W Szczecinie dochodzi do serii zabójstw. Bezwzględny morderca perfekcyjnie zaciera ślady, zostawia na ofiarach jedynie swój symbol – niewielki i prawie niewidoczny.
Zabójca nie jest zwyczajnym oprawcą, to wizjoner, obsesyjnie wierzący w swoją misję i to, że jest ona jedynym ratunkiem dla świata. Bezsilny wobec swoich pragnień, konsekwentnie realizuje swój makabryczny plan.
Do miasta powraca profiler Aleksander Lewis. Wraz z komisarz Agatą Skibińską zajmują się rozwiązaniem tej sprawy. Jednak wizjoner to nie jedyny morderca, którego poszukiwać będzie Aleksander...
najgorszy kryminał tego roku istg ta gawiazka za to że akcja dzieje się w Szczecinie, cała reszta tragiczna, styl język bezbarwni bohaterowie, rozwiązanie zagadki banalne wynudzilam się i zmęczyłam
W Szczecinie zostaje znaleziona kolejna ofiara nożownika, który pozostawia na ich ciele subtelny, mało widoczny znak. Śledztwo zostaje przydzielone komisarz Agacie Skibińskiej i jej partnerowi Łukaszowi Prochotowi. Z wydziałem dochodzeniowo-śledczym zaczął współpracować w charakterze konsultanta specjalista z zakresu psychologii śledczej, profiler z Londynu doktor Aleksander Lewis. Tajemniczy współpracownik ma też inną sprawę do wyjaśnienia, o której wie tylko on. Zabójstwami, które wskazują na działanie seryjnego mordercy, zajmuje się prokurator Rafał Nabożny.
Czytałam wszystkie wydane powieści autorki. Jedne zaliczam do lepszych, drugie do słabszych. Tę wpisuję do pierwszej wymienionej grupy. Jest to preludium serii, ale nie znalazłam informacji o jego nazwie. Mam nadzieję, że będzie związana z Aleksandrem Lewisem, gdyż to ta postać wybija się na pierwszy plan. Śledczy, jak to oni, kierują się dowodami, a doktor psychologicznym aspektem, profilowaniem sprawcy. Bez tej postaci, która spowija wokół siebie aurę tajemniczości, śledztwo potoczyłoby się w zupełnie innym kierunku. Choć Lewis nie jest lubiany w środowisku śledczych, to mnie intrygował. Doktor staje się też widoczny z powodu jego mrocznej przeszłości. Jego rys psychologiczny został najszerszej przedstawiony i jest w pewien sposób tytułowym wizjonerem. Może nie w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale profilowanie jest na tyle trudnym zadaniem, że czasem wydaje się, jakby to była wizja niepoparta faktami. Policjanci zostali nakreśleni w pierwszych rozdziałach, a potem ich przeszłość nie była rozwijana, nie ewoluowali. Wątek obyczajowy jest marginalny, zdecydowanie mniejszy niż w innych książkach autorki. Odebrałam to jako atut, gdyż nic mnie nie odciągało od dominujących wątków kryminalnych.
Narracja przedstawiająca pracę i życie bohaterów prowadzona jest trzecioosobowo, ale autorka oddała narracyjny pierwszoosobowy głos sprawcy. Czytelnik ma możliwość wniknąć w mroczne zakamarki ludzkiego umysłu. Ciężko stwierdzić, czy sprawca jest chory na schizofrenię paranoidalną, czy ktoś podprogowo wpływa na jego działania.
To z czym absolutnie nie mogę się zgodzić i uważam, że to jedne z największych niedorzeczności, to fakt, że jeden ze śledczych zwlekał z aresztowaniem podejrzanego o kilka zabójstw tylko dlatego, że sprawca mógł być chory psychicznie. W takiej sytuacji najpierw trzeba przerwać krwawy krąg, a dopiero potem zadawać pytania, a nie zbierać informacje o stanie zdrowia, przebiegu wcześniejszego leczenia i "dopiero później bardzo delikatnie z nim porozmawiać". Nie tylko wspomniany Przemysław Wilk, sędzia znany z innej serii autorki, nie przyjąłby aktu oskarżenia opartego na domysłach, urojeniach oskarżonego, grze komputerowej. To czysta fantastyka, ale dziwnie podobało mi się takie rozwiązanie. Tożsamość sprawcy ujawniona zostaje w połowie książki, lecz dopiero później robi się naprawdę ciekawie. Ostatni rozdział otwiera furtkę do dalszych wydarzeń.
