ostatnio bardzo lubię sięgać po romanse z różnicą wieku, to zdecydownie jeden z moich ulubionych wątków pojawiających się w książkach! w przypadku "Zakazanej studentki" oprócz różnicy wieku, była też zakazana relacja z profesorem z uczelni i byłam do tej historii naprawdę dobrze nastawiona lecz niestety trochę się przeliczyłam.
od samego początku rzucał mi się w oczy bardzo dziwny styl pisania autorki, który kompletnie nie przypadł mi do gustu i z początku kompletnie nie potrafiłam wkręcić się w fabułe. o niej też mogę wiele powiedzieć, że była kompletnie nie składna, nie potrzebny był dla mnie cały ten wątek z byłym chłopakiem głównej bohaterki i wielokrotne zaznaczenie, zupełnie nie potrzebnie faktu, że dziewczyna była uzależniona od n4rk0tyk0w. sam zamysł na fabułe naprawdę nie był zły, lecz wykonanie jego było mocno średnie, a jedynym plusem jaki odnalazłam w tej pozycji był fakt, że dość szybko wszystko się działo, więc i książkę szybko się czytało.
Alexis, była chyba najbardziej toksyczną bohaterką o jakiej miałam okazję przeczytać, cały czas myślała o sobie, mimo, że miała 6 letniego syna, nigdy się z nim nie widziała, bo niby nie miała odwagi z nim się zobaczyć, po kłótni z przyjaciółką kompletnie się nią nie interesowała, nawet nie myślała o fakcie, żeby to wszystko naprawić. jej relacja z Damonem- profesorem z jej uczelni, też była po prostu nie realna, co chwile się kłócili, ona się na niego obrażała, a ten zrobił byle co, a dziewczyna już mu wszystko wybaczała. no po prostu jestem na nie!