Nie ma takiej rzeczy, której by nie zdobył. Do czasu, gdy ona pojawia się w jego życiu.
Po śmierci babci Holly postanowiła spełnić swoje największe marzenie. Sprzedaje cały swój skromny dobytek na Alasce i przeprowadza się do miasta, które nigdy nie śpi – Nowego Jorku. To właśnie tutaj ma się rozpocząć nowy etap jej życia. Wszystkie pieniądze inwestuje w niewielki lokal, który pragnie zmienić w prestiżową galerię sztuki i idealne miejsce dla artystów. Początki nowego przedsięwzięcia nie należą jednak do najłatwiejszych. Niestety pech cały czas towarzyszy Holly, a sprawy nie polepsza poznanie tajemniczego mężczyzny, który zadaje zaskakująco dużo pytań na temat jej lokalu. To zwykła ciekawość czy może kryje się za tym coś więcej? Przez trudne doświadczenia z przeszłości kobieta nie wierzy w prawdziwą miłość, a do wszystkich nowych znajomości podchodzi z dużą ostrożnością.
Dave’a Reida można opisać w trzech słowach: bezwzględny, przystojny i manipulatorski. Do swoich relacji z kobietami podchodzi podobnie jak do biznesu. Wszystko w jego kalkulacjach musi się zgadzać, nie ma tu miejsca na uczucia. Nie mógł bardziej zasłużyć na przydomek „wilczy inwestor”. Jego wizje architektoniczne są odważne, dlatego nie boi się nowych wyzwań i nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć zamierzony cel. Teraz pragnie zamienić kamienicę w samym centrum Nowego Jorku w luksusowy hotel. Niestety na drodze pojawiła się niespodziewana przeszkoda. W miejscu, które sobie upatrzył pod swój projekt, znajduje się nowo powstała galeria sztuki Holly. Nawet najcudowniejsza kobieta nie powstrzyma Reida przed dokończeniem inwestycji. A może jednak? Czy i tym razem mężczyzna zrobi wszystko, aby osiągnąć swój cel?
Nie tym razem, panie Reid autorstwa Ady Tulińskiej to idealna propozycja dla miłośników silnych bohaterów w szpilkach i garniturach, zawiłych relacji i motywu hate love.
,,-To, co osiągnąłeś, jest imponujące, przyznaje. Czy dobrobyt sprawia, że jesteś szczęśliwy? - Tak - odpowiada bez wahania, a potem wzdycha. - Dlaczego? - Jak chcesz, nie odpowiadaj - dodaję. - Po prostu chcę taki być. Mieć pieniądze, najdroższe sprzęty i ubrania. Chcę być kimś wartościowym. - Pieniądze nie czynią cię bardziej wartościowym. - Obydwoje wiemy, że to nieprawda. - Puszcza oko. - Nie”
Okazało się, że ,,Nie tym razem, panie Reid” jest dokładnie tą książką, której potrzebowałam. Diabelnie urocza historia dwójki głównych bohaterów urzekła moje serce. Gry słowne czy świetnie napisane dialogi to wielki plus tej książki.
,,Nie tym razem, panie Reid” to historia urocza i wciągająca. Pozycja idealna dla fanów motywu hate love. Nie jest to moja pierwsza przygoda z twórczością Ady Tulińskiej, dlatego liczyłam na dobrą lekturę i wiecie co, nie zawiodłam się. Nie byłam w stanie oderwać się od książki, przeżywałam wszystko z bohaterami. Jest to książka, która oprócz lawiny emocji kryje w sobie również dużo humoru. „Nie tym razem, panie Reid” jest w stanie poprawić nam dzień. A sposób w jaki Holly z Davem droczyli się ze sobą to mistrzostwo świata!
Holly Donovan to kobieta, która postanawia wykorzystać spadek po babci i spełnić marzenie o galerii w Nowym Jorku.
Dave Reid to bogaty i bezwzględny inwestor nazywany ,,wilkiem w owczej skórze”, który pragnie odkupić lokal Holly.
