Wakacyjne love story wypełnione muzyką, humorem i wspaniałą przyjaźnią
A gdyby tak nad jednym jeziorem zorganizować dwa letnie obozy: musicalowy – dla oryginalnych, utalentowanych artystów, rywalizujących o wymarzony bilet na Broadway, oraz komputerowy – dla geeków w T-shirtach z Pokemonami, pragnących świętego spokoju, nielimitowanych gier komputerowych i ewentualnie wygodnych foteli, to… co by się mogło stać?
Muzycznie uzdolniona, różowowłosa Margo i brązowooki nerd Tobi niespodziewanie wpadają na siebie i jak grom z jasnego nieba spada na nich uczucie, którego nie szukali. Margo chce się skupić na karierze, Tobi postanowił żyć samotnie, by nie powielać błędów rodziców.
Czy uda im się zapanować nad zauroczeniem? Co wygra – miłość czy zdrowy rozsądek? I co na to kumple?!
To historia o skomplikowanych wyborach między miłością a przyszłą karierą, między samotnością a zaangażowaniem.
BOZE CO TO JEST?! CZULAM SIE JAKBYM CZYTAŁA KSIAZKE KTORA PISAŁA 9LATKA.. +przez słowa "lol, XD, Bro, Wtf, hihi" chciałam odprawić egzorcyzm na bohaterach
Słaba książka, która chciała być Camp Rockiem, ale coś mocno nie wyszło. Irytowało mnie w niej dosłownie wszystko. Aż to wypunktuję: 1. Autorka nie ma pojęcia o zachowaniu nastolatków. Dziewczyny z obozu musicalowego zachowują się jakby miały 10 lat, a nie te 15-17, które chyba mają. Chłopcy to samo: teksty jak z 4 klasy podstawówki, a jednocześnie mamy bohatera, który marzy o s3ksie z pielęgniarką obozową. Yyyyyyyyy… 2. Bohaterowie leczą traumy życiowe w 2 minuty. Serio. 2 siostry nie rozmawiały ze sobą 9 lat, a po 2 stronach rozmowy znowu się kochają. Lol XD. 3. Trochę nie umiem tego nazwać, ale w fabule panuje jakiś taki chaos. Czytam to i nie wiem po co to czytam. Nie umiem współczuć tym bohaterom, bo ich problemy i myśli są tak dziwnie opisane. Wszystko dzieje się strasznie szybko i skrótowo. 4. Myśli bohaterów to jakaś porażka. Margo zakochuje się w typie bo widziała go na stołówce przez parę sekund. Myśli, że go kocha, a nawet nie zna jego imienia. To chyba miała być miłość od pierwszego wejrzenia, ale nie wyszło. Za to bohaterowie wyszli na idiotów. 5. Styl pisania jest mega boomerski, nie wiem czemu redaktor tego nie próbował poprawić. Czuję się jakbym czytała młodzieżówkę sprzed 20 lat 6. Książka ma mnóstwo takich niby mądrych i głębokich cytatów, ale one tylko udają mądre i głębokie. W rzeczywistości są po prostu słabe, ja w wieku 10 lat miałam takie przemyślenia i nie nazwałabym ich niczym odkrywczym.
Nie polecam. Czy czytałam gorsze książki? Tak. Czy to jest powód aby sięgnąć po tę? Nie.
Jeśli miałabym wskazać książkę, którą z czystym sercem mogę nazwać moim domem czy imperium rzymskim, wskazałabym właśnie „Dream Lake”.
Od pierwszych stron zakochałam się w głównych bohaterach, w tym jak autorka ich wykreowała oraz w stylu pisania autorki.
Jest to genialna młodzieżówka idealna na wakacje i jestem pewna że nikt nie będzie się na niej nudził.
Dream Lake porusza ważne tematy, ale dobrego humoru tu nie brak!
Kolejny ważny aspekt, czyli to że przez tę książkę się płynie. Historia Margo i Tobiego jest napisana (tak jak już mówiłam) cudownym stylem pisania autorki, więc nie ma opcji, że nie przepłyniecie przez nią. Oraz nie ma szans, że będziecie się na niej nudzili.
