nigdy nie zaznała. Miłości, ciepła.
*
Dotyk parzył.
Czułe i delikatne gesty przyprawiały o szybsze bicie serca.
*
Z nimi nowe uczucia, pragnienia.
*
A z nią wiara i poczucie bezpieczeństwa.
*
„Chcę ciebie, Léa. Dokładnie takiej. Niedoskonałej, zranionej, delikatnej, wrażliwej, dobrej, uroczej, odważnej.”.
*
Jej wsparcie,
jej opoka.
*
On. Cały on. Cédric Lambert.
*
A pomiędzy nimi? Wytworzyła się więź emocjonalna, a wraz z nią budowanie zaufania.
*
Basia poruszyła w tej książce wiele problemów, a jednym z nich są relacje rodzinne. Nie będę wam opisywać, jakie i co konkretnie, bo chce, żebyście w pewnym momencie same postawiły szubienice w trakcie czytania i wymierzyły sprawiedliwość (z przymrużeniem oka oczywiście (chyba)), ale… Uświadamia, że rodzina jest tam, gdzie ją tworzysz i są w niej ludzie, którzy pragną twojego szczęścia i chcą być przy tobie bez względu na wszystko, a co najważniejsze… nie krzywdzą i nie sprawiają ci bólu. A przede wszystkim czujesz się chciana, kochana i szczęśliwa.

W tej historii został poruszony także temat z prześladowaniem, przemocą fizyczną i psychiczną, a także dręczeniem. Pokazuje, że korzystanie ze specjalisty jest całkowicie normalne. Bo specjalista to taki sam lekarz, jak każdy inny. Ma ci pomóc i masz czuć się dobrze. A brak reakcji na krzywdy może wyrządzić wiele złego. Bo głos ma znaczenie, a przymykanie oka na pewne sprawy czasami sprawia, że pomoc przychodzi za późno. Problemy są istotne i ich nie bagatelizuj. Bo zwrócenie uwagi może przynieść tak wiele.
*
Kolejnym ważnym aspektem tej historii jest przedstawienie przyjaźni, która nie została pokazana w taki wiecie… pobłażliwy sposób. Że jest i jej nie ma. O nie… tutaj ta przyjaźń jest pełna wzlotów, upadków i cieszenia się ze wzajemnych sukcesów. Wsparcie na każdym kroku i docenienie wartości przyjaźni.
*
Jeśli chodzi o miejsce, w którym rozpoczyna się akcja - Francja, szkoła, a w niej taniec to to nie zostało porzucone w trakcie trwania historii na dalszy plan. Cały czas to miało swoje miejsce w książce. Basia pokazała, ile wyrzeczeń, pracy czy nawet zdrowia może kosztować ta dziedzina sztuki, i to towarzyszy nam do końca, pokazując jej blaski i cienie.
*
Dodam jeszcze, że w tej książce znajdziesz najpiękniejszy i zarazem najdłuższy epilog, jaki, kiedykolwiek było mi dane przeczytać. Zostały w nim zawarte przemyślenia i piękne, a zarazem mądre słowa.
*
Czy jest coś, co jeszcze mogę dodać? No jasne! Aspekt psychologiczny i emocjonalny, który stosuje Basia w swoich historiach. To widać tutaj, w przypadku historii Léi jak w jednej chwili jej świat posypał się jak domek z kart, żeby potem z pomocną dłonią zacząć stawiać fundamenty na nowej drodze.
*
“Nasze widoki na przyszłość były niczym dom zbudowany na piasku. Kruche i ulotne.”

To jest historia o pokonywaniu przeciwności losu i zmierzaniu wspólną, czasami nawet krętą drogą z przeszkodami. Zachwyca, porusza i ujmuje najczulsze struny serca. Zostały poruszone tutaj tematy, które są codziennością w naszym (czasami) ponurym świecie.
*
O pięknej i bezwarunkowej miłości, która czuje, uzdrawia i napełnia świat kolorami. O wierze, zmierzeniu się z własnymi uczuciami, problemami i walce o siebie oraz o swój stan psychiczny.
*
Bo świat nabiera ponurych barw, gdy rozpacz miesza się ze smutkiem i nikłą chęcią do wszystkiego.
*
Książka pełna refleksji, skradzionych myśli i wylanych łez.
*
Bo łzy nie są słabością.
Są upustem od kumulujących w nas emocji.
*
A przedstawione w niej wydarzenia łamią serca i wbijają szpileczki w każdy jednej najmniejszy jej odłamek.
*
I pamiętaj…
*
Nie musisz być perfekcyjna.
Nie musisz być doskonała.
*
Bądź dla siebie.
Bądź z siebie dumna i nie musisz zadowalać innych dookoła siebie oraz spełniać ich oczekiwań.
*
Bo jak kochać, to tylko bezwarunkowo, a nie za osiągnięcia.
*
A coś, co było zepsute, da się naprawić.
*
O dążeniu do spełnienia utraconych marzeń, przezwyciężaniu lęków i niepoddawaniu się wątpliwościom. O akceptacji, docenieniu siebie i wypracowaniu własnego poczucia wartości.. A doświadczenia kształtują, umacniają i pokazują, że możesz wiele, bo największe “gówno” jest już za tobą.
*
Basiu,
*
Dziękuję…
*
za szansę,
wiarę we mnie,
zaufanie i wpuszczenie mnie do wnętrza historii.
*
Tylko tyle, albo aż tyle. Nie mam słów aby wyrazić swoją wdzięczność.
*
Ściskam i kocham mocno.
*
A Wy, moi drodzy obserwatorzy… sięgajcie po tę książkę!
*
Trzymaj się 🖤
Profile Image for throughtheeyesofbooks.
131 reviews7 followers
August 6, 2024
„Zniszcz mnie jeszcze raz” to książka, która zaintrygowała mnie od pierwszego momentu, kiedy tylko ją ujrzałam. Przepiękna okładka oraz motywy występujące w powieści naprawdę mnie zachęciły i gdyby nie współpraca, to i tak prędzej czy później sięgnęłabym po tę książkę. Age gap, nauczyciel x studentka oraz zakazana miłość to zdecydowanie jedne z moich ukochanych motywów, dlatego byłam pewna, że książka mi się spodoba. Niestety tak się nie stało.

Początek książki zapowiadał się naprawdę obiecująco. Bardzo podobało mi się przedstawienie problemów rodzinnych głównej bohaterki. Nie było to zbyt przesadzone, ani przekoloryzowane, tylko czułam jakbym czytała o autentycznych zdarzeniach. Cudowny był również motyw akademii baletowej. Bardzo cenię romanse, w których występuje sport lub taniec, dlatego ogromny plus za to. Natomiast im dalej tym mniej książka mi się podobała. Dlaczego? Już tłumaczę.

Chyba największym rozczarowaniem byli dla mnie głowni bohaterowie. Strasznie nie polubiłam się z Leą, chociaż początkowo sądziłam, że będzie inaczej. Niestety jej "delikatność" była dla mnie nieco przekoloryzowana, miałam ciągle uczucie, że jest ona po prostu słaba, chociaż pewnie nie miała być taka w odbiorze i pomimo kilku momentów kiedy zyskiwała "siłę" moje zdanie pozostaje takie samo
Cedrik jest kolejną postacią, której również nie polubiłam. Pomimo, że ma on 25 lat, raz zachowuje się jakby miał około 50, a jeszcze następnym razem jakby miał około 20 lat. Kiedy u głównej bohaterki delikatność jest "przesadzona" tak u Cedrika jest to opiekuńczość i chociaż naprawdę lubię bohaterów, którzy posiadają tę cechę, to tutaj jak dla mnie było to po prostu- za bardzo.

Niestety nie do końca spodobało mi się rozłożenie akcji w czasie. Niektóre sceny były bardzo rozwleczone, a niektórym zostało poświęcone zdecydowanie za mało uwagi, bynajmniej w moim odczuciu. I jeżeli już jesteśmy przy akcji, to z przykrością muszę również wspomnieć o stylu pisania autorki, który chyba po prostu nie jest dla mnie. Podczas czytania nie raz z tyłu głowy nasuwały mi się myśli, że książka jest napisana dość chaotycznie i ciężko mi się połapać.

Z przykrością muszę stwierdzić, że ZMJR nie spodobało mi się, natomiast widzę mnóstwo opinii u osób, którym książka się podoba, więc kto wie, może jeśli zdecydujecie się po nią sięgnąć Wam również przypadnie ona do gustu?
Profile Image for Iwona Dziędziel.
94 reviews
August 5, 2025
Jest to moje drugie spotkanie z piórem autorki i muszę przyznać, że tym razem powieść zauroczyła mnie swoim klimatem.✒️

Léa jest osiemnastoletnią dziewczyną, która całe swoje życie poświęciła baletowi. Jest w nim zakochana już od wielu lat i to właśnie z tym sportem dziewczyna wiąże swoją przyszłość.
Léa jest na ostatnim roku w szkole baletowej, kiedy trafia pod skrzydła nowego trenera z tańca nowoczesnego - Cédrica. To właśnie on pomaga naszej bohaterce przygotować się jak najlepiej do ostatnich egzaminów w szkole, by mogła dostać się do prestiżowego zespołu w San Francisco.
Pomiędzy dwójką jednak rodzi się zakazane uczucie - co zrobią? Podążą ścieżką kariery i zapomną o sobie, czy zawalczą o swoje uczucie wbrew przeciwności losom?

Ogólnie lektura wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Zacznę od motywu, który poruszyła autorka, czyli taniec. Temat ten jest mi bardzo bliski z racji, że sama kilka ładnych lat tańczyłam 🩵💃🏻 Podobały mi się opisy - to jak autorka opisywała tę czynność.

Bohaterowie także są wykreowani w dobry sposób. Mają swoje cechy charakterystyczne - Léa jest nieśmiałą kobietą, która mimo przeciwności losu walczy o siebie i prze do przodu, aby zrealizować swoje marzenia, z kolei Cédric to mężczyzna, który chce odciąć się od przeszłości i również zawalczyć o samego siebie.