Holly i Dave poznali się całkiem przypadkiem, jednak już od początku czuć między nimi przyciąganie. Każdy kolejny dzień spędzony razem sprawia, że coraz trudniej ukrywać im uczucia względem drugiej osoby. Wielokrotnie uśmiechałam się, w trakcie lektury reagując na ich zachowania. Oboje mierzą się z pewnymi problemami i trudnościami. Czy uda im się je pokonać i zaznać w końcu upragnionego szczęścia? Czy uda się im dojść do porozumienia? Co z tego wyniknie? Musicie przekonać się sami 🙌
Fabuła książki okazała się zaskakująca i bardzo wciągająca. Bohaterowie natomiast skradli moje serce i mocno trzymałam za nich kciuki. Holly to postać, której nie sposób nie polubić. ,,Nie tym razem, panie Reid” to emocjonująca, intrygująca historia, której czytanie było wielką przyjemnością. To powieść, w której sporo się dzieje, więc o nudzie podczas czytania nie ma nawet mowy. To książka, która wywołuje uśmiech, zaskakuje i wzrusza. Historia o rodzinie, przyjaźni, miłości. O dokonywaniu wyborów choć niekiedy każda z opcji niesie za sobą przykre konsekwencje. O walce o własne szczęście po latach trudów i wyrzeczeń. O tym jak ważne jest wsparcie i pomoc najbliższych. Jak trudno ciągle opierać się uczuciom jakie wyzwala w nas druga osoba.
Czytając tę książkę będziecie czuć złość, smutek, ale będzie tez radość, ukojenie i długa, kręta, wyboista droga do odnalezienia siebie i miłości. ,,Nie tym razem, panie Reid” to książka zdecydowanie warta uwagi, ponieważ nie jest to zwykły, banalny romans, lecz książka, która dostarcza nam wiele emocji i humoru. Nie mogę się już doczekać kolejnych książek tej autorki!
Często uciekamy od swojego dotychczasowego życia, pozostawiając za sobą nierozwiązaną przeszłość Zrobienie tego pierwszego kroku jest zarazem najważniejsze i najtrudniejsze, jedyne co nie pozwalało Holly się poddać i upaść to były jej marzenia jak i pasja do robienia w życiu tego co zawsze chciała. Nikt nie jest w stanie odebrać ci tego co pragniesz, ale jest w stanie ci to obrzydzić. Nikt tak jak Ada Tulińska nie ubiera prawdziwego, okrutnego życia i nie potrafi tak jak ona stworzyć pięknej, zabawnej i wzruszającej historii, koło której nikt nie przejdzie obojętnie. Z jej historii często wybrzmiewają życiowe lekcje, wiele osób potrafi podkopać twoją wiarę w siebie, wyniszczając cię, ale tylko ty jesteś kowalem swojego losu, nie daj się stłamsić.
W tej historii marzycielami są Holly i Dave Reid, wilczy inwestor, który nie przebiera w środkach aby osiągnąć swój cel, oraz niebywale zawzięta i uparta właścicielka galerii sztuki, która nie da się tak łatwo pozbyć z własnego lokalu. Pomimo usilnych prób Wilczego Inwestora aby przejąć jej lokal, w tym Dave pokazał jej swoją pasję do majstrowanie przy korkach, ale wpadł po uszy gdy przyszło mu zmierzyć się z uporem Holly. Trafił swój na swego. W życiu nie zawsze chodzi tylko o pieniądze.
Babskie wieczory, picie drinków i koktajli w barach, imprezy do białego rana, czy wyrywanie mężczyzn na ładny uśmiech to domena Holly. Błąd! Zazwyczaj w książkach to dziewczyna poznaje koleżankę i nagle przyjaciółki na całe życie. Ale w tej książce mamy odwróconą rolę, w końcu ktoś ukazał świetną, przyjacielską relacje, Reid z jego wieloletnim partnerem biznesowym, zero podtekstu seksualnego (no oprócz takiej jednej sceny w restauracji) pędzali dużo czasu razem jedząc czy pijąc dziwne mikstury. A w dodatku wspólne docinki, czy dość wstydliwe wpadki napawały mnie radością, jakie to było przezabawne, a w dodatku tak realne. W końcu mogłam być świadkiem normalnej wymiany zdań przyjaciół, którzy ufają sobie jak dwa łyse konie.
Jeśli myślisz, że historia dzieje się w jakimkolwiek polskim mieście to niestety spotka cię rozczarowanie. W końcu oderwałam się od świata, który dość dobrze znam i zostałam dzięki Adzie wrzucona do Nowego Jorku. Jak ja kocham jak ta autorka buduje swoje światy, masz zaledwie namiastkę tego życia, a już wiesz, że to miejsce byłoby ci pisane.