Uważam że świetnym pomysłem były obozy, to było genialne!!
Od pierwszych stron pokochałam Margo i Tobiego oraz ich historię. Autorka poprowadziła ją w cudowny sposób🥹
W dodatku, znalazłam w tej książce coś co uwielbiam, czyli masę cudownych cytatów! Kocham gdy jest ich dużo w książce, ponieważ mogę się z niej wiele nauczyć. Zacytuję tutaj mój ulubiony cytat z dream lake: „Śpiewała. Nie. Ona nie śpiewała. Śpiewać może każdy. Ona malowała dźwięki z miłości do muzyki” może ten cytat nie nauczył mnie czegoś, ale zapadł mi bardzo głęboko w pamięć, ale oczywiście była masa innych cytatów które wiele mnie nauczyły.
Podsumowując jeśli zastanawiacie się czy kupić tę książkę, to odpowiedź brzmi: KUPUJCIE !!
Jest to wspaniała letnia i młodzieżowa historia którą mam nadzieję, że również pokochacie🫶🏻
Co znajdziecie w Dream Lake? ❤️🩹Love story 🌅Wakacje 🐟🏠Dwa obozy nad jeziorem marzeń- musicalowy i komputerowy 👩🏼❤️👨🏽Miłość od pierwszego wejrzenia 📚chłopak który czyta książki!! 🌸Różowowłosa główna bohaterka ✍🏼Cudowny styl pisania 💁🏼♀️Świetnie wykreowani bohaterowie 🩰Taniec 🎶Muzyka 🖥️Komputery
[ #współpracareklamowa z @harpercollinspolska @irmina_maria_autorka ]
RECENZJA:
Zacznijmy od tego żeby nie czytały tej recenzji osoby uwielbiające "Dream Lake", nie chcę zmienić Waszego nastawienia do tej książki.
Naprawdę myślałam, że będzie to wspaniała książka, że stanie się jedną z moich ulubionych. Bardzo chciałam poznać twórczość Pani Irminy. Niestety ta historia w ogóle mi się nie spodobała.
Na początku było okej. Po około 50 stronach zaczęło mi się nie podobać. Całkowicie odechciało mi się czytać. Lecz dokończyłam, aby napisać dla Was pełną recenzję. Styl pisania nie spodobał mi się.
Akcja w Polsce, imiona polskie. Nie lubię tego w książkach. Margo - skrót od imienia i nazwiska - Magdalena Rogalska. Tobi - Tobiasz. Przyjaciel Tobiasza - Sebastian. Chłopak co myśli tylko o seks!e z pielęgniarką.
Mi się ta książka osobiście nie spodobała i jej nie polecam ale jest wiele osób, którzy ją uwielbiają i bardzo polecają, więc przeczytajcie i sami zobaczcie. <33 Pamiętajcie: to tylko moja opinia.
Autentycznie potwierdziłam się w tym, że nie lubię się ze stylem pisania autorki. Nie dość że jest dużo cringowych momentów, to uważam że autorka niezbyt dużo wie o życiu nastolatków w wieku lat 16-19. Jestem w tym przedziale wiekowym i powinnam się utożsamiać się z bohaterami a nie widzieć w nich odbicie swojej młodszej siostry ( ma lat 11...)
Po prostu jestem zawiedziona. Jedyny plus to wiele nawiązań do filmów, książek które kocham. Zamysł miał potencjał, ale niestety...
To było…wow…aż nie wiem co powiedzieć 🥹 Kocham tą historię całym swoim serduszkiem ❤️🩹
Pełna recenzja:
Na samym wstępnie mówię, że musicie przygotować się na falę miłości, bo „Dream Lake” to książka, którą dążę ogromną miłością i już po ocenie gwiazdkowej możecie się spodziewać, jak bardzo mi się podobała 🤭.
Zacznijmy może od stylu pisania Irminy, o którym bez wahania mogę powiedzieć, że jest moim ulubionym. Jest w nim coś niesamowitego, taka iskierka, która sprawia, że książki Irminy są nie do podrobienia i jedyne w swoim rodzaju. Fabuła i akcja tej książki to istne dzieło sztuki jak i cała ta książka. Bardzo podobały mi się też wspomnienia o Polsce w tej powieści i choć wiem, że jest to dość kontrowersyjne, to naprawdę bardzo dobrze mi się czytało te fragmenty, z polskim vibem.
