Jump to ratings and reviews
Rate this book

Dylogia Memories #2

Memories she regrets

Rate this book
Zapach jaśminu i ozonu wciąż unosi się w powietrzu. Pocałunki nadal mają słodki smak skittlesów i już nie trzeba ich kraść, a zniszczona sukienka została spłacona. Skończyło się kupowanie wspomnień, teraz nadszedł czas na dobrowolne ich tworzenie.

Aymee i Shane oficjalnie zostają parą, ale to dopiero początek ich wspólnej wędrówki. Chwilami wyboistej i trudnej do pokonania. Szczególnie dla dziewczyny, która usilnie stara się dostrzec jakiś drogowskaz. Shane jednak dba o to, by nawet podczas deszczu mogli tańczyć w rytm spadających z nieba kropel.

Niestety dotarcie do momentu „żyli długo i szczęśliwie” nie jest takie łatwe, gdy wychodzi na jaw, że seria przypadkowych zdarzeń wcale nie stanowiła wyniku zrządzenia losu. Pocałunek w deszczu nie był ich pierwszym kontaktem, a iskra rozpalająca uczucia okazała się kłamstwem.

Skradzione serce zostało złamane, a niektóre rany nie chcą się goić.

Tym razem słodycz zostaje przełamana pikantno-gorzkim posmakiem, a nastolatkowie muszą się zmierzyć z problemami jak dorośli.

420 pages, Paperback

Published February 23, 2024

15 people are currently reading
336 people want to read

About the author

Sandra Biel

16 books30 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
303 (47%)
4 stars
186 (28%)
3 stars
105 (16%)
2 stars
33 (5%)
1 star
15 (2%)
Displaying 1 - 30 of 110 reviews
Profile Image for nada.
12 reviews1 follower
February 22, 2024
KOCHAM TĄ KSIĄŻKE CALYM SERCEM, przeczytałam ja na wattpadzie, pamietam te emocje jak czekalam na rozdzial, serio wspaniała dylogia, chwyta za serce i da się rozplynac pod wpływem relacji Aymee i Shane’a😍😍
Profile Image for Kantorek90.
611 reviews
December 25, 2024
„Memories she regrets” to druga odsłona dylogii „Memories” autorstwa Sandry Biel, dlatego bardzo ucieszyłam się na powrót do urokliwego Cloud City. Czy zakończenie historii Aymee i Shane'a urzekło mnie podobnie jak początek ich wspólnej drogi? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Po przeczytaniu pierwszego tomu, czyli „Memories he bought” byłam po prostu oczarowana tą słodką, uroczą, lekką i przyjemną historią, która przy okazji zwracała uwagę na tak ważne tematy, jak ocenianie po pozorach, czy radzenie sobie z traumą. Uważałam, że książka była doskonałym przykładem tego, jak powinno pisać się o nastolatkach. Czy zatem po zapoznaniu się z drugą częścią moje zdanie pozostaje niezmienne? Zdecydowanie tak!

„Memories she regrets” jest bezpośrednią kontynuacją historii Aymee i Shane'a, dlatego, polecam zacząć swoją przygodę z dylogią „Memories” od pierwszego tomu.

W tej części relacja głównych bohaterów zdecydowanie wkroczyła na wyższy poziom. Jako czytelnicy obserwujemy, jak z dnia na dzień ta dwójka dojrzewa i stawia zarówno przed sobą, jak i swoim związkiem coraz to nowe wyzwania. Począwszy od wyboru ścieżki edukacyjnej po zakończeniu liceum, poprzez poznawanie ciała partnera, aż do odkrycia dawno skrywanej tajemnicy, która zaważa nad sensem związku Byrona i Martin.

Chociaż przez 2/3 objętości książki, lektura wydaje się zbyt słodka i cukierkowa, byłam przekonana, że autorka usypia tylko moją czujność, by w pewnym momencie zrobić spektakularny zwrot o 180 stopni. Moja intuicja po raz kolejny mnie nie zawiodła i tak właśnie było, jednak trochę żałuję, że sprawa nie została nieco rozciągnięta w czasie, myślę, że gdyby autorka dołożyła kilka interakcji głównych bohaterów, na wzór tej rozgrywającej się na cmentarzu, całość podobałaby mi się jeszcze bardziej.

Zabrakło mi również wersji epilogu, który pokazałby życie Aymee i Shane'a po latach od wydarzeń opisanych w dylogii. Myślę, że byłoby to idealne podsumowanie ich historii, ale jak to mówią, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma, więc muszę to jakoś przeżyć. Być może zostanie mi to trochę wynagrodzone, kiedy zabiorę się za lekturę książki „Love at first sight”, czyli spin-offu dylogii „Memories” i dylogii „Challenge” autorstwa Leny M. Bielskiej, którą to autorki napisały wspólnie.
Profile Image for justyynaaa.
189 reviews1 follower
February 16, 2024
4,5/5
Nie skradła mojego serca tak jak pierwsza część dylogii, ale Aymee i Shane mają moje serce więc cieszę się z tego, że mogłam poznać ich dalsze losy. Mam kilka zarzutów:
1. Do myślę połowy książki cały czas pojawiał się temat seksu. Dosłownie nic poza komentarzami na ten temat, rozmyślaniami i wreszcie chodzeniem do łóżka. Samo w sobie by mi to nie przeszkadzało, gdyby nie fakt rozbieżności z pierwszą częścią. Tamta była taka słodka, urocza i kochana, a tutaj zupełne przeciwieństwo. Oczywiście było słodko ale na Boga ile można gadać o chodzeniu do łóżka. Za dużoooo

2. Jak wydarzenia w pierwszej części działy się w ciągu dwóch miesięcy bodajże (a kluczowe wydarzenia w relacji między nimi to jakieś dwa tygodnie) tak tutaj było to kilka miesięcy i nie było by to zle, bo halo, ale więcej Shane’a? poproszę, oczywiście. Problemem było to że mało opisanych było tutaj takich słodkich, a według mnie kluczowych scen/ momentów. Strasznie skakaliśmy po tych miesiącach i na początku rozdziału było wspomniane tylko np. jak spędzili walentynki na Kubie, albo że w nowy rok się pocałowali o tej północy. I tego było więcej. Uważam że fajne by było przeczytać takie fragmenty, które nie musiały mieć jakiegoś wielkiego wpływu na fabułę, ale zastawiły by takie ciepło w sercu jak podczas czytania pierwszego tomu.
Poza tym było kilka elementów w fabule, które były tylko wspomniane np. wolontariat bohaterki w tym ośrodku. Fajna sprawa, a nie zostala opisana bardziej. Z chęcią zobaczyłabym chociaż chęcią bym przeczytała przykładowo co tam robi itp.

