O tych, którzy odchodzą – i tych, którzy im towarzyszą
Jedni odchodzą w ciszy, inni w smutku lub w samotności. Niektórym udaje się umrzeć wśród najbliższych lub z poczuciem ulgi. Ale jak naprawdę wygląda śmierć? Czy trudniej jest umrzeć, czy patrzeć, jak umiera najbliższy?
Rafał Grądzki, absolwent Polskiej Szkoły Reportażu i jedna z osób zarządzających Puckim Hospicjum założonym przez ks. Jana Kaczkowskiego, spotyka się ze śmiercią. A raczej z tym, co po niej zostaje – czy śmierć może dać nam więcej niż pustkę? Co to znaczy, że ktoś dobrze przeżył żałobę? Ten misternie skomponowany zbiór reportaży i wywiadów pomaga nam zrozumieć nieodwracalność i ostateczność umierania. Jednocześnie inspiruje do poszukiwania wewnętrznego spokoju nawet przy najtrudniejszych pożegnaniach.
W kwietniu 2016 roku, z racji pełnionej funkcji, musiałem uczestniczyć w pogrzebie Jana Kaczkowskiego, księdza, wieloletniego szefa Puckiego Hospicjum. Miesiąc wcześniej Johnny zaprzysiągł mnie, że nie wycofam się z działalności w hospicjum, kiedy jego już nie będzie. „Jeśli nie zaczniesz dla kogoś żyć – powiedział na koniec – to umrzesz po nic”… Spotkania z tymi, którzy odchodzą i z tymi, którzy im na co dzień towarzyszą, rodziły pytania. Jak rozmawiać o śmierci? Jak przestać ją wypierać? Co to w ogóle znaczy dobra śmierć? Dlaczego tak się jej boimy?
Przepiękna książka, która szczerze mnie poruszyła i wzruszyła. Czuć tutaj duży szacunek do historii i uczuć osób, które dzielą się swoimi doświadczeniami. Sposób narracji jest idealnie wyważony między chęcią oddania możliwie jak najlepiej przekazu bohaterów, a brakiem koloryzowania samego etapu umierania, odchodzenia i żałoby. Wspaniała pozycja, razem z "Zorkownią" o podobnej tematyce, są to jedne z najmądrzejszych życiowo książek jakie czytałam.