Wszyscy bohaterowie zostali fantastycznie wykreowani, z każdym z nich, w jakim stopniu się zżyłam i bardzo przyjemnie czytało mi się o ich losach. Jednak do moich totalnych ulubieńców trafili Margo, Tobi i Sebastian 😍. Ten ostatni jest totalną ikoną i sprawił, że nie raz śmiałam się do utraty tchu poprzez jego teksty 😂.
„Dream Lake” to ten typ książki, którą zaczynasz i kończysz tego samego dnia, bo tak się wciągasz w tę historię. Przekręcasz strony, nie patrząc na to, ile pozostało do końca. A gdy kończysz, czujesz ogromną pustkę. Ta powieść wywoła u mnie tyle emocji, że naprawdę ciężko mi to opisać. Przeprowadziła mnie przez radość po smutek przez śmiech po wzruszenie, ale przede wszystkim cały czas czułam ogromny komfort. Pokazuje, że warto walczyć o marzenia, że miłość od pierwszego wejrzenia istnieje i że prawdziwa przyjaźń przetrwa wszystko. Między wierszami znajdziecie mnóstwo pięknych cytatów, przy których często się zatrzymywałam i dużej nad nimi myślałam.
Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nie mam do czego się przyczepić. Polecam wam tę pozycję naprawdę z całego serduszka i mam nadzieję, że choć w niewielkim stopniu was do niej przekonałam !!! 🥰
Take care, Zosia ❤️
•współpraca barterowa z wydawnictwem Harper Collins Polska oraz HarperYa•
Dream lake zaciekawiło mnie od początku. Byłam bardzo wkręcona w fabułę. Nie potrafię powiedzieć czy wolę obóz musicalowy czy komputerowy, ponieważ obydwa mi się podobały. Jak mówię już w wielu recenzjach, gdy wątek muzyki pojawia się w książce, chwyta mnie ona jeszcze bardziej za serce.
Niektóre momenty mnie „cringowały”, dlatego książka nie dostaje pięciu gwiazdek. Mimo to jest 4,75 bo uważam, że to co wymieniłam powyżej jest małym minusem.
Jeśli się zastanawiacie czy przeczytać tą historię to podam wam powód: Tobi CZYTA KSIĄŻKI
Zachęciłam was? P.S. niedługo wpadnie rozdanie tego cuda
AAAA MOJA BEZPIECZNA PRZYSTAŃ. Styl pisania Irminy jest przecudowny... Zakochałam się w książce niemal natychmiastowo. Dream Lake to napisane cudo które uwielbiam całym serduszkiem i zawsze bede.
Skończyłam! Trochę długo ją czytałam nawet nie wiem czemu. Początek podobał mi się o wiele bardziej niż dalsza część. Rozumiem, że to książka dla młodszych ale te sprośne żarty mnie nie przekonały. Mimo tego napewno sięgnę po kolejne książki Irminy bo dobrze się bawiłam na tej historii 🤎
Dream Lake to historia o nastolatkach, Margo i Tobiaszu. Różowowłosa Margo wyjeżdża na obóz musicalowy, gdzie powalczy o bilet na Broadway. Po drugiej stronie jeziora znajduje się drugi obóz, ale komputerowy na którym po raz pierwszy pojawia się Tobi wraz ze swoim kumplem Bastkiem. Kiedy Tobi i Margo się spotkają coś zacznie kiełkować.
Autorka stworzyła prostą historię o dwójce nastolatków, którzy przechodzą przez różne etapy w swoim życiu. Margo marzy o wielkiej kawiorze, ma kochających rodziców ale jej relacja ze starszą siostrą została dość mocno nadszarpnięta. Mamy tu m.in. tańce, muzykę, aktorstwo, świat komputerowców.