Powieść podejmuje właśnie tematy walki o siebie - główni bohaterowie mają przykrą przeszłość i starają się od niej odciąć. Podejmują się prób życia według swoich zasad. Autorka ten problem, według mnie, o wiele lepiej pokazuje na przykładzie Léi - pokazuje nam z jakiej toksycznej rodziny pochodzi i jak życie z bliskimi wpłynęło na nią.

Książka również pokazuje to, jak sport jest niepewnym zawodem. Wystarczy jeden wypadek, jeden nieszczęśliwy los i życie człowieka może runąć w posadach... Później to od człowieka zależy, jak podniesiemy się po takiej tragedii, i jakich kroków podejmiemy, by żyć dalej.

Zachęcam Was do przeczytania książki "Zniszcz mnie jeszcze raz" 🩵Jest to idealny wybór na letnie dni, kiedy upał wokół, a chcemy zanurzyć się w lekkiej powieści.

PS. Spójrzcie na tę okładkę! 😍Czyż ona nie jest piękna?! 🤩🩵🩵
Profile Image for In_love_with_reading_books.
264 reviews
February 13, 2024
„Profesor, nauczyciel, trener, mentor, wykładowca – był wszystkim, co zakazane.”

„Zniszcz mnie jeszcze raz” to jedna z najpiękniejszych powieści, jakie miałam okazję poznać w ciągu ostatnich kilku lat. Basia Feder pokazała, jak pięknie potrafi malować emocjami. Stworzyła powieść, która łamie serce, by potem je skleić. Ta książka urzeka swoją unikalnością, a ja postaram się Was o tym przekonać.

Léa Aguillard to uczennica szkoły baletowej, która ma określony plan na przyszłość. Pragnie tańczyć w San Francisco Ballet i zrobi wszystko, by osiągnąć swój cel. Osiemnastolatka niestety nie może liczyć na wsparcie swoich rodziców, na każdym kroku jej skrzydła w domu rodzinnym są podcinane, a jej poczucie własnej wartości jeszcze bardziej niszczone. Wydaje się, że poza przyjaciółką Bellą nie ma w swoim otoczeniu nikogo, na kogo mogłaby liczyć.
Do czasu, gdy pojawia się w jej życiu Cédric Lambert, nowy nauczyciel tańca nowoczesnego, na którego wpadła kilka miesięcy wcześniej, uciekając z domu po kolejnej kłótni. Starszy o siedem lat mężczyzna powoli staje się jedyną osobą, która się o nią troszczy i okazuje jej wsparcie. Tyle że między nimi nie może być nic więcej…

„Jestem tutaj i ty tutaj jesteś, bo właśnie tego chciałem. Chcę ciebie, Léa. – Położyłem dłoń w okolicy jej serca. – Dokładnie takiej. Niedoskonałej, zranionej, delikatnej, wrażliwej, dobrej, uroczej, odważnej, młodszej. Mojej. Chcę cię w całości i nic tego nie zmieni […].”

Tym, co najbardziej zachwyciło mnie w tej powieści, to nietuzinkowo poprowadzony wątek zakazanej relacji. Basia ujęła go w sposób delikatny i jednocześnie naznaczony tym charakterystycznym dreszczykiem, który wyczuwalny jest w tego typu romansach. To połączenie nadało powieści wyjątkowego klimatu, bardziej emocjonalnego, a przez to trafiło prosto do mojego serducha.

Spora w tym zasługa jest po stronie głównych bohaterów tej powieści. Léa i Cédric to dwie naprawdę niezwykłe postacie. Oboje zostali doświadczeni przez los i właśnie dzięki temu ta ich nić porozumienia jest tak szczególna. Uwielbiam to, jak Basia wykreowała ich relację. Mamy tu rewelacyjnie poprowadzony slow burn, a napięcie między nimi ma wyjątkowy charakter, bo nie jest naznaczony seksualnością, a prawdziwą więzią, wsparciem, wrażliwością i ciepłym, delikatnym uczuciem. Mimo różnicy wieku są dla siebie idealni. Coś przepięknego!

Cédric to ideał i nie zmienicie mojego zdania! Ten mężczyzna urzeka oddaniem, troską, jaką okazuje Léi oraz szczerym uczuciem. Basia ubrała go także w chwytającą za serce wrażliwość, która wcale nie odbiera mu uroku, a wręcz przeciwnie – sprawia, że zakochuje się w nim jeszcze bardziej. Aha, i zapomniałabym… nazywa ją „Wróbelkiem”. Mówiłam – ideał!
Léa zdecydowanie budzi sympatię, mimo młodego wieku dostrzegalna jest jej dojrzałość, z kolei sytuacja rodzinna wywołuje współczucie. Dziewczyna ujmuje także eterycznością i zachwyca oddaniem pasji. Choć towarzyszą jej chwile słabości, a życie nie zawsze rozdaje te właściwe karty, to nie poddaje się i to moim zdaniem jest cudowne.

„Zniszcz mnie jeszcze raz” to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Basi Feder i wystarczyło, żebym nieodwołalnie zakochała się w piórze autorki. Zachwyca oni dojrzałością, bogatym językiem, świetnie poprowadzoną fabułą, która porywa od samego początku. Basia dotyka również tematu trudnych relacji rodzinnych, odciskających na psychice bohaterów niemałe piętno. Emocjonalnie wynosi czytelnika na wyżyny, serwując istny rollercoaster. Tą książką po prostu się żyje.

Powieść ta zauroczyła mnie również podejściem do tematu baletu, który odgrywa tu niebagatelną rolę, jest on obecny, autorka nie potraktowała go po macoszemu, sprawiając, że razem z Léą oddajemy się jej pasji. Pokazała zarówno uroki tego sportu, jak i trudy. Kolejnym elementem, który skradł moje serce, jest umiejscowienie akcji we Francji, co nadało powieści świeżości i unikatowości. Ja jestem zakochana!

„Nie warto z kolei rezygnować z miłości tylko dlatego, że boisz się momentu, w którym zniknie, bo tak naprawdę ona wcale nie znika. Ta miłość zostaje z tobą, w twojej duszy, w twoich wspomnieniach […].”

„Zniszcz mnie jeszcze raz” to przepiękna historia miłosna o dwóch zagubionych duszach, które odnalazły się niespodziewanie. To opowieść o marzeniach, pasji, lecz niepozbawiona jest trudnych, życiowych i bolesnych tematów, pozwalających czytelnikowi utożsamić się bohaterami i razem z nimi przeżywać ich rozterki. To jedna z tych historii, która zaskakuje w najmniej oczekiwanych momentach. Dajcie się porwać i przenieście razem z Léą i Cédrikiem do cudownej i klimatycznej Francji. Obiecuję, że nie pożałujecie…Tylko przygotujcie chusteczki!
Profile Image for pigulaczyta.
69 reviews2 followers
February 19, 2024
Dziś przychodzę do was z recenzją książki, która jest dla mnie niezwykle ważna. To ten rodzaj książki, który pozostanie w twoim sercu na zawsze. Ta pozycja jest tak piękna i wartościowa, że chcesz ciągle do niej wracać bo wiesz, że znajdziesz w niej wiele mądrości, nadzieję i ukojenie. Oczywiście, zderzysz się też z brutalną rzeczywistością i twoje serce rozbije się na milion malutkich kawałeczków. Lecz mogę ci zagwarantować - finalnie twoje serce pozostanie w całości i nie będziesz żałować wylanych łez.

„Zniszcz Mnie Jeszcze Raz” to kolejna książka spod pióra niezwykłej B.A. Feder, która zawsze zachwyca swoimi historiami. Muszę jednak przyznać, że ta pozycja przebiła wszystko co dotychczas Basia stworzyła. Uwierzcie mi na słowo - w tej historii znajdziecie całą gamę emocji i wykreowany świat w sposób PERFEKCYJNY.

Przypadkowe spotkanie dwóch osób w parku - to tam Léa poznała Cédrica. Oby dwoje myśleli, że już nigdy się nie zobaczą. Całkowicie niewinne i przypadkowe spotkanie. Jak możecie się domyśleć, ta dwójka spotkała się ponownie - ona jako uczennica prestiżowej szkoły baletowej spotkała nieznajomego po raz drugi właśnie tam. Okazało się, że to jej nowy nauczyciel tańca nowoczesnego. A z każdym kolejnym spotkaniem, czy to przypadkowym czy zaplanowanym ta dwójka zaczęła zbliżać się do siebie. Być może pomyślicie, że już to gdzieś spotkaliście - nic bardziej mylnego. To nie jest standardowa pozycja z motywem age gapu i relacji uczennica-nauczyciel. To coś więcej, uwierzcie mi na słowo.

O fabule nie chcę mówić nic więcej bo stracilibyście przyjemność z całego czytania. Za to podzielę się z wami moimi odczuciami. Jestem świeżo po rereadzie tej pozycji i do tej pory nie ochłonęłam. ZMJR to pozycja, która jest bardzo mocno bolesna a zarazem niezwykle komfortowa. Basia stworzyła świat, z którego pomimo bólu nie chcecie wychodzić bo po każdym momencie, w którym wasz świat się wali razem ze światem bohaterów przychodzi ten moment, który jest jak magiczne lekarstwo na wasz ból i cierpienie.

Bohaterowie są fantastyczni - Léa to delikatna, pełna dobra dziewczyna, która zdecydowanie nie zasłużyła na to co ją spotkało. Po mimo przeciwności losu prze do przodu i robi wszystko by wyjść na prostą a tutaj z pomocą przychodzi Cédric. Ten mężczyzna sprawił, że oszalałam! Możecie mi wierzyć, że tak wspaniałego, wyrozumiałego, ciepłego i wspierającego mężczyzny w książkowym świecie nigdy nie spotkaliście. To właśnie on jest tym lekarstwem na każdy ból i cierpienie. Ich relacja jest niesamowita, budowana w sposób idealny. Tutaj nie znajdziecie pośpiechu, u Léi i Cédrica wszystko idzie w swoim odpowiednim tempie - to jest piękne i niesamowicie dojrzałe.

