Zacznę mniej spoilerowo. To co zwracało moją uwagę zamiast pozwolić mi się skupić na fabułę to duża ilość porównań, często absurdalnych, takich jak(nie słowo w słowo): ktoś biegł szybko tak jak biegacz, który biegnie szybko żeby wygrać maraton, czy ma to sens? Równie dobrze można powiedzieć że ktoś biegł tak szybko jak inny ktoś to się spieszy na autobus. ktoś biegnie szybko tak jak ktoś kto biegnie szybko po coś. dokładny cytat: "gdy sobie przypomniał o swojej mrocznej tajemnicy pognał schodami w dół niczym sprinter który zamierza pobić światowy rekord w biegu przez przeszkody." Drugim porównaniem było określenie bałaganu w pokoju, który bodajże zostawiło dziecko jako bajzel, który ktoś zostawił uciekając od nazistów, czy to było konieczne? dokładny cytat: "jej sypialnia jeszcze dzisiaj rano wypełniona tyloma sztalugami że trzeba było krążyć między nimi niczym w labiryncie teraz przypominała pokój porzucony w pośpiechu przed uciekającą przed nazistami rodzinę"
A teraz fabuła: W książce podążamy głównie za Ernestem. Mamy podział na dwie perspektywy Kiedyś i Teraz. Perspektywa z kiedyś dochodzi do wydarzeń z początku książki i części Teraz gdzieś pod koniec więc łączą się dość ściśle, na końcu zostaje nam tylko perspektywa Teraz.
Perspektywy. Kiedyś Kiedyś ale nie tak dawno temu bo jakiś tydzień przed porwaniem. Akcja zaczyna się od Ernesta, który bohatersko ratuje damę z opresji od toksycznego partnera, który grozi mu i oferuje że będzie brutalny dla swojej dziewczyny w łóżku a Ernest może sobie pooglądać. Ostatecznie mówią oni, że są studentami psychologii i prowadzą badania na temat reakcji ludzi na przemoc, żądają mu kilka pytań, typu czy pomógł by gdyby chodziło o mężczyznę z toksyczna partnerką, albo o dziecko. Ernest zastanawia się nad tym pytaniem o dziecko. Ostatecznie kończą rozmowę, i Ernest sobie idzie do baru, gadu gadu o dniu dziecka i o tym, że ma plany, wychodzi do domu i wspomina sytuację z wcześniej. Myśli, że w sumie by sobie pooglądał taki stosunek, ale trudno, nie ma już szans. ???? W domu wraca do pustki, dziecko zniknęło, zabrała je była żona, która jest też w domu. Przez dłuższą część książki mści się ona na nim, zabierając dziecko, zwracając i zabierając spowrotem. Nie traktuje ona dziecka dobrze, ma je gdzieś, a jej styl życia, z racji poznanej jakiś czas temu koleżanki Magdy to, jak ona nazywa, orgie. Zbiorowy seks.
Trochę backstory: Kiedyś Irena była w ciąży bo z różnymi bogatymi facetami robiła rzeczy jakie robiła, ale zobaczyła Ernesta, on bogaty, to może nabierze go na dziecko. Spędza z nim noc, nie kontaktuje się dopóki nie oznajmia mu swojej ciąży. Razem z Magdą mają plan na wykorzystanie Ernesta.
Ernest tymczasem bo skrzywczeniu dogłębnie chęcią posiadania dzieci poprzedniej żony jest w słabym humorze i godzi się na noc razem. Gdy dowiaduje się, że kobieta jest w ciąży jest świadomy, że nie może być ojcem bo zagwarantował sobie bezpłodność po tamtych przeżyciach. Decyduje się, że użyje dziecko i kobietę, chyba chciał sprawić jej ból i zabić dziecko ale nie do końca zrozumiałam, może dlatego, że wspomniało o tym tylko jedno zdanie. Przekonał Irenę do urodzenia dziecka mimo, że ta chciała aborcji, i jakoś tak wyszło, że wzięli ślub oboje wiedząc, że się nie lubią i nie chcą, ze sobą żyć (nie wiem czemu wzięli ślub, tego książka też nie wyjaśniła). Ostatecznie Ernest zakochuje się w dziecku - Ameli. Seksualnie. Tak, chciałby ją rżnąć (brutalnie) i tylko czeka aż ta osiągnie pełnoletniość żeby wziąść z nią ślub. Celowo separuje żonę od dziecka, by przy rozwodzie Amelia chciała mieszkać z nim.