3. Miałam wrażenie, że trochę mniej było tutaj przyjaciółek Aymee, które były naprawdę fajne i relacja między nimi trzema również fajnie była przedstawiona. To wsparcie od niech, a nawet te głupie kłótnie. Ale to nie jakieś wielki minus.

4. Ten cały Ashton. Rozumiem zamysł, że musiała pojawić się jakaś postać, o którą będzie zazdrosny Shane, ale gorzej z wykonaniem tego. Jak szybko i nagle się chłopak pojawił, tak szybko znikł. Czemu? Raczej się nie dowiemy, chociaż ja lubię mieć zaznaczone co się dzieje z bohaterami również z tymi drugoplanowymi. A w temacie braku informacji. Wiele rzeczy w sumie nie zostało wyjaśnione. Przykładowo jaką uczelnię ostatecznie wybrała Aymee? Temat często poruszany, a nie zakończony. Szkoda

5. Temat zaburzeń odżywiania. Generalnie to mam wrażenie że autorka chciała strasznie dużo wsadzić do tej książki. Wyszło tak, właśnie pewne tematy nie zostały rozwinięte czy wyjaśnione. Rozumiem że dziewczyna miała kompleksy, chciała się zmienić, itp. Ale temat ponownie został urwany i nic nie wiadomo co z nim. Temat bardzo adekwatny, bo w obecnych czasach wiele osób się z nim boryka i one raczej nie znikają z dnia na dzień. I oczywiście że nikt poza Shanem nie zauważył że dziewczyna schudła i nie jadła :((

Natomiast były też mnóstwo plusów np:
1. Shane 💌😍 (bardzo dobrze wykreowany według mnie) + jego perspektywy 😩
2. Fakt że Aymee nie wiedziała od razu co chce robić w życiu. Że autentycznie się zastanawiała i czuła presję. Wiele osób jest w tym samym miejscu co ona i fajnie pokazane jest że młode osoby mogą nie wiedzieć takich rzeczy od razu.
3. Faktycznie w życiu dzieci byli obecni rodzice. Niesamowite, ale prawdziwe. Jedna z niewielu młodzieżówek, w których rodzice byli pozytywnie przedstawieni i się zajmowali nimi. Relacja bohaterki z ojcem bardzo fajnie przedstawiona. Dawał jej wsparcie, pomagał z problemami. Cudownie się to czytało.
4. W sumie ciekawe rozwiązanie z tym dlaczego oni podpalili tą szkołę, bo nie powiem zastanawiałam się od początku nad tym. Ten wypadek i Shane też ciekawe, trochę pokręcone ale logiczne w miarę więc spoko.
5. No i oczywiście relacja bohaterów. Fajnie budowana, wszystko po kolei. Starszynie słodcy są

Mogłabym się rozpisywać i rozpisywać ale najważniejsze przekazałam. Czytajcie, bo finalnie bardzo dobra dylogia! 🫶🏻😮‍💨

Profile Image for falusia.
184 reviews1 follower
August 2, 2025
boże jak ja płakałam pod koniec..
książka nie jest idealna, ale wywołała we mnie mnóstwo emocji i za to ją lubię 🥲
88 reviews
February 26, 2024
Shane Byron to ideał ideałów.



,,-Wiem, ale to nie była bójka, panie trenerze.
-Masz rację, dlatego następnym razem uderzaj tak mocno, żeby przynajmniej złamać nos."
Profile Image for Julson.
277 reviews4 followers
March 13, 2024
Może nie podobało mi się aż tak bardzo jak 1 część, ale to było coś czego potrzebowałam do odmóżdżenia i nadal dylogia Memories pozostaje w mojej topce młodzieżówek 🩵🍭
Profile Image for Alaa.
237 reviews5 followers
June 18, 2024
3.5/5

nie wiem czemu ale strasznie ciezko mi sie czytalo ostatnie 100/150 stron przez co ta ksiazka czekala na mnie chyba drugi miesiac na dokończenie. no ale skonczylam, ocena jest taka glownie przez to ze wlasnie ciezej sie czytalo niz pierwsza czesc ale tez wedlug mnie lepsze bylo mhb pod wzgledem nawet fabuly
Profile Image for Alek.
85 reviews
February 28, 2024
Jestem bezgranicznie zakochana w tej historii. Na zawsze będzie miała specjanle miejsce w moim serduchu. 💙

Chociaż pierwszy tom podobał mi się bardziej, to ten wszystko fajnie uzupełnia.
No i wiadomo z dużo ilością cukierkowości ale jestem w stanie to zaakceptować.🍭🏈
127 reviews
August 19, 2024
To było takie głupie aż się dziwie że przeczytałam to do końca XD. Nawiązania do ksiazek były cringe’owe i strasznie denerwowało mnie to jak podkreślane było że główny bohater to ideał. Dosłownie zrozumiałam za pierwszym razem po co tyle powtórzeń?
Profile Image for zaczytana.po_uszy.
175 reviews21 followers
January 3, 2025
niestety była gorsza od pierwszej części.. było trochę cringe'owych tekstów i według mnie mało się działo...