Nie tylko relacja miłosna jest tutaj ukazana w sposób genialny. Relacja przyjacielska między Léą a Bellą to jedna z piękniejszych relacji jakie spotkałam w książkach. Jest tutaj ogrom wsparcia, miłości i wzajemnej mobilizacji. Jest to prostu prawdziwa. I nie myślcie, że jest idealna - nie jest, bo takie nie jest życie. I tu są wzloty i upadki co nadaje tej relacji autentyczności. Każdemu życzę takiej relacji jaką miały te dziewczyny.

Niestety nie wszystkie relacje są w tej książce pozytywne. Nie chce zdradzać wam nic więcej ale gwarantuje, że znajdziecie kilka osób, które szczerze znienawidzicie równie mocno jak ja.

Ogromnie cieszę się, że Basia poświęciła bardzo wiele uwagi zdrowiu psychicznemu. Ta pozycja na prawdę może pomóc wielu osobom zrozumieć, że czasami warto sięgnąć po pomoc by przepracować ciężkie sytuacje życiowe. Pokazuje, że nie musimy walczyć ze wszystkim sami i możemy sięgnąć po tą pomoc i zdecydowanie to nie jest powód do wstydu. Myślę, że w tych czasach to bardzo ważna sprawa i ogromne pokłony dla autorki za to co zawarła w tej pozycji.

Oczywiście jak na Basie przystało GENIALNY research każdego poruszanego tematu. W tym magiczne miasto miłości, Paryż - zobaczycie sami, że czytając tekst poczujecie się jakbyście właśnie tam byli. Przepięknie wykreowany świat! Sami wiecie, że nie jestem największą fanką opisów lecz autorka stworzyła i opisała wszystko tak, że czytałam z zapartym tchem i ogromną przyjemnością.

ZMJR od pierwszej do ostatniej strony napisana jest w sposób PERFEKCYJNY. Tutaj niczego się nie spodziewacie, ciągle będziecie zaskakiwani nowymi sytuacjami. Tutaj łzy będą ciekły ciurkiem po waszych policzkach więc zdecydowanie zaopatrzcie się w dużą ilość chusteczek. Lecz nie zapominajcie, że po każdej burzy wychodzi słońce.

„Zniszcz Mnie Jeszcze Raz” to niezwykle wartościowa historia, to jedna z najpiękniejszych książek jakie dano mi było przeczytać.
Czytajcie, czytajcie i jeszcze raz czytajcie! Gwarantuje wam, że się nie zawiedziecie! 🩷
50 reviews
February 21, 2024
-,,Przede mną długa droga,
Cédric- odparłam cicho.
-Wiem, Wróbelku. A ja planuję pokonać z tobą każdy jej kilometr. Jeśli ty będziesz tego chciała. Bo ja bardzo chce”

Co to była za książka! Co za siła uczuć! Co za emocje! - można powiedzieć, wręcz wykrzyczeć po lekturze tej książki. Najbardziej poruszają mnie historie miłosne, które są słodko-gorzkie, jak w życiu. Być może dlatego głęboko zapadło mi w pamięć uczucie, które zrodziło się między głównymi bohaterami w ,,Zniszcz mnie jeszcze raz”. Bohaterowie doświadczają wielu bolesnych wydarzeń w swoim życiu, ale w tych krótkich, ulotnych chwilach, gdy są razem, miłość jest większa niż wszechobecne zło i ludzkie nieszczęścia. Autorka opisała przepiękną relację wypełnioną tak namiętnością, jak i bólem oraz rozpaczliwym pragnieniem szczęścia. Relacja Lèi i Cédrica to moim zdaniem jedna z najpiękniejszych i najbardziej poruszających historii miłosnych.

,,Wiem, że jesteś ode mnie młodsza, ale uwierz mi, że nie znam drugiej tak dojrzałej osoby, Lèa. Wiek mamy w głowie i tutaj. - Dotknął mojego serca. - Nie ma znaczenia, co zostało wpisane w dowodzie”

To piękna historia, nie tylko o miłości. Autorka porusza w niej problemy związane z hejtem, śmierci najbliższych, utraconych marzeniach, zazdrości, relacjach rodzinnych, prześladowaniu fizycznym i psychicznym, molestowaniu, przyjaźni. Książkę czyta się lekko dzięki czemu trudno oderwać się od kolejnej strony. Powieść obejmuje szerokie spektrum emocji, ukazując wzloty i upadki bohaterów. B.Feder błyskotliwie ukazuje, jak uczucie Cèdricka i Lèi przetrwa sztormy zazdrości, wściekłości, zranienia i żalu. Autorka precyzyjnie konstruuje bohaterów, sprawiając, że czytelnik się z nimi identyfikuje i przeżywa ich przeżycia.

Porywające tempo powieści utrzymuje czytelnika w napięciu, a epicki zakres opowieści pozwala śledzić rozwój postaci na przestrzeni lat. Klimat Francji przenika całą narrację, tworząc atmosferę nostalgii i tęsknoty. Moment zwrotny, który wystawia odwagę i miłość bohaterów na ostateczną próbę, dodaje powieści dramatyzmu i głębokości. Sytuacja, która zagraża utrzymaniu więzi, sprawia, że zastanawiamy się nad prawdziwą siłą miłości i ludzkiej wytrzymałości.

To nie tylko poruszająca historia dwojga ludzi, ale także podróż przez zmieniające się oblicze miłości i trudności, jakie napotykamy w trakcie życiowej podróży. Autorka stworzyła niezapomnianą powieść, której uniwersalność poruszy serca w nas wszystkich, pozostawiając trwały ślad w naszych sercach.

,,Cèdric właśnie tak na mnie działał. Potrafił przegonić każdy czarny obłok na moim niebie, a zza niego nieśmiało wychylało się słońce”

Nie jest to zwykła książka o miłości, nasi bohaterowie mają przecież swoje problemy, zaczynając od braku kontaktu z rodzicami czy po prostu braku miłości i akceptacji panującej w domu. Czytelnik może odkryć w niej drugie dno. Uważam, że historia Cédricka i i Léi może być idealnym odpoczynkiem dla wszystkich osób, niezależnie od wieku.

,,Zrozumiałam, że to nieprawda, że rodziny się nie wybiera. To ludzie, którzy nas wybierają, stają się naszą rodziną. Miałam to szczęście, że mnie wybrali najlepsi ludzie na świecie”

Autorka w książce rozpatruje w problem przynależności do kogoś, emocjonalnej niestabilności, opowiada o pragnieniu bycia najważniejszym i docenieniu tego, iż po prostu się jest. Poza tym jest to też książka będąca peanem na cześć miłości obezwładniającej; miłości zmuszającej do tego, by zmieniać siebie i by uczyć się siebie na nowo. Dodatkowo oddziałuje na wszystkie zmysły. Pozostanie w mojej pamięci na długi. Na pewno będę do niej jeszcze wracała.

,,Nadzieja zawsze wzrasta w myślach o przyszłości, a nie przeszłości”

Najbardziej poruszają mnie historie miłosne, które nie są do końca szczęśliwe, ale takie słodko-gorzkie, jak w życiu. Być może dlatego głęboko zapadło mi w pamięć uczucie, które zrodziło się między Cédrickiem a Léą w ,,Zniszcz mnie jeszcze raz”. Bohaterowie mają śmierć za sobą i przed sobą, ale w tych krótkich, ulotnych chwilach, gdy są razem, miłość jest większa niż wszechobecne zło czy ludzkie nieszczęścia. @ opisała przepiękną relację wypełnioną tak namiętnością, jak bólem i rozpaczliwym pragnieniem szczęścia. Niemniej, mimo że Autorka podarowała bohaterom te chwile szczęścia, miłość zrodzona w sercu bohaterów wystawiona na ciężką próbę. Relacja Léi i Cédricka to moim zdaniem jedna z najpiękniejszych i najbardziej poruszających historii miłosnych jakie ostatnio przeczytałam! Gorąco polecam 💙

,,Jestem i zawsze będę, gdy tylko będziesz mnie potrzebować. Nie zapomnij o tym, dobrze?”
Profile Image for Amethyst Books.
142 reviews1 follower
February 28, 2024
⭐️10/10

Pierwsze co muszę powiedzieć o tej książce, to to, że jest ona absolutnie przepiękna, jedna z najlepszych, jakie czytałam w ostatnim czasie 😍 Autorka stworzyła taki świat, takich bohaterów oraz skorzystała z świetnych motywów, które złożyły się w fenomenalną całość 🩷 po lekturze jestem absolutnie zakochana i chętnie poczytałabym więcej historii ze świata Lea'i oraz Cedrica 🩷

W tej powieści poznajemy Leę, która obecnie uczęszcza do najlepszej szkoły baletowej w Paryżu. Przy okazji jest to szkoła, w której króluje rywalizacja i surowe ocenienie- tu nie ma miejsca na pomyłki. Planem Lei jest zdać egzaminy i razem z przyjaciółką wybrać się do San Francisco i tam dalej rozwijać swoje umiejętności baletowe. Jednak gdy pewnego razu przychodząc na zajęcia, poznać ma nowego nauczyciela- jest w absolutnym szoku. Cedric, to 7 lat starszy od niej mężczyzna, który od samego początku wykazuje inicjatywę i chęć pomocy Lei. W ich życiu napotykają wiele przeszkód i prób, przez które muszą razem przejść. Muszę Wam powiedzieć, że jestem zafascynowana postaciami, które miałam okazję poznać w tej książce. O ich życiowych perypetiach często czytamy na jednym wdechu 😅 zwłaszcza, gdy dzieje się coś, czego nie chcemy. Pokochałam Cedrica za to, jakim był cudownym mężczyzną dla Lei..pokazał jej, że warto wierzyć w siebie i że mężczyzna może być kochający, czuły. Świetna była również przyjaciółka Lei, która miała wielki wpływ na jej życie. To cudowne, czytac o takich relacjach! 🥰

Mówiąc jeszcze o relacjach, pojawia się tutaj motyw ciężkiej sytuacji rodzinnej. Autorka przedstawiła w to naprawdę dobry, "delikatnie mocny" sposób (nie wiem jak inaczej to opisać 🤣). Ten motyw jest naprawdę trudny i trzeba dobrze go przedstawić, żeby dla odbiorcy nie był zniechęcający.