Wydawnictwo przyłożyło się do korekty i redakcji. Błąd wystąpił w rozdziale 65, gdzie nazwisko Skibińskiej zostało zmienione na Sawicką. Prokuratorka, znana z innej serii, celowo pojawia się kilkukrotnie, między innymi, by zamknąć niedomknięty wątek, o którym wspominałam w swojej opinii o ostatnim tomie cyklu o prokurator Gabrieli Sawickiej. Pisałam, że liczyłam, że odgrażająca się Alina Madura-Zajączkowska, dostanie szansę na zemstę, którą poprzysięgła Sawickiej. Autorka ustami Gabi zamknęła temat ostrym trzaśnięciem metaforycznymi drzwiami. Zostaje też nieznacznie wspomniany wątek Lisa z delikatną sugestią na wyjaśnienie w późniejszych tomach.
Dość mocno czepiałam się w innych powieściach autorki używania przez nią pełnych nazw własnych, dlatego teraz muszę zauważyć znaczne ich ograniczenie. Od razu przyjemniej się czyta.
Moje pierwsze spotkanie z autorką okazało się bardzo udane.
Wciągnęłam się. Historia do przeczytania "na raz". Ciekawa postać profilera Aleksandra Lewisa i jestem bardzo ciekawa, jak rozwinie się w kolejnych częściach.
Mimo że dość szybko dowiadujemy się kim jest główny antagonista, rzeczywistość nie jest taka jednoznaczna.
Oczywiście nie jestem fanką wątków miłosnych, ale tu nie przeszkadzał mi na tyle, by psuło mi to przyjemność czytania.
Na pewno sięgnę po kolejne tomy, gdy tylko się pojawią.
Książkę miałam przyjemność p[rzeczytać przedpremierowo dzięki uprzejmości Wydawnictwa Otwarte, za co bardzo dziękuję. :)
Pierwszy raz czytałam cokolwiek od Brzezińskiej i muszę przyznać, że bawiłam się całkiem przednio. Bardziej zaintrygowała mnie historia Aleksandra niż sprawa kryminalna, ale nie jest to jakiś minus.
Twórczość Diany Brzezińskiej poznałam przy okazji serii kryminalnej z Gabrielą Sawicką. Styl autorki od razu przypadł mi do gustu i wiedziałam, że będę chciała kontynuować naszą znajomość. Niedawno w moje ręce wpadła najnowsza książka Diany, „Wizjoner”, która swoją premierę będzie miała 24 kwietnia. Zapiszcie sobie tę datę, gwarantuję, że jest, na co czekać.
Aleksander Lewis, znany i ceniony profiler i psycholog przyjeżdża do Szczecina, by wspomóc swoją wiedzą i umiejętnościami tutejszym policjantem z wydziału kryminalnego. W międzyczasie na terenie miasta dochodzi do serii tajemniczych zabójstw. Bezwzględny morderca perfekcyjnie zaciera ślady, pozostawiając po sobie jedynie, miało widoczny symbol na ciałach ofiar. Agata Skibińska wraz ze swoim partnerem, Łukaszem Prochotem, prokuratorem Rafałem Nabożnym oraz Aleksandrem Lewisem wyrusza w pościg za nieuchwytnym mordercą. Czy uda im się złapać winnego, nim zginie kolejna osoba?
Nie ma co tu kryć, „Wizjoner” to pierwszy tom świetnie zapowiadającej się serii kryminalnej. Diana Brzezińska stworzyła bardzo intrygującą historię, w której prowadzone śledztwo wciągnęło mnie od pierwszych stron. Sprawnie poprowadzona fabuła pełna jest zaskakujących zwrotów akcji, mnóstwa niewiadomych i zagadek, a w tym wszystkim uczestniczą fenomenalnie wykreowani bohaterowie. Każdy z nich zaskarbił sobie moją sympatię, jednak najbardziej intrygowała mnie postać Lewisa. Profiler został wykreowany po mistrzowsku. Jego portret psychologiczny zrobił na mnie duże wrażenie i coś czuję, że zostanie on jednym z moich ulubionych bohaterów literackich. „Wizjoner” to nieszablonowy kryminał, w którym dostałam wszystko to, czego oczekuję od dobrze napisanej powieści z tego gatunku. Autorka nakreśliła ciekawą fabułę, wykreowała wyrazistych bohaterów, zadbała, by prowadzone śledztwo nie nudziło czytelnika, a wręcz przeciwnie, podsycało naszą ciekawość, by jak najprędzej odkryć prawdę, kim jest tajemniczy morderca. Jak to u Diany Brzezińskiej bywa, oprócz wątku kryminalnego i trudnych tematów społecznych, w powieści nie zabrakło również humoru i wątku romantycznego. Książkę czytałam z zaciekawieniem i szczerze mogę stwierdzić, że jestem zadowolona z lektury. Przyjemny i lekki styl autorki, krótkie rozdziały i dynamiczna fabuła sprawiły, że nie mogłam oderwać się od czytania i przyznaję, że po przewróceniu ostatniej strony było mi trochę żal, że to już koniec. Mam cichą nadzieję, że autorka nie każe nam długo czekać na kontynuację. Polecam Waszej uwadze „Wizjonera”, to naprawdę świetna lektura!
