Opowiem ci o potworze, który nawiedzał mnie w nocy.
Melody Anderson na własnej skórze przekonała się, że diabeł naprawdę istnieje. Zrozumiała też, że miał swoich sprzymierzeńców. Jednym z nich była śmierć, ukrywająca się za piękną i z pozoru nieskazitelną duszą Gabriela Shannona.
Mężczyzna zabił w dziewczynie wszystko, co dobre i zniszczył jej marzenia, rodzinę i szansę na wymarzoną pracę. Sprawił, że jej dobre cechy zniknęły i został po niej tylko marny cień Lucy, którą nadal bywała weekendami.
Melody, chcąc uciec od bolesnej miłości, przeprowadza się wraz z przyjaciółką Polly do słonecznej Atlanty. Zaczyna życie na nowo, zapominając o osobie, która jeszcze rok temu tak wiele dla niej znaczyła.
Jednak okazuje się, że los bywa przewrotny. Gabriel ponownie pojawia się w życiu Melody w momencie, w którym kobiecie zagraża niebezpieczeństwo. Ich konfrontacja okazuje się dla dziewczyny trudniejsza, niż mogłoby się wydawać z powodu prawdy, którą mężczyzna decyduje się wyznać. A na dodatek zbieg niefortunnych zdarzeń sprawia, że Anderson wraca do Las Vegas.
Co, jeśli Gabriel zwróci Melody dawne życie i uchroni ją przed zagrożeniem, które na nią ściągnął?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
☽ Jak pierwsza część zmiotła mnie z planszy i z wyczekiwaniem czekałam na drugą część, tak się delikatnie zawiodłam.
☽ W tej części mamy dalsze losy naszej Melody i Gabriela. Oboje są rozdzieleni w innych miastach. Tworzyli nowe życie, poszli na przód. Tylko czy oboje tak naprawdę ruszyli zostawiając przeszłość za sobą?
☽ Początek był ciekawy, płynęło się przez niego. Znowu mieliśmy momenty z Melody jako Lucy. I jednak ten wątek był dla mnie najlepszy, było to coś innego i lubiłam te momenty.
☽ Im dalej zagłębiałam się z książkę, tym niestety mniej byłam zainteresowana. Były wzloty i upadki. Niektóre momenty, czytałam z zapartym tchem, ale były też takie, które chętnie bym pominęła.
☽ Jednak ta książka to typowy rollercoaster emocjonalny. Poprzez szczęście i radość, spadaliśmy do rozpaczy i masy wylanych łez.
☽ W tym tomie jeszcze bardziej pokochałam Polly. Ta dziewczyna, wnosiła taką pozytywną energię do tej historii. Cały czas trwała i boku naszej głównej bohaterki, nie ważne jakie decyzje zostały podjęte, ona zawsze wspierała Melody.
☽ Samo zakończenie było doskonałe, było to zakończenie na które zasługiwali. Mimo wszystko polecam przeczytać tą książkę, bo jest w niej dużo wartościowych wątków.
☽ Kocham twórczość Klaudii i jej styl pisania przypadł mi do gustu, mimo że to narracja trzecioosobowa, przed czym bardzo uciekałam. Książkę czyta się szybko i bardzo mi się podobała. Jednak to pierwszy tom skradł całkowicie moje serce.
Po burzliwym zakończeniu 1 tomu, musiałam wiedzieć co dalej słychać u Melody i Gabriela. Jak dobrze, że miałam pod ręką 2 tom, bo bym nie wytrzymała. Nie muszę chyba pisać o tym, że to kolejna książka Klaudii, która skradła całe moje serce !!
Życie rozdziela Melody i Gabriela na rok. Każdy z nich poszedł swoją ścieżką, jaką wyznaczyło im życie. Tylko czy osobno są tak naprawdę szczęśliwi, tego musicie dowiedzieć się sami.
Melody razem z Polly wyprowadziły się do Atlanty. Gdzie pracują razem w kawiarni a w piątki i weekendy w klubie nocnym. Melody utraciła wszystko co miało dla niej znaczenie i została z niczym. Znowu zakłada maski aby ukryć to co tak naprawdę czuję. I stara się zapomnieć o pewnym mężczyźnie, który zranił ją tak jak nikt inny. Gabriel został sam, utracił kolejną osobę na której mu zależało. Koszmary wróciły z nowymi wizjami. Stary przyjaciel przypomniał o swoim istnieniu. Gabrielowi zostaje teraz tylko jedno wyjście, odnaleźć Melody i zrobić wszystko co w jego mocy aby ją ochronić.
