Gdy prawo ustępuje namiętności, budzą się skrywane pragnienia.
Aurora Lawson jest wzorową studentką prawa, ale dorabia na sekstelefonie. Wbrew wszelkim stereotypom dziewczyna lubi tę pracę i widzi w niej coś więcej niż płytkie konwersacje z napalonymi facetami. Jej "klienci" to również mężczyźni, którzy po prostu potrzebują rozmowy i bliskości. Jest silna, zdeterminowana i wie, czego chce od życia.
Hektor Cross to szanowany prawnik i wykładowca na nowojorskim uniwersytecie. Jego nienaganna reputacja to zbroja, pod którą skrywa swoje prawdziwe oblicze. Cross ma opinię zimnego i bardzo surowego profesora oraz genialnego adwokata, który nigdy nie przegrywa. Nigdy też nikomu nie pobłaża i nie odpuszcza.
Gdy te dwie silne osobowości się spotkają, świat stanie w płomieniach. Czy będzie to żar namiętności, czy zniszczenia?
Dramat w 180 stronach 1. W jakim celu "budować napięcie" i tworzyć 150 wątków skoro później się do nich nie wraca? Na co mi była większość z tej niesamowicie użytecznej wiedzy? 2. A między bohaterami nie było GRAMA uczucia. CO TO BYLO XDDDD
Ogólnie mówiąc jestem zaskoczona, bo bardzo ta książka przypadła mi do gustu. Przeczytałam ją strasznie szybko. Co prawda widzę pewnie łuki i niedopowiedzenia w fabule, i rzeczy które w życiu realnym by się po prostu nie wydarzyły, ale nie wpływa to na to że bardzo przyjemnie spędziłam z tą książką czas i z niecierpliwością wyczekuje kontynuacji
„Call girl”, K.N. Haner. współpraca reklamowa @wydawnictwoale Skupmy się na początek na przepięknej okładce, która została utrzymana w przepięknej kolorystyce. Pióra na tle tytułu wyglądają dla mnie obłędnie. W książce znajduje się również wklejka ze zdjęciem Kasi, które jest fenomenalne. Co do treści, książkę przeczytałam w jedno popołudnie. Bardzo przyjemnie została napisana i lekkość, z jaką się ją czyta, sprawia, że cała historia jest przyjemna w odbiorze. Aurora Lawson jest naszą główną bohaterką, która na co dzień studiuje prawo, a wieczorami pracuje jako call girl. Nigdy to nie wykracza poza rozmowy telefoniczne z klientami, jednak czy tu wystąpił wyjątek od reguły? Hektor Cross to wykładowca i jeden z najlepszych prawników w Nowym Jorku. Ta dwójka nie pała do siebie sympatią, co widać na każdym kroku podczas zajęć. Natomiast ich prywatne życie przecina się, w momencie, gdy przyjaciółka naszej bohaterki organizuje przyjęcie urodzinowe dla swojego partnera. Książka należy do tych dobrych, ale muszę zwrócić uwagę na to, że fabuła, mimo że przyjemna i lekka to zabrakło w niej konkretów. Mam wrażenie, że relacja między bohaterami popędziła w pewnym momencie bardzo szybko, ale nie było żadnych rozmów czy ustaleń. Trochę brakowało mi rozwinięcia fabuły, w którą bardziej mogłoby się zagłębić i zrozumieć ich relacje. Ale żeby nie było! Książka jest naprawdę przyjemna i ją polecam. Kasia z każdą kolejną książką pokazuje, że jest właściwą osobą na właściwym miejscu. Jej pióro nie ma sobie równych i historie, jakie tworzy, sprawiają, że można oderwać się od rzeczywistości i zatracić się w pięknym romansie. Dlatego też jestem rozdarta, bo powieść bardzo mi się podobała mimo kilku niedociągnięć. W każdym razie czekam na kolejną część, bo na końcu Autorka dała taki plot twist, że nie mogę przestać myśleć o tym.
Nawet nie oznaczam, że są spoilery, NIE WARTO BRAĆ SIĘ ZA TĘ KSIĄŻKĘ, ZASTANÓW SIĘ CZY CHCESZ ZAMRNOWAC KILKA GODZIN SWOJEGO ŻYCIA.
DNF. Lubię czasami poczytać coś beznadziejnego, ale tego, za przeproszeniem, gówna, nie da się po prostu czytać. Nie pamiętam kiedy ostatnio zdarzyło mi się nie dokonczyc czytania jakieś powieści, nawet jeśli była okropna. Dzięki Bogu, że nie zapłaciłam za te książkę, tylko czytałam ją na legimi, bo to byłyby chyba najbardziej zmarnowane pieniądze w moim życiu.
Jestem człowiekiem małej wiary, a w tej książce autorka każe mi wierzyć w m.in. następujące rzeczy: - Wystarczy jeden telefon do kolegi do kolegi i typiara bez żadnej weryfikacji jej umiejętności dostaje robotę u jakiegoś top prokuratora. - Top prokurator nie wpadł na niektóre kwestie związane z prowadzoną sprawą, a jakaś randomowa studentka, która widzi akta po razu drugi już wszystko widzi i wszystko wie. - Wykładowca może od tak wypieprzyc kogoś z uczelni, bo się na niego krzywo spojrzał (XD). - Ultra przystojny, ekstra prawnik korzysta z seks telefonu i nie widząc typiary na oczy, lata za nią i chce się z nią spotkać.
Tytuł tej książki powinien brzmieć “cringe”, bo to jedyna emocja jaką czułam podczas czytania. Główna bohaterka jest tak głupia, że aż mnie coś boli.
Ponadto, kiedy polskie autorki nauczą się robić jakikolwiek research przed napisaniem książki? Jeśli akcja książki dzieje się w USA/UK, a główna bohaterka/bohater studiują tam prawo to do jasnej Anieli poszukaj chwilę jak to tam wyglada, a nie pisz sugerujac sie tym jak to wygląda w Polsce. W tych krajach jest zupełnie inny system prawny i sposób nauczania!!!
