Jump to ratings and reviews
Rate this book

Zwierzęta łowne

Rate this book
Jurek wraca do swojej rodzinnej wsi oddzielonej od reszty świata prastarym lasem. Planuje przeczekać kryzys dwudziestego piątego roku życia u swojej ciotki Matyldy, właścicielki kilkunastu kotów i rozpadającego się domu. Las ma niezagojone rany, o których wszyscy woleliby zapomnieć. Szczególnie właściciel ubojni drobiu, miejscowi myśliwi i ciotka. Spokój wszystkich zaburza zaginięcie młodej aktywistki i powrót wyklętej we wsi Liszki.

To opowieść o przetrwaniu, o radykalnym egoizmie i radykalnej trosce, o nieoczywistych sojuszach pomiędzy outsiderami, o powolnym upadku społeczności zbudowanej na przemocy i o potrzebie własnego miejsca, głosu, więzi i wspólnoty.

288 pages, Hardcover

First published April 10, 2024

6 people are currently reading
166 people want to read

About the author

Anna Mazurek

4 books2 followers
Studiuje kulturoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz dramaturgię w Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego. Powieść "Dziwka" jest jej debiutem książkowym. Mieszka w Krakowie.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
17 (14%)
4 stars
28 (23%)
3 stars
49 (41%)
2 stars
19 (16%)
1 star
4 (3%)
Displaying 1 - 30 of 31 reviews
Profile Image for kamila.czyta.
223 reviews66 followers
June 11, 2024
Było w tym coś intrygującego, ale płaskie postacie sprawiły, że nie potrafiłam uwierzyć w historię
Profile Image for Marika_reads.
648 reviews486 followers
May 22, 2024
dobrze napisany, wciągający, proekologiczny thriller, ale niestety to jedna z tych książek, o której szybko zapomnę :(może przez mało wyraziste postaci i wyczuwalną wtórność?
Profile Image for Aleksandra Gratka.
686 reviews67 followers
April 7, 2024
"Do zwierząt łownych objętych całoroczną ochroną należą tylko łosie. Cała reszta musi sobie jakoś radzić".
Jerzy Podkowiński, 24-latek na jednym z kolejnych życiowych zakrętów, wraca do rodzinnej miejscowości, gdzie ojciec jest szychą, bo ma ubojnię drobiu dającą pracę okolicznym mieszkańcom i nie tylko, a syn wraz z ciotką - "wegetarianie na utrzymaniu rzeźnika" - brzydzą się typem, bo też i nic, poza obrzydzeniem, nie można poczuć do tego człowieka. Narrator wpada w sam środek wydarzeń, których osią jest tragedia z przeszłości, rzucająca cień na teraźniejszość. Tajemniczy powrót Katii, tajemnicze zniknięcie Zuzy, myśliwi, którzy są nie do ruszenia, ubojnia, która jest jednym wielkim syfem. Szeptucha sporo widziała, las sporo widział, ludzie jako te zwierzęta łowne wystawieni są na strzały, które nadchodzą znikąd.
Mocno mi się ta powieść kojarzyła z "Prowadź swój pług przez kości umarłych" Olgi Tokarczuk, podzielam stosunek obu autorek do myśliwych - brak szacunku to najdelikatniejsze określenie.
Ale... Mam problem z tą powieścią. Nie przemawiają do mnie bohaterowie, młodego Podkowińskiego kopnęłabym wielokrotnie w tyłek, bo to typ, który z jednej strony chce się postawić ojcu, z drugiej bierze od niego kasę, chciałby płynąć pod prąd, a płynie z prądem, czy raczej tapla się w błotku przy brzegu. Działania aktywistów - może i robią wrażenie, ale sprawczość ich niewielka. Jeśli to jest prawdziwa diagnoza młodego pokolenia - cóż, trzeba martwić się o przyszłość.
(Lektura wpłynęła na moje sny: dwie noce z rzędu śniło mi się, że lisy obgryzają mi stopy...).
Profile Image for iga.
6 reviews
May 11, 2024
Dziwna książka to była