Ten tom mnie emocjonalnie pokonał. Nie byłam w żadnym stopniu przygotowana na to co przeczytałam. Ja po samym prologu miałam łzy w oczach. A gdy przyszedł moment poznania przeszłości Gabriela to miałam ochotę krzyczeć z bezsilności, jak świat mógł tak potraktował małego Gabriela. Żadne dziecko na to nie zasłużyło i ja dalej podziwiam i jestem ogromnie dumna z Gabriela, że starał się walczyć z demonami, które nie dawały mu o sobie zapomnieć.
Nie chciałam wspominać o tym bohaterze ale muszę dać upust swojej nienawiści do tego człowieka. Ramon, boże nawet jego imię jest złe tak jak cały on. Bohater, którego miałam ochotę udusić gołymi rękami, zakopać 5 metrów pod ziemią, zrobić wszystko aby w końcu zniknął i już nigdy nie zbliżył się do Gabriela i jego bliskim.
Na koniec chce jeszcze opowiedzieć o jednych z najlepszych bohaterów, jakich kiedykolwiek poznałam. Polly i Owen ta para, moje serce umierało z miłości, gdy czytałam ich momenty, miałam ochotę piszczeć i skakać z radości. Ta dwójka zasługuje na wszystko co najlepsze. I cieszę się, że ta dwójka stanęła na swojej drodze.
Nie mogę uwierzyć, że to już koniec historii Melody i Gabriela. Bardzo ciężko mi się pisało tą recenzję, bo nie wiedziałam co tutaj napisać aby wam nie zaspoilerować fabuły i też nie chciałam się żegnać 🥺. Ta dwójka zostanie w moim sercu i napewno do nich wrócę w niedalekiej przyszłości. 𝐝𝐨 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐊𝐚𝐫𝐨𝐥𝐤𝐚 ♥
"Nienawiść i miłość dzieli cienka granica. Właśnie dlatego tak bardzo, jak Melody go kochała, równie mocno postanowiła go nienawidzić, aby łatwiej przyszło jej pogodzić się z tym, że to wszystko przepadło". "– Nie patrz na to, że czegoś nie powinnaś. Spójrz na to, czego pragniesz. Nikt nie ma prawa cię za to oceniać".
Wiecie co? Klaudia Kupiec z każdą książką utwierdza nas w fakcie, że niezmiennie uwielbiamy jej pióro i że pisze naprawdę genialne książki <3 nie wiemy jak autorka to robi ale każdorazowo potrafi nas totalnie oczarować i tym razem nie było inaczej :D W tej części dostajemy nieco więcej informacji na temat samego Gabriela i jego rodziny. Ukazany jest jego ból i cierpienie po stracie ukochanej kobiety, która w wyniku zdarzeń jakie miały miejsce na koniec tomu 1, postanowiła odejść. Nie chcąc Wam spoilerować historii powiemy tylko, że wydarzy się coś, przez co drogi naszych bohaterów ponownie się przetną a Gabriel będzie miał szansę na odpokutowanie swoich win... Czy postanowi ją wykorzystać i uda mu się zdobyć wybaczenie ukochanej? "[...]często najbardziej kochamy tych ludzi, te sprawy i te rzeczy, od których bieg życia każe nam odchodzić – nieraz na zawsze. – Marek Hłasko, Opowiadania" "Grzesznik z Las Vegas" będzie książką poruszającą delikatne tematy jak molestowanie dzieci a także posiadającą opisane ze smakiem sceny zbliżeń przez co zdecydowanie powinna trafić w ręce dorosłych czytelników. Autorka historią tą pokazuje, że powinniśmy żyć tym co się ma a nie tym co się straciło i że każdy człowiek choć popełnia błędy ma szansę je naprawić i zasługuje na wybaczenie, bo niekiedy ów błędy popełniamy przez własny strach przed utratą drugiego człowieka czy potrzebą jego chronienia. "Miłość jest piękna, choć bardzo trudna. Czasami jeden błąd potrafi stanowić przyczynę ogromnego cierpienia, ale jeśli mówisz, że nie masz nic więcej do stracenia, może warto pozwolić sobie na miłość? Może wydarzy się coś pięknego?". Powyższa lektura stanowczo należy do tych książek, które od ilości znaczników jakie dodajemy w trakcie czytania, pękają niemalże w szwach. Klaudia Kupiec pisze w sposób przemyślany i sensowny, dzięki czemu całość historii widać, że jest dopracowana a jeżeli ktoś nie byłby tego pewien to potwierdzą mu to fragmenty związane z medycyną, farmakologią, gdzie widać, że autorka zna się na rzeczy i nie pisze byle wyssanych z palca dyrdymałów bez żadnego reaserchu jak nie raz w książkach się to zdarza, o czym sami zapewne dobrze wiecie. "Grzesznik z Las Vegas" to książka w której zatraciłyśmy się już od pierwszej strony. Ból związany ze stratą, niesamowita chemia, pełne pożądania chwile oraz widmo niebezpieczeństwa jakie wisi nad bohaterami to tylko niektóre z cech tej historii. W powyższej powieści podobał nam się także fakt, że bohaterowie przemieszczają się i akcja nie rozgrywa się tylko w jednym czy dwóch miejscach, co wywołuje czasami znużenie. Jest urozmaicona a niewielkie opisy pozwalają wczuć się świetnie w otaczający nas klimat. Zdecydowanie polecamy! <3 #musthave #mustread
„Ból często nas nęka, ale to sprawia, że stajemy się silniejsi, niż byśmy chcieli.”