0 to dla tej książki za dużo, przydałaby się ocena na minus.
Jakie to było słabe... skończyłam tylko dlatego, że książka jest krótka i słuchałam jej w audiobooku. Choć i tak nie wiem jakim cudem, bo audiobook to koszmar 🙈
Za "Call Girl" zabrałam się w audiobooku, gdy miałam sporo rzeczy do zrobienia i potrzebowałam do tego jakieś książki, która będzie lekka, przy której będę mogła się dobrze bawić oraz nie będę musiała się w 100% skupiać na treści, aby ją zrozumieć. Ta pozycja w tym wypadku sprawdziła się doskonale.
Historia Aurory nie jest idealna, to trochę taki utarty schemat, który już jest znany, ale mi to osobiście nie przeszkadzało. Tutaj nie przeszkadzało mi nawet to, że akcja szła stosunkowo szybko. Mamy tutaj lekki motyw enemies to lovers, a do tego profesor x studentka. Nie są, co prawda to moje ulubione motywy, ale nie miałam też tutaj za bardzo, do czego się przyczepił. No dobra... Można by było trochę ten pierwszy rozciągnąć w czasie. Brakowało mi jednak trochę rozwinięcia wątku pracy Aurory, czyli pracy w seks telefonie. Tutaj czuję jednak lekki niedosyt i no chciałabym jednak go trochę więcej w książce.
Polubiłam się z tymi postaciami. Może nie zostaną one w mojej pamięci na długo, ale na pewno, gdy o nich myślę to czuję sympatię, a lekki uśmiech pojawia się na mojej twarzy. Tutaj jednak też mam lekki niedosyt. Chciałabym jednak trochę bardziej poznać tych bohaterów. O tych głównych, co prawda dowiedziałam się dość sporo, ale brakowało mi większego rozwinięcia wątków związanych z postaciami drugoplanowymi. Nawet lekkiego, żeby chociaż ciupkę więcej ich poznać.
Te wszystkie niedosyty biorą się z tego, że książka jest dość cienka. Ma to jednak swoje plusy, bo dzięki temu będzie to idealna lektura na jedno posiedzenie. Jeśli jednak ktoś nie jest do niej przekonany to możecie ją znaleźć między innymi na Legimi czy Storytel.
Jest to moja pierwsza styczność z książkami tej autorki, ale nie słyszałam o jej twórczości już wcześniej i jeśli jej inne książki są takie jak "Call Girl", to z wielką chęcią sięgnę po inne pozycje spod jej pióra.
Co byście zrobili gdyby okazało się, że wasz ulubiony rozmówca okazał się waszym najsurowszym wykładowcą? Bo ja nie mam pojęcia.
Fabuła książki jest przemyślana i może momenatmi rzeczy działy się za szybko i gdy tylko Aurora spotkała się ze swoim ulubionym rozmówcą, to od razu przeszli do rzeczy, a dla mnie na przykład było to za szybko, tak samo jak z ich uczuciami - za szybko przeszli do miłości. Mimo tych minusów książka była naprawdę cudowna i bardzo przyjemnie mi się ją czytało.
Aurora jest studentką prawa i musi opłacać swoje życie i zadbać o rodzinę, więc dorabia sobie na sekstelefonie. Ma tam różnych klientów, którzy nie wywierali na niej żadnego wrażenia, ale gdy dzwonił ON, to jej emocje sięgały zenitu i szczerze mówiąc tylko i wyłącznie wyczekiwała jego telefonu. Zaimponowała mi swoją postawą, pewnością siebie i zdolnością postawienia na swoim i doprowadzenia do tego, aby to co postanowiła się udało.
Hektor Cross jest prawnikiem i wykładowcą, który wykłada na uczelni, do której uczęszcza Aurora. Mężczyzna zrobił na mnie niezłe wrażenie i czytałam o jego surowości na wykładach, a później o tym jaki jest prywatnie, to myślałam, że nie wytrzymam!! Naprawdę cudownie się przy tym bawiłam. Imponował mi swoim silnym charakterem i wiedzą.
Relacje drugoplanowe też były okej, ale myślę, że każda z nich po prostu toczyła się za szybko mimo - prawdopodobnie - prawdziwego uczucia między nimi. Przyjaciółka Aurory przypadła mi do gustu i bardzo fajnie mi się o niej czytało, więc chętnie przeczytałabym książkę o niej.
Książkę przeczytałam bardzo szybko, bo dosłownie w kilka godzin. Ta historia tak mnie wciągnęła, że nie mogłam się od niej oderwać. Naprawdę mogę wam powiedzieć, że spodoba się wam ta historia i szczerze mam taką nadzieję, bo mi spodobała się i to bardzo.
Aurora Lawson jest wzorową studentką prawa, ale dorabia na sekstelefonie. Wbrew wszelkim stereotypom dziewczyna lubi tę pracę i widzi w niej coś więcej niż płytkie konwersacje z napalonymi facetami. Jej „klienci” to również mężczyźni, którzy po prostu potrzebują rozmowy i bliskości. Jest silna, zdeterminowana i wie, czego chce od życia.
Hektor Cross to szanowany prawnik i wykładowca na nowojorskim uniwersytecie. Jego nienaganna reputacja to zbroja, pod którą skrywa swoje prawdziwe oblicze. Cross ma opinię zimnego i bardzo surowego profesora oraz genialnego adwokata, który nigdy nie przegrywa. Nigdy też nikomu nie pobłaża i nie odpuszcza.
Gdy te dwie silne osobowości się spotkają, świat stanie w płomieniach. Czy będzie to żar namiętności, czy zniszczenia?
⚡︎ Książka, która wciąga i sprawia, że trudno się od niej oderwać, to prawdziwa perełka w oceanie literatury. Choć skromna okładka nie zdradza wszystkich emocji, jakie kryje w sobie, to zawartość tej powieści budzi w czytelniku burzę uczuć i niepokoju.