W Szczecinie dochodzi do serii brutalnych wydarzeń, a ofiarami stają się przypadkowi przechodnie. Jedynym śladem, który je łączy, staje się niewielki, niemal niewidoczny symbol. Sprawą zajmują się prokurator Nabożny i komisarz Skibińska. Do pomocy zostaje im przydzielony dr Aleksander Lewis - profiler, który po latach nieobecności, wrócił do Polski.
“Wizjoner” to pierwsza część najnowszej serii kryminałów Diany Brzezińskiej. Znam większość książek Autorki i wiedziałam, czego mogę się spodziewać: intrygi, od której trudno się oderwać, rozbudowanego wątku obyczajowego i obrazu Szczecina.
“Wizjoner” to nowi bohaterowie ze Skibińską i Nabożnym na czele. Nie oni jednak przyciągają uwagę, a Aleksander Lewis. To człowiek, który wydaje się nie okazywać żadnych emocji, nieco zarozumiały i pełen zagadek. To jego historia wydaje się tu być czymś, co będzie prowadziło tę serię, a jej początek i pytania, jakie rodzi Lewis są naprawdę intrygujące.
Samo śledztwo wciąga od samego początku i z każdym rozdziałem ciekawi coraz bardziej. Diana Brzezińska świetnie połączyła różne aspekty, tworząc zgrabną, przemyślaną i oryginalną całość.
Jest też kilka kwestii, których mi w tej książce brakowało. Przede wszystkim chodzi o rys psychologiczny bohaterów - są nieco mdli, a poza tajemniczym Lewisem, nie ma tu nikogo, kto w jakiś sposób by się wyróżniał. Jednak nawet on ma najwięcej “do powiedzenia” w dalszej części książki.
Ponadto - znając poprzednie serie Diany Brzezińskiej - mam wrażenie, że… to wszystko już było. Chociaż śledztwa są za każdym razem inne, to formuła i sposób budowania napięcia zaczynają się powtarzać. W “Wizjonerze” zabrakło mi tej świeżości, która wyróżniłaby tę powieść na tle poprzednich.
Pomimo tych mankamentów, “Wizjoner” jest dobrym początkiem serii, która może jeszcze zaskoczyć. Dla fanów solidnych, przemyślanych i dobrze napisanych kryminałów, a także dla fanów twórczości Diany Brzezińskiej, jest to książka, która przypadnie do gustu. Polecam!
Szczecin to niebezpieczne miasto jest. Kolejny raz pojawia się tam seryjny zabójca. Tym razem wybiera przypadkowe ofiary. Jest nowa para śledczych Skibińska i Prochot, świetny duet. Wspiera ich profiler dr Aleksander Lewis świeżo przybyły z Anglii. Co sprawiło, że porzucił życie na Wyspach? Chce wspierać naszą policję, która z dystansem podchodzi do profilowania? Okazuje się, że przystojny pan doktor skrywa nie jedną tajemnicę. Jakby ktoś był ciekaw, co tam u naszej Gabi to się pojawia epizodycznie, bo prowadzący sprawę młody prokurator jest wnukiem, na którym rozpostarła opiekuńcze skrzydła. Wcześniejsze książki były bardziej dynamiczne od pierwszych stron, jak się zadziało to wow! Tu jest inaczej, spokojniej, brakuje mi tego napięcia jak książkach z braćmi Wilkami czy Sawicką. Ale jest ciekawie, Lewis, jego przeszłość, to jest oś fabuły tego tomu i kolejnych, na które oczywiście czekam.
“Wizjoner” to moja pierwsza styczność z twórczością autorki. Wcześniej wiele dobrego słyszałem o książkach spod pióra Diany Brzezińskiej dlatego wraz z premierą nowej serii postanowiłem zobaczyć, a właściwie przeczytać co tam w trawie piszczy.