Kolejny motyw to age gap. Szczerze, nawet nie wiedziałam, że go tak lubiłam...do teraz 🙊 fenomenalne stworzenie relacji damsko męskiej z takà różnica wieku 😍 mówiąc jeszcze o relacji Lei i Cedrica bardzo podobało mi się to, że był to prawdziwy slow burn i to jeszcze dodatkowo bardzo softowy. Relacja bohaterów rozwija się naprawdę powoli, na wszystko dają sobie czas 🩷 bardzo nie lubię w książkach, gdy to wszystko tak pędzi. Wolę gdy bohaterowie dają sobie czas. Jeszcze ta lekkość w tym i właśnie ta delikatność. Coś cudownego!

Relacja baletnica i nauczyciel...hot!! Cudowny motyw 😍

Zwroty akcji jakie tutaj miały miejsce sprawiały, że cały czas chce się czytać i dowiadywać co dalej. Bardzo ciężko odkładało mi się tą książkę 😅🙊🩷

Pięknym i jakże niezwykle wzruszającym motywem było spełnianie marzeń z dzieciństwa. Nasi bohaterowie mają nieco dysfunkcyjne rodziny, co sprawiło, że ich dzieciństwo nie było aż tak szczęśliwe jak mogłoby być. Teraz zaczynają spełniać swoje marzenia jako dorośli 🎈🩷🫂

No i oczywiście motyw tańca- ja jestem bardzo zżyta z tą formą aktywności, bo od kiedy jestem małą dziewczynką chodziłam na różne zajęcia i zawsze to czułam. Do dzisiaj kocham to robić 🩷 czytanie o balecie dało mi wiele frajdy 🩰🥰

Emocjonalność tej książki oceniam na bardzo wysoką, bo ja przeżywałam ich tu całą gamę 🩷 naprawdę jestem rozkochana w tej książce i chętnie przeczytałabym ją jeszcze raz 🥺🩷

Jeśli lubicie motyw Age gap, slow burn, takie softowe ale zarazem zakazane relacje oraz masę emocji podczas czytania- serdecznie Wam polecam! Nie będziecie żałować ani jednej chwili spędzonej z tą książką 🩷

⭐️5/5(♾️)
🩷10/10
🩰16+
🌶️0,5/5

📖stron: 470
🩰seria: ❓/❌
🔡literki: średniej wielkości, super do czytania
📍gatunek: romans
Profile Image for zapiski_mola .
138 reviews4 followers
March 3, 2024
Współpraca reklamowa z @yasne_books @b.a.feder.autor

"Zniszcz mnie jeszcze raz" B. A. Feder

5/5 ⭐️

„- Przede mną długa droga, Cédric - odparłam cicho.
Chciałam mu uświadomić, że to wszystko nie jest takie proste. Nie wiedziałam, czy zdawał sobie sprawę z tego, że mogę być dla niego ciężarem.
- Wiem, wróbelku. A ja planuję pokonać z tobą każdy jej kilometr. Jeśli tylko ty będziesz tego chciała. Bo ja bardzo tego chcę.”

To nie ja skończyłam książkę..
To ta książka skończyła ze mną, przysięgam.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Basi, ale już ta historia sprawiła, że plasuje się na liście moich ulubionych autorów.
Wystarczyła jedna jej książka, abym zakochała się bezpowrotnie w jej piórze 🩷

No i umówmy się - ja wprost kocham motyw relacji nauczyciel-uczennica.

Płakałam podczas czytania "Zniszcz mnie jeszcze raz" wiele razy - ze smutku, z radości.. i albo przeczytałam tę książkę w takim momencie, gdzie po prostu jestem emocjonalną galaretą, albo Basia potrafi swoimi słowami poruszyć najczulsze struny mojej duszy.
Albo jedno i drugie 😂

Léa to niesamowita osoba. Wrażliwa, ciepła, dobra duszyczka, która jest jak anioł. Nie byłaby w stanie skrzywdzić muchy.. I wiecie, często jest tak, że takie bohaterki wydają się mdłe, bez wyrazu.. Ale nie w przypadku Léi. Od początku obdarzyłam ją ogromną sympatią wprost marząc, żeby została moją przyjaciółką.
Potrzebujemy na świecie takich ludzi jak Léa.

A Cédric? Przecież to jest ideał, a nie mężczyzna..
Przez niego maltretuje swojego starego, żeby mówił do mnie per "wróbelku"!
To jaką opieką otoczył Léę, jak prędzej by umarł, niż pozwolił, żeby stała jej się krzywda.. kupił mnie całkowicie swoją osobą.

Kocham każde z nich osobno, ale jako para przebili wszystko.
Chciałabym powiedzieć, że Cédric to mój kolejny książkowy mąż, ale tak bardzo kocham go w parze z Léą, że nie śmiałabym tego popsuć 😂

„- To był mój pierwszy prawdziwy pocałunek - wyznałam cicho, wtuliwszy się w niego.
- Zatem jestem szczęściarzem, że podarowałaś go właśnie mnie. - Przycisnął mnie do siebie, tak jakby nigdy nie chciał mnie wypuścić.”

Rzadko spotykam się z takim pokrewieństwem dusz, jak w przypadku tej dwójki.
I wydaje mi się, że właśnie tym tak bardzo kupiła mnie ta książka. Tym, że tutaj nie liczyło się fizycznie przyciąganie, ci bohaterowie po prostu są swoimi bratnimi duszami. Jakby zostali stworzeni specjalnie dla siebie.

Wystarczył wspólny taniec tej dwójki, muśnięcie skóry, żebym ja podskakiwała w miejscu jak jakaś psychofanka.
Już nie wspomnę co wyczyniałam, jak doszło do pocałunku 😂

To jest jedna z najromantyczniejszych historii, jakie w życiu przeczytałam.
Trochę przypomina mi "Kochając Pana Danielsa" - też jedną z moich ulubionych książek 🩷
Mimo podobnego motywu, Basia ma swój własny styl pisania, który czyni tę opowieść wyjątkową i niepowtarzalną.
Ile ja bym dała, żeby zobaczyć ekranizację tej powieści! Dosłownie widzę ją oczyma wyobraźni 🥹

Ja bardzo, ale to naprawdę BARDZO liczę na to, że jak najwięcej osób pozna Léę i Cédrica, bo jak najbardziej na to zasługują 🩰🩷

„Nie powinieneś prosić o miłość. Nie musisz nikomu udowadniać, że jesteś jej wart. Miłość powinna przyjść sama, a kiedy już przyjdzie, to twoim obowiązkiem jest ją pielęgnować, bo bez miłości życie jest wyłącznie żałosnym substytutem.”
Profile Image for Klub Literatek.
551 reviews5 followers
February 14, 2024
Przyszła pora na “Zniszcz mnie jeszcze raz” – moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, którego nie mogłam się doczekać. Ta książka idealnie wpisywała się w moje gusta: age gap, zakazany romans, trochę życiowych zawirowań i dramatów. Do tego ta cudowna okładka. Nie mogłam się jej oprzeć i… przepadłam.

[współpraca reklamowa z @yasne_books]

Nie zdarza się to często, ale w przypadku tej książki właśnie tak się stało: skończyłam czytać i z automatu zapragnęłam wrócić do początku, by przeczytać ją raz jeszcze. Jestem bez pamięci zakochana w tej historii. Tak, parę rzeczy w jakimś stopniu przewidziałam, więc nie były dla mnie dużym zaskoczeniem, ale cała reszta? Ta urocza otoczka wokół naznaczonej bólem relacji Cédrica i Léi? Cédric sam w sobie? Powiedzmy to wprost: byłam skazana, by przepaść.

Pozytywnie zaskoczyła mnie zmiana toru wydarzeń, jaka nastąpiła w pewnym momencie. Podobało mi się, że bohaterka nie miała zbyt łatwo, że pojawiły się kolejne okoliczności, które zagmatwały jej sytuację, jak również to, że wraz z bohaterem zyskała szansę na większe zbliżenie się do siebie. Brakuje mi w książkach takich postaci męskich jak Cédric: tych, którzy tak twardo stoją na swoim i nie uginają się pod ciężarem trudności. Zwłaszcza gdy chodzi o uczucia, jakie w teorii nie powinny zaistnieć.

“– Chcę ciebie, Léa. (...) Dokładnie takiej. Niedoskonałej, zranionej, delikatnej, wrażliwej, dobrej, uroczej, odważnej, młodszej. Mojej”.

Uwielbiam kreację bohaterów w tej książce. Léa stopniowo rozkwita, otwiera się; z takiej myszki, której brakuje wiary w siebie, zmienia się w silną kobietę. Nie następuje to jednak gwałtownie, ze strony na stronę, a zajmuje czas i jest tak przyjemnie naturalne. Cédric jest przy niej na każdym kroku, daje jej komfort i poczucie bezpieczeństwa, jakich od zawsze jej brakowało. Wspiera ją, gotowy zrobić dla niej wszystko, a przy tym jest słodki do bólu i zawsze wie, co powiedzieć, by czytelnik się przy tym trochę rozpłynął. Ten bohater to taki plasterek na rany.

Relacja tych dwojga jest moim zdaniem niezwykle urokliwa. Bardzo mi się podobało, jak autorka poprowadziła losy bohaterów, tym bardziej, że pojawia się tu podwójna perspektywa. Oboje już swoje przeszli, ale nadszedł dla nich czas, by móc poradzić sobie z przeszłością i wesprzeć się wzajemnie w uzdrawianiu swoich dusz z trudnych wspomnień. Owszem, nie zabraknie też pewnego dramatu i dużej ilości emocji. Jednak przez kreację głównego bohatera i jego podejście do uczuć rosnących w dwóch pokiereszowanych sercach, nie brak tu również delikatności i rozsądnego, zdrowego podejścia do rozwiązywania problemów.

