Gorszy od milczenia bogów jest czas, gdy ponownie przemówią.
Ziemie Kerhalory pogrążają się w mroku. Karmazynowe Bractwo, ślepo posłuszne woli Jarlego, nieświadomie realizuje jego plan, przyspieszając moment uwolnienia się Fenrira. Wystarczy jeszcze, by Żyjący w Przejściu pokierował odpowiednio mocą Ziaren Relenvel, a świat, który wszyscy tak dobrze znali, na zawsze odmieni swoje oblicze.
Aine i Bertram muszą ostatecznie zmierzyć się z przeznaczeniem, którego nici upletli dla nich Starzy Bogowie. Tym razem nie mogą już przed tym uciec, a za każdą z podjętych przez siebie decyzji przyjdzie im zapłacić najwyższą cenę. Jak wiele będą gotowi poświęcić, by zawalczyć o to, co dla nich najważniejsze? I jaką rolę odegra w tym Cathbad? Nadchodzi czas, kiedy ten, którego nazywają tchórzem, będzie zmuszony opowiedzieć się po którejś ze stron konfliktu, demony zaś odkryją przed ludźmi swe prawdziwe oblicze.
Mimo kilku zbędnych zapychaczy, które pojawiły się w drugim odcinku Dzieci Starych Bogów Agnieszki Mieli, muszę przyznać, że nie mogłam się doczekać, jak zakończy się ta wielowątkowa powieść fantastyczna, pełna mroku i magii. Powieść, w której bohaterowie mnie zachwycili i doprowadzili do ostatniej odsłony cyklu pod tytułem Krew Wilka.
Aine i Bertram. Gorszy od milczenia bogów jest czas, gdy ponownie przemówią. Ziemie Kerhalory pogrążąją się w mroku. Karmazynowe Bractwo, ślepo posłuszne woli Jarlego, nieświadomie realizuje jego plan, przyspieszając moment uwolnienia się Fenrira. Wystarczy jeszcze, by Żyjący w Przejściu pokierował odpowiednio mocą Ziaren Relenvel, a świat, który wszyscy tak dobrze znali, na zawsze odmieni swoje oblicze.
Aine i Bertram zmuszeni są ostatecznie zmierzyć się z przeznaczeniem, którego nici upletli dla nich Starzy Bogowie. Tym razem nie mogą już przed tym uciec, a za każdą z podjętych przez siebie decyzji przyjdzie im zapłacić najwyższą cenę. Jak wiele będą gotowi poświęcić, by zawalczyć o to, co dla nich najważniejsze? I jaką rolę odegra w tym Cathbad?
Nadchodzi czas, kiedy ten, którego nazywają tchórzem, będzie zmuszony opowiedzieć się po którejś ze stron konfliktu, zaś demony odkryją przed ludźmi swe prawdziwe oblicze.
Zbliża się era nowych bogów.
Brutalnie i mrocznie. Nie spodziewałam się, że Krew Wilka Agnieszki Mieli, tak emocjonalnie mnie sponiewiera.
Myślałam, że w drugim odcinku ilość mroku osiągnęła właściwą dla tej serii wartość. Jednak już od pierwszego pacnięcia w czytnik, wiedziałam, jak bardzo się pomyliłam. Gdyż atmosfera wokół bohaterów nie tylko ociekała, ale wręcz przesiąknięta była beznadzieją, boleścią i szarością.
I to właśnie w tych piekielnych, pełnych niedomówień, demonów i tajemnic warunkach Aine i Bertram dojrzewali i na własnej skórze mogli przekonać się, że życie nie jest bajką, a nieustannym tańcem ze śmiercią, przesiąkniętym mrokiem, boleścią i napięciem.
Tę pełną brudu, frustracji i beznadziei fabułę napędzała dynamiczna akcja, która grała na moich uczuciach, jak na najlepszych organach i nie pozwalała mi nawet na chwilę wytchnienia.