⚡︎ Autor wplata w swoją opowieść silne osobowości, kreując dwa charaktery, które zderzone ze sobą tworzą iskrzące napięcie. Świat, w którym spotykają się główni bohaterowie, płonie od emocji i niepewności. Tajemnice oraz sekretne telefony dodają historii pikanterii i zmuszają czytelnika do wertowania kolejnych stron w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące pytania.
⚡︎ Jednym z gł��wnych wątków książki jest relacja między Aurorą a profesorem Hector'em. Ich spotkanie, mimo że niezamierzone, odmienia życie obu postaci. Aurora, o silnym charakterze i niezależnej naturze, początkowo nie darzy sympatią Hectora, traktując go jako przeszkodę w swoim życiu. Jednakże, to, co z początku wydaje się być typowym konfliktem między studentką a profesorem, szybko ewoluuje w coś znacznie głębszego.
⚡︎ Jednym z małych minusów, jakie można wskazać w tej powieści, jest tempo rozwoju relacji między Aurorą a Hectorem. Mimo że istniała wcześniejsza korespondencja, dziewczyna nie znała go na żywo (widywała na wykładach), a mimo to od razu pojawiło się między nimi silne pożądanie i uczucie. Wydaje się, że autorka mogła by bardziej rozbudować ich wzajemną znajomość i wzrastające uczucia, aby uczynić ten wątek bardziej przekonującym dla czytelnika.
⚡︎ Jednakże, mimo tego drobnego mankamentu, książka wciąga nie tylko fabułą, ale również opisami scen erotycznych, które są napisane z wyrafinowanym smakiem i dodają historii pikanterii. Autorka wspaniale buduje napięcie i prowadzi czytelnika przez labirynt emocji i pragnień głównych bohaterów.
⚡︎ Zakończenie pozostawia czytelnika w zawieszeniu, co jednocześnie jest obietnicą kontynuacji historii Aurory i Hektora. Jestem pewna, że wielu czytelników niecierpliwie będzie czekać na kolejną część, aby poznać dalsze losy tych postaci.
⚡︎ Jeśli szukasz literackiego przeżycia, które wstrząśnie Twoimi emocjami i pozostawi Cię z dreszczem na plecach, to ta powieść z pewnością spełni Twoje oczekiwania.
💜 Zacznijmy od tego, że książka zaczyna się od zdania „Tak bardzo chcę cię wyruchać, Candy.” Po przeczytaniu tego - wiedziałam, że będzie grubo 🫣😂 Autorka zrobiła naprawdę niezły wstęp i na maxa zachęciła żeby dowiedzieć się czy ta książka faktycznie jest tak spicy jak się wydaje, czy to tylko pozory.
💜 Jedną z głównych bohaterek jest Aurora - wzorowa studentka prawa która w wolnym czasie zarabia pieniądze na sekstelefonie. Praca wydaje się kontrowersyjna, aczkolwiek bohaterka dzięki kilku wieczornym rozmowom jest w stanie zarobić sporo pieniędzy i dzięki temu może w pełni skupić się na nauce, bez zmartwień o budżet. Początkowo mamy wrażenie, że do dziewczyny na telefon dzwonią same (jak to miło opisać🤔😂) osoby które potrzebują zrobić sobie dobrze z pomocą głosu kobiety. 🫣 Aczkolwiek nie tylko - jednym z jej klientów jest mężczyzna który dzwoni do niej tylko w celu przyjaznej rozmowy. Mężczyzna wydaje się samotny i bardzo polubił Candy - z którą może porozmawiać o wszystkim, czuję, że ta go rozumie, i pragnie dzień w dzień poznawać ją lepiej.
💜 Aurora jest bardzo dobrą studentką. Nie ma problemów z nauką oraz zajęciami. Wyjątkiem jest jeden z przedmiotów, a właściwie jeden z wykładowców który nie przepada za bohaterką. Hektor Cross jest wykładowcą prawa karnego i dodatkowo jest znany jako jeden z najlepszych prawników w kraju. Niestety jest on również postrachem studentów - jest bardzo wymagający, oschły oraz nie ma dla studentów litości. Pewnego dnia dochodzi do spięcia między Aurorom i profesorem. Od tamtego czasu mężczyzna uprzykrza życie studentce chcąc udowodnić jej, że te studia nie są dla niej.
💜 Hektor mimo pozorów jakie sprawia tak naprawdę cierpi, ukrywa się za maską bezlitosnego człowieka, w rzeczywistości będąc okropnie samotnym. Jak poradzi sobie z samotnością? Może pomoże mu w tym tajemnicza nieznajoma (a może tak naprawdę doskonale znajoma nieznajoma? 🫣😏😏)
Zdecydowanie mogę przyznać, że ta historia wciąga- planowałam ją na spokojnie przeczytać w między czasie czytając inną książkę aczkolwiek skończyło się na tym że pochłonęłam ją w jeden wieczór 🫣 W książce znajdziecie wszystko - zacznijmy od tematyki prawniczej (która osobiście kocham), motyw enemies to lovers, age gap, grumpy-sunshine, to stanowczo te bardziej lubiane przez nas motywy 😏 Jeżeli tak jak ja - po przeczytaniu wstępu obawiacie się zbyt wielu erotycznych scen, zapewniam was, że nie znajdziecie ich tam aż tyle. Oczywiście lekka ilośc pikanterii się pojawiła - co to by była za książka romantyczna gdyby jej nie było 🙈😂 Aczkolwiek były to bardzo przyjemne w czytaniu sceny 😏 Muszę przyznać, że polubiłam zarówno główną bohaterką jak i bohatera- co w moim przypadku zbyt często się nie zdarza (z reguły ktoś mnie drażni 😂).
Także podsumowując- szukacie mega wciągającej PRAWDZIWEJ historii, gdzie główni bohaterowie muszą uporządkować swoje życie i poradzić sobie z prawdą - to zdecydowanie pozycja dla was! Obiecuje wam, że wciągnięcie się w nią i ciężko wam będzie odłożyć książkę w trakcie!