Relacja miłosna. Jest to slow burn, nie mówimy tu o żadnym dzikim pożądaniu czy rwaniu ubrań na strzępy, czy innych 'cudownych' określeniach jakie pojawiają się w romansach. Nie, autorka zawsze skupia się na tym aby bohaterowie poznali się z każdej strony, też z tej negatywnej. Z początku głęboko zakorzeniona nienawiść, która z czasem zmienia się w zaufanie. W tej książce aż iskrzyło od napięcia, chemia między bohaterami była aż wyczuwalna, ale autorka zaskarbiła sobie sympatię czytelników właśnie tym, że bohaterowie mają osobowość, ale i głowę na karku. Nawet nie mogę zapomnieć o korespondencji SMS tej dwójki, czy wspólnego czytaniu książki z gatunku monster romance. Na tę historię składa się tak dużo scen, od których naprawdę serce romantyczki urośnie do wielkich rozmiarów. Wieczory spędzone na oglądaniu i recenzowaniu niszowych produkcji, w tym horrorów o krwiożerczych zegarach było przecudowne i przezabawne. Czekam na kolejną książkę autorki.
“Nie tym razem, panie Reid” autorstwa Ady Tulińskiej to romans o sile marzeń, determinacji i miłości, która potrafi przewrócić świat do góry nogami.
Holly to kobieta pełna pasji i determinacji, która po śmierci babci, decyduje się na odważny krok. Sprzedaje ona wszystko, co ma, i przeprowadza się do Nowego Jorku, aby otworzyć galerię sztuki. Niestety lokal, który kupiła jest w zasięgu zainteresowań Dave’a Reida. Jest on przystojnym, manipulacyjnym i bezwzględnym biznesmenem, który zawsze dostaje to, czego chce. Jego plany na przekształcenie kamienicy w luksusowy hotel wydają się nie do pokonania. Holly się jednak nie poddaje, ale czy będzie w stanie mu się przeciwstawić?
Relacja tych dwoje aż wrze od emocji i napięcia. Ich rozmowy są pełne iskier, słownych przepychanek i sarkazmu. Nie brakuje tu także humoru i chemii między bohaterami, która sprawia, że konflikt, powoli przeradza się w coś więcej. Ale czy będą oni w stanie pokonać swoje obawy i się przed sobą otworzyć? Tego będziecie musieli się już dowiedzieć sami.
Autorka z umiejętnie kreśli portrety swoich bohaterów, ukazując ich silne, jak i słabe strony. Holly jest postacią, którą lubi się od początku, a jej determinacja, pasja do sztuki i nieustępliwość są inspirujące. Jednak ma ona również doświadczenia z przeszłości, które sprawiają, że boi się zaangażować i które czynią z niej postać z krwi i kości. Natomiast Dave, mimo swojej twardości, ma również chwile, które pokazują, że nie jest on tak bezwzględny, jakby się mogło wydawać.
“Nie tym razem, panie Reid” to idealna propozycja dla miłośników romansów. Jej silni bohaterowie, zawiłe relacje i emocjonująca fabuła sprawiają, że trudno ją odłożyć. Jeśli lubicie historie o silnych kobietach, skomplikowanych mężczyznach oraz romanse slow burn z hate to love, to koniecznie przeczytajcie tę książkę. Ja spędziłam z nią wspaniały wieczór 🛋️🌙.
Nawet ciekawa pozycja. Książka opowiada historię dwóch silnych ludzi, którzy walczą o to czego pragną. Książka to romans obyczajowy oparty na biznesowym podłożu.
Dave Reid jeden z najlepszych biznesmenów w mieście, do tego bezwzględny, przystojny i jednocześnie mistrz manipulacji. Na drodze do następnego sukcesu stoi kobieta, która ani myśli rezygnować ze swoich marzeń i nie ma zamiaru ulegać mężczyźnie. Ten choć początkowo chce ją zmanipulować na swoją stronę, jednak zaczyna dostrzegać kobietę w innym świetle.