Spoiler











Wtf naprawdę nie potrzebny był wątek romantyczny między Katią i głównym bohaterem. Duży ick
Profile Image for Equiv0cal.
78 reviews
February 14, 2025
3.5*
Dotyka bardzo istotnych tematów w sposób nieprzeciążający, a jednocześnie wierny prawdzie. Po głównym bohaterze bardzo widać, że jest napisany przez kobietę.. ale to przecież nic złego. Gdyby tylko więcej mężczyzn było jak Jurek... Podobała mi się nienachalność wątku miłosnego i przedstawienie realiów mętnej moralności wsi oraz pewna doza pogańskiej mistyczności. Ale bym chciała mieć taką Szeptuchę! Historia Katii jest dobitnie przygnębiająca i to ona (oraz Matylda) wydawała mi się najbardziej autentyczna. Podobało mi się przedstawienie poczucia bezradności i chęci ucieczki, zamiast domagania się sprawiedliwości od świata, który zazwyczaj wcale nie jest skłonny jej uchylić, bo sama często go doświadczam i zazwyczaj jest mi wstyd za ten brak woli walki. Jednak walką jest też po prostu przeżyć. Bardzo ładnie ujęta przez autorkę została waga wspólnoty w ludzkim życiu i to, że zwierzęta łowne najbardziej jej potrzebują.

"Jedynym kompasem funkcjonowania w relacjach powinno być niegenerowanie cierpienia, swojego i cudzego, akceptowanie innych takimi, jacy są, z ich dziwactwami, ułomnościami i bagażem przeszłości. To jedyny cel, do którego warto dążyć."
Profile Image for ola_hiperbola.
287 reviews60 followers
June 5, 2024
Mała polska wieś, jej tajemnice, problemy, tragedie, zakamarki.
Wieś z różnorodnymi mieszkańcami - jest tu grupa młodych ludzi próbujących odnaleźć się w świecie i jednocześnie ten świat zmienić, jest też pewna szalona kobieta spacerująca po lesie, śpiewająca pod drzewami, inna kobieta, która powróciła po latach w poszukiwaniu dawno zaginionego syna, a w centrum tego wszystkiego ubojnia drobiu, jej pracownicy i apodyktyczny właściciel.

🔸Bardzo lubię takie klimaty oraz balansowanie na granicach różnych gatunków. Powieść ta to poniekąd literatura piękna, poniekąd obyczajowa, jak i również w jakimiś stopniu kryminał.

🔸Autorka poruszyła tu wiele interesujących i ważnych tematów.
Głównym punktem wyjścia jest funkcjonowanie małej społeczności wiejskiej. Obserwujemy jak ci wyżej sytuowani podporządkowują i wykorzystują tych słabszych, jakich nieetycznych i czasem wręcz nielegalnych procederów się dopuszczają i dlaczego inni przymykają na to oko.
Na szczęście w opozycji jest pewna grupa osób stająca do nierównej walki.
Znaczący jest również wątek ekologii i aktywizmu z tym związanego.
Są też tajemnicze zaginięcia, podpalenia, brudy oraz urazy z przeszłości, których czasem lepiej nie odkopywać.

🔸Kolejny plus należy się za język. Jest tu wiele ciekawych spostrzeżeń ujętych w taki sposób, że aż chcę się podkreślać cytaty :)

