Podkomisarz Robert Lew wkracza w świat bogatych i wpływowych ludzi.
Redaktor Laura Jabłońska – jedna z najbardziej rozpoznawalnych osób, symbol kobiety sukcesu – zostaje zamordowana. Podkomisarz Robert Lew razem z Sonią Czech rozpoczynają śledztwo. Pierwsze podejrzenia padają na życiową partnerkę dziennikarki. Okazuje się jednak, że zabójstwo Jabłońskiej jest powiązane ze śmiercią prominentnego przedsiębiorcy z Poznania. Wkrótce wychodzi na jaw, że ofiar jest więcej. Ktoś publikuje w sieci zdjęcia tych osób z podpisem "Wszyscy są winni". Wydaje się, że celem mordercy są najbardziej wpływowi ludzie w Polsce – mistrzowie w swoim fachu. Czy wywiady przeprowadzane z nimi przed ich śmiercią pozwolą śledczym znaleźć nić łączącą wszystkie te ofiary? A może odsłonią motywy zabójcy?
Fabuła skojarzyła mi się z takim polskim filmem „Trójkąt Bermudzki”. Dobrze się czyta, wartka akcja. Niestety zauważyłam kilka błędów językowych, w tym ten który przeszkadzał mi najbardziej - o dwóch mężczyznach mówimy obydwaj lub obaj, ale nie oboje, bo to dotyczy pary mieszanej.
Nie jest to moja ulubiona część, choć serię z Lwem doceniam. Muszę pochwalić dobrze nakreślonych bohaterów (których nie zawsze potrafię lubić - kolejny plus) i wartką akcję. Szybko chłonęłam wersje audio i autentycznie odkładałam sen, żeby zweryfikować prawdziwość moich wersji rozwiązań 🥹
trochę waham się nad oceną, ale wstępnie będzie to 4,5⭐️ podobała mi się ta historia, mega ciekawa sprawa. te zakończenie nie dało mi jednak pełnej satysfakcji (podobnie jak dla Lwa). oczywiście od razu zabrałam się za kolejny, ostatni tom
Kto siedzi w kryminalnym świecie literackim temu nazwisko M.M. Perr z pewnością nie jest już obce. A o tym, że to już utrwalona marka niech świadczy choćby fakt, że spod pióra Autorki dość niedawno, bo w lutym br. Wyszła kolejna część cyklu z podkomisarzem Robertem Lwem w roli głównej. Piąta już część zatytułowana została „Wywiad” i jak zawsze u tej Autorki stoi za nią wydawnictwo Prozami. Autorka już przyzwyczaiła swoich czytelników do tego, że przy jej książkach nie można się nudzić i tym razem również o nudzie nie może być mowy, tym bardziej, że jak na dobry kryminał przystało trup ścieli się będzie gęsto, a finał jak zwykle zaskoczy. Skoro już trup został przywołany to pora na kilka istotnych informacji o samej fabule, tak dla zachęty. Akcja „Wywiadu” rozpoczyna się od tragicznego wydarzenia - morderstwa redaktor Laury Jabłońskiej, ikony świata dziennikarstwa i symbolu kobiety sukcesu. Zwłoki kobiety zostają znalezione gdzieś głęboko w lesie, z dala od jej samochodu i trudno powiedzieć, co mogło być przyczyną zabójstwa, ani kto mógł za nim stać. Oczywiście bohater serii - podkomisarz Robert Lew nie byłby sobą, gdyby nie drążył, a że działa w tandemie z równie dociekliwą partnerką – Sonią Czech, to ktokolwiek jest sprawcę nie może spać spokojnie. Szybko się również okazuje, że śledztwo staje się rozwojowe. Kolejne zabójstwo, tym razem prominentnego przedsiębiorcy z Poznania, okazuje się wiązać z morderstwem Jabłońskiej, a krąg podejrzanych wkrótce należy rozszerzyć znacznie dalej niż poza