podobał mi się zwrot akcji na końcu i to jak ta historia jest urocza!! jest to ogromny plus <33
styl pisania autorki był bardzo przyjemny 💐
Profile Image for Weronka.
21 reviews
January 19, 2025
Wtf, co tu sie dzialo. W pewnym momencie musialam odlozyc ksiazke i to rozchodzic. Nie spodziewalam sie tego. Czuje lekki niedosyt i autorka mogla zrobic jakis dodatkowy rozdzial, zeby pokazac co dzialo sie później. Ale i tak to bylo mega dobre. Chociaż wole pierwsza czesc🤷🏿‍♀️
Profile Image for Weronika.
2 reviews
March 24, 2025
Kocham tą dylogię! Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw na końcu i jestem w szoku jak dobrze zostało to napisane. Gratuluję oraz dziękuję autorce za tak piękne wspomnienia. SERDECZNIE POLECAM!
P.S. Można przeczytać serię Dworów oraz Okrutnego Księcia aby być bardziej obeznanym w niektórych tematach podanych w utworze.
Profile Image for gosia♡.
15 reviews3 followers
April 2, 2024
Czytajcie i kochajcie 🫡😭🫶🏻🎀💗🛐
Profile Image for Wiktoria.
59 reviews
March 14, 2026
🐾 RECENZJA 🐾

Cześć #HelloBookstagram!
Przychodzę dzisiaj do Was z kolejną recenzją. 

Q&A: Czy Waszym zdaniem można kogoś jednocześnie kochać i nienawidzieć?

Tytuł: Memories she regrets 

Autor: Sandra Biel
Wydawnictwo: Kreatywne
Ocena: ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️/5⭐️

Opis od wydawcy:
Zapach jaśminu i ozonu wciąż unosi się w powietrzu. Pocałunki nadal mają słodki smak skittlesów i już nie trzeba ich kraść, a zniszczona sukienka została spłacona. Skończyło się kupowanie wspomnień, teraz nadszedł czas na dobrowolne ich tworzenie.

Aymee i Shane oficjalnie zostają parą, ale to dopiero początek ich wspólnej wędrówki. Chwilami wyboistej i trudnej do pokonania. Szczególnie dla dziewczyny, która usilnie stara się dostrzec jakiś drogowskaz. Shane jednak dba o to, by nawet podczas deszczu mogli tańczyć w rytm spadających z nieba kropel.

Niestety dotarcie do momentu „żyli długo i szczęśliwie” nie jest takie łatwe, gdy wychodzi na jaw, że seria przypadkowych zdarzeń wcale nie stanowiła wyniku zrządzenia losu. Pocałunek w deszczu nie był ich pierwszym kontaktem, a iskra rozpalająca uczucia okazała się kłamstwem.

Skradzione serce zostało złamane, a niektóre rany nie chcą się goić.

Tym razem słodycz zostaje przełamana pikantno-gorzkim posmakiem, a nastolatkowie muszą się zmierzyć z problemami jak dorośli.

Książka przeznaczona dla czytelników powyżej szesnastego roku życia.

Cytat: „— Uwielbiam twoje oczy i to nigdy się nie zmieni. Mógłbym wpatrywać się w nie cały czas, chyba że byłbym zajęty podziwianiem twojego uśmiechu, bo on jest niczym spadające gwiazdy dla skrzydlatego. Może podziwiać to zjawisko raz do roku, ja na szczęście o wiele częściej”

Recenzja:
🐾 „Memories she regrets” to finałowy tom dylogii „Memories”. Jednocześnie jest to moja kolejna historia spod pióra autorki oraz następna do której piszę recenzję. Poznałam i pokochałam ją gdy była jeszcze publikowana na Wattpadzie. Ponownie nie widziałam innej możliwości niż sięgnięcie do niej w formie papierowej — choć zajęło mi to trochę czasu, hah!
W tym tomie poznajmy kontynuację losów bohaterów, których poznaliśmy w pierwszym tomie. Zapach jaśminu i ozonu nadal unosi się w powietrzu. Pocałunki wciąż maja słodki smak cukierków i już nie trzeba ich kraść, a zniszczona sukienka została spłacona. Skończyło się kupowanie wspomnieć, a teraz nadszedł czas na dobrowolne ich tworzenie. Dwójka nastolatków zostaje oficjalnie parą, ale to dopiero początek ich wspólnej wędrówki. Chwilami wyboistej i trudnej do pokonania. Szczególnie dla dziewczyny, która usilnie stara się dostrzec jakiś drogowskaz. Chłopak natomiast dba o to, by nawet podczas deszczu mogli tańczyć w rytm spadających z niego kropel. Niestety dotarcie do momentu „żyli długo i szcześliwie” nie jest takie łatwe, gdy wychodzi na jaw, że seria przypadkowych zdarzeń wcale nie stanowiła wyniku zrządzenia losu — pocałunek w deszczu nie był ich pierwszym kontaktem, a iskra rozpalająca uczucia okazała się kłamstwem. Skradzione serce zostało złamane, a niektóre rany nie chcą się goić. Tym razem słodycz zostaje przełamana pikantno-gorzkim posmakiem, a nastolatkowie muszą się zmierzyć z problemami jak dorośli. Czy dadzą sobie radę?

🐾 Aymee Martin — główna bohaterka — nastolatka, której przestano kraść pocałunki o słodkim smaku skittlesów oraz kupować wspomnienia. W końcu nadszedł czas na dobrowolne ich tworzenie. Zapach jaśminu i ozonu wciąż unosi się w powietrzu. A to wszystko dzięki pewnemu chłopakowi. Shane Byron — bo to o nim mowa — przestaje być udawanym chłopakiem, a staje się nim naprawdę. Choć to dopiero początek ich wspólnej wędrówki — chwilami wyboistej i trudnej do pokonania. W szczególności dla dziewczyny, gdyż usilnie stara się dostrzec jakiś drogowskaz. Ale zawsze ma przy swoim boku Shane’a. Chłopak zawsze dba o to, by nawet podczas deszczu mogli tańczyć w rytm spadających z nieba kropel. Jednak dotarcie do momentu „żyli długo i szcześliwie” nie jest takie łatwe. Gdy wychodzi na jaw, że seria przypadkowych zdarzeń wcale nie stanowiła wyniku zrządzenia losu. Ich pierwszy pocałunek nie był pierwszym kontaktem, a iskra rozpalająca uczucia okazała się kłamstwem. Skradzione serce zostało złamane, a niektóre rany nie chcą się goić. Tym razem słodycz zostaje przełamana pikantno-gorzkim posmakiem, a nastolatkowie muszą się zmierzyć z problemami jak dorośli. Czy dadzą sobie radę? Czy ich relacja faktycznie była tylko kłamstwem? A może kryje się za tym coś innego? Czy prawdziwe uczucie zwycięży?

