Historia przesiąknięta polskością i lokalnością. Zaściankowość i rodzinny support. Milion porad. Pomysłów na życie. Szczodrze dawane rady, o które nikt nie prosił. Rodzinne spotkania i nieustające zwarcia. Wrodzona potrzebna równania w dół. Pamiętaj, tylko się nie wyróżniaj!
Człowiek ginie w tych potokach cudzych słów, w lawinach cudzych projekcji. Zasady, obyczaje, wymyślone reguły. Jest kakofonia i jazgot. Ciężko w tych światach funkcjonować. Ciężko grać w grę, gdy nie znamy zasad. Ma nas na oku ktoś jeszcze. Jezus. Tutaj sprawa się komplikuje, bo zero negocjacji.
A dodatkowo antysemityzm, martyrologia i wojenne wspomnienia. Zwrot akcji i niespodzianka. Tajemnice, niedopowiedzenia i domysły. Przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć. Wyrzuty sumienia, które dręczą całe dekady. I kontrast, by jeszcze podkreślić i podkręcić.
Ciekawa, nieoczywista historia. Dobry tekst.