Już na wstępie muszę powiedzieć, że bardzo miło się zaskoczyłem. Jak możecie się domyślić na początku mamy trupa, później kolejne. Do powstrzymania seryjnego zabójcy oprócz wyznaczonych policjantów dołącza tajemniczy profiler, który ma do załatwienia w Szczecinie prywatne interesy. Bohaterowie są niesamowicie wyraziści, mają swoje słabostki, które wpływają na prowadzone śledztwo. Sam pomysł na fabułę jest naprawdę niezły mimo iż na początku zapowiada się można by rzec tradycyjnie. Jednak niech Was to nie zmyli bo główny wątek jest naprawdę ciekawy i niebanalny.
Co natomiast zaskakujące nie jest? Otóż, ci którzy lubią nietuzinkowe zakończenia mogą się trochę zawieść gdyż tutaj nic takiego nie następuję. Zaznaczam to z kronikarskiego obowiązku bo dla mnie to nie jest zbyt duża wada. Książkę ze względu na krótkie rozdziały czyta się szybko i kolejne strony powieści przerzucają się niemal bezwiednie. Mnie po prostu wciągnęła, a to najlepsza rekomendacja jaka tylko może być. Polecam.
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki. Diana jest jedną z tych pisarek, po których powieści sięgam w ciemno i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Po genialnych dwóch ostatnich seriach z Adą i Krystianem oraz Sawicką i Michalskim w rolach głównych przyszedł czas na powieść "Wizjoner" rozpoczynającą nowy cykl z dr Aleksandrem Lewisem w roli głównej. Jest to kryminał z rozbudowanym wątkiem obyczajowym. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie, przyczyniają się też do tego krótkie rozdziały. Ja tą historię pochłonęłam w jedno popołudnie i nie odłożyłam póki nie przeczytałam ostatniego zdania! Fabuła została w interesujący, a wręcz intrygujący sposób nakreślona, przemyślana, dopracowana i bardzo dobrze poprowadzona. Bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w genialny sposób wykreowani, to postaci, niezwykle prawdziwe, takie z którymi z powodzeniem moglibyśmy się utożsamić w wielu kwestiach, podzielając podobne troski i dylematy moralne oraz takie, które z pewnością moglibyśmy spotkać w rzeczywistości. Na kartach powieści mogłam lepiej poznać kilkoro bohaterów, ich myśli, odczucia, mogłam dowiedzieć się z czym się borykają oraz jakie stopniowo odkrywać jakie wydarzenia z przeszłości odcisnęły piętno na ich obecnym życiu, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Tak naprawdę każda z postaci odegrała tutaj istotną rolę, dostarczać Czytelnikowi wielu emocji i wrażeń. Skibińska od samego początku mnie zaintrygowała, polubiłam ją, jednak główne skrzypce gra tutaj Lewis, którego przeszłość mocno mnie frapuje i niestety w tym tomie nie uzyskałam odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytań na temat tego mężczyzny. Relacja bohaterów została w rewelacyjny sposób poprowadzona, tak naprawdę trudno było przewidzieć jak się zachowają w stosunku do siebie oraz jak dalej potoczy się ich znajomość, zarówno na stopie zawodowej jak i prywatnej, co niesamowicie mi się podobało! Jeśli chodzi o wątek kryminalny to tutaj autorka wciąga w wir wydarzeń od pierwszych stron, zmuszając Czytelnika do myślenia i trzyma w napięciu do samego końca, po drodze serwując wiele zaskakujących zwrotów akcji! Dodatkowym plusem są świetne zarysowane portrety psychologiczne bohaterów, szczególnie mowa o działaniu ludzkiej psychiki, chorobach psychicznych, naprawdę wiele aspektów w tej sferze mocno mnie zaintrygowało i chętnie zagłębie tą tematykę. Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich, ukazując w szczelności trudne relacje rodzinne i międzyludzkie. Nie brakuje tutaj także sporej dawki humoru, którą gwarantuje partner Skibińskiej. Super, że autorka postanowiła wpleść tutaj także bohaterkę poprzedniej serii - Sawicką, dzięki czemu mogłam dowiedzieć się co u niej słychać. Genialnie spędziłam czas z tą książką i już nie mogę się doczekać dalszych losów bohaterów, bo jest tutaj tak wiele niewiadomych i pytań, na które mam nadzieję z czasem otrzymam odpowiedź! Polecam!