🐾 Książka jest pełna słodyczy, uroczych momentów, nadal boskiego Shane’a oraz wspaniałego Skittels’a. Podobnie jak poprzednia część porusza trudne tematy, jednak opisane są w bardzo przyjemny sposób. I tutaj znalazłam wiele pięknych fragmentów, deklaracji, które łapią za serce i rozmów, które są szczere i sprawiają, że relacje bohaterów stają się silniejsze. Nie brakuje również zazdrości. To wszystko sprawia, że przez książkę się płynie i pochłania wręcz kolejne rozdziały historii. Do tego można zaliczyć cudownych bohaterów. Ich przyjaźń rozkwita, mimo wcześniejszej niechęci. Pojawiają się nowe wyzwania przed którymi paczka przyjaciół musi stanąć. Nadal jednak zachwyca mnie przyjaźń między Aymee, a jej przyjaciółkami. Dziewczyny z każdym dniem umacniają swoją relację. I kolejny raz Sandra udowodniła jak ważna jest relacja rodzinna. Wsparcie jakie dają sobie siostry Martin jest wspaniałe. A szczere i bardzo życiowe rozmowy Ay z tatą są czymś co, dla mnie jest elementem wyróżniającą tę dylogię na tle innych. I kolejny raz skradła moje serce relacja z psem. Sama mam pieska, więc całkowicie rozumiem miłość Aymee do swojego pupila.

🐾 Aymee i Shane to para jeszcze większych słodziaków. Pokazują, że można zapomnieć o wcześniejszych uprzedzeniach i niechęci i zbudować coś wspaniałego. Ich relacja dowodzi, że przeciwieństwa się przyciągają i świetnie się dogadać. Dlatego tak bardzo uwielbiam to jak Shane traktuje Aymee. Jest wobec niej bardzo opiekuńczy, uroczy i chętnie towarzyszy jej w pasjach. Pokochałam go także za to, że starał się, aby dziewczyna czuła się przy nim komfortowo i dbał o jej samopoczucie. Zachwyciły mnie wszystkie drobne gesty, które wobec niej wykonywał. Zakochana jestem również w uroczych przezwiskach, które nadał dziewczynie. Każdy cudowny i uroczy moment skradł moje serce. Wasze też powinien!

🐾 Kilka ostatnich rozdziałów to był istny rollercoaster emocjonalny. Czułam bardzo dużo skrajnych emocji. Ale pojawiły się momenty, w których zostało ono sklejone na nowo. Cieszę się, że wykonali wobec siebie ten krok i porozmawiali o wszystkim. Czuję również ulgę, ponieważ pojawiły się chwile, gdzie trudno było zachować spokój. Zarówno w fabule, jak i w samej relacji między bohaterami. Ich relacja, jak każda inna, przechodziła lepsze i gorsze chwile. Dlatego uważam, że po burzy zawsze wychodzi słońce — tylko trzeba na nie chwile poczekać. Jednak czy ich historia zakończy się szczęśliwie? Aby się tego dowiedzieć zachęcam Was do przeczytania „Momories she regrets” od Sandry Biel.
November 17, 2024
•Całą sobą kocham „𝐌𝐞𝐦𝐨𝐫𝐢𝐞𝐬 𝐇𝐞 𝐁𝐨𝐮𝐠𝐡𝐭” i to jak 𝐒𝐚𝐧𝐝𝐫𝐚 wszystko tam rozplanowała. Gdy tylko wyszła druga część od razu się za nią zabrałam. A niedawno zdecydowałam się na reread. Chciałam chociaż na chwilę do nich wrócić.

•Uwielbiam pióro 𝐒𝐚𝐧𝐝𝐫𝐲, pisze ona bardzo przyjemnie i lekko, a sama książkę czyta się niesamowicie szybko, jakby serio nawet nie wiem kiedy doszłam już do końcówki.

•Jezu ja tak bardzo kocham 𝐒𝐡𝐚𝐧𝐞’𝐚 i 𝐀𝐲𝐦𝐞𝐞, wy nawet sobie tego nie wyobrażacie. Potrzebowałam takiego powrotu do 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜𝐢𝐚𝐤𝐨́𝐰.

•𝐒𝐚𝐧𝐝𝐫𝐚 idealnie wykreowała bohaterów, 𝐀𝐲𝐦𝐞𝐞 to totalna słodzinka i bardzo było mi jej szkoda w niektórych momentach. Ta dziewczyna przeszła naprawdę wiele i chciałabym odebrać od niej chociaż trochę tych problemów.

•Co dużo mówić 𝐒𝐡𝐚𝐧𝐞 to też słodziak, zakochałam się w nim już w pierwszym tomie! Ja potrzebuje takiego chłopa 😩 To ile on rzeczy robił żeby uszczęśliwić 𝐀𝐲𝐦𝐞𝐞, żeby zobaczyć uśmiech na jej twarzy, zawsze był dla niej ogromnym wsparciem i trzymał jej stronę nie ważne co.

•Ta książka tak samo jak i pierwszy tom to moje 𝐜𝐨𝐦𝐟𝐨𝐫𝐭 𝐛𝐨𝐨𝐤𝐬, i cudownie jest do nich wrócić, do historii która wylała ze mnie litry łez a następnie zawaliła mnóstwem słodyczy.