🔸Jedyny problem jaki miałam z tą książką to jej tempo. Początek niesamowicie mnie zafascynował i wciągnął, przez co być może miałam zbyt wygórowane oczekiwania i jak dla mnie środek historii nieco stracił swój rezon, aczkolwiek pod koniec znów chwyta. Miałam też wrażenie, że niektóre aspekty powieści zostały rozegrane zbyt stereotypowo i wtórnie.
Profile Image for karolina wiktoria.
60 reviews1 follower
January 15, 2025
apeluję za dołożeniem prologu tłumaczącym, jak nie zwrócić obiadu w momencie, gdy prawie namacalnie czujesz chorobliwą brutalność dzisiejszego świata.
nie chciałabym być ani kurczakiem, który skończy w ubojni drobiu, ani łosiem, który jako jedyny jest zwierzęciem łownym chronionym przez cały rok, ani nawet człowiekiem, jeśli ta książka miałaby być moją rzeczywistością. największe działanie, na jakie podjęli się bohaterowie, to przemykanie gdzieś z boku na palcach, nie potrafili ułożyć własnej myśli, która usytuowałaby się gdzieś pośrodku “nienawidzę przyrody, zabiję was wszystkich, gińcie skurwiele” i “gejowscy hipisi wegetarianie mówią wow! dla świata”. nie podobał mi się język, wulgarny i prosty właśnie tak, trochę jak przesolona zupa, nie wnoszący nic więcej od zawodu nad sobą i innymi ludźmi otoczonymi bezsensem życia. postacie bez duszy, wieś barwnie wyludniona budowana na wakacyjnym tłoku. ciekawy temat, eklektyzm wątków i ukazanie bezwzględności świata, lecz poza kilkoma ekologicznymi myślami i trzema wyrazami współczucia nie zostawiła we mnie nic, a szkoda, taki mój lament.
Profile Image for Agnieszka Hofmann.
Author 24 books57 followers
November 26, 2024
Coś tu poszło nie tak. Świetny, nośny temat, zderzenie młodzieńczego zaangażowania, "łoukowości" z patriarchalnym, hermetycznym światkiem, w którym króluje lokalny kacyk, w tym wypadku właściciel ubojni, typ obrzydliwy, absurdalnie przerysowany i karykaturalny. I tu już dochodzimy do sedna problemu. Tu wszystko jest przerysowane, czarno-białe. Ludzie-archetypy, nienaturalni, stereotypowi, i przez to nieprawdziwi. Drażniło mnie też perorowanie, te osobliwe monologi wkładane w usta bohaterów, wyjaśniające motywy ich postępowania. Przecież czytający nie są głupi, potrafią sobie dopowiedzieć, co trzeba, a składanie charakterów z podsuwanych tu i ówdzie tropów sprawiałoby o wiele większą frajdę. Szkoda, bo Mazurek umie w słowa, w obrazy, jest tu kilka świetnych scen.
A, i jeszcze niechlujna redakcja. Są tu błędy, których być nie powinno (główny szwarccharakter dla tej samej osoby raz jest bratem, raz bratankiem, na przykład).
Profile Image for Agnieszka Kalus.
556 reviews242 followers
May 6, 2024
Młody chłopak wraca do rodzinnej wsi i zaczyna odkrywać rodzinne tajemnice. Mieszka z ciotką, ponieważ tak jak ona, jest skonfliktowany ze swoim ojcem. Autorka robi zbyt wyraźne granice między tymi, których uważa za dobrych, a tymi złymi. Dobrzy są wegetarianami bez grosza przy duszy i z ideałami na banerach, a źli to bogaci, myśliwi i właściciele zakładów przetwórczych. Nie pasuje mi ten jednoznaczny podział. Nie da się walczyć ze złem, gdy jest się nikim. Nikogo nikt nie słucha. Sprawdźcie sami, jeśli jesteście ciekawi tej historii.
Profile Image for emilia emdza markowska.
135 reviews
July 11, 2024
nie uwierzyłam w bohaterów, nie uwierzyłam w przemianę protagonisty. przyrównanie społeczeństwa do zwierząt łownych bardzo trafne, jednak całościowo uważam książkę za zmarnowany potencjał. język nie powala, zdarzają się ładne zdania i metafory, ale bez zachwytów
Profile Image for Kinia.
247 reviews43 followers
July 5, 2024
2,5
nawet nie wiem co o tym myśleć