Holly po śmierci babci i trudnych dla siebie przeżyciach na Alasce, sprzedaje cały dobytek i rusza na podbój Nowego Jorku. Kobieta spełnia swoje marzenie i otwiera galerię sztuki. Jednak jej szczęście nie trwa długo, bo jej lokal stał się kolejnym krokiem do sukcesu Reida. Mężczyzna nie cofnie się przed niczym żeby osiągnąć cel, a nie do końca świadoma jego zdolności dziewczyna zaczyna mieć coraz więcej wątpliwości.
Książka jest bardzo ciekawa, od początku mamy walkę pomiędzy głównymi bohaterami. Sporo kłótni,utarczek słownych i ciekawych zachowań. Historia jest mocno przewidywalna nie mniej czyta się ją naprawdę dobrze. Kolejne plany bohaterów żeby drugiemu utrzeć nosa naprawdę bawią.
Historia bardzo mi się podobała, przeczytałam ją w niecałe trzy godziny z krótkimi przerwami, bardzo zaciekawił mnie wątek rywalizacji i byłam ciekawa jak to się wszystko skończy. Nie jest to książka, która wymaga większego zaangażowania, ale dobrze się przy niej bawiłam. Fajna i lekka lektura na jedno posiedzenie.
To moje pierwsze spotkanie z piórem Ady i muszę rzec, że nie rozczarowuje. Dużo słyszałam o umiejętnościach i książkach tej autorki i jestem zachwycona jej stylem pisania.
Książkę czytało się bardzo przyjemnie, a przez fabułę wręcz się płynęło. Książkę pochłonęłam dosłownie w jeden wieczór. Zatraciłam się w tej historii.
Bardzo polubiłam Holly. Nie każdy ma odwagę podążać za marzeniami i o nie walczyć. A ona to zrobiła. Będąc nową w mieście otwiera galerie sztuki i pomimo złej passy nie poddaje się co wychodzi jej na dobre. Zaczyna odnosić sukcesy, a Pan Reid, który chciał ją wkurzyć z tego budynku nie jestem z tego faktu zadowolony…
Możemy zauważyć jaką zmianę przechodzi Dave Reid. Z początku zimny i bezwzględny względem Holly, ale miłość, której nigdy do tej pory nie przeżył sprawiła, że przestały liczyć się dla niego tylko pieniądze oraz dobra materialne. Chciał od życia czegoś innego. Chciał Holly.
Bardzo podoba mi się relacja bohaterów. Ich wzajemne docinki wielokrotnie wywołały na buzi uśmiech. A flirciarskie teksty Dave’a sprawiły, że i moje serce skradł.
Cała historia jest świetna. Odbiega od typowych romansów, które do tej pory czytałam. Jest to coś świeżego w tym gatunku.
Jeśli lubicie takie lekkie historie to zdecydowanie wam polecam. Nie oderwiecie się od świata zagrywek Pana Reid’a!
Holly spełnia swoje marzenie o własnej galerii sztuki. Przeznaczyła na to wszystkie oszczędności, pieniądze, które uzyskała po sprzedaży domu babci, który otrzymała w spadku, więc ma nadzieje, że wszystko się uda, jednak już od pierwszego dnia pojawiają się komplikacje.
Pan Reid pojawia się znikąd przed otwarciem galerii, kiedy Holly próbuje otworzyć drzwi, w których zaciął się zamek, więc mężczyzna oferuje swoją pomoc. Kobieta jeszcze wtedy nie wie, że tajemniczy nieznajomy ma chrapkę na cały budynek. Wkrótce dowiaduje się, że o Reidzie krążą niezbyt pochlebne informacje, kiedy chce dokonać inwestycji nic nie można stanąć mu na przeszkodzie.
Dave Reid nie spodziewa się, że tym razem trafił na godną siebie przeciwniczkę. Holly jest zbyt zdeterminowana żeby tak łatwo odpuścić.
Czy dojdą do porozumienia? Pojawi się między nimi nić porozumienia? Czy biznes nie pozwoli na relację?
Książkę czytało mi się bardzo szybko, wyraziste i pewne siebie postacie, które wiedzą czego chcą polubiłam już od pierwszych stron. Jest to książka z typu tych, które niby wiesz jak się skończą, a i tak potrafią Cię zaskoczyć i czytasz je z wielkim zaciekawieniem.
Książka, w bardzo subtelny sposób porusza też ważny temat bodyshamingu, takie cenne wstawki zawsze są dla mnie na duży plus.