"Call girl" to kolejna świetna powieść, która wyszła spod pióra Kasi. Jestem szczerze miło zaskoczona tą książką :) była tak wciągająca, że przeczytałam ją na raz! Naprawdę świetna lektura 💜
W "Call girl" poznajemy Aurorę, młodą studentkę prawa, która żeby się utrzymać jest właśnie tytułową call girl. Rozmawia z mężczyznami za pieniądze, żeby móc samej się utrzymać. Hektor Cross natomiast to bardzo szanowany prawnik oraz profesor. Mężczyzna jest obiektem różnych ciekawych słów wypowiadanych przez jego studentów. Spotkanie tej dwójki to na początku walka słów i spojrzeń, natomiast po czasie...przeradza się w to zupełnie coś innego. Gdy dowiadują się kim tak naprawdę dla siebie są, początkowo nie mogą tego udźwignąć, a później zaczynają akceptować i chcieć swojej sytuacji. Relacja tej dwójki mam wrażenie, że jest bardzo słodko-gorzka, bo jak bardzo by się nie chciało, na ich drodze zawsze staje coś, co sprawia, że ciężko jest im to znieść i nie widzą jak to rozwiązać. Bardzo podobały mi się relacje przyjacielskie między bohaterkami, Aurora i jej przyjaciółka Grace to świetny przykład tego, jak powinna wyglądać prawdziwa przyjaźń. Są dla siebie w każdej chwili i mogą na siebie liczyć 💜 Na co też warto zwrócić uwagę to fakt, że oboje bohaterowie są bardzo charakterni, co jest super, ale też nie przesadnie, jest to tak idealnie wyważone.
Ta historia jest pełna nieodkrytych tajemnic, nierozwiązanych zagadek. To książka tak dobra i posiadająca takie połączenia, że naprawdę nie będziecie w stanie przejść obok niej obojętnie!
Świetny i dobrze wykreowany motyw prawników + sprawa rozwiązywana w trakcie książki! Ta sprawa, o której czytaliśmy była świetnym wątkiem, serio, Kasia fenomenalnie to poprowadziła. Plus dzięki temu dostaliśmy jeszcze poboczny wątek, który zapierał krew w żyłach 😬😬
Książki Kasi są niezwykle fascynujące i emocjonujące. Podoba mi się to, jak wiele można podczas nich przeżyć 🤩 kolejny raz dostajemy taką bombę emocji, że aż chce się czytać 😍
Relacje w takim stylu są mega fajne! Bardzo lubię te połączenia, w których występują age gap'y 🫶🏻 Kiedyś nie przepadałam za tym motywem, a od niedawna- bardzo chętnie czytam książki w których on występuje 💜
Końcówka zapadła mi mocno w pamięć, a swoim otwartym zakończeniem sprawiła, że czekam na kontynuację tej historii 🤪
Zachętą dla każdego do czytania powinno być to, że wciągnęłam ją na jeden raz. Szczerze, to przez to jak bardzo ta książka jest emocjonująca wydaje mi się, że ciężko będzie nie zrobić inaczej jak przeczytać od ją od razu 💜
Ostrzegam, że książka jest zdecydowanie dla osób 18+ i nie zalecam jej czytać młodszym czytelnikom. Zawiera ostre sceny oraz słowa, które na młodsze umysły mogą niezbyt dobrze wpłynąć 💜 ku przestrodze i Waszemu dobru! :) dla mnie osobiście ostatnio w wielu książkach jest tego za dużo i wolę sięgać po bardziej softowe pozycje, w których przeważa slow burn i prawdziwe miłości (choć w tej książce rzeczy mają się troszkę inaczej i tajemniczej...ale tego przekonacie się sami 😏)
Wielki plus za przepiękne wydanie książki, które zdecydowanie przyciąga oko 💜
Jeśli lubicie emocjonujące książki, z motywem age gap, świetną i niezwykle ciekawą relacją bohaterów oraz światem nieugiętych prawników...zachęcam do przeczytania! :)💜
⭐️4/5 💜8/10 🪶18+ 🌶️3,5/5
📖stron: 290 💜seria: Call girl/❓ 🔡literki: takie jak zawsze w książkach Ale Kasi, przyjemne do czytania bardzo :) 📍gatunek: romanse
"Call girl" to piąta książka K.N.Haner, po którą miałam okazję sięgnąć. Chociaż zdążyłam zauważyć, że wiele osób ma problem z twórczością autorki, ja lubię jej publikacje (oczywiście mówię wyłącznie o tych wydanych w @wydawnictwoale, bo tylko te udało mi się do tej pory przeczytać), dlatego zawsze z radością przyjmuję informacje o kolejnej premierze. Czy zatem jej najnowsza książka również przypadła mi do gustu? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Główną bohaterką historii jest Aurora Lawson — studentka prawa, która, aby utrzymać się w Nowym Jorku, dorabia sobie jako tytułowa call girl. Chociaż klientami dziewczyny są głównie napaleni mężczyźni, jest wśród nich również jeden, który potrzebuje jedynie rozmowy i mentalnego wsparcia. To właśnie na jego telefony Aurora najbardziej czeka. Czy gdyby spotkali się w realnym świecie, mieliby szansę stworzyć jakaś głębszą relację?
Jedno jest pewne. Tajemniczy nieznajomy jest miłą odskocznią od jej prawdziwego życia, w którym Hektor Cross — szanowany prawnik i jej wykładowca na nowojorskim uniwersytecie, daje jej nieźle w kość. Mężczyzna jest bardzo surowym profesorem, który nikomu nie pobłaża, o czym Aurora przekonuje się dosłownie na każdym kroku. Czy dziewczyna przetrwa kolejny semestr na studiach? Co stanie się, kiedy Aurora rozpocznie praktyki w biurze prokuratora, który ma zatarg z Crossem? Czy zmęczona swoim życiem Aurora zdecyduje się na spotkanie z telefonicznym nieznajomym? Po odpowiedzi na te pytania odsyłam Was do lektury.