Na pewno nie podobały mi się styl pisania i przemyślenia bohaterów - straszne z nich jęczybuły, które z jednej strony zdają sobie sprawę z tego, że tylko narzekają na świat i nic nie robią, z drugiej strony się nie zmieniają. Nie mam pojęcia, jakie były intencje Mazurek i czy ta książka miała do czegoś dążyć. Historia nieźle opowiedziana, ale totalnie nie w moim guście
Profile Image for julia dusza.
109 reviews2 followers
May 5, 2024
dziecko Olgi Tokarczuk i Smarzowskiego, ksiazka w moim odczuciu duzo by zyskala, gdyby narratorem nie zostal zbuntowany uprzywilejowany chlopak i jednak istotniejsze bylyby drugoplanowe postacie kobiece, notabene ciekawsze
Profile Image for Magdalena.
394 reviews9 followers
June 9, 2024
Książka autorstwa Anny Mazurek „Zwierzęta łowne" od kilku dni już za mną, a ja wciąż próbuję poukładać sobie w głowie właściwe słowa, które najpełniej odzwierciedlą moje wrażenia po jej przeczytaniu. Myślicie, że to dlatego, że było tak słabo, że nie bardzo wiem co napisać, żeby nie urazić Autorki? Przeciwnie, ta książka tak mocno mnie poruszyła, że chciałabym wręcz jak najpełniej wyrazić swój podziw dla talentu pisarskiego Autorki. Oczywiście będzie to moje subiektywne zdanie, ale właśnie po to sięgam po książki z gatunku literatura piękna, żeby nie tylko móc obcować ze słowem, ale przeżyć też historię, którą jej Autor na katarach powieści chce zamieścić. A „Zwierzęta łowne” dokładnie takie są – są wyśmienicie napisane pod względem dbałości o posługiwanie się językiem polskim ze wszystkimi jego smaczkami, jak i poruszającej serce i duszę historii. I niech Was nie zwiedzie, że cała opowieść zaczyna się dość zwyczajnie, szybko okaże się, że w tej powieści jest głębia, która sprawia, że śmiało można mówić, że wiąże ona elementy dramatu, thrillera oraz literatury obyczajowej.
A wszystko dzieje się w małej, położonej gdzieś na zupełnym uboczu wsi, w której ciemny, stary las skrywa równie wiele tajemnic, co mieszkańcy tej wioski. Tak jak zatem niepokój czuć w koronach starodrzewia, tak i w duszach lokalnych mieszkańców wyraźnie wyczuwa się niepokój, napięcie i szereg wzajemnych animozji.
To właśnie tutaj na wakacje do ciotki przyjeżdża Jurek. Jest gdzieś obecnie na swoim osobistym życiowym zakręcie, nie bardzo wie, co dalej zrobić ze swoim życiem, a pobyt u ekscentrycznej ciotki Matyldy ma mu pomóc w określeniu swoich dalszych życiowych priorytetów. Tylko jak się szybko okaże mimo pozorów sielankowej, wiejskiej atmosfery pobyt w tych stronach przyniesie jeszcze więcej zamętu w jego codzienności. Spokój wsi zostaje bowiem zaburzony przez zaginięcie młodej aktywistki oraz powrót Liszki, postaci wyklętej we wsi. To właśnie ją jak potrącone zwierzę, odnajduje któregoś wieczoru Jurek na poboczu drogi. Postanawia jej pomóc i dać jej schronienie w domu ciotki. Tylko właśnie to zdarzenie stanie się głównym katalizatorem niejednej dalszej tragedii, żeby nie powiedzieć, że otworzy lokalną puszkę Pandory.
Szybko zatem okaże się, że oddzielona od reszty świata wieś skrywa wiele bolesnych wspomnień i równie wiele wciąż otwartych ran. Czy uda się zaprowadzić tu spokój i ukojenie dawnych zadr? Oj warto przeczytać, żeby na własnej skórze się przekonać.
Chociaż "Zwierzęta łowne" nie są zatem łatwą powieścią, to warto pochylić się nad nią, przede wszystkim dlatego, że w pewnym sensie jest ona opowieścią o przetrwaniu – zarówno w dosłownym, jak i metaforycznym sensie. Bohaterowie tej powieści muszą radzić sobie zarówno z własnymi demonami, ze społecznymi oczekiwaniami, jak i z dotkliwymi skutkami wychodzących na jaw tajemnic, które mogą zniszczyć ich społeczność oraz wiążące miejscowych relacje.
Uprzedzam też, że w tej książce nie zabranie przemocy. Jest ona odrębnym bohaterem powieści, a jej uwypuklenie ma zmierzać do zobrazowania dwóch skrajnych postaw bohaterów „Zwierząt łownych” – skrajnego egoizmu i wyjątkowej empatii. Przez pryzmat różnych bohaterów autorka analizuje, jak troska o siebie i o innych może prowadzić do nieoczywistych sojuszy oraz zmieniać dynamikę relacji międzyludzkich. Mazurek ukazuje, jak przemoc, zarówno fizyczna, jak i psychiczna, może rozkładać na łopatki fundamenty społeczne, prowadząc do erozji więzi międzyludzkich oraz poczucia wspólnoty.
Jeśli zatem chcecie poznać historię Jurka, Liszki i ciotki Matyldy, a przy tym spędzić chwilę z niezwykle wartościowym dziełem literackim polecam Waszej uwadze "Zwierzęta łowne" Anny Mazurek. Ta fascynująca powieść o przetrwaniu, trosce, egoizmie oraz upadku społeczności zbudowanej na przemocy, wstrząśnie Wami, a jednocześnie być może skłoni do przemyśleń nad kondycją społeczeństwa i naturą jednostki. Polecam.
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,447 followers
April 27, 2024
"Zatem bajka", mówi w otwierającym monologu narratorka powieści Anny Mazurek. Jednak to, co wydarzy się w "Zwierzętach łownych" nie będzie tylko bajką. Zacznie się od kryminału, przejdzie w thriller. Nastrój zaś będzie z mrocznej baśni, a nie z radosnej bajki. Sporo się tu udało, choć chwilami autorka - zupełnie niepotrzebnie - idzie na skróty.

