Jump to ratings and reviews
Rate this book

Radioaktywny domek bez wiary

Rate this book
Drugi tom serii Radioaktywny domek.
Kim tak naprawdę jest owiane tajemnicą Źródło?
Niektórzy znają odpowiedź na to pytanie. A reszta wkrótce może pożałować, że kiedykolwiek chciała wiedzieć.
Bohaterowie ze Starego Brokatu ponownie pojawiają się w Rezydencji Sów, w osłabionym składzie i strażami nad głową, ale tym razem spełnia się ich ciche marzenie. Splotem okoliczności zostają zaproszeni prosto w pajęcze sieci, do podejrzanej organizacji prowadzonej przez sympatycznego staruszka i jego specyficznego syna.
Wchodzą tam z rozkoszą, mimo wiedzy, że już nie wyjdą.

360 pages, Paperback

First published February 29, 2024

37 people want to read

About the author

Joanna Rosińska

3 books21 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
17 (60%)
4 stars
9 (32%)
3 stars
2 (7%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 15 of 15 reviews
Profile Image for amelvcia.
93 reviews26 followers
April 20, 2024
Przez mój zastój nie mogłam się za bardzo wciągnąć, ale to było cudowne… Nawet i lepsze niż 1 tom 🙏🏻
Profile Image for Laurka .
286 reviews1 follower
February 14, 2024
Czuje zaszczyt mogąc wystawić tej książce jako pierwsza 5/5 to mój patronat więc wiecie to złoto i wgl Bóg pisał ta książkę polecam wstawię tu lepsza recenzje jak ja napisze kocham mojego męża kredensa
Profile Image for Kasia | Zapisana w Książkach.
699 reviews14 followers
February 29, 2024
Radioaktywny domek bez wiary to kontynuacja mrocznej historii stworzonej przez Joannę Rosińską wydany przez autorkę.

Cechą charakterystyczną stylu autorki jest mrok, który wylewa się z każdej strony. Nie sposób przeczytać tej książki bez ciarek czy gęsiej skórki. Całość jest przepełniona niepokojem i wywołuje silne emocje związane nie tylko z wydarzeniami, ale z samym klimatem powieści.

Fabuła przepełniona jest zwrotami akcji, które potrafią nieźle namieszać w głowie czytelnika. Jest taki jeden w szczególności, przynajmniej w moim odczuciu, który obrócił wszystkie wydarzenia na drugą stronę i pozostawił mnie w silnym szoku na naprawdę długą chwilę nawet przy drugiej lekturze całości.

Przez całość akcji autorka zostawia wyraźny ślad okruszków, które odnoszą się nie tylko do wydarzeń z tego tomu, ale również do poprzedniej części. Niektóre z nich stają się jasne tylko przy pamiętaniu kontekstu RDDL, a inne nabierają sensu wraz z postępem lektury. Wyraźnie jednak widać, że ślad się nie kończy, co sprawia, że z ogromną przyjemnością i pewną dozą niepokoju (zwłaszcza po zafundowanym czytelnikom zakończeniu) czeka się na kolejny tom.

Ostatnie sto stron Radioaktywnego domku bez wiary stanowi istną jazdę bez trzymanki. To moment, w którym zostają wytoczone wszystkie działa, a czytelnik jest zasypany nie tylko informacjami, które klarują obraz i tworzą nowe pytania, ale również skrajnymi emocjami. Jest to książka, która szokuje, ale i przeraża.

Styl autorki, chociaż jak wspominałam, niesamowicie mroczny, jest czymś, do czego trzeba się przyzwyczaić. Potrafi być wymagający i początkowo nie jest łatwy przy lekturze, jednak po kilku-kilkunastu stronach problem zaczyna zanikać.

Pokochałam Radioaktywny domek bez wiary od pierwszych stron, a zaczynając z nim przygodę wiedziałam jedno - zło wygra. Taka jest specyfika tego świata i tego należy się spodziewać. Nie spodziewałam się jednak tego, ile krwi się poleje w tym tomie...
Profile Image for W.Poszukiwaniu.Pseudonimu.
24 reviews
March 8, 2024
+16
Przed przystąpieniem do czytania zapoznaj się z ostrzeżeniem!
Tw: sekty, religie, przemoc, uzależnienia, samobójstwo, śmierć.