•𝐒𝐚𝐧𝐝𝐫𝐚 zrobiła kawał dobrej roboty pisząc tę historię. Historię w której zakochało się multum ludzi. A to że razem z 𝐋𝐞𝐧𝐚 postanowiły zrobić spin off dylogii 𝐌𝐞𝐦𝐨𝐫𝐢𝐞𝐬 i dylogii 𝐂𝐡𝐚𝐥𝐥𝐞𝐧𝐠𝐞, 𝐔𝐖𝐈𝐄𝐋𝐁𝐈𝐀𝐌 𝐖𝐀𝐒!!!
Profile Image for Wieczór Książkowy.
138 reviews4 followers
March 11, 2024
🍭 Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo wyczekiwałam drugiej części tej wspaniałej dylogii na papierze. Stęskniłam się za jej klimatem, za cudownymi bohaterami i porcją słodyczy, jaką gwarantuje ta historia.

🐾 W tej części możemy obserwować, jak rozwija się relacja Aymee i Shane’a. Ta dwójka dalej kocha się do szaleństwa i jest gotowa na kolejne kroki. Jednak nie będą już mieli możliwości spędzania ze sobą całego dnia, bo Shane przenosi się do swojej starej szkoły i to powoduje pewne obawy, zwłaszcza u Aymee. W tej części pojawią się także nowe osoby, które lekko namieszają w życiu naszych zakochany, ale jednego możecie być pewni. Shane i Aymee darzą siebie nawzajem tak głębokim uczuciem, że nie pozwolą, by ktokolwiek stanął między nimi (zwłaszcza nie pozwoli na to Shane).

🏈 Jestem zakochana w tym, jak Sandra przedstawiła kolejne etapy ich związku, podkreślając to, jak ważne są rozmowy, uczucia i przede wszystkim czas, jaki sobie wyznaczymy. Ich wspólne chwile były magiczne, a Shane rozkochał mnie w sobie jeszcze bardziej. Nie znajdziecie drugiego takiego bohatera, bo Shane jest jedyny w swoim rodzaju. Spełni każde marzenie swojej ukochanej i zrobi to w taki sposób, że każdy będzie wzruszony.

🍬 Cudownie było patrzeć, jak Aymee się rozwija. Szukanie celu w swoim życiu, wybór studiów i podejmowanie dorosłych decyzji jest naprawdę trudne i cieszę się, że zostało to przestawione w tak rzeczywisty sposób, który pozwoli czytelnikowi zrozumieć, że czasami musimy postawić samych siebie i nasze potrzeby na pierwszym miejscu. Nie ma również nic złego w próbowaniu i rezygnowaniu z czegoś, co nie okazało się dla nas.

🍭 Tę część wyróżnia fakt, że dostajemy tutaj perspektywę Shane’a! Dodatkowo jest tu pewny zwrot akcji, który za każdym razem wywołuje u mnie łzy wzruszenia i fakt, że całą sytuację opowiada właśnie on, sprawia, że przeżywam to kilka razy bardziej. Plot twist w tej części na pewno was zaskoczy, ale gdy tylko go poznacie, wszystko nabierze większego sensu i poznacie wszelkie szczegóły historii miłosnej A&S.

🐾 Godzinami mogłabym mówić, jak bardzo kocham tę historię, tych bohaterów, cudownego psa i trenera Diabłów (on ma specjalne miejsce w moim sercu). To książka, którą będę polecać każdemu, ponieważ nie znajdziecie czegoś tak wspaniałego, komfortowego i bezpiecznego. Uwielbiam wracać do tej historii i bardzo często to robię. Więc jeśli stęskniliście się za Cloud City, to czas wrócić do domu. A jeśli jeszcze nie znacie tego magicznego miejsca, to mam nadzieję, że z wielką ochotę wybierzecie się w tę podróż.
Profile Image for toolateviceversa.
371 reviews12 followers
March 18, 2024
📚Memories She Regrest📚
Od @sandra_biel_ 🥰

[współpraca reklamowa] @wydawnictwokreatywne ✨

„Bo najgorsza w pięknych wspomnieniach jest świadomość, że już się nie powtórzą.”

🌸 „Memories She Regrest” to kontynuacja losów Amyee i Shane’a. Opowieść o pięknej miłości, która skradnie serca wielu czytelnikom. Niezwykle wciągająca i intrygująca historia.
W tej książce dzieje się wiele. Emocje, które będziemy odczuwać są wspaniałe i nie opuszczą nas nawet na sekundę. Było słodko, romantycznie i uroczo, jak również smutno i stresująco. Nasze serca zostaną napełnione po brzegi miłością, aby później bańka pękła. Co się wydarzy? Czy uda się nam posklejać serca?
Uwielbiam fabułę, którą stworzyła Sandra Biel. Ma w sobie to coś, przez co nie możemy oderwać się od tej historii. Dodatkowo przyjemny i lekki styl pisania wszystko ułatwia.
Bohaterzy wykreowani są perfekcyjnie i ciekawie. Od samego początku zyskają naszą sympatie.
Amyee to skromna i cicha dziewczyna. Kocha książki, co totalnie mnie w niej zauroczyło. Jest miła, przyjacielska, kochana i pomocna.
Shane jest mężczyzną idealnym, dla każdej książkary i nie tylko. Dla ukochanej osoby jest w stanie zrobić wszystko, aby czuła komfort i bezpieczeństwo. Jest kochany, opiekuńczy, zaborczy, zabawny i pomysłowy.
Relacja tej dwójki jest na maksa urocza. Uwielbiam to jak Shane na każdym kroku pokazuje, jak kocha i szanuje Amyee. To było imponujące. Wielokrotnie sprawił, że się wzruszyłam. Wzajemnie dbają o siebie i tworzą wyjątkowe wspomnienia. Pasują do siebie idealnie.
Podobało mi się również to, że dostaliśmy rozdziały z perspektywy Shane’a. Mogliśmy dowiedzieć się jakie emocje odczuwał i poznać go jeszcze bliżej.
Dostaniemy tu wątek straty i żałoby. Pokazane jest jak sobie z nią radzi dana osoba.
Ukazane jest również, że nie każda młoda osoba wie co chciałaby robić w przyszłości. I to jest w porządku. Nie od razu mamy plan na przyszłość i jest to dość trudny temat. Powolutku małymi kroczkami, bez nacisku i w końcu odnajdziemy odpowiednią drogę.
Plot twist, który zaserwowała nam autorka był niespodziewany i zaskakujący. Ogromna tragedia, lecz niestety zmienił on mój pogląd na związek Amyee i Shane’a. Budowanie szczęśliwego związku na kłamstwie jest ogromnym minusem. Rozumiem też zachowanie Shane’a, lecz trochę stracił w moich oczach za poddanie się.
„Memories She Regrest” to piękna i lekka historia o miłości. Wielu z nas na pewno się w niej zakocha. Odczuwamy podczas czytania sporo emocji i nie możemy się od niej oderwać. Uśmiech nie będzie schodził nam z twarzy! 🌸

