O pingwinach cesarskich można mówić same niezwykłe rzeczy i ani razu nie skłamać. Są największe ze wszystkich pingwinów, najgłębiej nurkują, potrafią najdłużej wstrzymać oddech. Żyją w najzimniejszych i najbardziej odizolowanych miejscach. Jako jedyne mają złote pióra na piersi. Poruszają się dostojnie ze skrzydłami przyciśniętymi do boków, a nie rozłożonymi w celu utrzymania równowagi. Wciąż jednak niewiele o nich wiemy.
Jak utrzymują ciepło i jak ich skóra pozostaje sucha na takich głębokościach? Jak wstrzymują oddech na wystarczająco długo? Jak widzą w czasie polowań? Jak ich narządy radzą sobie z ciśnieniem panującym na 500 metrach pod powierzchnią oceanu? To przecież ponad 51 kilogramów naciskających na każdy centymetr kwadratowy ciała!
Kiedy raz uległem czarowi pingwina cesarskiego, nic już nie mogło zdjąć ze mnie tego uroku, wyznaje Gerald Kooyman, stary wyjadacz wypraw antarktycznych. Wzbogacony o piękne zdjęcia i nagrania dostępne w internecie pasjonujący reportaż Pingwiny cesarskie jest przesycony szacunkiem do tych wspaniałych stworzeń i fascynacją ich ogromnymi możliwościami.
Pomyślcie tylko: trwa właśnie noc polarna, jest ZIMNO (do nawet -40 stopni i jeszcze WIEJE, a jak wieje, to wiadomo, że jest zimno, nawet jak jest ciepło), wszędzie jest lód, sami też stoicie na zamarzniętej pokrywie lodu morskiego, nie jedliście od 120 dni, właściwie za wiele się nie ruszaliście, bo na waszych stopach spoczywa jajo z waszym potomkiem, którego musicie ogrzewać do temperatury ok. 37 stopni! No, a tak w ogóle jesteście pingwinem cesarskim, ptakiem, który nawet nie lata, ale jest najbardziej niesamowitym zwierzęciem na świecie 🐧
I chociaż samo obserwowanie rozrodu pingwinów brzmi jak szaleństwo - przypominam, wszystko dzieje się na paku lodowym, który wraz z ociepleniem topnieje - to Gerald L. Kooyman postanowił pójść o krok dalej i sprawdzić jak wygląda ich polowanie, jak głęboko nurkują (spojler: GŁĘBOKO!), jak utrzymują ciepło w antarktycznie zimnej wodzie i jak znajdują pożywienie 🐧
Kooyman to prawdziwy pionier jeśli chodzi o badania pingwinów, które zaczął jeszcze w latach 60., gdy badania na Antarktydzie wyglądały całkowicie inaczej niż dzisiaj 🐧
Książka napisana jest w cudowny sposób. Po pierwsze, jest o pingwinach, co już samo w sobie jest wielkim plusem. Po drugie to idealnie wyważona dawka wiedzy, wyników wieloletnich badań i anegdotek prosto z Antarktydy 🐧
Jakby tego było mało książka zawiera mnóstwo rycin z wykresami, zdjęciami, osobny segment z kolorowymi zdjęciami oraz, uwaga, stronę internetową z filmami, które warto sobie puścić przy okazji czytania (do wszystkiego znajdziecie odwołania w tekście) 🐧
Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić wam tę książkę, nie pożałujecie 🐧
Więcej o tym, jak autor badał pingwiny niż o tym, co z tych badań wynika. Mnie to nie przeszkadza. Można poczuć zimny klimat Antarktydy i pokibicować "cesarzom" w unikaniu lampartów morskich.
3.5 stars. This was very informative, at times fascinating, but also very dry. These are amazing creatures, but the writing did not engender a sense of wonder.