Podsumowując. Krew Wilka to brutalna i mroczna powieść fantasy, która pokazuje, iż nie każdemu pisane jest szczęśliwe zakończenie, a bohaterowie i klimatyczny świat zachwycają konstrukcją oraz rozwojem.
Gorąco polecam wszystkim poszukiwaczom prawdziwej mrocznej opowieści.
Ja wiem wiem, @kuba(kochamcie) wie że strasznie dużo przeklinałam na tą trylogię, że nic nie trzyma się kupy i że no tragedia. Jednak 3 Tom calkowicie mnie oczarował, a głównie zrobiło to ostatnie 150 stron. Dosłownie nie mogłam się oderwać od tej książki.
Moment w którym Aine spotkała się z Cathbadem wywrócił całe moje spojrzenie na tą serię do góry nogami. Kocham więź która ich łączyła, kocham to duo boze drogi. A sama końcówka zwaliła mnie z nóg. Z drugiej strony nie podobała mi sie postać Bertrama, według mnie był on strasznie nie potrzebną postacią, mimo że grał jedną z głównych ról. A zwłaszcza nie rozumiem w ogóle relacji jaka łączyła go z Aine? Jakby, bitch to wy jesteście kuzynostwem czy nie? Bo tak to nie wygląda.
Kocham demony, kocham demony i bóstwa AAhhhhh.
Z jednej strony bardzo podobało mi się jak brutalnie jest przedstawiony ten świat, jednak to co się działo w tej części to chyba było dla mnie minimalnie za dużo. TW tortury, bardzo dużo tortur. Jestem chyba zbyt wrażliwa na to.
Nie mogę się jednak doczekać kolejnych tworów tego literoklikacza, z chęcią przeczytam kolejne pozycje i już nie mogę doczekać Dzięciołapa. Widać, że warsztat autorki jest z części na cześć coraz lepszy i z wielką chęcią będę podążać za kolejnymi postaciami💜 (kocham panią, pani Ago)
Świat pogrąża się w mroku, a sterowane przez Jarlego Karmazynowe Bractwo przygotowuje powrót Fenrira. Aine i Bertram - rozdzieleni w Urt - muszą zmierzyć się z prawdą o sobie i ze swoim przeznaczeniem. Starzy Bogowie mają wobec nich własne plany, a ich los został zapisany już przed ich narodzinami. Czy znajdą w sobie siłę, by zmienić przyszłość? Czy, bez względu na ich wybory, los jest już przesądzony?
Agnieszka Miela nie bierze jeńców 😱 Wydawać by się mogło, że po dwóch tomach zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego, w jaki sposób autorka traktuje głównych bohaterów. Nic bardziej mylnego. Ogrom cierpienia i rozpaczy, jakich doświadczają Aine i Bertram w „Krwi wilka” osiąga nowy poziom.
Dręczeni wyrzutami sumienia i obwiniający się o śmierć i krzywdy dotykające najbliższych muszą zmierzyć się ze swoimi śmiertelnymi wrogami. Ranna Aine, walcząc z kapłanami Karmazynowego Bractwa o ocalenie niewinnych dzieci, podejmuje decyzję, która kompletnie odmienia jej życie. Bertram razem z resztą tuath zostaje uwięziony, a terror psychiczny i fizyczny, których doświadcza doprowadzają go niemal na skraj załamania.
Każde ich działanie i każda próba przechytrzenia losu tylko utwierdzają ich w przekonaniu, że są pionkami w grze Starych Bogów. Że bez względu na to co zrobią i jak wiele poświęcą - nie będą w stanie odmienić przeznaczenia.
Autorka w mistrzowski sposób buduje napięcie, prowadząc czytelnika przez pełen niebezpieczeństw i intryg świat. Bohaterowie są wyraziści i moralnie szarzy - w obronie najbliższych gotowi są poświęcić bardzo wiele. Atmosfera książki jest tajemnicza i niepokojąca, a brutalne i krwawe sceny dodają realizmu i podkreślają mroczny klimat opowieści.