Muszę przyznać, że "Call girl" to kolejna książka Kasi, którą pochłonęłam w jeden wieczór! Publikacja wciągnęła mnie już od pierwszej strony i trzymała w napięciu, aż do samego końca, które ewidentnie wskazuje na kontynuację. Dlatego mam nadzieję, że nie będę musiała zbyt długo czekać, aby poznać dalsze losy nowojorczyków. Szczególnie że bardzo ich polubiłam.
Podobało mi się, że główni bohaterowie historii mają silne charaktery, ponieważ dzięki temu można było zaobserwować między nimi tę iskrę, która nie raz doprowadzała do wybuchów i to nie tylko namiętności. Autorka osadziła fabułę w środowisku prawniczym, co uważam za dodatkowy atut, ponieważ poza śledzeniem romantycznych poczynań bohaterów, możemy również towarzyszyć im podczas sądowej batalii i co za tym idzie poznać również ich zawodową stronę.
Myślę, że na uwagę zasługuje wątek tytułowej call girl, który skłania czytelnika do zastanowienia się nad tym, ile człowiek musi poświęcić, aby spełniać swoje marzenia. Nie przypominam sobie, żebym ostatnimi czasy spotkała się z podobnym motywem, więc była to dla mnie również miła odmiana.
Jeżeli lubicie twórczość K.N.Haner lub uwielbiacie książki z takimi wątkami jak różnicą wieku między bohaterami, hate/love czy zakazana miłość koniecznie sięgnijcie po "Call girl".
Ambitna studentka prawa, Aurora by pomóc swojej rodzinie dorabia jako call girl. Jest to dla niej idealna opcja, którą może wykonywać wieczorami po zajęciach, w zaciszu swego mieszkania. Większości facetom chodzi tylko o jedno, lecz zdarzają się też tacy, którzy zwyczajnie potrzebują rozmowy. Tak też nawiązuje kontakt z Panem Nieznajomym, który telefonuje do niej regularnie.
Hector Cross jest prawnikiem i wykłada na uniwersytecie. Uchodzi on za adwokata, który nigdy nie przegrywa, a na uczelni mówi się o nim jak o zimnym i suwowym wykładowcy. Okazję by się o tym przekonać ma właśnie Aurora.
Czy główną bohaterka pozna mężczyznę, który się kryje za Panem Nieznajomym? Czy Hector Cross naprawdę jest takim niedostępnym mężczyzną? Czy ta dwójka ma szansę by się dogadać?
Z niecierpliwością wyczekiwałam nowej książki autorki. Po dwóch ostatnich, które skradły moje serce bez wahania sięgnęłam i po tę.
Tym razem autorka postawiła na dwie dosyć uparte postacie. Zarówno Hector jak i Aurora nie pozwolą sobie w kaszę dmuchać. Jednak ona jest studentką i znacznie mniej może, natomiast mężczyzna może sprawić by poniosła konsekwencje swojego zachowania.
Podczas pewnej imprezy zorganizowanej przez przyjaciółkę głównej bohaterki, Aurora ma okazję poznać swego profesora z zupełnie innej strony. Jednak to nie będzie pozytywnie wpływało na to jak ją będzie traktował na zajęciach.
Muszę przyznać, że autorce udało się mnie zaciekawić poraz kolejny. Pomysł na tę książkę był strzałem w dziesiątkę, właśnie czegoś takiego potrzebowałam. Podobało mi się to, że główna bohaterka praktyki odbywała u byłego przyjaciela Hectora.
W całej historii było dosyć dużo sekretów, które podsycały moją ciekawość. Zdecydowanie na plus było też to, jak Aurora starała się pomóc swoim rodzicom i rodzeństwu. Co do Crossa to nie powiem kilka razy aż mnie zagotowało jego zachowanie.
Całą książkę przeczytałam z zapartym tchem. Naprawdę ciężko mi było się od niej oderwać. Styl pisania autorki jest lekki, co sprawia, że historię czyta się z ogromną przyjemnością. Zupełnie mi nie przeszkadzało to, że kilka spraw udało mi się odgadnąć wcześniej, wcale nie odebrało mi to frajdy z czytania.
Jeśli jeszcze nie czytaliście książek autorki to ta książka będzie idealna by to zmienić. Mi pozostaje czekać na kontynuację.
~ Aurora Lawson nasza główna bohaterka, to młoda, ambitna studentka prawa, która aby utrzymać się na uczelni, a tym samym wspomóc rodzinę, dorabia jako - call girl na sekstelefonie.
Praca jak "każda inna" pozwala dziewczynie na drobne przyjemności, jak i stabilizację, która ważna jest przy dalszej kontynuacji nauki.
Aurora pomimo wszelkim stereotypom lubi swoją pracę, gdyż dzięki rozmowie jest w stanie wyczuć męskie problemy, a to sprawia, że ma swoich stałych "klientów"
Hektor Crossa to szanowany prawnik, a zarazem zimny, bezwzględny i bardzo wymagający wykładowca Aurori.
Pewnego dnia losy tej dwójki silnych charakterów się przecinają...tylko co z tego wyniknie, kiedy, każde z nich stoi po dwóch przeciwnych stronach barykady? Czy będzie to nic porozumienia czy zniszczenia?
~ Wiecie, że książki Kasi Haner przyciągają mnie jak magnes, przez co każdą nową wydaną powieść biorę po prostu w ciemno! Stąd nasuwa się pytanie: - czy i tym razem nowa historia spełniła moje oczekiwania? Oczywiście że tak! Dlatego już tłumaczę wam dlaczego.
~Według mnie nikt tak jak Haner nie potrafi żonglować naszymi emocjami. Do tego stopnia, że szara rzeczywistość przestaje dla nas istnieć, a my jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zostajemy wchłonięci do świata naszych bohaterów.