Wszystkie wątki ładnie się domknęły, choć czuję nawet niedosyt, bo o takich parach jak Léa i Cédric mogłabym czytać w nieskończoność. Chciałabym przeczytać jeszcze jakiś fragment z tego, co wydarzyło się po epilogu… choć myślę, że sam fragment to wciąż byłoby dla mnie zbyt mało. “Zniszcz mnie jeszcze raz” to przecudowna historia, do której z pewnością wrócę niejeden raz.

Ocena: 5/5 🥃

– Magda
71 reviews
February 20, 2024
“Nie powinieneś prosić o miłość. Nie musisz nikomu udowadniać, że jesteś jej wart. Miłość powinna przyjść sama, a kiedy już przyjdzie, to twoim obowiązkiem jest ją pielęgnować, bo bez miłości życie jest wyłącznie żałosnym substytutem”.

Léa jak na tak młodą osobę, przeszła naprawdę dużo. Domowe życie nie było ciepłe I wspierające. Jej dom przypominał bardziej wojsko, niż miejsce w którym króluje miłość. Rodzice nie akceptują również drogi życiowej, jaką wybiera dziewczyna. A ona chce tańczyć. Kocha balet całą sobą I nie wyobraża sobie bez niego życia. Nie straszne jej treningi I surowe zasady. Dziewczyna widzi siebie zdającą egzaminy a później tańczącą w prestiżowym zespole baletowym. Brak wsparcia bliskich boli, lecz dziewczyna każdego dnia bierze drżący oddech I idzie po swoje. A wszystko staje się lepsze, kiedy dostaje nieoczekiwane wsparcie…. A nawet coś więcej…

Cédric jest nauczycielem tańca nowoczesnego. Léa jest uczennicą, obok której nie potrafi przejść obojętnie. A jest tego powód…. Mężczyzna zauważa w niej więcej niż inni I potrafi odczytać z jej oczu wszystko, co dziewczyna próbuje ukryć. I być może, to jego równie mocno poranione serce pcha go w stronę dziewczyny.

Choć oboje wiedzą, że to, co dzieje się między nimi jest czymś większym niż zależność uczennica – nauczyciel, nie potrafią się zatrzymać. Nieszczęście, które spotyka dziewczynę niszczy ją zupełnie. Zostaje przy niej Cédric oraz jej przyjaciółka. Tylko czy dziewczyna będzie w stanie się podnieść? I czym tak naprawdę okaże się relacja w którą oboje decydują się wejść? Przecież jest jeszcze różnica wieku…. Ale czy tylko?

Jako dziecko miałam marzenie, chciałam tańczyć w balecie. Jako dorosła osoba, zapisałam się na takie lekcje. I powiem Wam, że potrafię zrozumieć co osoby tańczące w balecie w tym widzą 😍 Ja zakochałam się w tym od pierwszego kroku,, który postawiłam na Sali pełnej luster. Dlatego nie dziwię się zupełnie, że Léa kochała to całym sercem.

Czytając książkę, zastanawiałam się, ile człowiek jest w stanie udźwignąć. Ile jest w stanie unieść młoda dziewczyna. Z każdą kolejną kłodą, jaką rzucało jej życie, zastanawiałam się czy przetrwa. I wtedy na jej drodze staje Cédric. Mężczyzna osiem lat starszy, którego życie też nie oszczędzało. Który widzi lepiej, bardziej, głębiej. Który jako jedyny wyciąga pomocną dłoń. I pokazuje Léi, że można ją kochać. Że razem można przejść każdą burzę.

Mężczyzna ujął mnie swoim spokojem, dobrym sercem oraz tym, że się nie poddawał.
Léa była zagubiona, zahukana I w wielu sytuacjach nie potrafiła się odnaleźć. Dostała najlepszego przewodnika, jakiego mogła.

Książkę przeczytałam strasznie szybko. Nawet nie wiedziałam, kiedy uciekają mi strony. Cieszę się, że mogłam zwiedzić Paryż, choć na kartach powieści, bo jest to moje marzenie ❤️

Basiu, jak zawsze nie zawiodłaś ❤️ I choć moje serce zostaje przy Emocjonalnej Ruletce, to polecam tą książkę. Rozbijasz serce, ale pokazujesz, że przy odpowiednim człowieku wszystko jest możliwe. I choćby świat się zawalił, można się podnieść. Dajesz nadzieję ❤️


Profile Image for Weronika.
104 reviews
July 7, 2024
„Widzisz wróbelku…- mruknął i pocałował mnie w skroń.- Możesz wszystko, a jeśli czegoś nie będziesz mogła, to po prostu staniesz na moich nogach, a one cię poprowadzą”.

[współpraca reklamowa z @yasne_books ]

Léa i Cédric

Baletnica i jej profesor, nauczyciel, mentor.

Był wszystkim, co zakazane jednocześnie będąc również jedynym schronieniem.

Delikatna jak ptak dziewczyna z marzeniami, która nie zaznała zbyt wiele miłości i czułości w życiu.

Jedno wydarzenie wystarczyło, by zrujnować wszystko.

Został jej tylko on…

To zakazane uczucie- piękne i niebezpieczne.

Ryzykują naprawdę wiele…

Ale czy to ma jakieś znaczenie kiedy spotkają się dwie zranione dusze, które mogą uleczyć siebie nawzajem, i to w najpiękniejszy sposób?

Nie…tylko, że to, co leczy ma również wystarczającą siłę, by zniszczyć jeszcze raz.

Jak będzie z tą dwójką?

„Nie warto z kolei zrezygnować z miłości tylko dlatego, że boisz się momentu, w którym zniknie, bo tak naprawdę ona wcale nie znika. Ta miłość zostaje z tobą, w twojej duszy, w twoich wspomnieniach…”.


„Zniszcz mnie jeszcze raz” to piękna opowieść o miłości, która rodziła się powoli…tak delikatnie.

O nadziei, której nie należy tracić.

Należy walczyć- o siebie, swoje marzenia i miłość, choćby wydawało się, że jest zakazana.

Ktoś może pojawić się w naszym życiu w najmniej odpowiednim momencie, ale może okazać się najpiękniejszym, co nas spotkało.

„Pamiętaj, że taka miłość jak wasza zdarza się raz na milion lat”.

Więcej w komentarzu…

Przez tę książkę po prostu się płynie.

Myślę, że dla wielu osób będzie to podróż ze łzami w oczach.
Sama główna bohaterka uroniła ich tak wiele…zbyt wiele.
Léa z pozoru miała wszystko, lecz nie otrzymała tego, co najważniejsze.

Zanim Cédric pojawił się w jej życiu czuła się jak sierota, choć rodzinę miała.

Oboje przeszli przez piekło.

Razem mogą się z niego wydostać, ale czy na pewno im się uda?

Cudowny Paryż, w którym zakochałam się wiele lat temu i taniec.

Taniec…

Przypomniało mi się dlaczego kiedyś go tak bardzo kochałam i jak okrutny potrafił być jego świat.
Sama poświęciłam mu dwanaście lat swojego życia.

W pewnym momencie było już tak ciężko, że porzuciłam to wszystko, ale nie do końca.

Z tańcem trudno się rozstać, bo gdy raz go pokochasz zostanie w twoim sercu już na zawsze mimo ran, bo ma w sobie piękno i magię, z objęć której nie chcesz się wydostać.
„Zniszcz mnie jeszcze raz” ukazuje tę magię w naprawdę piękny sposób.

Ta książka to też opowieść o tym, jak łatwo jest zmienić czyjeś życie w piekło i jak trudno z tego piekła się wydostać.
Często sami nie jesteśmy w stanie tego dokonać.
Potrzebujemy pomocy i nie wahajmy się, by o nią prosić, szukać jej.

Każdej osobie życzę spotkania na swej drodze takiego Cédrica, który będzie Waszym schronieniem i wsparciem. Nie pozwoli, by stała Wam się krzywda.

Zupełnie inne oblicze motywu różnicy wieku- takie…piękne i delikatne.

Czytajcie, wzruszajcie się i zakochujcie w tej historii.
Każdy dreszcz, uśmiech, każda łza jest warta jej poznania.
Profile Image for Marta Pyszniewska.
41 reviews
February 21, 2024
„Rodzinę tworzą ludzie, którzy sprawiają, że masz dla kogo żyć, codziennie wstawać rano z łóżka, a po pracy masz dla kogo wracać do domu i – co ważniejsze – naprawdę chcesz do tego domu wrócić.”
********************************

RECENZJA

Zapraszam Was do Paryża, miasta zakochanych by poznać piękną i poruszającą historię dwóch poranionych dusz, które nigdy nie powinny się pokochać...

Ona - osiemnastoletnia, delikatna i utalentowana baletnica...
On - dwudziestopięcioletni nauczyciel tańca nowoczesnego...
Oboje kochają taniec i oboje nigdy nie zaznali miłości od bliskich...
Połączy ich wspólna pasja i zakazana miłość...

Lea marzy tylko o tym, by zdać egzaminy i dostać się do prestiżowej szkoły baletowej. Balet to cały jej świat. Rodzice nie akceptują ani jej samej, ani wyborów jakich dokonuje. Dla nich nigdy nie jest dostatecznie dobra...
Kiedy pewnego letniego dnia dosłownie wpada na Cedrika jeszcze nie wie jak bardzo te spotkanie namiesza w jej życiu...tym bardziej, że okazuje się on nowym nauczycielem w szkole...

Między bohaterami wbrew wszystkiemu rodzi się niezwykłe uczucie...
"Potrzebowałam kogoś takiego jak Cédric. Kogoś, dla kogo byłabym wystarczająca. Kogoś, kto kochałby mnie bezwarunkowo, a nie dlatego, że zasłużyłam na to swoimi osiągnięciami."
Życie jednak lubi zaskakiwać i pewne wydarzenie wywraca ich życie do góry nogami i niszczy marzenia Lei...