Nie potrafię wyrazić jak bardzo jestem pod wrażeniem kreatywności autorki, jej umiejętności żonglowania słowem i kreowania wciągającej, mrocznej, tajemniczej historii, która bawi się czytelnikiem na każdym kroku, na koniec stworzeni bohaterowie, których kochasz i nienawidzisz. (Dosłownie, nawet jeśli początkowo ktoś cię drażni, poznając ich, dłużej przebywając w ich towarzystwie tym większe zrozumienie dla ich działań i motywów wyłania się wśród kart).

Do Starego Brokatu pod koniec 1 tomu Radioaktywnego domu dla lalek powrócili David, Christian, Natalie oraz Eleanor z piątki wybranych tylko Jane zdecydowała się na ucieczkę? A może spotkanie z przyszłością i próbą pogodzenia się z nią? Nie ma to znaczenia, już nie. Podjęli grę i nie mogą się wycofać, uciec, zostaje jedynie przeć naprzód licząc, że pożyją jeszcze chwilę dłużej. Co jest znaczenie utrudnione, gdy władze zaczynają deptać im po piętach, wkońcu grupie jest dziewczyna z czerwonej listy, która kilka chwil temu miała wystąpienie w stolicy na oczach dziesiątek twarzy o nielegalnej religii. Tak, to zdecydowanie nie jest proste, wkońcu wypadku chodzą po ludziach ...

,,Zawsze działamy ludziom na duszę"

Oni nie są bogami. Nie są nieśmiertelni.

Drugi tom Radioaktywny domek bez wiary uświadamia szybko i boleśnie, dlaczego nie warto ufać, nie warto wierzyć, nie tutaj, nie w Nowym Kraju. Spotykamy się na pogrzebie, jechała za szybko, pod wpływem alkoholu, znaleziono zwęglony wrak, zginęła na miejscu. Te kilka słów odbijają się po głowie niczym piłeczki pingpongowe, jak mogło do tego dojść? Christian nie potrafił znałeść odpowiedzi, od początku wiedział, że źle się to skończy, ale przez chwilę być może też uwierzył w nieśmiertelność. Zły wybór jeśli chodzi o bezpieczeństwo, lecz moralnie stanął na wysokości zadania. Zyskał w oczach. Przez cały tom jego osobowość rozwija się, dojrzewa. David niezmiennie chodzi własnymi drogami, obserwuje, wypływa i raz na jakiś czas coś palnie. Jest sobą w całej swojej okazałości. (I o dziwo nie jest największym nierozszyfrowanym psychopatą, z żalem muszę stwierdzić, że jeden z nowych bohaterów odebrał mu tron i koronę pierwszeństwa). Jane wraca do miejsca, które wydawało się zamkniętym rozdziałem i może rzeczywiście tak było, spędzając czas na pracy, jedynie osiągnęła odcięcie się tymczasowe od problemów, jednak one o niej nie zapomniały i wreszcie mogą się dobrać do jej snów, a wraz z nimi pośrednicy i zatenświaty. Natalie odcina się od reszty grupy, ma dość kłamstw, niebezpieczeństw i narażania się. Delikatnie mówiąc mają spadać i nie wciągać jej głębiej w bagno (sama da sobie świetnie radę topiąc się w nim). Na koniec Eleanor staje się do zniesienia, jestem tak samo zdziwiona jak reszta, wręcz mi jej brakuje czasem, gdy zbyt długo nie pojawia się jej rozdział.

