Camryn Heart pierwszy raz spotkała Rileya Reeda w swoim ogrodzie wśród dzikich petunii, gdy miała dwanaście lat. To był też dzień, w którym zostali najlepszymi przyjaciółmi. Razem patrzyli w gwiazdy, a potem malowali je na suficie w pokoju Camryn.
Riley był pewien, że Harlow, w którym zamieszkał z rodzicami jako nastolatek, będzie jego domem już na zawsze. Te plany popsuła niespodziewana wyprowadzka. Gdy powraca do Harlow dwa lata później, nic już nie jest takie samo. Nic, poza uczuciami do Camryn, które rozkwitają ze zdwojoną siłą.
Camryn i Rileya rozdzieliła tajemnica, która może zniszczyć spokój ich rodzin.
Pochodzi z Ostrowca Świętokrzyskiego. Debiutowała w 2016 roku powieścią "Uratuj mnie", pierwszą częścią serii The Last Regret, która wcześniej cieszyła się dużą popularnością na platformie Wattpad. Na co dzień pracuje w międzynarodowej korporacji i jeśli nocami nie pisze, ogląda mecze NHL. Od kilku lat mieszka w Warszawie.
3,5⭐️ polecam. to taka spokojna i urocza książka. dobrze mi się jej słuchało, szybko się czyta. nie jest zbyt angażująca, ale taka do odpoczywania od cięższych pozycji.
Ta książka przewinęła mi się parę razy gdy miała swoją premierę, czyli już trochę czasu temu🫣 a że miałam okazję przesłuchać w audiobooku inna książkę autorki to stwierdziłam, że się za nią zabiorę, bo tą poprzednią naprawdę miło wspominam🤭 Tym bardziej, że jest dosyć krótka (bo w audiobooku miała niecałe 6 godzin, więc z moim przyspieszeniem jeszcze mniej🙈)
I muszę przyznać, że była to naprawdę przyjemna przygoda pomimo paru uwag, które mam🫣
Nie zachwyciła mnie niewiadomo jak mocno. Zabrakło mi zagłębienia się w niektóre wątki, a bohaterowie mieli dosyć mało czasu, żeby odbudować swoją relację. Pomysł na akcje, całą tą intrygę, w kierunku głównej bohaterki naprawdę mi się spodobał, ale przez to, że wszystko opisane było w przyspieszonym tempie. nie byłam w stanie wkręcić się i dać pochłonąć się tej historii w takim stopniu w jakim bym chciała.
Poza tym brakowało mi trochę elementów hokeju o którym mowa przy głównym bohaterze. Łyżwy pojawiają się nawet na okładce, a w książce było tylko o tym wspomniane bez żadnych opisów treningów czy meczów... Ale jestem w stanie to przeżyć, bo pozostałe wątki mi to wynagrodziły i sprawiły, że ta książka miała cudny klimat.
Natomiast wątek baletu podobał mi się na maksa! Był on poprowadzony totalnie inaczej niż się spodziewałam, ale to zaskoczenie w pozytywnym sensie. Było to zupełnie coś nowego i był to wątek, który na maksa mnie zaciekawił i poruszył.
Emocji między bohaterami nie poczułam zbyt wielu, ale to chyba znowu jest kwestia tego, że książka była dość krótka i nie miałam czasu przywiązać się do bohaterów i poczuć tego co czuli oni. Chociaż nie była to też mdła historia, bo choć nie było ich wiele to te emocje były, ale po prostu nie na takim poziomie, żebym ja również w jakiś sposób tą historię przeżywała.
Camryn i Riley od wielu lat się przyjaźnili, ale po dłuższym czasie rozłąki próbują naprawić swoje relacje. Było czuć między nimi tą więź, która zbudowali na przestrzeni lat, a ich relacja wydawała się naprawdę naturalna i było widać, że im na sobie zależy.
"Warte wybaczenia" to fajna książka taka po prostu do poczytania, przyjemnego spędzenia czasu. Jest ona poprowadzona w ciekawy sposób i zdecydowanie ma parę zaskakujących momentów, ale jednocześnie sporo rzeczy jest przedstawionych po łebkach i przez to nie zrobiła na mnie ona takiego wrażenia, jakie mogłaby zrobić.
Camryn Heart pierwszy raz spotkała Rileya Reeda w swoim ogrodzie, gdy miała 12 lat. To był dzień, w którym zostali najlepszymi przyjaciółmi. Razem patrzyli w gwiazdy, a potem malowali je na suficie w pokoju Camryn. Riley był pewien, że Harlow, w którym zamieszkał z rodzicami jako nastolatek będzie już jego domem na zawsze. Te plany zepsuła niespodziewana wyprowadzka. Gdy wraca do Harlow dwa lata później wszystko jest inne. Wszystko oprócz jego uczuć do Camryn.