Historii, nie łatwiej, która i tym razem nie powinna się wydarzyć... dzięki czemu często powtarzany motyw profesor- studentka nabiera nowego znaczenia! Co wraz z dobrze skrojoną, zawiłą fabułą, wyrazistymi bohaterkami, wątkiem kryminalnym, wzmianką z procesu sądowego, licznymi zwrotami akcji, zakazana miłością, różnicą wieku oraz dobrym humorem stworzyło prawdziwa bombę emocjonalną, którą czyta się jednym tchem. ~"Call girl" K.N.Haner to przede wszystkim historia napisana ze smakiem, która wciąga, elektryzuje, a jednocześnie oszołamia- zwłaszcza w połączeniu z zakończeniem którego nikt z nas by się nie spodziewał. Serwując nam bezlitosny plot twist, który staje się zapowiedzią do kolejnego, dobrze skrojonego rollercoastera emocjonalnego. Bezlitosnego zakończenia po którym mamy ochotę tylko na więcej! ~ Jestem ogromne ciekawa w jakim kierunku potoczy się ta historia więc teraz chyba ciekawość mnie zeżre! Polecam J.K.
Dzisiaj premiera kolejnej książki k.n.haner a ja przychodzę do Was już z recenzją.
Lubicie motyw różnicy wieku? Jeśli tak, to tutaj go znajdziecie. W sumie można uznać, że jest też enemies to lovers, hate to love.
Wow, tę książkę się czyta błyskawicznie. Już sama okładka przyciąga wzrok, jest cudowna.
Nie ma ani grama zmarnowanej kartki, akcja się toczy dynamicznie od początku do końca. Nic nie jest przypadkowe, wszystko dokładnie przemyślane, ani chwili na nudę czy zwątpienie. Żaden wątek się nie gubi, wszystko jest ze sobą spójne.
Tajemniczy klient, zawzięty profesor na uniwerku i sprawa kryminalna.
Bo, już wyjaśniam, tytułowa Call Girl - Candy - gdy nie pracuje na s**s telefonie, studiuje prawo i załatwiła sobie praktykę u prokuratora.
Ten, jak się okazało, to rywal jej profesora i jego były przyjaciel. A nauczyciel (przystojny) zdaje się, że się na nią uwziął.
W sądzie Aurora musi stanąć po drugiej stronie barykady, naprzeciw swojej najlepszej przyjaciółce i Hektora (profesor).
Kto wygra ten bój? Czy walcząc o wygraną sprawę nie zatracą swojego człowieczeństwa i tego, co tak naprawdę ważne?
Dziewczyna musi połączyć życie towarzyskie, wymagające studia, pracę, staż i i pomoc rodzinie. Do tego przyjaciółka bierze ślub a Aurora ma być jej druhna więc musi także pomóc w przygotowaniach.
Mężczyzna nie potrafi zostawić przeszłości za sobą, został skrzywdzony i nie umie zaufać na nowo.
Bardzo mi się podobało, że tym razem dużo więcej czasu jest poświęcone bohaterom, sprawie w sądzie i śledztwie na własną rękę a pikantne sceny są jedynie dodatkiem, nie dominują całości i jej nie przyćmiewają. Nie są też nahalne ani wulgarne więc jestem miło zaskoczona.
Książka jest dosyć krótka ale dzieje się w niej tyle, że nadrabia brak tych dodatkowych stron.
Chociaż myślę, że tu by się można było pokusić o kolejny tom.
Kim jest tajemniczy klient, który ją zaintrygował? Czemu woli rozmawiać z nią jak przyjaciel a nie dzwoni po to co inni? Czy warto zaryzykować utratę źródła dochodu dla spotkania z nim?
Aurora Lawson jest pilną i ambitną studentką prawa. Wieczorami zmienia się w Candy - dziewczynę na telefon. Nie jest z tego dumna ale potrzebuje pieniędzy. Żadna praca przecież nie hańbi, prawda? Jeden z klientów szczególnie się wyróżnia. Nie dzwoni po seksualne spełnienie lecz tylko po to by porozmawiać. Aurora coraz bardziej się przywiązuje do tego Pana Nieznajomego i wieczorami wyczekuje na jego telefon. Kim okaże się ten tajemniczy mężczyzna?
Hektor Cross to ceniony prawnik i jednocześnie jeden z profesorów Aurory. Na swoich zajęciach sieje postrach i wydaje się, że uwziął się na pannę Lawson. Ta jednak nie zawsze potrafi zatrzymać swoje myśli tylko dla siebie. Dokąd ją to zaprowadzi?
Aurora zaczyna staż u jednego ze znanych prokuratorów. Pierwszy jej proces dotyczy morderstwa. Jednak po drugiej stronie na sali rozpraw spotyka nie kogo innego jak Hektora. Czy będą potrafili zachować się profesjonalnie?
“Call girl” to kolejna powieść K. N. Haner. Już wcześniej polubiłam styl autorki i tutaj też się nie zawiodłam. Ta historia została pochłonięta przeze mnie błyskawicznie. Zostałam wciągnięta w prawniczy świat co bardzo mi się podobało. K. N. Haner świetnie kreuje swoich bohaterów. On zimny i bezwzględny, ona wrażliwa i delikatna, a jednocześnie odważna i silna. Starcia tej dwójki rozbudzały emocje, a chemia między nimi była wyczuwalna od początku. A przecież relacja profesor - studentka jest zakazana. Jak to się więc dla nich skończy? I jeszcze ten proces. Muszę przyznać, że byłam ciekawa jaki będzie miał finał. Autorka świetnie budowała napięcie. I potrzebuję kolejnego tomu na już! A Wy sięgnięcie po “Call girl”?
Powieści K.N. Haner to dla mnie zawsze ogromna zagadka. Chyba nie znam drugiego takiego autora, czy autorki, których książki wywoływałyby tak różne odczucia. Bo są takie, które bardzo mi się podobały np. „Wycena”, ale i takie, które kompletnie do mnie nie trafiły, jak np. „Drwal” czy „Ring girl”. Gdzie w takim razie uplasowała się najnowsza powieść autorki – „Call girl”? Myślę, że gdzieś po środku.