Kurczę w tym momencie nie wiem co dalej pisać jest tyle rzeczy do wspomnienia, opisania, które muszą wybrzmieć, ale nie chce nikomu psuć przyjemności z czytania, bo ona jest cały czas, uważam, że to niesamowite, że nie ma nudnych momentów, nie istotnych, wszystko jest powiązane, ważne, trzeba pilnować każdego słowa i myśli, a przy tym nic nie jest zapomniane. Przykładem może być coś z pozoru nieistotnego, jeden malutki fragment, kilka słów, wspomnienie o rodzicach bohaterów mną wstrząsnęło. Dlaczego? Bo autorka o nich pamiętała, pamięta że jej bohaterowie mają rodziny, nawet jeśli nie pojawia się w centrum akcji, oni są, zostaje wyjaśnione dlaczego pozwalają swoim dzieciom na wszystkie czynny. Taka mała rzecz, a cieszy, bo świat nie ogranicza się do tego pokolenia, poprzedniego i antagonistów, on żyje poza, dalej. Nawet jeśli dla niektórych w zawieszeniu, oczekiwaniu na coś, kogoś. Taka niewielka wzmianka, potrafi cieszyć, czasem bardziej niż największa akcja. Inna rzecz, drobnostka można by rzec: Normalność bohaterów. A może raczej realność, martwią się o to co zjedzą, gdzie będą spać, czym zapłacą, oraz że pieniądze z nieba nie spadną trzeba na nie zarobić. Przejmują się podstawowymi pragnieniami, co w kontraście z walką z religią, władzą, organizacjami jest tak do bólu prawdziwe, pozwala jeszcze bardziej wczuć się, docenić skupienie na detalach, które zacierają granicę między fikcją, a rzeczywistością. Czy czegoś więcej potrzeba? Cóż ... mogła bym wspomnieć o zakończeniu jeszcze, plot twiście, którego powiedzieć, że się nie spodziewałam to nic nie powiedzieć, bo autorka robi w konia zawodowo, nawet, gdy podaje odpowiedź na srebrnej tacy. Będąc szczera nie potrafię wyjaśnić tego co się wydarzyło w tym zapomnianym przez Boga miejscu, które tylko twór z zatenświatów z literką w nazwie może odczuwać satysfakcję, moje emocje są nadal zbyt duże, myśli zbyt otępiałe, a ciśnienie do tej pory skaczę na samo wspomnienie. Zostawmy to zatem, życzę ci drogi czytelniku, dobrej lektury (i odstawienia kawy podczas czytania, nie będzie potrzebna).

,,- David miał rację, mówiąc ci, że ta siła jest w każdym. Pod tym względem nie ma ludzi lepszych i gorszych. Są tylko ci, którzy wierzą i nie wierzą."

Na koniec jedyna rzecz, której chciała bym więcej w następnych tomach, to poznanie większej ilości informacji o zatenświatach, wydaje się tak ciekawym miejscem ...
Profile Image for lilia.
80 reviews3 followers
April 23, 2024
“Wszyscy dookoła już na wieki postanowili bawić się w teatr. Tylko niektórzy mieli ku temu prawdziwe powody”

[Współpraca reklamowa]

Serię “Radioaktywny domek” pokochałam już od pierwszego tomu. Absolutnie zauroczył mnie jej mroczny, nietypowy klimat, niesamowity styl pisania autorki, oryginalność we właściwie każdym elemencie oraz niezwykle ciekawi bohaterowie. Drugi tom, przy którym miałam możliwość współpracy oraz objęcia go swoim patronatem, uważam za jeszcze lepszy.

W tej części nadal odczuwalny jest mroczny, ciężki klimat, ale nie stanowi on już aż tak wybijającego się elementu. Pozostaje tłem, a nieco bardziej skupiamy się na zawiłej fabule oraz kłamstwach, tajemnicach i zagadkach. I o ile już w pierwszym tomie zamysł na akcje bardzo mnie zaciekawił, tutaj całkowicie w nim przepadłam. To, jak została rozbudowana i poprowadzona wielokrotnie sprawiało, że musiałam na dłuższy czas odłożyć książkę i nad wszystkim pomyśleć, a zwroty akcji były niesamowite. Przy RDDL czasami miałam wątpliwości czy wszystko rozumiem, bo została napisana w nieco bardziej skomplikowany sposób, ale w tej części wszystko się rozjaśnia.