Irena ostatecznie składa propozycję, że odda mu dziecko za dwie nieruchomości oddane w darowiźnie, że spłaconym podatkiem więc Ernest panikuje bo aż tyle kasy nie ma (był bogaty ale pieniądze zniknęły, też w sposób nie wytłumaczalny, podobno był dziany), ostatecznie dostaje kasę, i z radości musi uprawić seks z pierwszą lepszą babka z tindera, wymaganie? musi lubić na ostro, brutalnie, podduszanie, takie rzeczy.
Trafia na swoją pierwszą było żonę, oczywiście nieświadomy tego niemal do końca książki. Helena była upokorzona przez niego, był dla niej toksyczny, wziął z nią ślub mimo tego że powiedziała mu, że dzieci nie chce bo obawia się o swoje zdrowie w związku, ze swoimi problemami, ale ten wiedział swoje i ostatecznie zmuszał ją i po każdym poronieniu od razu szli w tango. Jedno dziecko wytrwało wyjątkowo długo i ostatecznie przez nie wszystko się rozpadło, gdy te i tak zmarło (nie wiem czy rodziła w 9 miesiącu czy przed wcześnie, ale autor nie poświęcił temu za dużo czasu więc co tam). Dziecko umarło przy porodzie w jednej części książki w a drugiej miało białaczkę, i ja nie wiem co się w końcu wydarzyło, ale pewnie się to nie liczy, ważne, że nie żyje. Ernest wmawiał Helenie, że to z nią jest problem, że jest bezpłodna i podrobił badania od lekarza (tak zgaduję, bo tu też autor poświęcił jedno zdanie, Helena mówi o jakiś badaniach, że jest bezpłodna, Ernest nie potwierdza nie zaprzecza) Rozwiedli się ostatecznie i Helena nie mogła się podnieść, leki nie wystarczyły żeby uporać się z bólem to poczytała internet i doszła do tego że rytuały pomogą i jakieś 8 lat później (co jest już częścią z perspektywy Teraz) znalazła go na tinderze i z mikołajem gejem torturowanym2 zrobili pułapkę na Ernesta. Chwili odprawić rytuał, żeby powrócić dziecko do życia, Helena ostatecznie zabija Mikołaja i potem Ernesta.
Teraz Perspektywa przedstawiająca obecnie dziejące się wydarzenia jest nieznośna. Od początku książki czytelnika ciągnie bardziej do perspektywy Kiedyś, która ma jakąś fabułę i akcję, która pokazuje nam jakiś progres. Teraz pokazuje nam porwanego już Ernesta, związanego w piwnicy, przez szaloną kobietę. Odprawiane są nad nim rytuały, i w pewnym momencie dostaje nawet kolegę, torturowanego2, który jest gejem (wspominam bo się przyda później). Ernest nie wie kto go porwał, bo zanim tu się pojawił to był na randce z tindera i stracił przytomność. Nie wie, który jest dzień, a ma mało czasu by ocalić chorą córkę (która nie jest chora, czego dowiadujemy się na końcu, a on, zgaduję, używa choroby, żeby wydostać się szybciej mimo, że kobieta go ignoruje i się do niego nie odzywa.) Rytuały są związane z seksem, wszystko jest obrzydliwe a co gorsze, Ernest jest podniecony i nie raz zastanawia się, że może miło byłoby zostać z tą dziewczyną, i wogole po co uciekać jak jest tak fajnie. Powtórzę, wszystko co jest tam opisane jest OBRZYDLIWE, brak umiaru autora tak jakby pisał erotyk czy po prostu jakiegoś pokręconego pornosa, czy było to konieczne? Dialogi odbyte z torturowanym2 można podsumować do - trzeba uciec, co robimy - zrób to - nie uda się ziomek - no to co teraz - nie wiem - a wiesz ty coś - nie - to co robimy - (nie) damy radę(y) Dialogi są monotonne i zmienia się jedynie pomysł na ucieczkę, który jest uznany za bezsensowny i zbyt ryzykowny i ostatecznie nie dzieje się nic. To monotonne i nudne, ciężko przez to przebrnąć, a akcja w perspektywie z teraz zaczyna się praktycznie dopiero gdy kończymy z perspektywą kiedyś.
