Krzysiek, na polskiej scenie niezależnej, to instytucja. Muzyk Dezertera, grafik, autor tekstów, pisarz, prowadzący audycje w Radiu Nowy Świat. Tym razem wziął na warsztat koncertowe doświadczenia Dezertera z czasów minionych i tych najnowszych, gdy podróżowanie po Polsce z zespołem było walką z materią. Zbiór anegdot opowiadających przygody związane z podróżowaniem z punk rockiem po świecie. Czasem zabawne, czasem smutne, ale zawsze interesujące z garścią przemyśleń.
Sto nudnych anegdotek opowiedzianych nieskładnie przez faceta z kijem w dupie. Szkoda, bo i zespół fajny, i jest to po części opowieść o moich kolegach i znajomych miejscach.
Już pierwsza historia (z Fetorem, opieką społeczną i Robalem śpiącym przy dziecięcym łóżku) pokazuje, że potencjał jest. Już pierwsza historia pokazuje też, że pisanina Grabowskiego jest równie drętwa, jak ostatnie płyty Dezertera. Poza tym redakcja i korekta książki to dramat. Człowiek, który się tym zajął, powinien wcześniej zapoznać się m.in. z zasadami interpunkcji.
Rozdział 58 - istota punka oraz opis tego czym być nie powinien - fantastyczna cześć książki, choć krótka. Wiele tłumaczy i ugruntowuje u tych, którzy mieli takie same odczucia. Książka jest ważną pozycją dla „satelitów” punka. Kawał historii.