Duży progres autorki widać właściwie w każdym aspekcie. Jeśli czytaliście poprzednią część i nie jesteście przekonani czy sięgać po tę, zdecydowanie warto. Oprócz dużo prościej wytłumaczonej, ale bardziej zawiłej fabuły, można zobaczyć tutaj również jeszcze lepszy styl pisania, w którym ja się zakochałam. Mam wypisanych mnóstwo świetnych cytatów z tej pozycji i często wracam do nich myślami.

Zdecydowanie bardziej żywi wydają się tutaj także bohaterowie. Czytając fantastykę rzadko postacie wydają mi się ludzkie i wręcz realne, a tutaj Asi zdecydowanie udało się uzyskać ten efekt. Każdy z nich ma swoje wady, zalety, motywy i wytłumaczenie czemu robią to, co robią. Niektórych z nich pokochałam, innych całym sercem nie znoszę, ale wszyscy wywołują we mnie skrajne uczucia i często sama nie wiem co o nich myśleć. Są moralnie szarzy, robią złe rzeczy, ale nie są źli. Oprócz głównych bohaterów z poprzedniej części mamy tutaj jeszcze jedną postać, co do której przez całą książkę się wahałam i nie mogłam zdecydować czy uważam ją za dobrą czy złą. Dopiero na samym końcu, kiedy dawno zdobył moją sympatię, sytuacja się wyklarowała, chociaż zakładam, że to się może jeszcze zmienić przez całą serię. Jestem zachwycona faktem jak dobrze autorka poradziła sobie z wykreowaniem każdej z tych postaci z osobna, a jednocześnie ich wszystkich jako grupy.

Całym sercem polecam tę pozycję każdemu, kto lubi fantastykę z motywem dystopii i szarymi moralnie postaciami.
Profile Image for Gabriela .
118 reviews17 followers
April 23, 2024
"Dłonie wizytówką człowieka. Dłonie bronią człowieka. Dłonie ranią człowieka."

Radioaktywny Domek Bez Wiary to książka, w której przenosimy się do Starego Brokatu. Jest to fascynujący, dość skomplikowany i niecodzienny świat, w którym łatwo się pogubić. Na szczęście istnieją podpowiedzi od autorki zarówno w postaci podsumowania 1 tomu na początku książki, słowniczka jak i wyjaśnień kluczowych pojęć na końcu.

Nie będę mówić zbyt wiele o fabule jako że jest to drugi tom, ale powiem że były momenty tak zwanego "łączenia się kropek", a także zwrotów akcji przez co podczas czytania nie miałam co narzekać na nudę. Rozwój akcji nabiera tempa, a krótkie rozdziały pozwalają na szybkie przeniknięcie przez kolejne strony tej historii. Szczególnie upodobałam sobie scenę z krzesłem (kto czytał ten doskonale wie o czym mowa 🤓).

W tej książce znajdziecie brutalny świat, z okrutnymi realiami, sekty, kłamstwa, intrygi i wylew krwi. Mroczny klimat i moralnie szarzy bohaterowie? Ja nie potrzebuje więcej żeby być kupioną!

To co zaskakuje mnie najbardziej to styl pisania, dzięki któremu płyniemy przez historię a za sprawą ładnych i nieoczywistych zdań jesteśmy w niej obecni całym sobą. Mam całkiem sporo znaczników, do konkretnych fragmentów, które możecie znaleźć po przesunięciu palcem (spokojnie nie są to spojlery!!!). Widać także ogromny progres autorki w porównaniu do pierwszego tomu 🫶🏻 zdania są lepiej sformułowane i mniej chaotyczne.