krąg bliskich ofiar, których zawsze typuje się na sprawców w pierwszej kolejności. Wreszcie kiedy liczba ofiar wzrasta, a ktoś w sieci publikuje ich zdjęcia z podpisem „Wszyscy są winni” Lew i Czech już wiedzą, że sprawa tak szybko się nie rozwiąże, a wpływowych osób ze świecznika na celowniku sprawcy może być znacznie więcej. Ja mam ewidentną słabość do M.M. Perr i bardzo lubię jej kryminały, zatem nie mam do czego się tu przyczepić i nawet nie chcę. Podoba mi się sposób w jaki Autorka buduje napięcie w swoich kryminałach jak stopniowo - scena po scenie, odkrywając kolejne tajemnice, wodzi za nos czytelnika i nie boi się nagłych zwrotów akcji. To sprawia, że opowiadane przez nią kryminalne historie są ciekawe i wzbudzają zainteresowanie czytelnika, i dokładnie tak też jest w przypadku „Wywiadu”. Wątki śledztwa w ciekawy sposób zostały tu ze sobą splecione, tworząc intrygującą sieć powiązań między ofiarami i podejrzanymi. Poza tym nie zabraknie tu emocji, gdyż pojawi się i zdrada i kłamstwo i szereg ukrytych emocji. Warto również dodać, że jak zawsze w przypadku serii o Robercie Lwie pojawia się też element historii obyczajowej. Tym razem powraca na pogrzeb ojca brat Roberta, który jak widać będzie miał własne problemy z życiem, które rzutować będą na relacje między braćmi. Tu też nie zabraknie zatem emocji, gdyż rodzeństwo z pewnością nie jedno musi sobie wyjaśnić. To zaś sprawi, że u Lwa obudzą się także jego wewnętrzne demony, a kto czytał poprzednie części, ten wie, że niejednego trupa w szafie nasz podkomisarz już schował. Jak zawsze nie zawodzi również duet Lew-Czech. Świetnie obserwuje się ich wzajemną współpracę i widać, że nadają na tych samych falach, chociaż każde z nich ma swoje własne lęki i ograniczenia, które stara się pokonać. Perr wyraźnie bawi się konwencją gatunku kryminału, wplatając w fabułę elementy sensacyjne, psychologiczne i społeczne. Jednocześnie nie zapomina o ważnych kwestiach, takich jak nadużycia władzy, korupcja czy manipulacja medialna, które są istotnym tłem dla głównej historii. Czy zatem warto sięgnąć po "Wywiad"? Oczywiście, że tak, bo powieść czyta się świetnie i trzyma ona w napięciu. I tylko jeden jedyny minus – polecam na przyszłość bardziej uważną korektę, bo oczywiście na niektóre błędy językowe można przymknąć oko, ale po korekcie wydawniczej nie powinny one mieć już jednak miejsca. To jednak bardziej zarzut do Wydawcy niż samej Autorki. Jeśli zatem przymkniecie oko na niektóre błędy i skupicie się na samej fabule to „Wywiad” powinien Wam przypaść do gustu.
Jest to dobry kryminał z bardzo rozbudowanym tłem zarówno po stronie ofiar i osób dotkniętych ich śmiercią, jak i postaci tworzących zespół śledczy. Wśród tropów prowadzących do rozwiązania intrygi kryminalnej bodaj najciekawsze są te, których oczywistość łatwo może umknąć nie tylko śledczym, także czytelnikom. A sam finał zagadki kryminalnej można by nawet uznać za swoistą apoteozę nieoczywistości. Na dodatek, podobnie jak przy poprzednich tomach serii z podkomisarzem Robertem Lwem, wartość powieści M.M. Perr wydatnie podnosi interpretator audiobooka Filip Kosior.