💀🧐 Wizjoner to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Diany Brzezińskiej. Mimo wszystko doszły do mnie jednak słuchy, że książki tej autorki są bardzo popularne i intrygujące. Z tego powodu, kiedy zaczęłam tą lekturę muszę przyznać że byłam mile zaintrygowana - mimo faktu, że moje czytelnicze doświadczenie trochę podpowiadało mi czego się spodziewać.
💀🧐 Wizjoner jest tym typem książki, że jeżeli przed nią przeczytaliście, chociaż kilka kryminałów z pewnością bez pudła dosyć prosto rozwikłacie zagadki, które ta historia spróbuje przed wami postawić. Z drugiej jednak strony niezależnie od tego historia jest opowiedziana z takim sznytem, że zwyczajnie nie sposób się przy niej nudzić — Na terenie Szczecina swoje żniwa zbiera krwawy zabójca. Morderca jest perfekcjonistą, idealnie zaciera ślady swoich działań a niewielki symbol, który można znaleźć przy jego ofiarach z pewnością nie jest błędem przy pracy a celowym działaniem. Zwyczajnie nasz antagonista jest na tyle pewny siebie, że bezczelnie wręcz podpisuje się na swoich dziełach. Śledztwa, które ma doprowadzić do schwytania mordercy podejmuje się komisarz Skibińska. Na szczęście kobieta nie będzie na placu boju sama, ponieważ decyduje się zaprosić do współpracy Aleksandra Lewisa. Profilera, który nie jedno chowa za uszami a co ważniejsze ma na głowie swoje własne poszukiwania.. Czy tej dwójce uda się złapać mordercę?
💀🧐 Bardzo spodobał mi się pomysł, że wizjoner to nie tylko pościg za mordercą, zdecydowanie na drugim planie mamy tutaj bardzo delikatny wątek romantyczny. Dzięki temu książka nabiera fajnego tempa, nie przynudza — zwyczajnie tam, gdzie musi przełamuje tą bańkę powagi i mroku, przez co jest mile odświeżająca. Rozdziały nie są przeciągnięte, perspektywy tam, gdzie jest to potrzebne zamieniają się. Ewidentnie widać, że autorka złożyła tutaj bardzo inteligentną kostkę rubika, przy której rozkładaniu można się naprawdę dobrze bawić.
💀🧐 Warto wspomnieć również o tym ze Wizjoner nie jest jednotomówką. Zdecydowanie jest to otwarcie większej historii dlatego, jeżeli lubicie serie kryminalne gdzie warto przysiąść na dłużej - warto z tą historią zapoznać się na własną rękę. Czy wątek kryminalny jest przewidywalny? Z perspektywy czytelnika, który sporo już przeczytał wydaje mi się że nieco tak - lecz to naprawdę nie odejmuje nic z przepysznej zabawy.
Czasem zupełnie nie spodziewasz się tego, co przyniesie Ci los.
Agata Skibińska jest policjantką z bagażem trudnych doświadczeń na koncie. Odejście męża do innej kobiety, bolesny rozwód oraz walka o regularne kontakty z dziesięcioletnim synem odcisnęly piętno na jej psychice i kobieta niechętnie dopuszcza do siebie nowe osoby. Jednak poznany w aplikacji randkowej Aleksander wywarł na niej duże wrażenie, co zaowocowało upojną nocą.
Wkrótce potem w Szczecinie dochodzi do serii brutalnych zabójstw, a sprawca zostawia na ciałach swoich ofiar charakterystyczny,choć ledwie widoczny znak. Śledztwo prowadzi komisarz Skibińska wraz z partnerem- Łukaszem Prochotem. Do zespołu na polecenie komendanta dołącza również psycholog i profiler Aleksander Lewis pracujący wcześniej w Lobdynie mężczyzna, którego metody pracy budzą wiele kontrowersji. Do tego wszystkiego na jaw wychodzą kolejne tajemnice konsultanta policji, który ma również własne motywy działania.. Jakie mroczne tajemnice kryje przeszłość atrakcyjnego psychologa? Czy stróżom prawa uda się rozwiązać zagadkę?
Odpowiedzi znajdują się w najnowszej powieści Diany Brzezińskiej.. I zapewniam, że im dalej tym ciekawiej.