W kwestii bohaterów i moich odczuć zmieniło się niewiele. Choć może jednak trochę więcej niż myślałam, że się zmieni. David wciąż jest moim absolutnym ulubieńcem - uwielbiam kreacje jego postaci, humor i to, że zawsze zaskakuje bo nigdy nie wiem czego się po nim spodziewać. Christian w końcu nabrał charakteru i tym razem da się go lubić. Jane zyskała w moich oczach i tym razem nie była irytująca. Wręcz przeciwnie, zyskała moją sympatię i to właśnie o niej czytałam z największą przyjemnością zaraz po Davidzie. No i na końcu Natalie... To chyba z nią polubiłam się tym razem najmniej.

(Celowo nie wspominam o Eleonor... Ona mnie śmiertelnie fascynuje).

Jeśli jakimś cudem nie przeczytaliście jeszcze RDBW, to lećcie na stronę autorki naprawić swój błąd 💜 Ps. Książka jest także dostępna na Legimi.
Profile Image for KsiazkowaKluska.
156 reviews14 followers
March 2, 2024
W tym świecie rządzi zło. Czy na pewno chcesz wkroczyć do miejsca, które skrywa wiele mrocznych tajemnic?

Książka jest przeznaczona dla osób 16+ ze względu na poruszane tematy takie jak: religia, sekty, uzależnienia, przemoc, śmierć.

„Radioaktywny Domek Bez wiary” autorstwa @joannaxkroft
to drugi tom „Radioaktywnego Domku dla Lalek”. Jest to historia o świecie, w którym zło zawsze czyha za rogiem. Bohaterowie, których poznaliśmy w poprzednim tomie pojawiają się w Rezydencji Sów, gdzie wplątują się w działania tajemniczej organizacji. Czy uda im się uciec?

Nigdy nie czytałam tak bardzo klimatycznej książki. Jak już wspominałam przy recenzji w pierwszym tomie, wykreowany świat jest pełen tajemnic i mroku. Osobiście, atmosfera przypomina mi muzykę „Molchat Doma” i „Brudnych Placów Zabaw” ze szczyptą fantastyki. Ogólnie świat wykreowany jest bardzo złożony, co czyni go niezwykłym. W orientacji w fabule pomaga nam specjalny słowniczek na końcu książki, mapka i spisy różnych wiar. Jest to bardzo pomocne, ponieważ czasem można pogubić się podczas czytania! Drugi tom utrzymuje poziom pierwszego. Jest bardzo dobrą kontynuacją. Sam zamysł całej serii jest intrygujący i oryginalny. To samo można powiedzieć o bohaterach, których na pewno nie chcielibyście spotkać w prawdziwym życiu. Tutaj każdy kłamie i manipuluje by przetrwać w świecie, w którym rządzi zło.

Książka ta jest bardzo specyficzna. Jeśli już wcześniej czytaliście książki Joanny to wiecie, że ma swój charakterystyczny styl pisania, który nie każdemu przypadnie do gustu. Oprócz tego trzeba skupić się na czytaniu, żeby nie pogubić się w fabule.

Powrót do tej książki na początku był ciężki ze względu na to, że upłynęło trochę czasu od przeczytania przez ze mnie pierwszego tomu. Jednak im dalej zagłębiałam się w fabułę, tym bardziej nie mogłam się oderwać od niej. Teraz pozostało mi tylko czekać na 3 część książki, bo po przeczytaniu tego tomu mam jeszcze więcej pytań niż wcześniej, a odpowiedzi brak.

współpraca : @joannaxkroft
Profile Image for ula.
77 reviews1 follower
March 23, 2024
4.5/5✨

Było mroczno? tak
Było dużo krwi? zdecydowanie tak

czego więcej chcieć?

UWIELBIAM ten klimat i mówię o tym nie pierwszy raz!! Zapamiętam tę serię chyba do końca życia przez ciarki jakich doświadczyłam momentami. Byłam naprawdę czysto zaniepokojona.

Powolne tracenie umysłu z bohaterami i popełnianie z nimi błędów było niezwykłym przeżyciem, które coś we mnie zmieniło.