Tobiasz to 17sto latek u którego wiele dzieje się w życiu. Chłopak przeżywa pewien kryzys a obóz ma być dla niego odskocznią a jego przyjaciel Sebastian ma mu w tym pomóc. Najbadziej polubiłam postać Bastka, zwariowany chłopak z masą buzujących hormonów.
Książki napisana jest dobrze, lekko się czyta. Jezyk młodzieżowy, ale nie do przeasdy. Jest to lektura przystępna dla młodego czytelnika. Powiem tak cała historia jest very cute, taka wiecie typowo nastolatkowa, gdzie są fochy i achy. Różne przeżycia, pogaduszki, rozterki. Byliśmy kiedyś piękni i młodzi, więc wiemy jak wygląda. Wiecie co, czułam się mega strato czytając te historię. Potrzebuję jakiegoś eliksiru na młodość. 😆
Dream Lake to nie tylko historia o nastoletniej miłości, ale także o przyjaźni jaka rodzi się między ludźmi. Poróżnienia, które prowadzą do rozważania pewnych spraw i podjęciu decyzji. Jako, że jestem już stara jak świat, przyjemnie mi się czytało historię z Dream Lake. Poczułam coś na wzór Camp Rock i miło było wrócić wspomnieniami.
Dziękuję HarperCollinsPolska za książkę do recenzji. ✨
Ciężko zebrać mi w słowach moją miłość i uwielbienie do tej książki, ponieważ jest to coś więcej niż zwykła powieść była to moja codzienność, którą żyłem przez bardzo długi okres. Była to piękna, wzruszająca opowieść o dwóch zagubionych duszach, którym wystarczyło tylko jedno zetknięcie dłoni, aby poczuć do siebie więź, uczucie miłości i zrozumienie. Historia Tobiego i Margo poruszyła mną jak żadna inna, mimo że książki nie wpływają na mnie za zbytnio to ta zmieniła coś w mojej codzienności, sprawiła że moje serce rozczuliło się jeszcze bardziej, kończąc ja zużyłem całą paczkę chusteczek ale nie z powodu smutnej sceny lecz z powodu skończenia jej i uświadomienie sobie że juz nigdy nie na trafię na tak piękną powieść, która poruszy mną tak samo jak ta wymieniona wyżej. Czytając "Dream Lake" przenosiłem się na ciepłe Mazury i towarzyszyłem bohaterom w osiąganiu swoich najskrytszych marzeń. Akcja kompletnie mnie nie nudziła zresztą w jaki sposób miałaby kiedy w książce są 2 obozy na których dzieje się mnóstwo rzeczy a do tego żyjemy w niewiedzy co dalej z relacją głównych bohaterów?💓🤭 Ta historia ma tak niesamowity letni vibe, że aż sam żałuję, że nie dane było mi jej przeczytać w wakacje🏖️ , jednak poprzez cudowny styl pisania autorki mogłem chociaż trochę poczuć ciepłe letnie podmuchy wiatru mimo tego, że za oknem padał śnieg. Jestem ogromnym fanem tego, że w "Dream Lake" są poruszane w bardzo dobry sposób ważne tematy takie jak toksyczna relacja z rodziną, brak akceptacji i wiele wiele innych . mógłbym pisać o tej książce same dobre rzeczy, ponieważ jest ona doskonała pod każdym możliwym aspektem. Gwarantuję że jak ją przeczytacie to będziecie mieli takie same odczucia jak ja. 💛🌅 {Współpraca patronacka z @irmina_maria_autorka @harpercollinspolska @harperya_pl}
Opowieść o pierwszej miłości, pasji, miłości do tańca i muzyki, i zauroczeniu. Jednakowo też o braku zrozumienia, samotności, trudnych wyborach, presji dążenia do ideału.
A to wszystko osadzone w cudownej scenerii – nad jeziorem Marzenie. Dwa obozy: musicalowy – na którym różowo włosa Margo Śpiewa i tańczy i tym samym walczy o bilet na Broadway. Oraz komputerowy – na którym wśród innych geeków Tobi chowa się przed rozwodzącymi (i awanturującymi) rodzicami. Ona kocha towarzystwo i marzy o światłach estrady. On unika go i postanawia być samotnikiem, by uniknąć błędów rodziców. Co się stanie, kiedy przypadkiem się spotkają? Czy będzie iskrzyć? Czy ta nastoletnia miłość ma szansę?