W książce „Krew wilka” Agnieszka Miela po mistrzowsku splotła wszystkie elementy i stworzyła ciekawe i satysfakcjonujące zakończenie. Fantastycznie poprowadzona historia i zamknięcie wszystkich wątków sprawiają, że ostatni tom jest zdecydowanie najlepszą częścią serii. Jako fanka mrocznej fantastyki, muszę przyznać, że byłam zaskoczona Dziećmi Starych Bogów. Pozytywnie zaskoczona – nie spodziewałam się, że ta seria okaże się aż tak dobra 🔥🔥🔥 Jeśli lubicie mroczne klimaty, a krew i cierpienie bohaterów są wam niestraszne to zdecydowanie powinniście sięgnąć po trylogię Agnieszki Mieli. Na pewno nie będziecie rozczarowani 🤩
Lubisz książki brutalne i mocno krwawe? Ja czasami lubię się udać w takie klimaty, a finałowy tom serii Dzieci Starych Bogów zdecydowanie mi to umożliwił.
Pisząc recenzję dwóch poprzednich tomów serii, Autorka wspominała w komentarzach, że „Krew Wilka”, a tym samym zwieńczenie serii to będzie prawdziwa jazda bez trzymanki! Wiesz co? Miała rację!
Chyba jeszcze nigdy nie miałam okazji czytać tak mocnej książki z gatunku fantasy. Jest to coś zupełnie nowego, mrocznego i szokującego. Pani Agnieszka fenomenalnie prowadzi fabułę i wszystko dopina na ostatni guzik. Stopniowo buduje napięcie, bawi się z Czytelnikiem podsycając jego ciekawość i na każdym kroku umieszcza czyhające demony, które w każdej chwili są gotowe do ataku.
Mrok i tajemnice otulają nas z każdej strony i rodzą w naszych głowach oraz sercach coraz to nowsze pytania, na które wcale nie tak łatwo znaleźć odpowiedź. Autorce udało się stworzyć niesamowity klimat i brutalną rzeczywistość, która rządzi stworzonym przez nią światem. Dzięki plastycznemu językowi, którym posługuje się Pani Agnieszka wyobraźnia Czytelnika działa na najwyższych obrotach, a szczegóły zbrodni, krew, flaki, rozczłonkowane ciała to integralne elementy całej powieści, które nie powinny nikogo dziwić. Tutaj przemoc, brutalność, okrutny los i śmierć nie oszczędzają nikogo. Nie ważne czy bohater jest zły, dobry, dorosły, czy może jest dzieckiem, bądź niewinnym stworzeniem. Nikt nie uniknie swojego losu. Zatem jeżeli jesteś Czytelnikiem mocno wrażliwym to przygotuj się, że być może nie będziesz w stanie przeczytać tej powieści do końca.
„Krew Wilka” to świetne zwieńczenie trylogii o którym nie da się tak szybko zapomnieć. Pomimo, że jest to fantastyka to można w niej odnaleźć wiele z naszego obecnego życia i punktów zaczepienia do których można się odnieść w sposób refleksyjny. Po „Krwi Wilka” widać ogrom pracy jaki Autorka włożyła w stworzenie całej serii i progres w jej warsztacie pisarkim. Samo zakończenie książki pozostawia miejsce na tworzenie kolejnych historii, które mam nadzieję, że wkrótce się pojawią. Serdecznie 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠 całą serię!
"Krwi wilka" Agnieszki Mieli to finał baaardzo mrocznej opowieści o Aine i Bertramie, która przez kolejne tomy zanurzała nas coraz bardziej w świecie zemsty, ofiar i przetrąconych dusz.