Tym razem ofiarami morderstw padają celebryci: znakomita dziennikarka, niekonwencjonalny biznesman, skuteczny gracz giełdowy i komputerowy nerd bliski epokowego wynalazku. Obok rodzin zabitych w kręgu zainteresowania policjantów są też osoby z ich środowiska, i to dość szeroko pojętego. Z jednej strony są wśród nich współpracownicy ofiar lub będący na ich usługach, ale z drugiej strony ludzie, których ze zmarłymi łączyły więzi finansowo-polityczno-towarzyskie. Przy czym żadna z tych osób nie jest w książce znana jedynie ze swojego nazwiska i funkcji. W momencie, gdy trafiają do nich poszczególni śledczy całkiem sporo o każdej z nich się dowiadujemy. Jednym z ciekawszych przedstawicieli tego grona jest na przykład autor książkowego wydania wywiadów przeprowadzonych z każdym z zamordowanych celebrytów, co ewidentnie sugeruje jedną ze wstępnych hipotez na temat zbrodni.
Ekipę śledczą też cechuje duża różnorodność co, przynajmniej na pierwszy rzut oka, wprowadza niejaki chaos. Zmieniona zostaje szefowa ekipy, a z jej nowego składu wykluczony zostaje na czas jakiś podkomisarz Lew. Za to ze względu na lokalizację jednego z morderstw, gwiazdą nowego zespołu usiłuje zostać mało sympatyczny, mizoginistyczny funkcjonariusz z Poznania. Pozostali członkowie ekipy poważnie różnią się między sobą dotychczasowym doświadczeniem, choć w zasadzie dobrej woli i zapału nikomu z nich odmówić ne można. Ponadto autorka konsekwentnie demonstruje przekonanie, że na efektywność roboty śledczej wpływ ma również życie prywatne policjantów. Obejmuje to nie tylko jej flagowych bohaterów, Roberta Lwa i aspirantkę Sonię Czech, lecz rownież pozostałych funkcjonariuszy. Dla mnie nie jest to wadą, przeciwnie, stanowi dodatkowy atut powieści M.M. Perr, zwłaszcza że są to historie w większości po prostu ciekawe.
W każdym razie słuchanie audiobooka było prawdziwą frajdą. Jednocześnie przyznaję, źe czasami cofałam się w śledzeniu fabuły, używając tekstu ebooka, aby pokojarzyć wszystkie detale zanim zostaną one w pełni odkryte na kartach powieści.
PODKOMISARZ ROBERT LEW WKRACZA W ŚWIAT BOGATYCH I WPŁYWOWYCH LUDZI.
Patrząc na okładkę można sobie wyobrazić o czym będzie powieść. Na myśl przychodzą różne teorie, ale biorąc do ręki książkę i zaczynając czytać zaglądamy do świata gdzie morduje się wpływowych ludzi. Pierwszą z ofiar jest pani redaktor Laura Jabłońska, która była znaną i rozpoznawalną osobą. Jej śmierć było początkiem serii zabójstw, które wstrząsnęły opinią publiczną. Robert Lew wraz z Sonią Czach rozpoczynają śledztwo, które z pewnością nie będzie łatwe. Czym trzeba sobie zasłużyć, żeby stracić życie ? Na to pytanie długo nikt nie będzie znał odpowiedzi. Przed śmiercią każdego z nich został przeprowadzony wywiad. Czy będzie w nich zawarta jakakolwie wskazówka, aby wskazać winnego ? Podczas prowadzonego śledztwa wyjdą na jaw sprawy, które z czasem niczym puzzle będą wskakiwać na swoje miejsce. Już od samego początku powieść wciąga nas do świata polityki, dziennikarzy, krętactw i zagadek, a także bohaterów. Autorka doskonale wodzi wszystkich za nos, nie pozwalając za szybko połapać się w chaosie, którego sprawcą jest zabójca. Zdjęcia ofiar są publikowane w sieci i napis WSZYSCY SĄ WINNI nie daje śledczym spać po nocach. Podejrzanych jest wielu, nie wiadomo kto mówi prawdę, a kto ściemnia. Tylko jak udowodnić winę skoro każdy ma alibi ? Trzeba wielu nieprzespanych nocy i główkowania co zrobić, aby wpaść na ten właściwy trop. Nasi śledczy nawet z najtrudniejszymi przypadkami potrafią sobie dać rade i tak było i w tym przypadku. Do samego końca powieść trzyma w napięciu i dopiero sam koniec ujawnia prawdę, która zaskoczy. Autorka doskonale pokazała portret psychologiczny bohaterów, którym możemy się bliżej przyjrzeć i zrozumieć ich czyny. Polecam książkę jak najbardziej bo jest świetna.