Twórczość autorki śledzę od samego początku, zaczęłam od cyklu z braćmi Wilk, potem jednym tchem pochłonęłam cykl z Gabrielą Sawicką. Sięgnęłam również po książkę On. Za każdym razem byłam bez reszty pogrążona w lekturze , lecz teraz.. jestem zwyczajnie zachwycona. Wyraziści bohaterowie na czele z policjantami i prokuratorem Rafałem Nabożnym szybko wzbudzili moją sympatię i ciekawość. Sprawa również była bardzo zajmująca a wątki tworzyły spójną całość. Zakończenie wbija w fotel i zaostrza apetyt na więcej. Pióro pani Diany jest lekkie i bardzo przyjemne w odbiorze. Polecam całym sercem ❤️
🔪Po latach do Szczecina wraca profiler Aleksander Lewis. Ma pomóc policji w rozwiązaniu sprawy serii zabójstw. Zabójca wydaje się nieuchwytny i całkowicie skupiony na swoim zadaniu. Jest dokładny, nie pozostawia zbędnych śladów. Jedynym znakiem rozpoznawczym jest mały i prawie niewidoczny symbol na ciałach ofiar. Razem z Agatą Skibińską i Łukaszem Prochotem Lewis rozpoczyna trudne śledztwo. ,,Wizjoner" nie jest jednak jedyną osobą, którą pragnie odnaleźć. Profiler równolegle prowadzi inne poszukiwania, która związane są z jego przeszłością.
🔪Tajemnicza przeszłość, charakterni bohaterowie i intrygująca sprawa kryminalna. Już od pierwszych stron zostajemy wciągnięci w wir intensywnych zdarzeń. W „Wizjonerze” spotykamy idealne wyważenie proporcji między zagadką kryminalną a życiem prywatnym bohaterów. Obie te płaszczyzny wzajemnie się uzupełniają i pozwalają jeszcze bardziej zaangażować się w przedstawione wydarzenia. A dzieje się naprawdę sporo.
🔪,,Wizjoner” to kryminał trzymający w niepewności. Prowadzona sprawa wymaga subtelności i kreatywnego podejścia. Atmosfera jest gęsta a tematy do wyjaśnienia zdają się rosnąć wykładniczo. Na kartach książki mamy ujętą perspektywę wielu bohaterów, co tylko potęguje napięcie. Wnikamy w głąb umysłu sprawcy, obserwujemy przebieg śledztwa oraz poznajemy emocje towarzyszące bohaterom. Istna literacka uczta.
🔪Kiedyś spotkałam się z określeniem „moralnie szary” i myślę, że idealnie pasuje ono do Aleksandra Lewisa. To postać trudna do jednoznacznego skategoryzowania, intrygująca, nieoczywista, oryginalna i przede wszystkim ogromnie charyzmatyczna. Z zapartym tchem śledziłam jego poczynania. Jego profesja jest szalenie interesująca, przyszłość kryje w sobie mnóstwo tajemnic, a przyszłość? Kto wie, czym jeszcze nas zszokuje.
🔪Diana Brzezińska nie zawodzi a w ,,Wizjonerze" udowadnia, że dopiero rozwija skrzydła i jeszcze niejednokrotnie nas zaskoczy.
Uwielbiam krótkie rozdziały! A tak się składa, że wielkim atutem książek Diany Brzezińskiej - autorki książki, którą widzicie na zdjęciu - są właśnie krótkie rozdziały. Czytanie zawsze idzie mi znacznie szybciej, gdy widzę, że rozdział ma raptem 2/3 strony, a nie bagatela 20 pare.
„Wizjoner” to sensacyjny kryminał, thriller psychologiczny napisany przez autorkę dwóch bardzo popularnych serii książek tego samego gatunku. Książka, którą widzicie na zdjęciu, to nic innego, jak śledztwo policyjne, w którym pierwsze skrzypce o dziwo nie pełnią sami śledczy czy prokurator a najnowszy nabytek Szczecińskiej policji - psycholog, profiler, doktor Aleksander Lewis.
Autorka stworzyła ciekawą historię ze skomplikowaną sprawą kryminalną. Przeplatający się wątek psychologiczny zdecydowanie zaostrzał apetyt na więcej. Czytało mi się ją dobrze i przede wszystkim szybko.
Jednak czegoś mi tutaj ewidentnie brakowało. Być może moim problemem jest kwestia bohaterów. Zupełnie nie potrafiłam ich polubić. Na ogół wybieram sobie jednego, a nawet kilku, którym kibicuję i którzy wzbudzają moją sympatię praktycznie od początku do końca. Tutaj tak nie było ani jeden bohater nie sprawił, że serduszko zabiło mi szybciej. Trochę mi z tego powodu przykro, trochę czuję niedosyt. Wierzę jednak, że jeszcze wszystko może się zmienić, w końcu to pierwszy tom zupełnie nowej serii.