Już dawno nie czytałam tak świetnej młodzieżówki, którą powinien przeczytać każdy dorosły. Nie banalna, pełna ciepła i pięknych cytatów. Napisana lekkim stylem. Zakochacie się od pierwszych stron jak ja. Bardzo polecam!
„Nie mam wpływu na zachowania innych, nie mam wpływu na ich reakcje, uczucia, myśli. Nie mogę brać wszystkiego do siebie. Nie mogę siebie winić, obciążać ani tak się przejmować. Każdy jest swoim własnym sterem!”.
"Najdłuższy, najbardziej kręty i najszybszy rollercoaster świata to nic w porównaniu z życiem nastolatków."
W jeden dzień ez? Mega dobrze mi się czytało tą książkę, ale było parę rzeczy które nie zachęciły mnie do czytania innych książek Pani Irminy. Napewno na plus jest to że narracja 3 osobowa była świetnie napisana, płynęłam przez tą powieść. Na minus jest to, że cały czas były stosowane porównania - zamiast zwykłego opisu autorka porównywała daną rzecz do innej i niestety nie były to jednorazowe sytuacje. Następną rzeczą, która mi się nie podobała były nagminne i naciągane wstawki w języku angielskim, pewnie chodziło o to żeby być młodzieżowym ale wyszło raczej głupio i trochę boomersko. Jak już wspomniałam - bardzo płynnie mi się czytało i rozumiem że jest to dość krótka historia, chociaż nie wiem czy miałam tylko takie wrażenie czy faktycznie tak było, ze bardzo szybko przelatywaliśmy przez fabułę, a sam motyw obozu nie był rozbudowany i nie czułam aż tak tego klimatu. Sięgnęłam po tą pozycję ze względu na patronat Mai - „nastolatka_wsrod_ksiazek” i nie żałuję, bo historia była o Margo i Tobim była cudowna. Miałam też okazję poznać Panią Irminę Marię i jest naprawdę przewspaniałą osobą, daje od siebie masę pozytywnej energii i uśmiechu. :)
MAM TEGO SERDECZNIE DOSC. ALKOCHOL, PAPIEROSY, PODTEKSTY I TO WSZYSTKO W KSIĄŻCE OD TRZYNASTEGO ROKU ŻYCIA. NAPRAWDE NIE WIEM CO JEST TAKIEGO EKSCYTUJĄCEGO W SŁOWIE "$€X" ALE MAM TEGO DOSYĆ, GDY RÓWNOLEGLE JEST WPROWADZANY MŁODZIEŻOWY SLANG.
PS. przepraszam ze to wyglada jakbym krzyczała, poprostu pisałam to w emocjach
Jako całość jest nawet w porządku, chociaż jest to dość chaotyczne. Wątek romantyczny mógłby być zdecydowanie bardziej rozwinięty, bo bohaterowie praktycznie się nie poznali, a całe ich zauroczenie pojawiło się w jednej chwili. W tej książce wiele zabrakło.
4,8⭐️ Aaa kocham to! Styl pisania autorki jest cudowny, bohaterowie są świetnie wykreowani, a fabuła jest nieprzewidywalna i zaskakująca! Noo po prostu czytajcie DL!🩷
[Patronat medialny] Cóż to była za książka... ja się odrazu zakochałam, myślę, że dosłownie od pierwszej strony. Książki pani Irminy otulają mnie jak cieplutki kocyk i kiedy je, zaczynam to nigdy nie mogę się oderwać (często jak coś wtedy trzeba zrobić to mnie milion razy wszyscy wołają haha).