I co czeka nas w "Krwi wilka"? Przygotujcie się na prawdziwe dark fantasy, w którym ogrom cierpień spotykających bohaterów pozbawi Was ostatnich gramów nadziei na jakiekolwiek dobre zakończenie. To nie będzie łatwa przeprawa, zarówno dla opisywanych postaci, ale także dla nerwów czytelników. Szykujcie się na dosadne i przerażająco dokładne opisy okropieństw, dużo krwi i brakujących kończyn. Im dalej zanurzycie się w opowieść, tym mocniejsze będzie Wasze zwątpienie, czy ten świat pełen brutalności i nieuchronnych dróg przeznaczenia będzie miał do zaoferowania dla Aine i Bertrama chociaż odrobinę pomyślności losu... Aby się o tym przekonać, musicie przeczytać finał Dzieci Starych Bogów!
Mnie ten tom zniszczył! Czytając, otwierałam coraz szerzej oczy, serce ściskało się z bólu. Przyznam szczerze, że po skończeniu miałam mieszane odczucia, kompletnie nie umiałam powiedzieć, czy podoba mi się, jak mnie ta książka rozwaliła. Ale im więcej myślałam, tym bardziej doceniałam takie zakończenie historii. Ten tom nie jest w żadnym wypadku przewidywalny, jest krwawy, okrutny i świeży w tym skupieniu się na totalnie pesymistycznej stronie opowieści. Teraz, po wielu dniach od przeczytania, mogę Wam powiedzieć, że nie wyobrażam sobie innego zakończenia Dzieci Starych Bogów. Dodając do tego pięknie poprawny, tak opisowy język, jakim posługuje się Autorka, myślę, że będziecie tą lekturą w mroczny, masochistyczny sposób zadowoleni.
Ile brutalności i magi ma ta książka w sobie 😍 Końcowa część trylogi była moim zdaniem najlepsza! Jestem pod wrażeniem co tu się działo i jak autorka połączyła ze sobą wszystkie wątki
Skończyłam czytać serię Dzieci Starych Bogów autorstwa @aga.miela_autorka. Ostatni tom Krew Wilka czytałam bardzo długo chłonąć każde słowo i rozkoszując się niesamowitym przedstawieniem jakie zaserwowała nam autorka. Wszystko się tu wyjaśniło i poznałam odpowiedzi na moje pytania, buzujące w mojej głowie od pierwszej części.
W finałowym tomie dzieje się naprawdę dużo autorka najlepsze zostawiła sobie na koniec. Ta część to przysłowiowa wisienka na torcie. Cała książka jest naprawdę bardzo emocjonalna. Na końcu płakałam jak dziecko i choć tak naprawdę końcówka nie była jakoś mega wzruszająca to emocje uszły ze mnie niczym powietrze z dziurawego balonu. Jest tam wiele momentów w których można płakać bać się czy porostu współczuć. Podoba mi się, że autorka nie bała się podjąć drastycznych rozwiązań. Nie powiem o co chodzi ponieważ nie chcę nikomu spoilerować.
Książka momentami jest bardzo brutalna krwawa nawet mogłabym powiedzieć trochę poryta. Ale to w dobrym tego słowa znaczeniu. Poryta i okrutna ale na taki sposób, że chce się jej więcej i więcej. Pomimo tego, że zdajemy sobie sprawę, że to jest złe to i tak chcemy czytać dalej.
Dzięki autorce przekonałam się do takiej głębszej fantastyki bez wątku romantycznego. Choć uważam, że scena z poprzedniego tomu w której Aine tańczy z Bartmanem ma w sobie więcej erotyzmu niż nie jedna scena w wielkim romansie.
Jest to dużo poważniejszy gatunek bardziej angażujący, wymagające ale niezwykle ciekawy i wciągający. Żałuję tylko jednego, że nie zrobiłam rereadu pierwszych dwóch tomów i nie przeczytałam tego w całości tak aby mieć wszystkie informacje na bieżąco. Ta książka pozostanie ze mną na długo cały ta seria jest wspaniała. Gorąco polecam wszystkim tym którzy kochają taką mocniejszą fantastykę. Z pewnością kiedyś jeszcze do niej wrócę bo jest warta uwagi.