,,Zniszcz mnie jeszcze raz" to poruszająca i pełna emocji historia o miłości, pasji, walce o marzeniach, w której nie brakuje też bólu, trudnych relacji rodzinnych oraz utraty tego co się kocha.
Pokochałam pióro autorki i bohaterów, których nie można nie polubić...

Lea mimo młodego wieku była dojrzała i pomimo tego jak była traktowana przez rodziców przepełniała ją dobroć. Bolało mnie to jak rodzice podcinali jej skrzydła, krytykowali i byli wobec niej okrutni... Podziwiałam też jak radzi sobie z przeciwnościami losu i walczy o siebie...

Cedrik był idealny - wyrozumiały, troskliwy i zrobiłby wszystko dla ukochanej.
„Chcę ciebie, Léa. Dokładnie takiej. Niedoskonałej, zranionej, delikatnej, wrażliwej, dobrej, uroczej, odważnej.”
*
Oboje nie mieli łatwo i dużo przeszli...Obojgu zabrakło rodzinnego ciepła, ale sami stali się dla siebie najlepszym wsparciem, a ich miłość rozgrzewała serce...
Cudownie było obserwować jak się wzajemnie uzupełniają... Ich relacja rozwijała się w odpowiednim tempie i oczarowywała.
*
To emocjonująca i bardzo realna historia ukazująca, że wszystkiemu można stawić czoła, gdy ma się przy sobie kogoś kto wspiera... Warto prosić o pomoc i nie można się tego wstydzić, a gdy wszystko się wali nie można się poddawać... Każde marzenie można zastąpić nowym...
*
To powieść miłosna o dwóch duszach, które niespodziewanie się odnalazły...
Autorka porusza dużo życiowych tematów. To naprawdę piękna i wartościowa książka.
Profile Image for Rudy Zgredek.
75 reviews24 followers
March 13, 2024
DELIKATNOŚĆ. To słowo najlepiej oddaje moją pierwszą myśl, kiedy przypominam sobie o książce Basi Feder •Zniszcz mnie jeszcze raz•. Ta powieść to synonim delikatności, łagodności, melancholii. To historia dwóch dusz, które nie powinny się spotkać, dwóch ludzi, którzy nie powinni ze sobą być, a jednak tak wiele ich połączyło. Zapraszam na recenzję 💕Co się dzieje, kiedy dark romansiara czyta soft romanse? Oczywiście, że mięknie 😅 Tak też było w moim przypadku. Muszę się przyznać, że początek tego roku obfitował w cięższe książki. Przeskakiwałam z fantastyki do dark romansów i było mi z tym dobrze. Aż trafiłam na ZMJR. Ta książka przypomniała mi, że lubię się z delikatnymi romansami oraz, że czasem fajnie jest zmienić perspektywę. ZMJR to książka romantyczna. Książka, która przypomni Wam, że miłość istnieje, na przekór wszystkiemu. Książka, która momentami rozbawi, a momentami wzruszy, wyzwoli w Was pewien ładunek emocjonalny, który być może tylko czekam na ujście. Jest to opowieść o ludziach, których nie tylko połączyła wspólna pasja, ale i w pewien sposób zawziętość. Lea i Cèdric, czyli dwójka naszych głównych bohaterów to definicja uzupełniania się. Jest to przykład bohaterów, którzy naprawdę walczą o siebie wzajemnie. I… choć pojawiają się chwile zwątpienia, chwilę zawahania, niepewności - ta dwójka jest zwyczajnie sobie pisana. Ich historie roztrzaskują serce w drobne kawałki, by następnie posklejać je plasterkiem. Książka porusza wiele trudnych tematów. Bardzo się cieszę, że autorka przyłożyła tak wielką wagę do motywu dbania o zdrowie psychiczne - ten wątek zdecydowanie zasługuje na porządne zaopiekowanie się nim i tego w tej książce nie brakuje. Nie został on potraktowany po macoszemu. Podoba mi się również to, że wiele razy spotkałam się z motywem problemów ze zdrowiem psychicznym wśród sportowców, ale zazwyczaj byli to mężczyźni. Tutaj mamy natomiast bohaterkę, której w pewnym stopniu świat wali się na głowę i to ona musi teraz o siebie walczyć. Powieść ta skłania nas również do wielu refleksji: m.in. do myślenia nad tym, jak ulotne może być szczęście, jak w jednej chwili można stracić wszystko, jak cienka granica dzieli człowieka od załamania się. Ta książka jest zdecydowanie potrzebna.
Przyznam, że były momenty, w których akcja jakby „siadła” (?, jeśli tak można to potocznie napisać). Brakowało jej jakiegoś zwrotu, plot twistu, trochę się ciągnęła. Przez te momenty czytało mi się ją ciężej, jestem przyzwyczajona do bardziej dynamicznej akcji, w związku z tym za to malutki minus. Poza tym jednak, bardzo polecam tę książkę, szczególnie fanom soft romansów (przygotujcie chusteczki 💔).
Profile Image for Kasia.
58 reviews1 follower
February 18, 2024
Jaka książka Was ostatnio tak zachwyciła, że nabawiła Was książkowego kaca? Dla mnie odpowiedź jest prosta to ZMJR Basi.

Tą historią dokonała niebywałej rzeczy. Wydawać by się mogło, że jest to książka przeznaczona dla młodszych odbiorców a tymczasem sprawiła, że płakałam z jej bohaterami, kibicowałam im i odczułam tyle emocji, których nie jestem w stanie nazwać.

Basia już Ci to pisałam chapeau bas!!!

Lea to osiemnastoletnia uczennica prestiżowej szkoły baletu. Jej celem jest zdać egzaminy i wyjechać. Jedynym oparciem jest jej najlepsza przyjaciółka Isabell. Rodzice nie poświęcają jej za nadto uwagi, jedynie krytykują dokonywane przez nią wybory. Wszystko zmienia się w momencie gdy w szkole pojawia się nowy nauczyciel tańca nowoczesnego Cedric. Pechowy wypadek wystawia kiełkujące uczucie na próbę. Czy dwie zranione dusze są w stanie wzajemnie się wyleczyć?

Ta książka to jak już wcześniej pisałam emocje. To uczucie, które pojawia się od pierwszego wejrzenia, kiełkuje, rozwija się i pielęgnowane rozkwita i zachwyca. To miłość, która się nie kończy i nadzieja, która trwa.

Do tego bagaż doświadczeń i przeszłość, która wpływa zarówno na Cèdrica i Leę. Trudne relacje z rodzicami, brak uwagi, krytyka, niepewność oraz odrzucenie. Ten aspekt został tutaj perfekcyjnie przemyślany i przedstawiony. Autorka równoważy wpływ toksycznych relacji z tym co łączy bohaterów. Są dla siebie oparciem i bezpieczną przystanią.

Basia pokazuje, że gdy jedno marzenie się kończy, można zastąpić je innym prawdziwym i dającym satysfakcję.

„Zniszcz mnie jeszcze raz” to książka, która na długo zapadnie mi w pamięci. Boleśnie prawdziwa, nawet nie wiem czy „prawdziwa” jest tu adekwatnym określeniem. Piękna w swojej prostocie, pokazuje, że miłość jest warta cierpliwości, ma dawać a nie tylko brać. Przeczytać taką historię to zaszczyt, za który ogromnie dziękuję.
A Wy kochani dodawajcie na półki, zamawiajcie, całym sercem polecam.
Profile Image for books.lifestagram.
69 reviews
February 23, 2024
"Rodzinę tworzą ludzie, którzy sprawiają, że masz dla kogo żyć, codziennie wstawać rano z łóżka, a po pracy masz dla kogo wracać do domu i – co ważniejsze – naprawdę chcesz do tego domu wrócić.”

Léa Aguillard to młoda, zraniona dziewczyna. Piękna, delikatna, dobra. Pełna pasji i marzeń. Jednak jak dobrze wiemy - nie można mieć w życiu wszystkiego. Przez swojego despotycznego ojca Léa nie doświadczyła w życiu najważniejszych wartości jakimi są miłość i rodzina. Dziewczyna na codzień uczęszcza do szkoły baletowej. Jest świetna w tym co robi, a taniec jest dla niej ucieczką, oazą, w której czuje się wolna i szczęśliwa.
W tej samej szkole, nowym nauczycielem tańca nowoczesnego zostaje mężczyzna, którego miała okazję już spotkać.
Cédric Lambert... Ideał. Czuły, opiekuńczy, troskliwy, honorowy i lojalny. I choć sam doświadczył wielu przykrości, a życie dało mu w kość, to właśnie on wyciągnął do Léi pomocną dłoń, otoczył troską i ofiarował swoje wsparcie. Oddał jej całego siebie. Zaryzykował i poddał się uczuciom jakie w nim obudziła. Oboje okaleczeni przez życie, z bagażem doświadczeń i przykrych, dręczących wspomnień.
Uczucie między nimi, które rozwijało się powoli, w swoim tempie jest tak szczere i prawdziwe. Te wszystkie czułe słowa i gesty nie napędzane rządzą, ani pożądaniem. Miłość jedyna i niepowtarzalna - nieskalana, wyjątkowa i bezwarunkowa, której pragnie doświadczyć każdy.
Ta książka jest pełna emocji. Pełna bólu i cierpienia ale też słodyczy i miłości. Nie raz się śmiałam i nie raz płakałam. Wkradła się w zakamarki duszy i uderzyła ze zdwojoną siłą. Uwierzcie, wiele razy chciałam zamienić się miejscami z naszą bohaterką, by wygarnąć tym, którzy na to zasłużyli.
Zniszcz mnie jeszcze raz to książka, która zniszczy i Ciebie ale też otuli i poskleja Twoje złamane serce. Skłoni do refleksji i wyciśnie łzy. Daj jej szansę. Poznaj historię Léi i Cédrica, bo to cudowne postaci i warto poświęcić im swój czas.
Profile Image for zle_charaktery.
308 reviews2 followers
March 1, 2024
Czy miłość może być ratunkiem a nadzieja szansą? Porozmawiamy.