Tym razem, mieliśmy styczność z narracją trzecioosobową jednak nie umniejszało to, tej książce- wręcz przeciwnie dodawało jej cudownego uroku! Gdybym miała ponownie dostać propozycję patronowania DL to nie wahałabym się ani chwili tylko brała, choć nie powiem, nawet gdybym nie dostała tej propozycji to bym się nie poddawała. To na pewno! Bo przecież można promować książki bez posiadania patronatu! I to też dodaje jej uroku🫶
Następna sprawa- bohaterowie. Zacznijmy od Tobiego (czyli według mnie najlepszego bohatera👀). Był on bardzo dobrze wykreowany oraz uważam, że dojrzały jak na swój wiek. Co prawda to przez wszystkie wydarzenia, które go spotkały, ale przecież każdy na pewno, przeżył coś co bardzo ukształtowało jego charakter. No i czyta książki. To jest już wystarczający powód, żeby sięgnąć po tą książkę haha. No i Margo oczywiście. Może ona była troszkę bardziej dziecinna, lecz uważam, że nie umniejszało to jej postaci. Jakby heloł każdy ma w sobie coś z dziecka. To, że ktoś, jest już nastolatkiem nie oznacza, że ma się zachowywać jak dorosły (ani na odwrót), bo to nie na tym polega. Poza tym jest to książka +12 więc raczej nie przeklinaliby tam ani robili gorsze rzeczy... I właśnie za to kocham BW, DL i WWWM- że nie jest to gorsząca młodzież literatura (która już I tak uważam, że bardzo podupadła... I nie mówię tutaj o żadnym konkretnym tytule żeby była jasność).
Gdyby ktoś, zapytał się mnie za co kocham DL odpowiedziałabym, że za wszystko. To, że niesie za sobą przekaz walki o własne marzenia, że pod względem wydania, korekty jest idealnie dopracowana i nie doszukałam się tam żadnych błędów. Za to, że mogę się aż tak pośmiać przy jakieś książce... No i mogłabym tak wymieniać godzinami, a więc chcę zakończyć swój jakże interesujący monolog słowami, które mocno mnie ruszyły: ,,[...]Waszego pokolenia nie zniszczą papierosy, które są już niemodne ani alkohol, który jest wszędzie. [...] - Wasze pokolenie gnije przez brak poszanowania drugiego człowieka. Przez brak poszanowania starszych. Przez wasze przerośnięte ego. Dzisiejsi młodzi ludzie nie ustępują staruszkom miejsca w autobusie. Nie przepuszczają kobiet w drzwiach. Nie kłaniają się sąsiadowi. Młodzież robi, co chce, zjadając wszystkie rozumy, nie myśląc o uczuciach innych ludzi. Nie zastanawiając się, czy akcja pociąga za sobą reakcję[...]- A wiedz, że każda akcja ma reakcję. Ludzie to nie roboty. Oni czują." ... Ocenka: ♾️/5☆
Zaczynając książkę miałam ogromne oczekiwania ze względu na dosyć duży rozgłos oraz pozytywne opinie Dream lake. Przez pierwszą połowę książki miałam mieszane uczucia i nie byłam zbytnio przekonana do tego tytułu, ale końcówka zmieniła moją opinię.
Muszę od razu zaznaczyć, że z tym tytułem poczujecie smak wakacji i sami nabierzecie ochoty, żeby wybrać się na jakiś obóz. Jest to raczej lekka książka i jak najbardziej odpowiednia na ciepłą i letnią pogodę. Czyta się ją raczej szybko i przyjemnie. Było kilka rzeczy, które mi nie odpowiadały i przez które czytało mi się gorzej. Czułam, że niektóre „młodzieżowe” słowa były wciskane na siłę i przez to wypowiedzi bohaterów były wręcz żenujące.
Pierwsze 100 stron mnie nudziło i trudno było mi zachęcić się do czytania dalej, ale stwierdziłam, że może jeszcze miło się zaskoczę. Akcja z rozdziału na rozdział nabierała rozpędu i coraz bardziej mi się podobała. Ubolewam trochę nad tym, że bohaterowie tak późno postanowili wejść w jakąś bliższa interakcje.
Podsumowując książka jest napisana poprawnie i jest zdecydowanie dobra na letnia porę.