Myślę, że ta nowa seria książek, którą zapoczątkowała Diana Brzezińska, to seria z dużym potencjałem. Seria, która będzie się rozwijać wraz z kolejnymi tomami. Chętnie sięgnę po następną część, aby wraz z głównym bohaterem rozwiązać kolejną kryminalną zagadkę i przekonać się, czy któryś z bohaterów w końcu stanie się mi bliższy.
Już 24 kwietnia będzie miała premierę nowa powieść o tytule "Wizjoner". Autorka z przytupem zaczyna nową serię kryminalną. Jest na co czekać!
W Szczecinie dochodzi do serii zabójstw. Morderca pozostawia ślad na swoich ofiarach. Do rozwiązania zagadki morderstw przystępuje Aleksander Lewis, profiler, który jak dotąd sukcesy w swojej pracy osiągał w Wielkiej Brytanii, a z powodów osobistych musiał wrócić do Polski oraz Agata Skibińska ze swoim policyjnym partnerem. Rozwiązanie zagadki wydaje się nieprawdopodobne, a dodatkowo przeszłość Lewisa budzi konkretne wątpliwości. Czy morderca zostanie złapany?
Przyznam się szczerze, że początkowo trudno było mi się w tę książkę wgryźć. Przeszkadzało mi, że fabuła jest przedstawiona oczami różnych bohaterów. Poza tym jak zaczynałam czytać kolejny rozdział chwilę mi zajęło, by połapać się, z kogo perspektywy tym razem autorka przedstawia fabułę. Jednak im dalej w las było tylko lepiej. Ogromnie zaintrygowała mnie postać Lewisa. Niby jest dobry, ale wydarzenia z przeszłości kompletnie temu przeczą. Jestem ciekawa jak rozwinie się jego wątek. W ogóle w książce się dużo dzieje i poza główną sprawą morderstwa poznajemy fabularnie naszych bohaterów, którzy zbliżają się do siebie oraz nawiązują ciaśniejsze relacje. Fajnie jest to wszystko rozbudowane. Autorka świetnie stopniuje napięcie. Rozwiązanie zagadki może nie było wielką niespodzianką, zresztą sama sprawa była trochę mało prawdopodobna, nie mniej bardzo mi się ta książka podobała i z niecierpliwością będę czekać na kolejne części tej serii. Jak dla mnie widać kolejny postęp w stylu autorki. Bardzo lubię te krótkie rozdziały i silne postacie kobiece. Oby tak dalej.
Kilka moich przemyśleń na temat książki. Historia była grubymi nićmi szyta, natomiast bohaterowie jacyś tacy miałcy. Ich opisy były wtórne (Lewis cały czas się delikatnie uśmiechał i robił taktyczne przerwy przed swoimi wypowiedziami a Skibińska zakładała włosy za ucho na przykład), co kilkanaście stron miałam wrażenie jakbym czytała to samo. Ponadto tłumaczenie różnych zawiłości, czy to prawniczo-policyjnych, czy psychologicznych brzmiały jakby były wygenerowane w czacie GPT, albo skopiowane z Wikipedii (takie suche, bez osobowości if you know what i mean). Natomiast sceny romantyczno-erotyczne były jakby wyrwane z fanfiku bądź filmu - sztuczne i nieco żenujące (majtki na lampce nocnej...). Dalej, postać Lewisa - jakby to ująć? Nie miała najmniejszego sensu. Jego pomysł na pomoc w swoim prywatnym śledztwie - nie jestem pewna, czy zrażanie do siebie, celowe zabawy psychologiczne osobami od których coś chcesz to dobry pomysł, ale kim ja jestem? Na pewno nie psychopatycznym narcyzem (może to o to chodzi?). Na koniec kilka złośliwych doczepek "hasłowo" o szczegóły, ponieważ nie mogłam się powtrzymać: *patolog, który po jednym spojrzeniu na ofiarę zna dokładnie przyczynę śmierci? Istny skarb! *Tabletki w pojemniczkach - jak w USA xdxd *Jazda konna, która nie jest niby elegancka? *Skibińska, która tak walczy o syna, nie ma dla niego nawet pokoju w mieszkaniu? eeee ok Podsumowując nie wiem co to do końca było, ale na pewno nie była to dobra książka.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Trochę zmęczona ciężkimi psychologicznymi thrillerami potraktowałam lekturę pierwszego tomu nowej serii Diany Brzezińskiej jako pewnego rodzaju odskocznię. Mimo że po obu stronach rozgrywki kryminalnej prawie od początku natrafiamy na ślady problemów psychicznych. Jednak autorka - jakby to ująć, aby uniknąć spoilerów - zupełnie inaczej je pozycjonuje niż jej koledzy i koleżanki budujący napięcie w swych powieściach poprzez rodzinno-środowiskowe psychologiczne obciążenia.