[materiał reklamowy we współpracy barterowej z @yasne_books]

Relacja z rodzicami była niemal bolesna. Niezwykle dobrze opisana, prawdziwa. Nie raz miałam w głowie „Léa, jesteś wystarczająca”. Oziębłość słów kierowanych w stronę dziewczyny była paskudna. Łamała serce. „Jego zachowanie nie jest twoją winą.” Uderzała podwójnie, bo raniła prawdziwością.

Historia Cédrica okazała się równie trudna. Dowiadujemy się o sytuacji jego rodziców i ich podejścia do niego, o stracie ważnej osoby, o braku wsparcia.

I to ich połączyło. Oczekiwania. Trudności z proszeniem o pomoc. Perfekcja. Potrzeba miłości. Może okazali się dla siebie nieidealną bezpieczną przystanią? A może uzupełnili wzajemnie lukę w skrzywdzonych sercach? Ze strony na stronę emocje były coraz bardziej intensywne. Troska i chęć zaopiekowania się tej dwójki były niemal namacalne. Zakazane, ale też nieuniknione.

Wybrzmiewa bardzo ważny głos o wsparciu i traktowaniu poważnie problemów. Nieważne czy należą do dzieci, młodych dorosłych czy już dojrzałych osób. Wszystkie są tak samo ważne, a każdy z osobna zasługuje na potraktowanie z należytym szacunkiem i uwagą.

Była tutaj presja. Ogromna. Wypełniona stresem i strachem przed porażką. Nakładana przez rodziców, przez szkołę. Presja, którą ciężko zatrzymać, ale też taka, która ewoluowała. Była impulsem do zmian i realizowania marzeń.

Bardziej podobała mi się perspektywa Cédrica, ale to nie znaczy, że była lepiej poprowadzona. Wręcz przeciwnie obie były bardzo dobre i dopasowane do wieku bohaterów.

Romans z różnicą wieku połączony z relacją profesor – uczennica był niezwykle dojrzały. Odniosłam wrażenie, że autorka poprowadziła tę relację na bardzo wysokim poziomie emocjonalnym.

Bardzo to trudne. I bardzo ważne. Przeczytasz?
Profile Image for Kasia helcikove_love .
166 reviews
June 6, 2024
🐦 Lea i Cedric wpadli na siebie niechcący. Dosłownie wpadli. Po trzech miesiącach okazuje się, że on został nauczycielem tańca nowoczesnego w jej szkole baletowej Academie de Danse Classique. Przypadek? Nie sądzę. 😋

🐦 Autorka lubi zabierać nas w ciekawe miejsca w swoich powieściach i wrzucać w treść wstawki z różnych języków (uwielbiam!). Tym razem akcja rozgrywa się w Paryżu. ❤️

🐦 Basia Feder pokazuje idealnie, jak ważna w życiu jest realizacja marzeń. Wbrew temu, czego chcieliby dla głównej bohaterki jej apodyktyczni rodzice. Lea musi się mierzyć z agresją słowną ojca oraz z oschłością matki, która zawsze bierze jego stronę. Mimo, że zapewniają jej dobrobyt i finansują uczelnię, nie ma z ich strony wsparcia czy chociażby namiastki miłości.

🐦 "Zniszcz mnie jeszcze raz" to również historia o sile przyjaźni - Lea troszczy się o Isabelle całym sercem, jest oddaną przyjaciółką, nawet, gdy ich relacja przechodzi chwilową burzę.

🐦 Ta historia wręcz jest przesiąknięta nagłymi zwrotami akcji, jest też trochę tajemniczo, jeśli chodzi o szczegóły z życia Cedrica, ale im dalej w las, tym bardziej Autorka odkrywa karty.

🐦 Nie mogłam się oderwać od tej historii! Strony same się przewracały, ale to już chyba tradycja, że książki Basi czytam migusiem! Są po prostu nieodkładalne. ❤️

🐦 Uwaga! W książce występuje urocza psinka i słodka kicia. Wiecie na pewno, że jestem miłośniczką zwierząt, także moje serce się radowało za każdym razem, jak zwierzęcy bohaterowie się pojawiali. 😁 Cudowne było też, jak Cedric nazywał Leę "wróbelkiem". 🐦

🐦 "Zniszcz mnie jeszcze raz" jest też bogata w cytaty, parę macie wypisanych w tym poście. Te słowa sprawiają, że jestem podniesiona na duchu i czuję nadzieję.
Profile Image for zawadzkagata.
77 reviews
March 11, 2024
Lea ma w życiu dwa ważne cele.
1. Zdać śpiewająco egzaminy w szkole baletowej.
2. Dostać się do słynnego zespołu baletowego w San Francisco.
Jednak życie chce inaczej. Wszystko idzie nie tak jak miało. Życie chce innego losu dla Lei, jednak w tym wszystkim, jej nauczyciel tańca Cedric, wyciaga do niej pomocną dłoń.
Czy uczucie, które żywią do siebie ma szansę przetrwać, skoro mówimy tu o nauczycielu i uczennicy?
Co gdy społeczność baletowa dowie się o związku Lei i Cedrica?

Przyjemnie spędziłam czas z tą książką. Jest niesamowicie urocza i klimatyczna. Akcja rozgrywa się w Paryżu i wyraźnie to czujemy. Motyw baletu przewija nam się w tle, jednak najbardziej wyraźny jest w pierwszej połowie książki. Jeśli przeczytacie będziecie wiedzieć dlaczego.
Autorkę znam już z nieco ostrzejszych powieści i miło było poznać Basię z nieco innej strony. Jednak, osobiście wolę pióro Basi w wydaniu mafijnym, ale to jest tylko kwestia preferencji.
W książce występuje również motyw różnicy wieku i sama czasem musiałam się upominać, dlaczego Lea myśli tak, a nie inaczej, choć i tak była dojrzała jak na swój wiek.
Musicie też wiedzieć, że zawarty jest tu również wątek toksycznej rodziny i bardzo byłam ciekawa jak to się dalej potoczy.
W ostatnim rodziale mamy wszystko bardzo ładnie spięte i nie ma żadnych niedomówień 🕊
Profile Image for SztukaZaczytania.
142 reviews5 followers
March 3, 2024
„Był wszystkim, co zakazane. Wszystkim, czego nie mogłam mieć, czego nie powinnam nawet pożądać”

„Zniszcz mnie jeszcze raz” to opowieść o pasji i zakazanej miłości.

A wszystko zaczęło się od przypadkowego zderzenia się głównych bohaterów – bolesnego, ale i ekscytującego.

Po kilku miesiącach, na rozpoczęciu roku w akademii baletowej, do której chodzi główna bohaterka, Lea, los znowu postanawia ich ze sobą połączyć.

Kto by przypuszczał, że mężczyzna, na którego kilka miesięcy temu wpadła Lea, będzie jej nauczycielem tańca?

Jedno spojrzenie i wszystko w jej życiu wywraca się do góry nogami.

.    .    .    .

„Pamiętaj, skarbie, że ten, kto udaje, krzywdzi przede wszystkim siebie”

„Zniszcz mnie jeszcze raz” to kolejna książka autorki, którą miałam przyjemność przeczytać.

Jest to historia, która wciąga już od pierwszych stron, a znakomity styl, w jakim została napisana, tylko podkręca ekscytację podczas czytania.

Jednak niestety troszkę się zawiodłam. Początek książki był wspaniały – zaintrygował, wzbudził emocje i wciągnął, jednak niestety z każdym kolejnym rozdziałem czułam, że czegoś w tej historii mi brakuje.

Szczerze pokochałam bohaterów i ich historie, jednak w moim odczuciu, za mało było w niej tańca, a cała historia zyskałaby, jeśli byłaby nieco krótsza.
.   .   .   .
Nie jest to mój ulubieniec, pomimo że początkowo byłam pewna, że nim będzie, ale jeśli lubisz motyw zakazanej miłości, historie rozgrywające się w akademickich murach oraz miłość do tańca – ta książka może cię zainteresować<3
Profile Image for Dabrowskaczyta.
44 reviews1 follower
March 6, 2024
Bardzo lekka historia. Taka idealna na jeden góra dwa wieczory z kocykiem i herbatę. Zaczynają podobać mi się młodzieżówki, bo mają jakiś przekaz.
W tej powieści mamy obraz rodziców, którzy swoje jedyne dziecko mieszają z błotem. Robili wszystko aby ona poczuła się niechciana. Mimo tego, że zgodzili się aby Léa poszła do szkoły baletowej to i tak ojciec dawał jej do zrozumienia, że nic nie potrafi. W sumie powinnam napisać, że to tylko ojciec traktował córkę jak śmiecia, ale matka się nie sprzeciwiła czyli możemy powiedzieć a nawet powinniśmy, że ona też to robiła świadomie.

Léa ma tylko dwa marzenia. Zdać egzaminy końcowe w szkole baletowej. A drugie to wyjechać do Stanów a dokładniej do San Francisco aby tańczyć w najbardziej prestiżowym zespołu baletowego. Rodzice mieli zupełnie inne plany na jej przyszłość. Dziewczyna nie może na nich liczyć nawet w najbardziej błachej sprawie. Ma jednak wsparcie w Cédricu. Chłopak na, którego wpadła w parkui przepadła, ale który również okazał się jej noeym nauczycielem. Cédric dostrzega w niej coś więcej niż tylko uczennicę, która ma zadatki na najlepszą tancerkę.

Pech, który non stop wisi nad dziewczyną sprawia, że jej marzenia legły w gruzach. I nie jest to sprawką Cédrica.