Bardzo lubię świat prawniczy w romansach. Spotkania na sali sądowej, jakieś przesłuchania itp. Zagadka kryminalna, jaką mieli do rozwiązania główni bohaterowie była ciekawa i nadała całej fabule dodatkowego koloru. A gdy do tego dołączy się jeszcze motyw zakazanego uczucia między wykładowcą i studentką, których dzieli różnica wieku, wydawać by się mogło, że przepis na świetny romans mamy gotowy, prawda? Jak się okazuje nie do końca.
Czegoś mi w tym zabrakło. Być może za dużo się działo naraz. Być może relacja między Aurorą i Hektorem rozwijała się zbyt szybko. A może problem tkwił w tym, że cała historia była bardzo przewidywalna. To tego typu książka, którą przeczyta się z umiarkowanym zainteresowaniem i jest idealna na „odmóżdżenie”. Ale jak dla mnie to trochę za mało.
„Call girl” to króciutka historia na jeden wieczór. Duża czcionka i niewielka ilość tekstu na stronie sprawia, że przez tą powieść dosłownie się przepływa. Przeczytałam ją bez jakiegoś większego zaangażowania i wydaje mi się, że szybko o niej zapomnę.
“Call girl” to moim zdaniem zdecydowanie książka dla wielbicieli fast burnów. Autorka utrzymuje akcje w szybkim tempie, przyznam, że dla mnie odrobinę za szybkim. Brakowało mi nieco rozwinięcia niektórych wątków i przede wszystkim tego, jak uczucia, które połączyły Aurorę i Hektora przeszły na wyższy poziom. Po prostu wydaje mi się, że to jak szybko Aurora zapomniała o niechęci, którą żywiła wobec Hektora było niezbyt realistyczne. I chociaż wiem, że kierowało nią wtedy pożądanie i znała również jego drugą twarz, którą ukazywał w ich anonimowych rozmowach telefonicznych, to miałam takie odczucia.
Jeszcze z takich moich osobistych minusów, co do powyższego tytułu, mogę dorzucić to, że nie do końca polubiłam się ze stylem pisania autorki. Nie jest on zły, jednak mi do końca nie odpowiadał.
Mimo to, nie uważam, że książka jest zła. Przez tekst się wręcz płynie, przez to, że jest napisany w dość prostym stylu, a ja sama pochłonęłam książkę w jeden wieczór, co samo w sobie jest dowodem na to, że “Call girl” może być miłą odskocznią od rzeczywistości i sposobem na odmóżdżenie. W dodatku zakończenie, kończące się niespodziewanym cliffhangerem, sprawiło, że siedziałam przez dobre kilka minut i zastanawiałam się, jakim cudem to może być koniec i wręcz desperacko chciałam się dowiedzieć co dalej.
Ta książka była świetna, potrzebowałam takiej! Niby wątek profesora jest bardzo popularny, ale ja i tak uwielbiam!
W tej książce akcja rozwija się od początku i gdy myślałam na koniec, że to jednotomówka bo wszystko było dobrze i na to wskazywało jedna strona sprawiła, że nie wiem co się dzieje. JAKBYŚ TEN PLOTTWIST?! WOW!
Relacja bohaterów fizycznie rozwija się szybko, ale prawda jest taka że nie znają się tylko jako profesor i studentka.
+był też wątek rozprawy i walki o prawa rodziny pokrzywdzonej przez bogatego. Sprawy moralne i sumienie Hektora Crossa zostaje zmienione dla jednej sprawy - Aurory Lawson i tego, że ona prowadzi tą sprawę w nowej pracy.
Hektor Cross był leciutko bipolarny, ale kochamy gburów! Na uczelni sieje postrach, nawet sama Aurora przed odkryciem, że to ON bała się odezwać. A prywatnie to tak naprawdę zraniony człowiek, który chce pokochać i zostać pokochanym. Dlatego to jaki jest w stosunku do Aurory 🥹🫶. (kupił jej kwiaty i przyjechał zrobić jej śniadanie)
Zabierając do rąk „Call girl” miałam nadzieje, że zaciekawi mnie cała fabuła jak jej opis. Jednak mimo wszystko poczułam lekki zawód :((
Całokształt wypadł według mnie bardzo średnio, a może po prostu nie umiałam się polubić z stylem pisania autorki. Nie jestem pewna. Nie umiałam wyczuć chemii pomiędzy głównymi bohaterami i mam wrażenie, że wszystko toczyło się za szybko. Było mnóstwo wątków, które zaczynały się tak nagle i równie szybko kończyły. Dlatego też w pewnych momentach się gubiłam..
Główna bohaterka mimo wszystko okazała się powodem, dla którego książka dostała większą ocenę. Była zabawna i chyba jako jedyna zwróciła moją uwagę. Natomiast Hektor zdecydowanie nie wkupił się w moje łaski. Jego postawa była dość drażniąca dla mnie i niezrozumiała, co dużo odjęło. Poziom żenady przy tekstach pozostałych bohaterów czasem wzrastał na maksymalny poziom i po prostu nie umiałam pojąć, po co zostały tam zamieszczone takie słowa..
Historia jaką stworzyła autorka miała pewien potencjał, który moim zdaniem nie został odpowiednio rozegrany 😕
„Call Girl” to kolejna książka od K.N. Haner, nie jest to moje pierwsze spotkanie z autorką, ponieważ miałam już szansę sięgnąć po inne, równie dobre tytuły.
„Call Girl” jest książką, którą wciąga i ciężko się od niej oderwać. Choć możemy zauważyć delikatną okładkę, to zawartość skrywa o wiele więcej.
Autorka łączy świat dziewczyny spełniającej erotyczne marzenia przez telefon ze światem prawa. Brzmi ciekawie, prawda?