Jest to opis śledztwa nadzorowanego przez młodego prokuratora Rafała Nabożnego, z udziałem dwojga policjantów ze szczecińskiej komendy miejskiej, Agaty Skibińskiej i Łukasza Prochota, oraz przybyłego z Anglii profilera Aleksandra Lewisa. Sprawa dotyczy brutalnych morderstw, do których doszło w Szczecinie w biały dzień. Wybór ofiar nożownika i miejsc zbrodni sprawiają wrażenie zupełnie przypadkowych, jedynym ledwo widocznym, wspólnym śladem są nakłucia na ramionach zwłok. Czy nietypowa inicjatywa profilera, aby opisać morderstwa w mediach, przyniesie pożądany skutek i doprowadzi do sukcesu śledczych?
Swoim zwyczajem okrasza Brzezińska fabułę odrobiną erotyzmu, a cliffhanger w finale zapowiada skupienie się na prawdziwej przyczynie powrotu do kraju Aleksandra Lewisa de domo Ślusarza, a być może także na pełnym wyjaśnieniu jego tajemniczej przeszłości. Czekam z niecierpliwością!
"Wizjoner" jest początkiem cyklu kryminalnego, którego bohaterem jest profiler Aleksander Lewis - niezwykle tajemnicza i pewna siebie postać. Człowiek, który widzi więcej, wie więcej, łączy fakty i wyciąga wnioski o wiele szybciej niż inni. Szczecinem wstrząsa seria tajemniczych zbrodni, bezwzględny morderca perfekcyjnie zaciera ślady, zostawia na swoich ofiarach jedynie swój symbol - trzy kropki tworzące trójkąt. Jest sprytny i nieuchwytny. Jest przekonany, że ma misję do zrealizowania. Do rozwiązania zagadki morderstw przystępuje Agata Skubińska wraz ze swoim policyjnym partnerem Łukaszem Prochotem. Rozwiązanie zagadki wydaje się nieprawdopodobne, a dodatkowo przeszłość Lewisa budzi kontrowersje. I ma on swoje własne motywy działania. Książka mnie wciągnęła i nie łatwo było się oderwać. Akcja trzyma w napięciu, a pojawiające się tajemnice, niedopowiedzenia, ukrywanie przeszłości i nieco skomplikowane relacje sprawiają, że chce się czytać dalej. Autorka wykreowała ciekawych bohaterów, którzy intrygują, a czytelnik jest ciekawy dalszych losów. Mnie bardzo intrygował Lewis i jego tok myślenia. Lekka, idealna książka na wieczory przy kieliszku wina. Polecam!
Miałam dość spore oczekiwania co do tej pozycji i muszę przyznać, że ani trochę się nie zawiodłam. Tak naprawdę ta książka przewyższyła moje oczekiwania.
Już od pierwszych stron, czułam, że będzie to jedna z lepszych historii na jakie się natknęłam, i żaden fragment książki mnie nie rozczarował!
Wizjoner jest napisany bardzo przyjemnym językiem, bohaterowie są znakomicie wykreowani, a akcja cały czas toczy się sprawnie i trzyma w napięciu! Z każdą stroną zagłębiamy się w coraz ciekawszą fabułę oraz poznajemy mroczną przeszłość profilera Aleksandra Lewisa.
Praca profilera była w ogóle jednym z najciekawszych wątków książki. W „wizjonerze” profilerem jest wyspecjalizowany psycholog, zajmujący się tworzeniem opisu psychologicznego sprawcy przestępstwa. Fascynujące jest, jak wiele prawdy o przestępcach potrafią opisać tacy zawodowcy na podstawie bardzo niewielkich śladów i paru informacji, np. o sposobach zachowania bandyty.
Gorąco wam polecam tę pozycję i z niecierpliwością czekam na kolejny tom! 😍
Na plus: spełnia swoją funkcję lekkiego thrillera, fajnie napisana główna bohaterka i jej relacje. Na minus: wątek kryminalny podany w całości na tacy. Bardzo ciekawe, że autorka sobie wyobraziła, że branża gier komputerowych funkcjonuje jak budżetówka i zadania od pracowników odbiera sekretarka szefa. Przychodząc do pokoju 🤣🤣🤣. Halo redakcja?