Bardzo lubię książki M.M. Perr i ten cykl ma u mnie szczególne miejsce, zwłaszcza w interpretacji Filipa Kosiora. „Wywiad” od pierwszych chwil wciąga w świat bogatych i wpływowych ludzi, gdzie pozory znaczą więcej niż prawda, a słowa potrafią być bronią. Gdy zamordowana zostaje redaktorka Laura Jabłońska, szybko okazuje się, że to dopiero początek. Ofiar jest więcej, a wszystkie w osobliwy sposób łączą wywiady opublikowane w niepozornej książeczce.
Robert Lew i Sonia zanurzają się w śledztwo, które prowadzi ich w miejsca pełne niedopowiedzeń i niewygodnych sekretów. Autorka jak zwykle świetnie radzi sobie z tempem narracji. Napięcie nie opada, a kolejne zwroty akcji pojawiają się w naturalny sposób, bez przesady i efekciarstwa. Choć sama zagadka może wydać się komuś mniej skomplikowana, mnie udało się zachować czytelniczą czujność aż do końca i nie odgadłam sprawcy zbyt wcześnie, co zawsze bardzo cenię.
Dużym atutem tej części są także wątki obyczajowe. Lubię, gdy bohaterowie żyją nie tylko sprawą, a tu dostajemy ich codzienność z całym bagażem emocji. Z lekkim niedosytem obserwowałam, że sytuacja osobista Roberta wciąż stoi w miejscu, za to więcej uwagi poświęcono Soni i Nikoli, u których wreszcie pojawia się odrobina światła i spokoju.
To była dla mnie bardzo przyjemna, angażująca lektura. Z radością wróciłam do świata Roberta i Soni, a głos Filipa Kosiora tylko wzmocnił to doświadczenie. Polecam fanom serii i wszystkim, którzy lubią kryminały z wyraźnym tłem obyczajowym. Ja tymczasem bez wahania sięgam po kolejny tom.
Dobry kryminał, ale zabrakło przybliżenia motywacji sprawcy. Końcówka ciekawa. Nie spodziewałam takiego obrotu spraw. Moje rozwiązanie w głowie było inne, ale to raczej plus. Chociaż nie do końca przepadam za takimi rozwiązaniami wyciąganymi z rękawa.
Po dwóch słabszych częściach, ta powoli wraca na dobre tory.
Oh jeju jak ona mi sie podobała. Ja bardzo lubie historie z komisarzem Lwem. Koniec mnie zaskoczył i nie spodziewiałam sie takiego paktu z "mordercami".
To co zrobił Adam w obronie Sonii było fantastyczne. Bardzo mi się podobało jak Śliczny pròbował przeprosic Nikole!
4 z minusem. Może nawet dwoma. Widziałam kiedyś film z podobnym motywem, ale że policjanci najwyraźniej nie oglądają kryminałów to książkowi policjanci tego nie załapali. Z tomu na tom też coraz więcej obyczajowych wątków.
To 5 część historii Roberta Lwa i według mnie trzyma nadal wysoki poziom. To zdecydowanie moja ulubiona seria i już nie mogę doczekać się kolejnych serii