,,Dream Lake" to fantastyczna, lekka młodzieżówka 12+, która w każdą pogodę sprawi, że poczujecie się jakbyście byli na słonecznym obozie na Mazurach 🤭🌅 Odgania wszystkie ciemne chmury, smutki i zostawia na ustach wielki uśmiech 😁 Jakbym miała opisać DL w 3 słowach, to zdecydowanie byłyby to: przyjaźń, marzenia i miłość ❤️✨️ Mam nadzieję, że już zachęciłam do przeczytania 🤭 jednak jeśli jeszcze nie, to koniecznie czytajcie dalej! (Jak już macie DL w koszyku, to też będzie mi miło jak przeczytacie dalej 🥰)
Margo to młoda, niezwykle utalentowana, różowowłosa dziewczyna, która przez 3 tygodnie szlifowała swoje aktorskie umiejętności na obozie musicalowym pod okiem surowych instruktorów i wśród uzdolnionej młodzieży z całej Polski 🎼🩰
Po przeciwnej stronie jeziora, na obóz komputerowy przyjechał Tobi, który bardziej od grania w gry lubił książki 📚 Idealny kandydat na męża, prawda? 🤭
Jeśli o książkach mowa, to zarówno Tobi, jak i Margo, są wielkimi fanami Johna Greena. Obydwoje zaczytywali się w jego powieściach, a pióro Pani Irminy, którym została napisana ich historia, można porównywać do stylu pisania idola obozowiczów. Powiem szczerze, że jest nawet lepsze 🤭😍 Pani Irmina czaruje swoim językiem, tworząc historie, od których ani na chwilę nie można się oderwać! Jak już zaczniesz czytać, to skończysz ,,na jednym posiedzeniu" 🤩 Sprawdzone na własnym przykładzie 🤭
Autorka oprócz lekkiego stylu pisania sprawiającego, że dosłownie frunie się przez strony, między wierszami pięknie porusza trudniejsze, ale niezwykle ważne tematy 😍🥹 Może się wydawać, że siedemnastolatek nie może mieć poważnych problemów. Oj jeśli tak myślicie, to grubo się mylicie! Jedną z trudności, z którymi musi się mierzyć młody człowiek jest na przykład brak porozumienia między rodzicami. Rodzice Tobiego od kilku lat codziennie się kłocili, wylewając tym samym żale na syna. Chcąc by był lepszy od nich, gonili go z nauką. Tobi wygrywał każdy konkurs, każdą olimpiadę i zawsze najlepiej pisał każdą klasówkę, jednak nie sprawiało mu to radości. Światełkiem w jego życiu było spotkanie Sebastiana- czyli zabawnego chłopaka, z którym od razu znalazł wspólny język. Sprawiał on, że wiele razy nie mogłam złapać oddechu ze śmiechu 😂
Jeśli o przyjaźni mowa, to została ona przepięknie przedstawiona 🥹 Margo poznając swoje współlokatorki była pełna obaw, jednak szybko przekonała się, że były one bezpodstawne. Dziewczyny przyjęły ją z otwartymi ramiona i stały się dla niej, jak siostry ❤️🫂 Wzajemnie się wspierały, mogły sobie powiedzieć wszystko i nigdy się nie oceniały. Sceny z ich udziałem czytałam z uśmiechem na ustach 🥹
Oczywiście nie mogło zabraknąć też miłości ❤️🔥 która rozpoczęła się od jednego dotyku rąk, jednego spojrzenia.. Jedno spojrzenie wystarczyło, by Margo i Tobi znaleźli w sobie bratnie dusze 🫶🏻 Uczucie, chociaż tak nagłe, potrzebowało czasu, by się rozwinąć 🤭 jednak jak każda relacja, nie obyło się bez wielu przeszkód a jakich? Przekonajcie się sami! ❤️
,,Bo miłość jest ulotna i piękna jak cytrynek. Rzadko można ją spotkać, ale jeśli już jest, chce się za nia gonić!"
Pięknych cytatów nie brakuje! 😍 Każda strona jest wypełniona słowami skłaniającymi do refleksji i otulająca komfortem oraz poczuciem bezpieczeństwa ❤️🩹
W parze z dążeniem do celu, idą marzenia, prawda? 🫶🏻 Zdecydowanie tak! I ,,Dream Lake" idealnie to pokazuje. Przepięknie przedstawia motywację i dążenie do spełnienia własnych celów, które nie spełnią się bez ciężkiej pracy i wiary w siebie 💪🏼
Jest to historia idealna! ✨️ Zawiera wszystko, co powinna zawierać perfekcyjna książka 😍 Każdy odnajdzie w niej komfort, zrozumienie i nadzieję na lepsze jutro ❤️🩹 Zapewnia również wiele emocji! Szok, rozczulenie, wzruszenie, smutek, gniew i radość!! 🤪 Oczywiście nie zabrakło też zwrotów akcji!