📚4/5
Profile Image for Agata i Karolina.
367 reviews3 followers
April 30, 2024
"Wy­rzu­ca­łam z sie­bie to, że prze­moc nie jest roz­wią­za­niem, że cza­sa­mi le­piej zi­gno­ro­wać nie­któ­rych ludzi, bo oni tylko cze­ka­ją na naszą nie­wła­ści­wą re­ak­cję i kar­mią się cu­dzym gnie­wem".

"Memories she regrets" czyli kontynuacja losów Aymee i Shane'a i zarazem jedna z najbardziej komfortowych książek jakie miałyśmy przyjemność czytać! 😍🩵
Choć sięgając po ten tytuł bardzo chciałyśmy aby naszych bohaterów nie spotkały już żadne przykrości, to słodycz jaka tu występowała przełamana została pikantno-gorzkim posmakiem, a nastolatkowie musieli zmierzyć się z problemami niczym prawdziwi dorośli. Ogólnie nie dostaniecie tutaj nieoczekiwanych zwrotów akcji czy dynamicznego przebiegu historii po którym nie będziecie wiedzieli czego się spodziewać. Będzie to książka ze spokojną fabułą, która spowoduje, że w trakcie czytania totalnie się zrelaksujecie jednak posiadającą pewne momenty, które sprawią, że nie nabawicie się cukrzycy a może nawet i delikatnie rozgrzejecie...😉
"Memories she regrets" na pewno będzie lekturą po, którą mogą na spokojnie sięgnąć starsi już nastolatkowie. Nie odnajdziecie w książce nic co mogłoby zgorszyć Was czy też osoby z Waszego otoczenia. To będzie nawet bardziej opowieść dla prawdziwych romantyczek, które pragną przeżyć wraz z bohaterami piękne uczucie oraz wcielając się w skórę bohaterki będą mogły przez chwilę posiadać niemalże na wyciągnięcie ręki młodego mężczyznę, który jest wręcz chodzącym ideałem. Uroczy, szarmancki, troskliwy i do bólu zapatrzony w swoją drugą połówkę 🩵 niestety życie lubi płatać figle i nigdy nie może być zbyt idealnie. Czasami okazuje się, że przez zupełny przypadek może przyjść taki moment, który przekreśli wszystko... Choć prawdziwa miłość podobno wszystko wybaczy to jak będzie tutaj? 🤔 O tym przekonać się musicie sami 😁
Oczywiście niezmiennie kibicując Aymee i Shanowi byłyśmy ogromnymi fankami Skit­tlesa, którego chętnie same byśmy wytuliły i wycałowały 😍 w naszej opinii dodanie w książce zwierzaka, który mimo wszystko też ma swoją rolę było kapitalnym zabiegiem 🩵 i choć Aymee momentami wkurzała nas zachowując się w naszym odczuciu trochę dziecinnie to z drugiej strony rozumiałyśmy ją. Sandra Biel poprzez bohaterkę pokazała jak istotna jest samoakceptacja gdyż brak pewności siebie czasami może być naprawdę negatywny w skutkach.
Cieszymy się, że ponownie miałyśmy okazję spotkać się z bohaterami i być świadkami tego jak pięknie choć z pewnymi przeszkodami rozwija się ich związek 😊
Profile Image for Letto a letto.
369 reviews1 follower
March 10, 2024
"Memories she regrets" kończy dylogię "Memories" autorstwa Sandry Biel i robi to z przytupem. Pierwszy tom był cudownie uroczy, słodki i pozytywny, więc byłam ciekawa czy w drugim dostaniemy coś podobnego, czy może to była taka zmyłka i czekają nas jakieś zawirowania.😁
Jeśli oczekiwaliście cukru, to go dostaniecie, a jeśli pragnęliście jakiejś małej dramy, to... też ją dostaniecie.🤭
Wiadomo - Shane nadal jest Shane'em, więc będzie duża dawka green flagów, cudownych randek, lizaków, kwiatków i miłości. Będzie też Skittles, a to oznacza sporo śliny i przytulasów. Pojawi się i Rhysand, razem ze swoimi skrzydłami i całą resztą doskonałości. No istny raj dla książkar!
Ale nie myślcie sobie, że to "długo i szczęśliwie" licealistów nastąpi szybko.
Aymee nadal nie ogarnia, jakim cudem ktoś taki jak Shane mógł pokochać ją.
Bardzo mi się podobał ten wątek walki z niskim poczuciem własnej wartości, choć nie jest to temat łatwy i przyjemny, ale przecież mocno powszechny. Myślę, że każdy gdzieś tam, na jakimś etapie mógł się z dziewczyną utożsamić, choć życzę nam wszystkim, abyśmy wierzyły w swoją wspaniałość bardziej niż Aymee.😊
Pojawi się również paru nowych bohaterów, jeden nawet dość tajemniczy, miałam co do niego mieszane uczucia, ale podobała mi się jego kreacja i to, co swoją osobą wniósł. 🤫

Będzie też trochę o smutku, o śmierci, żałobie i innych życiowych tragediach, no i właściwie rozdziały ich dotyczące były najmocniejszym punktem całej historii. Jasne, fajnie czyta się miłe rzeczy, ale najbardziej zapamiętamy te trudne, emocjonalne i bolesne. Autorka zapewni Wam tu porządny plot twist, aż mi przyszła na myśl twórczość Colleen Hoover (koniecznie uznajcie to za komplement!).
Tak że nudno nie będzie, ja to wręcz niemal się popłakałam, serio.🥹
Myślę, że Aymee i Shane zostaną ze mną na długo, uwielbiam ich historię, te wszystkie urocze akcje, słodkie i zabawne momenty, ale też tę drugą stronę, którą poznałam teraz.