Ten tom moim zdaniem dużo lepszy od poprzedniego, naprawdę byłam zaangażowana w czytanie, gdy już się wciągnęłam!! Było więcej akcji i intryg niż w pierwszym tomie. Idziemy w naprawdę dobrą stronę z tą historią. To znaczy „dobra” powinno być w nawiasie, bo tak naprawdę sytuacja jest coraz gorsza z każdą stroną. ALE TO WŁAŚNIE KOCHAM. Ciągle jest we mnie nadzieja, która na dobrą sprawę nie ma prawa bytu, bo wątpię że cokolwiek się tu dobrze skończy.
Profile Image for via.
14 reviews1 follower
March 28, 2024
klimat tej ksiazki jest tak niesamowity, uwielbiam sceny gdzie do bohaterow dochodzi co zrobili, ale asia co to bylo za zakonczenie??!!
Profile Image for Ja.
5 reviews
April 6, 2024
Od miesiąca nie mogę tego dokończyć – zostało mi 20 stron i autentycznie boję się końca. Wiem co się wydarzy, wiem jak to się skończy, ale próbuję wmówić sobie, że będzie inaczej.
Profile Image for ksiazkofilkaa.
22 reviews
September 16, 2024
Zaledwie chwilę po powrocie z Rezydencji sów wszyscy dowiadują się o tragicznym wypadku. Szukając odpowiedzi na pytania David, Jane i Christian ponownie wyjeżdżają do stolicy, gdzie trafią na pewną charytatywną organizacje. Nie wiedzą jeszcze jak tragicznie się to dla nich skończy. Jedno jest pewne, od Źródła i kultu Q nie ma ucieczki.
Jak cudownie wrócić do znajomego, zepsutego świata. Mimo tego, że jego klimat cały czas przyprawiał mnie o ciarki, z radością przeniosłam się na ulice Starego Brokatu i Rezydencji Sów. W "Radioaktywnym domku bez wiary" ponownie oczarowała mnie kreacja bohaterów i miejsc. Cała książka utrzymuje tajemniczy nastrój, który jest jej wyjątkowym atutem.
Druga część tej serii zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu niż pierwsza, choć tamtą również mi się podobała. Tym razem jednak bez problemy odnajdywałam się wśród imion, nazw miejsc i przedmiotów, co sprawiło, że z przyjemnością wczytywałam się w historię piątki głównych bohaterów. Muszę przyznać, że zaczęłam ich darzyć sympatią, co nie dokońca wiem, czy jest słuszne. Wydaje mi się, że na tą sympatię wyjątkówo nie zasługują.
Bardzo podobało mi się jak czytelnik wraz z bohaterami powoli rozwiązywał zagadki i stawiał odpowiedzi na zadane już w pierwszej części pytania. Było kilka momentów gdzie z wrażenia czytałam z otwartymi ustami, niedowierzając zwrotom akcji. Cały czas czułam się jakbym ważne elementy mi umykały, do momentu aż wszystko zaczęło się łączyć w wspólna całość. Zdecydowanie nie spodziewałam się zakończenia, które było tak dobre, że najchętniej od razu sięgnęłabym po kolejną część. Niestety dopiero się tworzy więc trzeba będzie trochę poczekać, ale coś czuję że warto.
Profile Image for Klaudia.
217 reviews4 followers
November 4, 2025
Współpraca reklamowa z Joanną Rosińską

Co czuć w drugim tomie serii o Radioaktywnym domku? Progress autorki.

Drugi tom wszedł mi tak naprawdę w dwa posiedzenia. Przyjęłam go o wiele cieplej niż pierwszy tom i nie wiem czy to zasługa tego, że już mniej więcej rozumiałam jak działa świat, czy po prostu drugi tom zaczęłam w dogodniejszym dla siebie momencie, gdzie miałam pustą głowę i minimalną ilość stresu.

Tak naprawdę już abstrahując od powodów, to po prostu lubię ten tom. Nadal nie wszystko rozumiem, nadal autorka czasem przesadza z zagadkowością, nadal dialogi czasem nie mają sensu. Ale jest o wiele lepiej, niż było przy tomie pierwszym i ja już jestem zadowolona.