🌸”Grzesznik z Las Vegas” to kontynuacja losów Melody i Gabriela. O dwójce, którą połączyła wielka i piękna miłość, a rozdzieliły nieporozumienia. Minął rok. Nowe życie, stracone marzenia, demony przeszłości powróciły. Czy ta dwójka ma jeszcze szanse na szczęśliwe zakończenie? „Grzesznik z Las Vegas” ma całe moje serce i dusze. Jestem zakochana w tej historii po uszy. Przede wszystkim uwielbiam styl pisania Klaudii Kupiec. Pisze ona lekko, przyjemnie, zrozumiale i intrygująco. Sprawia, że przez jej książki płyniemy. Kontynuacja fabuły, którą poznaliśmy już w „Striptizerka z Las Vegas” jest genialna! Wszystko jest tu idealnie dopasowane, idealne, wciągające i interesujące. Uwielbiam to, że autorka wywołuje w czytelniku ogrom emocji. Odczuwamy smutek, żal, ból, aby za chwile odczuć radość, ekscytację i rozmiłowanie. Dosłownie jak jazda na rollercoasterze. Wykreowani bohaterowie skradną niejedno serce. Są ciekawi i intrygujący, a nadane im cechy charakteru dają autentyczność. Oczywiście znajdzie się tu również postać, którą nie będziemy darzyć ogromnym uwielbieniem. Melody Anderson jest cudowną kobietą. Pomimo upływu czasu i zranionego serca, nadal służy dobrą radą i pomocną dłonią. Jest kochana, troskliwa, przyjacielska, odważna, stanowcza, czuła i inteligentna. Gabriel Shannon to mężczyzna ze zranionym sercem i duszą. W życiu ciągle miał pod górkę i rzadko było usłane różami. Jest zaborczy, odważny, troskliwy, inteligentny, zaradny i rodzinny. Skradnie on nasze serca. Relacja tej dwójki bywała rożna. Pomimo upływu czasu nadal są dla siebie wsparciem. Zaufanie podupadło, ale zrobią wszystko, aby to naprawić. Wzajemnie nadają barw swojemu życiu. Wskoczą dla siebie w ogień, co jest naprawdę imponujące. Uwielbiam to, że dostaliśmy również wątek Polly i Owena. Ta dwójka jest wspaniała i zasługuje na całe niebo. Cieszę się, że mogłam poznać ich bliżej. Muszę również wspomnieć o relacji Polly i Melody. Dwie złamane dusze, które uzupełniają się idealnie. Ich przyjaźń przyjaźń przedstawiona jest wspaniale. Razem płaczą, śmieją się, bawią, wspierają się. Każdemu życzę takiego przyjaciela przy swoim boku. Autorka porusza tu również trudne tematy. Radzenie sobie z żałobą, prześladowanie, problemy psychiczne. Nic nie zostało tu umniejszone, wręcz przeciwnie. „Grzesznik z Las Vegas” odkryje każdą tajemnice. Wszystkie wątki zostały wyjaśnione, a my usatysfakcjonowani. Historia Melody i Gabriela pokażę nam, że każda zraniona dusza odnajdzie swoją drogę i szczęście. Dylogia „Dance Macabre” to moje komfortowe i bezpieczne miejsce. Odnalazłam w niej zrozumienie i obsesje na punkcie lawendy. Pozwólcie, aby Gabriel i Melody was w sobie rozkochali! 🌸
Nie od dziś wiadomo, że między nienawiścią a miłością, istnieje cienka granica. Myślicie, że jest możliwym odczuwać te dwie emocje w stosunku jednej osoby w tym samym czasie?