Nawiązania do filmów, znane piosenki i fantastyczny klimat tylko dopełniają to dzieło sztuki! 🎼 Od pierwszej strony poczujecie się jakbyście byli na wakacyjnym obozie! Ogniska, nocne spacery nad jeziorem, treningi, turnieje gier komputerowych, przyjacielskie ploteczki, posiłki w drewnianej stołówce i obozowe zagadki - zdecydowanie tworzą wspaniały klimat! ☀️
Całkowicie pokochałam tą książkę 🥹❤️ Zajmuje ona dużą część mojego serduszka i pozostanie w mojej pamięci na zawsze! Jestem bardzo wdzięczna za jej stworzenie, ponieważ otuliła mnie jak najcieplejszy kocyk, dostarczyła masę emocji i sprawiła, że poczułam się jak w domu ❤️🩹🥹 Kocham ją nad życie i jeszcze raz zachęcam Was do przeczytania!! 😍
Czy pamiętacie swoją pierwszą miłość i emocje towarzyszące temu niezwykłemu uczuciu? Ukradkowe spojrzenia, przelotne muśnięcie dłoni, pierwszy słodki pocałunek… To wszystko wydawało się wtedy takie wyjątkowe i niepowtarzalne. Letnie wyjazdy sprzyjały nawiązywaniu nowych znajomości i to właśnie podczas takiego wyjazdu Tobi poznaje Margo. Różowłosa początkująca tancerka i piosenkarka wywiera niesamowite wrażenie na nieśmiałym i zamkniętym w sobie chłopaku z obozu komputerowego. Czy w idealnie zaplanowanym życiu Margo znajdzie się miejsce na miłość? Komu uda się zdobyć bilet na Brodway a kto będzie musiał obejść się smakiem. Zapraszam do lektury Dream Lake. . Przyznam, że jestem pod wrażeniem tej książki. Irmina Maria po raz kolejny udowodniła, że za przepięknymi okładkami jej książek i obietnicami kryje się cos więcej. Gdybym była nastolatką, to myślę, że pokochałabym jej twórczość, ale niestety jestem już starszą panią, która nascie lat miała dawno temu i niewiele już pamięta z tamtego okresu. A i czasy były wtedy inne, inne były obozy (tzw. kolonie) i inna młodzież. Wydaje mi się, że dzisiejsze dzieciaki są bardziej świadome tego, kim są i kim chcą być. My w większości tego jeszcze nie widzieliśmy. Z różnych względów nie mieliśmy też możliwości rozwijać swoich zainteresowań lub porzucaliśmy swoje marzenia już na początku, nie wierząc w ich spełnienie. Bohaterowie książek Irminy to osoby ambitne, charakterystyczne zarówno z wyglądu, jak i z charakteru. Autorka doskonale rozumie współczesną młodzież. Jako matka nastolatki i czynny pedagog ma za sobą ogrom doświadczeń w pracy z dziećmi i młodzieżą. . Jakiś czas temu czytałam książkę o podobnej tematyce (Stars among us). Słabiutka była, mimo że wychwalana na Instagramie pod niebiosa. Dlatego nigdy nie biorę opinii innych za pewnik tego, że dana książka jest książką dobrą. O czym jest Dream Lake? Jak sam tytuł mówi, jest oczywiście o marzeniach. Tych, które są na wyciągnięcie ręki i tych, o które musimy zawalczyć. Świetnie napisana, przepełniona emocjami, muzyką i zapachem lata inspirująca lektura dla dzieciaków wchodzących w dorosłość. Polecam wam serdecznie zarówno Dream Lake, jak i poprzednią książkę Irminy pt. Broken Wings. Nie zawiedziecie się. . Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję @harpercollinspolska