Książka jest bardzo krótka, a ja niestety trochę się przy niej wymęczyłam. Podobał mi się tutaj wątek sportu, Riley był hokeistą, a Camryn baletnicą. Zawiodłam się trochę na tym, że Cam uległa wypadkowi i przez to nie tańczyła. Nie czytałam tego klimatu właśnie przez to.
Co do wyprowadzki Rileya - wyjechał i wrócił. Mimo, że w książce jest napisane dlaczego nie poinformował swoich przyjaciół o wyjeźdźcie to mnie to jakoś nie przekonuje. Zwłaszcza, że był bardzo blisko z Camryn i nie powiedział jej o swoim wyjeździe.
Dziewczyna bardzo szybko mu wybaczyła i od razu byli przyjaciółmi. Dla mnie to wszystko działo się za szybko. Książka była okej, trochę poniżej mojej skali „dobrej książki”. Nie jest to zła pozycja, ale po prostu nie skradła jakoś mojego serca. Na pewno jest to coś innego, ale rozbudowałabym wątek sportu.
Na koniec dodam, że książka jest piękne wydana - te brzegi 🥺 Pierwszy raz spotkałam się z imieniem Camryn - jest przepiękne 😍
"Czy popełnione przed laty błędy można naprawić? Czy są warte wybaczenia?"
Riley po dwóch latach przeprowadza się z powrotem do Harlow. Odkąd opuścił miasto, nie miał z nikim kontaktu. Nawet z Camryn, w której zakochał się, mając 12 lat. Nic już nie jest takie samo. Choć nastolatków rozdzieliła tajemnica sprzed lat, teraz Riley ma okazję, żeby naprawić wszystkie błędy. Książkę pochłonęłam od razu, gdy tylko do mnie przyszła. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką, jednak mam nadzieję, że nie ostatnie. Nic nie potrafiło oderwać mnie od tej historii. Bardzo podobało mi się to, że Riley nie został wykreowany na wielkiego bożyszcza nastolatek i szkolną gwiazdkę, tylko na zwykłego nastolatka. Mimo że grał w hokeja i był w tym najlepszy, to wcale się tym nie szczycił. Również Camryn została pokazana jako zwykła nastolatka z zadatkami na baletnicę, gdyby wypadek nie zaprzepaścił jej kariery. Podobało mi się także to, że w całej historii nie było tej "trzeciej" osoby, która stałaby na przeszkodzie, a ich uczucia były szczere i dojrzewały wraz z nimi. Autorka ma naprawdę lekki i przyjemny styl pisania, przez co nie mogłam się oderwać od czytania nawet na chwilę. Były momenty, które rozbawiały do łez, ale były również takie, które wzruszały. Z zapartym tchem czekałam, aż na jaw wyjdą tajemnice Riley'a i czy Camryn mu wybaczy. "Warte wybaczenia" to bez wątpienia świetna młodzieżówka, która idealnie sprawdzi się na wieczory przy herbacie. A jeśli jesteście ciekawi, czy naprawdę warto wybaczyć błędy przeszłości, to koniecznie po nią sięgnijcie!
Szukacie krótkiej książki, która jest w klimacie typowych amerykańskich filmów dla nastolatków? Myślę, że to będzie coś idealnego dla Was. Ja skusiłam się na ten tytuł dzięki opisowi, jednak nie będę ukrywać, że okładka również przykuła mój wzrok. Muszę dodać, że na żywo wygląda jeszcze lepiej.
Bohaterowie poznają się w pięknym miejscu - ogrodzie pełnym kwiatów. Bardzo mnie to urzekło, bo czy może być lepsze miejsce na pierwsze spotkanie? Jeśli chodzi o ich kreację, mam wrażenie, że byli troszkę za mało prawdziwi i realistyczni. Byli wręcz idealni, a jednak nie ma takich osób. Niestety nie poczułam do nich żadnej więzi, a uważam, że to naprawdę szkoda, bo z początku zapowiadali się być ciekawymi postaciami.
Historia Camryn i Riley’a jest emocjonalna i nie ma co temu zaprzeczać. Wątek sekretu dodaje tajemniczości i z pewnością sprawiło, że byłam przejęta do ostatnich stron. Jest to tytuł, który mówi o poszukiwaniu siebie, wybaczaniu, ale przede wszystkim przyjaźni. Motyw friends to lovers w tej historii moim zdaniem został poprowadzony dobrze. Kolejnym plusem są opisy, a szczególnie te meczów hokeja.
Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i przede wszystkim szybko. Nie jest to długa pozycja. Powiedziałabym, że idealna na jeden wieczór, więc jeśli szukacie słodkiej historii, to bierzcie się za lekturę!
Książka napisana totalnie na skróty. Okropnie niewykorzystany potencjał tej historii.. :( To, co miało być "warte wybaczenia" do przewidzenia w pierwszej połowie książki.
Plusy: -szybko się czytało -odrobina wzruszenia na sam koniec
Było ok, ale bez szału. Krótka książka, więc szybko się czytało, ale historia mocno płaska. Za mało sie tu działo, za mało opisów chociażby bohaterów, przez co nie mogłam się zżyć. Potencjał niewykorzystany. Do przeczytania i zapomnienia.
3,5. Ogółem książeczka taka o. Idealna do przeczytania, jeśli chce się odpocząć. Łatwa, przyjemna, ale raczej nie zapadnie mi w pamięć. Była miłym oderwaniem
Domyśliłam się tajemnicy ogólnie książka przewidywalne i nie wiem co mi się dokładnie w niej aż tak podobało ale wciągnęła mnie bardzo przyjemnie się czytało i bardzo komfortowa
📝 Współpraca reklamowa z @anna_bellon @wydawnictwoendorfina
Camryn i Riley poznali się jeszcze jako dzieci, gdy piłka chłopca wpadła do kwiatów w ogrodzie dziewczynki. Bohaterowie bardzo szybko znaleźli wspólny język i jeszcze tego samego dnia zostali najlepszymi przyjaciółmi. Brzmi pięknie? Myślę, że tak. Dlatego przejdźmy dalej. Riley’owi nawet nie przyszło do głowy, że ich przyjaźń mogłaby się skończyć, skoro tak dobrze się dogadywali. Jednak wszystko zepsuła niespodziewana przeprowadzka.
Dwa lata później bohater wraca do swoich korzeni, ale nic nie wygląda już tak, jak dawniej. No, może jedynie poza uśpionymi uczuciami, schowanymi głęboko w sercach Cam i Riley’a.
Tajemnice z przeszłości mogą zniszczyć tak wiele. Czy jednak warto wybaczyć?
Ta przygoda rozpoczyna się klasycznym motywem rodem z amerykańskich filmów - osobistymi porachunkami, które nawiązują do omawianej na lekcji lektury. Ten klimat towarzyszył mi do samego końca. Oczami wyobraźni widziałam zielone, amerykańskie przedmieścia, korytarze pełne szkolnych szafek i duże, kryte lodowisko.
Autorka oprócz wprowadzenia czytelnika w odpowiedni nastrój, potrafi wywołać nutkę niepewności i wciągnąć w wir tajemnic. Podobało mi się również, że zawarte w książce żarty nie były wprowadzane na siłę, tylko pojawiały się one tak naturalnie. Podobnie było z relacją miłosną między bohaterami. Byli oni wobec siebie przeuroczy, ale z umiarem. Nie było tutaj przesadnego przesłodzenia, lecz raczej przyciągająca niewinność. Bardzo spodobał mi się wątek z gwiazdami, a jeszcze bardziej zakład o mecz hokeja. Skoro już o hokeju mowa... duży plus za opisy meczów.
Ta historia pokazuje, jak niesprawiedliwy może być świat i jak łatwo paść ofiarą manipulacji. Z drugiej strony ukazuje, jak ważni są bliscy - rodzina i przyjaciele - oraz że nie warto trzymać się kurczowo negatywnych emocji. Idealnym przykładem tego jest główna bohaterka. Camryn została przedstawiona jako naprawdę silna dziewczyna. Mimo trudnych przeżyć i utraty możliwości spełnienia swojego największego marzenia, nie użalała się nad sobą, ani nie obwiniała innych. Nadal potrafiła czerpać radość z życia.
Podsumowując, książkę czyta się dość szybko, więc jeśli szukacie czegoś na jeden lub trzy wieczory (zależy, jak szybko czytacie), z amerykańskim klimatem, o przyjaźni, wybaczeniu i z pewną dozą tajemnic, to zdecydowanie mogę ją wam polecić.
Bardzo przyjemna ksiażka. W przyjemny sposób napisana dzięki czemu czytało ja się szybko. Fabuła należy raczej do delikatnych i luźnych atmosfery. A samo wydanie jest po prostu przpiepiekne. Idealna lektura na popołudnie na zrelaksowanie się. Szczególnie że nie ma tam złego zakończenie.