Tymczasem Irena przetrzymująca dziecko zaczyna dostrzegać w Amelii człowieka, i biorąc pod uwagę swoje podejrzenia odnośnie jej byłego męża i jego upodobania do jej córki zaczyna zastanawiać się nad nie zwracaniem dziecka. Ostatecznie jednak mówi, raz się żyje, pierwsza decyzja ma sens więc nie będzie nic odwoływać, a dziecko jakoś przetrwa bo ona też miała słabo i jakoś żyje.
Ernest umiera więc co się dzieje z dzieckiem nie wiadomo ale na pewno nie jest szczęśliwe, bo z taką rodziną to byłoby ciężko.
Sekret Ernest skrywa sekret przez jakieś pół książki, sugeruje nam, że jest pedofilem ostatecznie jednak okazuje się że ma broń, pistolety i lubi strzelać. Ale ostatecznie ostatecznie jest pedofilem (bo jak inaczej takie zachowanie nazwać) i chował jakiś ubrania czy coś Amelki żeby się do tego masturbować.
+ nie dodałam że Helena zabija Ernesta jak się dowiedziała że nici z rytuału bo on bezpłodny teraz, a gdy jakieś jady żaby go opętały to się przyznał do niemoralnych intencji wobec Amelii i ona nie da mu żyć po usłyszeniu tego (to jest jedyny ślad jakiekolwiek moralności bohaterów, a właśnie jedynej bohaterki której udało się zachować troszeczkę moralności, ale ostatecznie i tak jest dość nienormalna)
Podsumowanie Fabuła jest obrzydliwa. Dużo rzeczy nie potrzebnych, nie potrzebne wspomnienia ekscytacji seksualnej Ernesta wszystkiem, torturują? ale w sumie ta kobieta to ładna, moglibyśmy tak być razem. Irytujące!
Fabuła jest strasznie trauamatyzuja, i miało się wrażenie czytając, że uczestniczy się w zbiorowym seksie przez powalająca ilość takich scen. Oznacz książkę wyraźnie 18+.
Gdzie trigger warnings? Nie powiedziałabym, że każdy byłby chętny czytać o pedofili, torturach, wykorzystywaniu seksualnym.
Postacie są płytkie (jedyna cechą osobowości to seks), nudne i irytujące. Nie moralnie i niemożliwe do polubienia. Nikt nie zasługuje tu na jakąkolwiek sympatię.
Szczerze odradzam czytania, bo nawet pod kontem opisania patologi ta książka się nie nadaje skoro torturowany stwierdza, że w sumie mu się podoba.
No i tyle, w skrócie, była to droga przez mękę.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Ależ trudno ocenić tę książkę... Z jednej strony ciężko się oderwać od lektury, końcówka jest zaskakująca, a całość intryguje. Po przeczytaniu naprawdę przeżywasz co się w niej działo i pozostawia w tobie wiele emocji. Niestety występuje w niej zbyt dużo seksualnych nawiązań i niesmacznych opisów, które są strasznie rażące, a większość z nich zupełnie niepotrzebna. Coś jak dziennik nadpalonego nastolatka. To jest bardzo krzywdzące dla całej powieści, ponieważ porusza ważne tematy i cudownie gra na emocjach. Gdyby nie te ciągłe obcesowe teksty i opisy dałabym pięć gwiazdek. Jeśli ktoś się waha czy przeczytać: ostatecznie polecam to zrobić tylko się naszykować, że będzie to jazda bez trzymanki.
To jest jedna z dziwniejszych książek jakie czytałam w swoim życiu, zakończenie jest zaskakujące i bardzo szokujące. Autor stara się zaskakiwać czytelnika na każdym kroku i nie zawsze mu to odpowiednio wychodzi.
To było... mocne. Będę potrzebować teraz kilku lżejszych książek dla równowagi, ale zdecydowanie nie żałuję przeczytania. Świetnie skonstruowany thriller, który szokuje, zaskakuje i gra na emocjach. Polecam!