Historia rusza od razu z kopyta tam gdzie kończy się tom pierwszy i jestem za to wdzięczna.

W tym tomie poznajemy bliżej dużo nowych postaci, które w pierwszym tomie albo gdzieś się pojawiały z tyłu, albo są całkowicie nowo wprowadzone. I to jak te nowe postacie rozbudowują fantastycznie ten świat i tą historię to bajka!

Każda z nowych postaci wprowadza świeżość i odkrywa przed nami nowe karty historii a co za tym idzie ja więcej rozumiem i to jest to co mi się podoba.

Bohaterowie też pokazują coraz więcej, ze swojej mrocznej natury, co obserwuje się bardzo ciekawie, bo przełamują granice i sprawdzają na ile w danych sytuacjach mogą sobie pozwolić. A Autorka pokazuje, że sky is the limit.

Zdecydowanie wolę ten tom i jestem bardzo ciekawa gdzie dalej powędruje autorka ze swoją historią.
Profile Image for weronika .
230 reviews5 followers
November 4, 2025
4,25⭐️ Tak jak nie mogłam się za bardzo wkręcić w pierwszym tom, tak ten „poczułam” praktycznie od razu. Trochę przeszkadzało mi, że w „Radioaktywnym domku dla lalek” nie było szybkiej akcji, dlatego cieszę się, że teraz historia nabiera tempa. Pewne sekrety wychodzą na jaw, ale również wydarzenia z tomu pierwszego się wyjaśniają. Oprócz tego ogromnie podobało mi się, że drugi tom w większości skupia się na perspektywie Jane, ponieważ jest ona moją ulubioną bohaterką z serii. Powiedziałabym nawet, że w tym tomie polubiłam ją jeszcze bardziej. Ale to nie jedyna postać, która wzbudziła moją sympatię, bo taką osobą również jest Christian. Tak jak w pierwszym tomie był mi trochę obojętny, tak teraz naprawdę go lubię. Do tego dochodzi jeszcze David i mam swoje ulubione trio. W tej części nie zabrakło również kilku naprawdę mocnych plot twistów i mimo że autorka ostrzegła nas już na początku, że w tej historii zło zwycięża, to i tak za każdym razem, kiedy bohaterom coś nie wychodzi/coś im się dzieje jestem mega zaskoczona. Jestem również bardzo zaintrygowana nowymi postaciami - Kendrickiem oraz Gracją i już nie mogę się doczekać, jak potoczą się ich dalsze losy w „Radioaktywnym domku”.
[współpraca reklamowa]
Profile Image for Aleksandra Victoria.
31 reviews
May 26, 2025
Nie mogłam się doczekać czytania 2 tomu i słusznie! Jest tu o wiele więcej akcji co uwielbiam, coraz więcej intryg, które wciągają i plot twist za plot twistem! Nie mogłam się oderwać i przeczytałam w niecałe 2 dni😍
Profile Image for Asia_czytaaa.
214 reviews
March 22, 2024
🛐,,Wszystko potoczyłoby się inaczej, gdybyście tylko wierzyli.”🛐

Mroczny klimat, wyjaśnienie tajemnic, które w pierwszym tomie nie dawały mi spać i specyficzne found family to tak naprawdę ,,Radioaktywny domek bez wiary” w pigułce. Oczywiście zapomniałam wspomnieć o sektach, przeróżnych wiarach, przerażających kultach i szalonych ludziach, których nie mogło zabraknąć. Asia stworzyła wspaniałą serię, która wciąga od pierwszej strony i pozostawia niedosyt, który możemy zapełnić tylko za pomocą kolejnych tomów (czekam z niecierpliwością). Ogromnie się cieszę, że mam zaszczyt patronowania zarówno RDDL i RDBW i dziękuję bardzo Asi za zaufanie 🥺

💜 morally grey characters
💜 specyficzne found family
💜 świat po katastrofie (rozłamie)
💜 'god complex'
💜 nadprzyrodzone moce
Displaying 1 - 15 of 15 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.