Marcin Świątkowski serwuje nam porcję solidnej, historyczno-fantastycznej przygody, która bez wątpienia trafi w gust wielu miłośników gatunku, zwłaszcza fanów Trylogii Husyckiej Andrzeja Sapkowskiego. Otwierając pierwszy tom, "Psy Pana", rzadko kiedy sięgając po tego typu literaturę, byłem ciekawa, co mnie czeka. Nie zawiodłam się!
Historia, która rozgrywa się na tle ogarniętych wojną trzydziestoletnią Niemiec roku 1633, z miejsca wciąga w wir wydarzeń. Śledzimy losy Katarzyny von Besserer, młodej szlachcianki z talentem magicznym, która musi uciekać przed inkwizycją, oraz Dominika Erquicia, dominikańskiego zakonnika, w poszukiwaniu magicznych manuskryptów. Ich drogi krzyżują się w najbardziej nieoczekiwany sposób.
Świątkowski z łatwością miesza elementy fantastyczne z historycznymi, tworząc opowieść, która jest zarówno barwna, jak i nasycona szczegółami epoki. Choć momentami gęstość historycznych faktów może przytłaczać, to jednak dla miłośników dokładnie osadzonych w realiach historycznych opowieści będzie to prawdziwa uczta. Dla mnie niestety momentami było tego trochę za dużo.
Co mnie urzekło, to sposób, w jaki autor rozwija postacie. Bardzo łatwo dało się ich polubić i zrozumieć ich momentami dziwne wybory.
"Księstwo Różanego Krzyża" kontynuuje wątki z pierwszego tomu. Choć nie będę zdradzała szczegółów fabuły, mogę śmiało powiedzieć, że ci, którzy polubili pierwszy tom, będą równie zadowoleni z drugiego.
Choć zazwyczaj nie sięgam po literaturę łączącą elementy fantasy z historią, to ta seria była dla mnie przyjemnym zaskoczeniem. Była miejscami wymagająca ze względu na obfitość historycznych faktów, ale jest dobrze napisana, intrygująca i warta poświęcenia czasu. Polecam każdemu, kto szuka czegoś więcej niż tylko prostej rozrywki, a interesuje się bogatą fabułą osadzoną w przemyślanym uniwersum.
[Współpraca reklamowa z @wydawnictwosqn]