"Czytałam tysiące książek i zachwycałam się milionem przecudownych scen. Zakochiwałam się w bohaterach i wyobrażałam sobie, że jestem na miejscu bohaterek. Zazdrościłam im mężów, chłopaków i bratnich dusz. Ale teraz? Teraz to one mogłyby być zazdrosne o mnie."

A gdybyście jeszcze nie zauważyli, to obie książki są tak ślicznie wydane! Całość tworzy fajny, spójny zestaw, piękny na zewnątrz i w środku.
Wspomniałam, że był tam Rhysand?!😁🥰
8/10💙
Profile Image for seafullofbooks.
456 reviews
March 13, 2024
Drugi tom przygód Aymee i Shane’a to nadal przepiękna opowieść o nastoletniej miłości tym razem bardziej na serio - nie ma już udawania, zastanawiania sie i myśli co by było gdyby. Shane to naprawdę cudowny facet i to jak się zachowywał i co robił dla naszej Aymee roztopiłoby każde serce. Było niemal bajkowo, choć nie zabrakło też trudniejszych wątków.

Bardzo podobało mi się ukazanie, że nie wszyscy na etapie szkoły wiedzą co chcieliby robić w przyszłości i to w rzeczywistości dość trudny temat. Widać było, że Aymee mocno się gryzie z tym, że nie wie jakie wybrać studia i co począć dalej. Czasami to zupełny przypadek a czasami czyjaś drobna wskazówka mogą nam pomóc😉.

Humor i przekomarzanki nadal były częścią tej historii i jej niesamowitego, lekkiego klimatu. Zarówno docinki między dwiema paczkami jak i drobne utarczki między Shanem a Skittlesem (moment jak ugryzł w tyłek Shane’a to złoto!😂).

Mieliśmy tu również wątek z niepewnością siebie, swojego ciała jak również ogromnym poczuciem straty. Zabrakło mi skierowania Aymee na terapie bo z wielu względów była by dla niej dobra. Nie każdy by potrafił i nie każdy by sobie poradził ze stratą tak bliskiej osoby, a główna bohaterka wzięła na siebie tak wiele po śmierci mamy. Obwiniała się też częściowo za to, że jechały autem i takie sytuacje mogą mieć groźne konsekwencje dla młodych ludzi.

I choć będę w mniejszoścj to przyznaje, że praktycznie końcówka tej historii i plot twist jaki zaserwowała nam autorka zmiażdżyło mi serce. Nie mogłam uwierzyć w to co się stało. I tu będzie ogromny SPOJLER więc kto ma w planie czytać proszę by ominął tę część - zgadzam się z Aymee, że to nie była wina Shane’a jednak nie mieści mi się w głowie jak Shane mógł zataić coś takiego przed nią. Budowanie związku nie powinno opierać się na kłamstwie i dziwie się jak wszyscy mogli tak najspokojniej w świecie sobie żyć z tą wiedzą i nic nie mówić dziewczynie, na czele z jej ojcem. Nie potrafiłam również zrozumieć dlaczego tak po prostu z niej zrezygnował i nie walczył😔.

To była cudowna historia i tym bardziej jestem ciekawa Skittlesowego dodatku🤭.
March 19, 2024
𝐌𝐞𝐦𝐨𝐫𝐢𝐞𝐬 𝐒𝐡𝐞 𝐑𝐞𝐠𝐫𝐞𝐭𝐬 – 𝐒𝐚𝐧𝐝𝐫𝐚 𝐁𝐢𝐞𝐥

[współpraca reklamowa @wydawnictwokreatywne]

⚠️ recenzja zawiera spojlery ⚠️

Ponowne spotkanie z tą historią było miłym powrotem do przeszłości. Mimo, że nie czułam już tak ogromnej przyjemności z czytania i niektóre teksty mnie cringowały, to i tak dobrze się bawiłam. Trochę się 𝐬𝐭𝐞̨𝐬𝐤𝐧𝐢ł𝐚𝐦 za naszymi słodziakami (głównie za 𝐒𝐤𝐢𝐭𝐭𝐥𝐞𝐬𝐞𝐦).

Nasza ukochana dwójka oficjalnie została parą. Ich związek rozkwitał, a 𝐀𝐲𝐦𝐞𝐞 musiała zmagać się wieloma obawami i kompleksami. Nie wszystko było kolorowe, ale 𝐒𝐡𝐚𝐧𝐞 starał się podnosić swoją dziewczynę na duchu i pokazywać jej na każdym kroku, że jest wspaniałą osobą.

Mur szczęścia zawalił się w momencie, gdy cała, tragiczna prawda wyszła na jaw. Wszystko się skomplikowało, a nastolatkowie musieli poradzić sobie z kolejnym cierpieniem. Na szczęście pokazali, że są ponad to, a 𝑖𝑐ℎ 𝑚𝑖ł𝑜𝑠́𝑐́ 𝑗𝑒𝑠𝑡 𝑛𝑖𝑒 𝑑𝑜 𝑧𝑛𝑖𝑠𝑧𝑐𝑧𝑒𝑛𝑖𝑎.