Jest to książka zapewniająca wiele wrażeń. Historia nie jest nudna, wiele się dzieje, fabuła pędziła jak szalona 😅
Głównym wątkiem jest relacja między Aurorą a profesorem Hektorem. Ich spotkanie, mimo, że nie było zamierzone odmienia ich życie.
Jeżeli lubicie motyw age gap, oraz zakazane romanse to ten tytuł jest idealny dla was.
Miałam co do tej książki sceptyczne nastawienie. Początek średnio mi się podobał zwłaszcza opisy z s3x telefonu, natomiast później po prostu zrozumiałam, że tak to właśnie w tej pracy wygląda i tacy są klienci. Później wciągnęłam się bardzo w fabułę. Mamy tutaj romans między wykładowcą na uczelni oraz jego studentką. Również konkurują sobie jako prawnicy (on po stronie winnego, ona po stronie oskarżyciela jako praktykant). Pod koniec książki były takie plot twisty, że aż byłam w szoku. Nawet poleciały mi łzy. Historia pokazuje jak trudne potrafi być życie i jak bardzo mogą nawiedzać demony przeszłości. Ostatecznie naprawdę mi się spodobała ta książka i polecam ją przeczytać. Moja ocena to 4/5⭐️.
Po zapoznaniu się z opisem i motywami byłam bardzo ciekawa historii Aurory. Jednak “Call girl” nie sprostała moim oczekiwaniom. Była to ciekawa pozycja, jednak czegoś mi w niej brakowało. Miałam wrażenie jakby zabrakło w niej kilku istotnych rozdziałów/fragmentów.
“Wolałam rozmawiać przez telefon z zupełnie obcym facetem, już poznać kogoś w realu i dać szansę na przeżycie czegoś prawdziwego”.
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoale ]
Autora pracuje jako dziewczyna obsługująca seks telefon, jednak miałam wrażenie, że jej praca zeszła na dalszy plan historii. A była ona dość istotna dla rozwoju jej relacji z Hektorem. Poczułam się jakbym zaczynała książkę, która nie zawierała wprowadzenia. Nie zdążyłam dobrze poznać bohaterów i ich relacji a ona była już na innym etapie. Śmiało można nazwać tę pozycję fast burn, jednak dla mnie losy bohaterów toczyły się zdecydować za szybko.
W historii panował chaos, a wszystko pojawiała się nagle. Czułam jakby niektóre elementy zostały tam dodane na siłę bez przemyślanej koncepcji.
Wśród negatywnych aspektów książki, znalazłam też te pozytywne. Spodobał mi się pomysł na fabułę; studentka prawa, która pracuję na seks telefonie, wdaje się w romans ze swoim profesorem, z którym jednocześnie konkuruje na sali sądowej. Panowało w całej historii napięcie między bohaterami, w szczególności jeśli chodziło o rozwiązanie sprawy. Jednak nie potrafiłam się wczuć w wydarzenia. Nie polubiłam bohaterów, przez co czytanie było dla mnie nieangażujące.
Z książkami tej autorki mam takie relacje hate-love. Dlatego do tego tytułu podchodziłam dosyć neutralnie, choć nie powiem opis mnie zaintrygował i byłam naprawdę ciekawa jak to wszystko zostanie poprowadzone.
I na początku zapowiadało się bardzo dobrze. Jednak z każdym następnym rozdziałem książka zaczynała mi się odrobinę dłużyć co jest kompletnym paradoksem, bo uważam że cała akcja i relacja między bohaterami toczyła się zdecydowanie za szybko.
A co do tych bohaterów. Tak jak już pisałam jak dla mnie wszystko między nimi rozwijało się zbyt szybko. Rozumiem, że przez pracę głównej bohaterki można stwierdzić, że choć trochę znali się wcześniej, ale patrząc potem na całą sytuację wokół nich... To było o wiele za szybko. Przez to też totalnie nie czułam emocji w tej relacji. Było to dla mnie płytkie i takie nijakie.
Akcja sama w sobie była ciekawa. Rozprawa sądowa, romans wykładowcy ze studentką, praca w sekstelefonie i tajemnice. Gdyby tylko było więcej chemii i emocji między Aurorą i Hektorem to byłabym w niebie.
Zakończenie było dla mnie trochę niezrozumiałe i jakoś nie jestem przekonana co do tego jak skończyła się ta książka.
Poza tym książkę czytało się naprawdę przyjemnie, a styl pisania autorki przypadł mi do gustu. Nie była to najgorsza książka i jestem pewna, że jeszcze sięgnę po jakąś historię spod pióra autorki.
Sztampowe tak bardzo, że niemal boli. Relacja między głównymi bohaterami zupełnie niewiarygodna. Ciężko również pominąć fakt, że babka nie rozpoznała głosu swojego wykładowcy. Ja rozumiem – telefon może zniekształcać, ale LITOŚCI! Moment kiedy się spotkali to jedno wielkie XD. Co to za randomowy seks? Ja rozumiem, że spicy musi być, ale to było tak spicy jak woda. Przeczytałam dlatego, bo było krótkie i w sumie szkoda sobie odpuścić po 5 stronach, gdy cała książka ma niewiele więcej.
To już kolejna książka autorki jaką miałam przyjemność czytać i oczywiście nie zawiodłam się ani troszke 🤭 Czytało mi się ją na prawdę dobrze, szybko, bo mnie wciągła i spędziłam z nią super czas 😊 Bohaterowie zostali wykreowni wręcz idealnie, są tacy jak być powinni, nic za dużo i nic za mało. Książka oczywiście jest pełna wielu emocji, idealna na spędzenie miło wieczoru, także gorąco polecam 💙
Lekka,przyjemna książka,która czyta się błyskawicznie. Potrzebuję czasami takich książek,przy których mogę odpocząć..nie zastanawiać się..po prostu czysty relaks.
Silni bohaterowie,zakazana relacja...trudna przeszłość... I...praca.....mówią że żadna nie hańbi. Do tego wątek kryminalny..stanie po dwóch stronach barykady...I co z tego wyniknie?