Melody Anderson, to kobieta, która straciła to, co było dla niej najważniejsze. Marzyła o zostaniu chirurgiem, spotkała miłość swojego życia, poznała nowych przyjaciół. Cóż, z tego wszystkiego zostało jej to ostatnie. Gabriel Shanon, który stał się jej całym światem, znał jej sekret, zawiódł ją, zdradził, w najgorszy sposób. Przez niego mogła zapomnieć o wymarzonej karierze, a konsekwencje sięgnęły jeszcze dalej.
Tym razem, przenosimy się do czasów "rok później". Melody mieszka z Polly w Atlancie. Poukładała sobie życie w inny sposób, chociaż głowa i serce pamiętają. Kiedy wydawać by się mogło, że zostanie tak, jak jest, ON powraca. Gabriel ponownie staje na straży jej bezpieczeństwa.
Drugi tom dylogii "Danse macabre" wyzwolił we mnie sporo emocji. Od samego początku, aż do końca, całkowicie wczułam się w przeżycia bohaterów. Klaudia sprawiła, że zrozumiałam ich postępowanie, mimo że byłam jednocześnie zła, że podjęli niektóre kroki.
Ta część, jest pewnego rodzaju hołdem dla szczerości. Swojego rodzaju oczyszczeniem postaci. Zarówno przed oczami czytelników, jak i dla ich wewnętrznego spokoju i możliwości poukładania sobie życia. Karty przeszłości, które zostają odkryte, zaskakują.
Tylko, czy po takim zawodzie, można ponownie zaufać?
Uwielbiam to, jak zostały przedstawione uczucia między bohaterami. Bez problemu mogę zauważyć tę chemię i miłość w ich wykonaniu. No właśnie, wykonaniu, ponieważ pięknie zostało tu ukazne, że najważniejsze, żeby miłość okazywać, nie tylko używać wzniosłych słów. To gesty, zachowania, bycie obok w potrzebie, budują to, co może stać się najtrwalsze.
Rozterki, które towarzyszą Melody i Gabrielowi, potrafią złamać serce. Pojawia się wiele obaw, a i znane niebezpieczeństwo znów daje o sobie znać. Ucierpiałam z jednego powodu, moje serce zostało złamane i jestem z tego powodu zła na Klaudię. To właśnie wydarzenie, pokazało natomiast, że wsparcie w najgorszych chwilach ogromnie zbliża.
Nie zabrakło tu również losów Polly i Owena, a tych również uwielbiam. Przyjemność sprawiło mi odkrywanie tego, co w końcu udało im się zdefiniować.
W tej części możecie liczyć na bardzo rozwinięte emocje, którym oczywiście towarzyszą te gorące momenty. Są jednak one niczym innym, jak wyrażeniem wspomnianych uczuć, bez użycia słów.
Będziecie mieli możliwość uronić łzę, zaśmiać się, zdenerwować, dostać wypieków, poczuć napięcie. Zawsze powtarzam, że to świetna kombinacja.
No i tak, chociaż uwielbiam SZLV, to właśnie GZLV jest dla mnie lepszym tomem.
Zalewam się łzami, bo to koniec historii Melody i Gabriela... Ja nie chce się z nimi żegnać🥺💙 Płaczę, ale to jest tak cudowna dylogia, że będę do niej co chwilę wracać. Moje serce krwawi, że to już koniec przygody... JA CHCE JESZCZE RAZ 🥺🥀
To tak niesamowicie piękna, niepowtarzalna i uderzająca historia, która stała się moją bezpieczną przystanią i nie wierzę, że to już koniec... Gabriel i Melody na zawsze pozostaną w moim sercu, ponieważ są moją definicją domu i komfortu i wierzę, że dla wielu z was również staną się bliscy!
Ta historii niejednokrotnie łapała mnie za serce. Jest tak cudowna, że chce mi się płakać, bo skończyłam już całą dylogie a już nigdy nie przeczytam ją po raz pierwszy