Zach��ciłam ?
Profile Image for Kochająca Książki.
234 reviews1 follower
July 28, 2024
Po tylu pozytywnych opiniach tej powieści, byłam pewna, że i mnie ta książka się spodoba. Niestety, spotkało mnie srogie rozczarowanie.
Nie potrafiłam się zaangażować emocjonalnie w tę historię. Mimo licznych problemów, z jakimi ta dwójka musi sobie radzić, podchodziłam do tego strasznie obojętnie. A wynikało to z najsłabszego punktu tej historii, a mianowicie relacji między głównymi bohaterami.

Między Léą a Cédrikiem nie ma żadnej chemii. Ani grama. Kompletnie nie rozumiem kiedy, gdzie i na jakiej podstawie zrodziło się to ich wielkie uczucie. Odnoszę wrażenie, że autorka chciała wykreować dziewczynę na bardzo dojrzałą kobietę, jednak w moim odczuciu Léa jest bardzo dziecinna i do bólu naiwna. To z kolei sprawiło, że jej relację z Cédrikiem postrzegałam bardziej jako relacja „starszy brat i siostra”.

Ubolewam nad faktem, że wątek tańca został potraktowany po macoszemu. Początkowo jeszcze coś o nim było, ale później zanikło na tle innych wątków, które też nie były porywające. Wielka szkoda, bo mogło to stanowić spory atut tej historii.

Cała historia w moim odczuciu jest niepotrzebnie przeciągana. Książka mogłaby być o sto stron krótsza i nic by na tym nie straciła. Miałam nadzieję na emocjonalną petardę a dostał mi się zwykły „średniaczek”.

Moja ocena: 2,5 ⭐
Profile Image for todomkimiejsce.
330 reviews2 followers
February 20, 2024
Jeśli macie ochotę na przepiękną historię miłości od pierwszego wejrzenia, to zachęcam was do sięgnięcia po „Zniszcz mnie jeszcze raz”. Ta książka ma wręcz baśniowy klimat: wyobraźcie sobie urokliwe francuskie uliczki, rozsławioną szkołę baletową i dwoje pięknych ludzi, których połączy niezłomne uczucie silniejsze niż wszelakie przeciwności losu.

ZMJR ma też drugą stronę, bardziej bolesną, mroczną. Przy scenach z domu rodzinnego Léi pęka serce. Jej ojciec to tyran, egoista, człowiek po prostu zły. Matka nie broni swego jedynego dziecka, jest tylko marionetką w rękach męża. I na deser plasterek na całe zło: Cédric; doświadczony przez życie mężczyzna, obejmujący opieką uczennicę, która od pierwszych chwil będzie dla niego niebywałe bliska. Miałam wrażenie, ze relacja na lini nauczyciel-podwładna nigdy w przypadku tej dwójki nie była zachowana. Oni byli dla siebie stworzeni, idealnie kompatybilni. Co ważne, w momencie, w którym się poznali nie wiedzieli, ze znajdą się w jednej placówce.

Różnica wieku nie jest duża; to zaledwie 8 lat, jednak porównując 18latkę do 25 latka mogą znajdować się już na innych etapach życia, tak tez było tutaj. On miał własne mieszkanie, ona mieszkała u rodziców. On powoli zaczynał rozumieć bolesne doświadczenia z przeszłości, ona tkwiła w toksycznych relacjach.

Książka objętościowo jest dość spora, dostajemy niemal 500 stron dobroci, i bardzo dobrze. Ta historia potrzebowała odpowiedniego, wręcz leniwego tempa, nieprzyzpieszonej akcji. Tutaj wszystko miało swoje miejsce i swój czas. Właśnie takiego rozwoju sytuacji wymagał związek dwójki osób którzy od pierwszych chwil skradli swoje serca. Basia idealnie rozplanowana całą fabułę.

Jestem zakochana. Zazwyczaj przy książkach Basi czepiałam się jakiegoś niuansu, tutaj nie mam potrzeby. Cudowna historia
Profile Image for Mrs_Bookies.
254 reviews7 followers
February 26, 2024
Jedno przypadkowe spotkanie. Krótka rozmowa. Dwa serca, które nie mogą bez siebie żyć.

"Chce ciebie, Lea. Dokładniej takiej. Niedoskonałej, zranionej, delikatnej, wrażliwej, dobrej, uroczej, odważnej, młodszej. Mojej."

#agegap #zakazanarelacja #nauczycieliuczennica #balet

Historia Lei i Cerdica jest piękna. Poruszająca. Wypełniona delikatnością, pewnością i bezpieczeństwem. Ona - baletnica z ogromnymi ambicjami i planami. On - starszy od niej nauczyciel, z trudna przeszłością za sobą. Czy to może się udać? Ich przypadkowe spotkanie podczas wakacji staje się być początkiem zmian dla obojga. Początkiem zakazanej i kuszącej relacji. Początkiem życia, którego się nie spodziewali. Ukrywając się w murach Akademii, powoli odnajdują się w rzeczywistości, która szykuje im tylko niespodzianki.

Lea i Cedric to jedna z najsłodszych par jakie poznałam na łamach książek. Są nie tylko świetnie wykreowani i mają swoje osobiste historie, ale też pokazują, że motyw age gapu, zakazanej relacji może opierać się na szacunku i równości. Cedric nie steruje Leą, co czasem zdarza się w książkach tego typu, nie przekracza jej barier, a pomaga jej dojrzeć pod swoimi skrzydłami. Opiekuje się nią i pozwalając samodzielnie podejmować decyzje. Jest dla niej cudownie wyrozumiały, cudownie romantyczny i jest idealnym chłopakiem dla tej młodej kobiety. Całkowicie ją szanuje, nie naciska, nie wymusza. Jest obok i pozwala jej doświadczać powoli wprowadzając ją w dorosłe życie. Wspiera ją i kocha. Jest partnerem idealnym. I każdej kobiecie takiego życzę!

Sięgając po te książkę wiedziałam, że się zakocham. I tak się stało. Zakochałam się w stylu pisania autorki, w jej sposobie prowadzenia historii i w podejściu Cedrica do Lei. Poznajemy ich historię z obu stron, co również jej plusem. Dostajemy też rozbudowaną fabułę, ciekawe postacie drugoplanowe, głęboką relację i dorastanie. Możemy obserwować jak Lea pod wpływam wydarzeń, ale i za sprawą Cedrica zmienia się dojrzewa. Ale nie brakuje tam też plot twistów, mocnych uderzeń i scen zapierających dech w piersiach.

Zniszcz mnie jeszcze raz to książka, która przeprowadzi Was przez cały wachlarz emocji. Od śmiechu, przez płacz, radość i smutek. Rzuci Was na kolana, a później mocno przytuli, pomagając pozbierać się do kupy. To książka, którą ciężko będzie Wam odłożyć i zapomnieć o niej. Jest wyjątkowa!
Profile Image for Magdalena Jurczak.
285 reviews4 followers
February 21, 2024
Nie było to złe, ale dobre też nie do końca. Pomysł na fabułę bardzo fajny, ale autorka dała głównym bohaterom naprawdę popalić. Jeśli przyjdzie wam do głowy coś bardzo bolesnego, to z dużą pewnością to tutaj jest i nie wiem czy to mi się tak podoba. Ilość dramatów jest tutaj bardzo duża i pod koniec lektury miałam nawet wrażenie, że może za duża. Do tego „Zniszcz mnie jeszcze raz” jest bardzo opisowe. Znaczna część książki to przemyślenia głównej bohaterki i niby fajnie, bo narracja pierwszoosobowa i w ogóle, ale no za dużo tego było, gdzieś w tym gubiła mi się akcja, nie mogłam się więc wgryźć w tę powieść i czytanie jej nie było aż tak przyjemne, jak sądziłam, że będzie. Oczywiście po tych wszystkich dobrych ocenach miałam duże oczekiwania, więc tym bardziej to małe rozczarowanie boli. Ale jest coś z czym muszę się zgodzić, to bardzo uroczy tekst, pełen ciepła, więc przeczytanie tego ostatecznie złą decyzją nie był.
Profile Image for livka.books.
249 reviews
February 29, 2024
𝙍𝙀𝘾𝙀𝙉𝙕𝙅𝘼/ „Zniszcz mnie jeszcze raz” - B.A. Feder

[współpraca reklamowa]

Mam przeokropnie mieszane uczucia co do tej książki. Nie czytało się mi jej źle, naprawdę. Jednak przyjemny styl pisania autorki nie wystarczy i kilka - niestety - jak dla mnie negatywnych rzeczy rzuciło mi się w oczy.

Pierwsza myśl czytając rozwój relacji Lèi i Cèdrica? Za szybko. Rozumiem zamysł, że przyciąganie i tak dalej, ale no do mnie to nie przemawia. Oni się kompletnie nie znali, zatracali się jedynie w wyobrażeniu siebie nawzajem. Druga myśl już po dłuższym zapoznaniu się z bohaterami była taka - jacy oni są niedojrzali 😐 Dosłownie wszystko, szczególnie Lèa, robili pod impulsem, zupełnie nie myśleli w wielu sprawach. Główna bohaterka zdecydowanie ma daddy issues i rozumiem to, bo w tej książce pojawia się również wątek toksycznych relacji rodzinnych, jednak nie wiem… może było to odrobinę przesadzone? W niektórych momentach zapominałam, że Lèa jest pełnoletnia przez jej zachowanie.

Bardzo spodobało mi się poruszenie kwestii zdrowia psychicznego, który łączy się z trudną przeszłością związaną z rodziną Lèi. Oba te tematy moim zdaniem były dobrze poprowadzone. Autorka stworzyła pięknie opisaną przyjaźń głównej bohaterki z Bellą. Zawarła w tej relacji dużo wsparcia, mobilizacji i miłości. Tak samo przyjemnie czytało mi się chwile gdy bohaterka rozmyślała, mówiła o balecie oraz gdy tańczyła 🩰🤍

Podsumowując… to nie była zła książka, ale nie zapadnie mi w pamięci. Jednak widzę mnóstwo pozytywnych opinii więc proponuję wykreować własne zdanie i sięgnąć po ten tytuł<3

★★★/5
Displaying 1 - 30 of 49 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.