"Salamandra" to wydana po raz pierwszy w 1924 roku powieść. Jej główny bohater wplątany zostaje w okultystyczny pojedynek między uwodzicielską czarodziejką a potężnym magiem. Kto wyjdzie z niego zwycięsko i komu należy ufać?
Stefan Grabiński to polski pisarz, przedstawiciel nurtu grozy w polskiej literaturze międzywojennej. Klasyk noweli fantastycznej, twórca horroru kolejowego. W twórczości Grabińskiego groza i niesamowitość czai się często w pociągach, elektryczności i innych symbolach postępującej nowoczesności. Zmarł w skrajnym ubóstwie, opuszczony przez niemal wszystkich znajomych.
Stefan Grabiński (February 26, 1887 - November 12, 1936) was a Polish writer of horror fiction, sometimes called "the Polish Poe".
Grabiński worked as teacher in Lwów and Przemyśl and is famous for his train stories collected in Demon ruchu (The Motion Demon). A number of stories were translated by Miroslaw Lipinski into English and published as The Dark Domain. In addition, some of his work has been adapted to film, such as Szamota's Mistress.
Poľský amalgám Poe-a a Chambers-a natoľko presýtený okultizmom, až som mal miestami pocit, že čítam wiccu. Debutový počin autora zo začiatku minulého storočia sa naozaj číta ako autentické dobové dielo s chovaním a vyjadrovaním osôb náležite prislúchajúcim historickým pomerom, čomu taktiež silne pomohol preklad Tomáša Horvátha, ktorý ukazuje čitateľovi plnými priehrštiami krásu slovenčiny; tie archaizmy, ktoré do textu priniesol, tú ľubozvučnosť a poetiku, to ti je radosť čítať, čéče.
Zaczyna się bardzo weirdowo. Ot, główny bohater dostaje ciągłych przeczuć, że jest śledzony, bądź wydarzenia wokół niego nie dzieją się zupełnie przypadkowo, a postaci które mija - powtarzają swoje zachowania.
Później Grabiński odpina wrotki totalnie. Mamy tu WSZYSTKO z repertuaru okultyzmu- podróże astralne, seanse spirytystyczne, sabat, wzywanie duchów, voodoo, kukiełki i wiele innych. Jakimś prawem to wszystko się spaja fabułą dość zgrabnie, natomiast ona sama pozostawia wiele do życzenia. Potrafiła mnie zaskoczyć kilkoma rozwiązaniami, natomiast rozmywa się w beznadziejnie bezkształtnej postaci Jerzego, którego motywacjami kieruje nie do końca wyjaśniony popęd, z jednej strony jest pełen zaufania do kogoś zupełnie sobie obcego, z drugiej - nie ufa mu już na następnej stronie. Bądź dzieją się w okół niego rzeczy kompletnie oderwane od rzeczywistości, ale nie jest w stanie uwierzyć w ot, choćby hibernację. Ewidentnie Grabiński jest lepszy w krótkich formach (muzeum dusz czyśćcowych to doskonały zbiór), gdzie bardziej bazuje na aktualnych uczuciach bohaterów aniżeli kreacji całej ich tożsamości.
Książka Autora szumnie porównywanego do E. A. Poe raczej nie przetrwała próby czasu. Grozy w niej tyle co kot napłakał, chociaż zapewne na tamte czasy, kiedy powstała standardy były trochę inne… Raczej nie sięgnę już po twórczość Grabińskiego.
Interesting book of the occult about a guy, Jerzy, taken in by a sorcerously seductive witch, Kama. What was her motivation? Most likely a power grab, and a possessiveness common among any who wishes to tap into the cosmic mysteries of magick. With the help of his magician friend, fight ensues over himself and the soul of his girlfriend. However, don’t expect happy endings with this novel. Kinda reads like a Dennis Wheatley book but it’s pretty good. Not a complete waste of time in one’s opinion. Yet this is not like one of Grabinski’s stories. The witches’ Sabbath, in a story’s sequence, are like what’s read about from the Middle Ages. Not terribly frightful for this reader. Could have been better. That’s why one star is subtracted. A mere quibble. Still recommended overall. Enjoyable. Always looking forward for more Grabinski reads.