Sandra wręcz 𝐢𝐝𝐞𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞 zakończyła ich ich historię. Było słodko i po prostu w ich stylu. 𝐒𝐡𝐚𝐧𝐞’𝐨𝐰𝐢 spadł kamień z serca i wszystko się ułożyło. Mimo, że znałam zakończenie z Wattpada, to 𝐮𝐬́𝐦𝐢𝐞𝐜𝐡 𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐢ł 𝐦𝐢 𝐳 𝐭𝐰𝐚𝐫𝐳𝐲!

Mimo wielu dwuznacznych tekstów, których z czasem miałam troszkę dość, uwielbiam postać 𝐒𝐡𝐚𝐧𝐞’𝐚. Jest to chłopak niesamowicie słodki i troszczący się o swoich bliskich. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej zyskiwał w moich oczach. Spełniał marzenia 𝐀𝐲𝐦𝐞𝐞 i stale ją uszczęśliwiał.

𝐀𝐲𝐦𝐞𝐞 to postać, którą chciałabym przytulić i wesprzeć, jak najbardziej tylko się da. Ma ogromne serce i dobrą duszę. To dziewczyna, która dużo wycierpiała. Nie zasłużyła na to. 𝐍𝐢𝐤𝐭 𝐳 𝐧𝐚𝐬 𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐬ł𝐮𝐠𝐮𝐣𝐞 𝐧𝐚 𝐛𝐨́𝐥.

Jest to książka poruszająca wiele 𝐰𝐚𝐳̇𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐭𝐞𝐦𝐚𝐭𝐨́𝐰, jak: strata bliskiej osoby, fałszywe oskarżenia, radzenie sobie z problemami, czy pierwsze razy.

Jestem niezmiernie wdzięczna, że po raz kolejny mogłam współpracować z Wydawnictwem Kreatywnym przy ich historii. Dziękuję!

𝑥𝑜𝑥𝑜 𝑙𝑖𝑣 <3
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Klub Literatek.
586 reviews5 followers
March 9, 2024
Byłam podekscytowana powrotem do Cloud City i poznaniem zakończenia dylogii o Aymee i Shanie. Pierwszy tom bardzo mi się podobał, a drugi nie zboczył z wyznaczonej przez poprzednika ścieżki. Tutaj wszystko się wyjaśnia, wywołując niemałe emocje nie tylko w bohaterach.

[współpraca reklamowa z @wydawnictwokreatywne]

Koniec szkoły coraz bardziej się zbliża, Aymee waha się z wyborem własnej życiowej ścieżki, a przez to pojawia się u niej niepewność – również wobec kwestii niezwiązanych z edukacją. Jej relacja z Shane'em powoli wkracza na nowy poziom. Po udawanym związku nie ma już śladu, jednak nie może przecież być zbyt kolorowo. Tu pojawia się jeden “ktoś”, tam pojawia się inny… Na nudę nie można narzekać.

“– Kocham cię i nie ma takiej siły, która by to zmieniła”.

Ulubiona ekipa (na czele ze Skittlesem, oczywiście) nie zawodzi i wciąż wywołuje uśmiech na twarzy. Shane w dalszym ciągu jest książkowym ideałem. W tym tomie znajdziemy trochę beztroski i coraz to silniejszych uczuć, ale pojawi się również czas na niezłą dramę. W końcu na rozwiązanie czekają pewne niewyjaśnione w poprzednim tomie sprawy. Poniekąd spodziewałam się, że potoczą się właśnie w takim kierunku – przynajmniej jeśli chodzi o część z nich – ale nie odebrało mi to przyjemności z czytania. Pojawiło się zresztą parę kwestii, które były dla mnie sporym zaskoczeniem.

Dylogia “Memories” to kolejna historia, którą mogę uznać za swoją komfortową. Lekka, zabawna i słodka, przyprawiona dozą emocji. W “Memories she regrets” nie zabraknie też szczypty pikanterii… Jeśli macie ochotę na coś na poprawę humoru, a przy tym dotykającego trochę trudniejszych tematów, koniecznie sprawdźcie te książki, być może przypadną wam do gustu tak jak mnie.

Ocena: 4/5 🥃

– Magda
Profile Image for Alicja.
243 reviews11 followers
March 14, 2024
„- ᴋᴏᴄʜᴀᴍ ᴄɪę ɪ ɴɪᴇ ᴍᴀ ᴛᴀᴋɪᴇᴊ sɪᴌʏ, ᴋᴛóʀᴀ ʙʏ ᴛᴏ ᴢᴍɪᴇɴɪᴌᴀ.“

ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ

Czekałam i się doczekałam. Kontynuacja, której byłam niezmiernie ciekawa. Jak mogę ocenić spotkanie z nią? Jak najbardziej udane.

Oczywiste jest to, że właśnie w takich tytułach gustuję. Słodka, lecz niejednokrotnie przyprawia o wzruszenie. Jest to coś, co kocham. Piękna historia o różnych rodzajach miłości.

Na piórze Sandry jak zwykle się nie zawiodłam. Bardzo miło spędziłam czas podczas tej lektury i z pewnością zapadnie w mojej pamięci na długo.

Poruszane są tutaj również ważne i trudne tematy, które są naprawdę warte uwagi i zostały bardzo dobrze prowadzone. Cała fabuła naprawdę wciąga i sprawia, że nie ma możliwości oderwania się od czytania.

Bohaterowie niby się nie zmienili, dalej są tacy sami, a jednak dorośli. Zmagają się z różnymi problemami, jednak się nie poddają. Aymee jest bardzo czuła i silna. Ogromnie ją podziwiam. Shane niezmiennie czarujący i kochany. Uwielbiam tego chłopaka. Skradł moje serce i jestem pewna, że z Waszym zrobi to samo.

Uśmiech na twarzy towarzyszył mi naprawdę często. Myślę, że będę wracać do tej dylogii, ponieważ naprawdę się z nią polubiłam. A Wy? Znacie już ten tytuł?

Trzymajcie się,
Alicja💙
Displaying 1 - 30 of 110 reviews