Historie o czasach wojennych zawsze wzbudzają u mnie silne emocje i zdecydowanie nie należą do lektur łatwych i przyjemnych. Podobnie było w przypadku książki „Pod wojennym niebem”, podzielonej na dwie płaszczyzny czasowe.
Główną bohaterką powieści jest Ruby, kobieta wywodząca się z zamożnej rodziny, która jest szczera, silna, odważna i podąża własną drogą, nie zważając na przyjęte konwenanse. Jest właścicielką nieruchomości, w której sama mieszka, a także podnajmuje mieszkania innym ludziom, między innymi swej przyjaciółce Kitty oraz nieco tajemniczemu Josephowi. Bacznie śledząc to, co dzieje się na ulicach Londynu, Ruby dojrzewa do pomocy poszkodowanym w wyniku nalotów samolotów niemieckich. Zaczyna udzielać się jako wolontariuszka i rozpoczyna pracę jako załogantka karetki, w której kierowcą jest jej gburowaty sąsiad. Mimo, iż Ruby i Joseph nie pałają do siebie sympatią, to dobrze im się razem współpracuje, a z czasem ich relacja zaczyna się zmieniać.
W roku 2019 poznajemy Edi, kobietę świeżo po rozwodzie, która przeprowadza się do mieszkania w Londynie. Zapoznaje się z nowymi sąsiadami, wśród których jest Pearl, sympatyczna i pomocna staruszka. Edi dowiaduje się, iż jest ona pisarką i decyduje się poznać jedną z jej powieści. Trafia na historię opowiadająca o czasach II wojny światowej. Młodsza z kobiet odnajduje na strychu swojego mieszkania koszulę z tajemniczym biletem pochodzącym z 1940 r.
Autorka w bardzo przystępny sposób przekazała realia wojennej rzeczywistości, w tym przypadku na przykładzie nalotu bombowców na Londyn w czasie II wojny światowej. Uświadomiła czytelnikowi różne istotne i niegodne podziwu fakty dotyczące m.in. ograniczonej ilości schronów przeciw bombowych dla biedniejszej części mieszkańców oraz ponadstandardowe, a wręcz ekskluzywne wyposażenie takich schronów dla zamożnej ludności.
Bardzo polubiłam postać Ruby, kobiety z charakterem, niezależnej, odważnej, potrafiącej postawić na swoim. Jest ona przykładem osoby, której pieniądze nie zawróciły w głowie, a zwyciężyła chęć pomagania rannym, biednym, potrzebującym. To postać godna naśladowania, w przeciwieństwie do niektórych żołnierzy, gdyż niestety samo założenie munduru i walka w imię ojczyzny, nie zawsze czynią dobrego człowieka.
„Pod wojennym niebem” to piękna opowieść o sile przyjaźni, jedności, chęci niesienia pomocy, poświęceniu oraz o niegasnącej woli walki i przetrwania. O potędze miłości, która przychodzi w najmniej spodziewanych momentach i spotyka ludzi, którzy się jej wzbraniali. Autorka w bardzo umiejętny sposób połączyła czasy przeszłe z teraźniejszością, tworząc historię, obok której nie można przejść obojętnie. Historię, która wciąga, smuci ale też daje nadzieję. Polecam ogromnie!