Koprów. Niewielka miejscowość otoczona lasami, zza których wychylają się kominy rafinerii. Wszyscy tu się znają i starają żyć w jako takiej zgodzie. Ci, co się wyłamują, podlegają ostracyzmowi. Jak bohaterki "Zwierząt łownych". Zaczynamy jak przystało na kryminał od wieści, że Zuza Karpińska zaginęła. Mijają kolejne dni, a miejscowi policjanci nieudolnie próbują rozwikłać zagadkę nagłego zniknięcia kobiety. Pierwszym przesłuchiwanym jest Jerzy Podkowiński. Lat 24, syn właściciela ubojni. Świadek czy podejrzany? Kogo spotkał wracając samochodem do domu ciotki, dawnego dworu, o którego przeszłej funkcji pamiętają tylko najstarsi mieszkańcy? Kim jest ciotka, która rządzi domem? I dlaczego rodzina utrzymująca się z pracy rzeźnika, przeszła na wegetarianizm? Już na pierwszych stronach "Zwierząt..." znajdziecie sporo zagadek, które autorka rozwiązuje niespiesznie. To wciąga, choć trudno nie zauważyć, że za dużo tutaj prostych rozwiązań narracyjnych.

Mazurek umie pisać. To nie ulega wątpliwości. Są tu świetne zdania i ciekawie poprowadzone historie, które dopełniają się w niebanalny sposób. Na pewno w warstwie językowej Mazurek zasługuje na uznanie. Gorzej jest z pomysłem na opowieść. To taki misz-masz trochę z Bator, trochę z Tokarczuk ("Prowadź swój pług..." aż nadto mi się przypominał), przyprawione Smarzowskim i Miłoszewskim w jego najlepszych latach. Z ambicjami na więcej. Nie zawsze spełnionymi. Syn rzeźnika musi być lewakiem, który buntuje się przeciwko ojcu. Tajemnicza ciotka gra rolę miejscowej "wariatki", a znaleziona na drodze ranna Katia oczywiście okaże się niebanalną postacią z rodzinnej przeszłości. Ktoś - nie zdradzam, bo to jednak też kryminał - będzie eko-aktywistką i "oczywiście" lesbijką. Policjanci będą głupi, myśliwi brutalni i bezmyślni, a bohaterowie będa wygłaszać - na szczęście nie za często - stanowiska o publicystycznym zacięciu. Za dużo tu rodzynek w cieście.

W wielu powieściach, zwłaszcza "gatunkowych", osoby piszące zapominają, że choć w życiu los rozdaje nam role nie patrząc na to, jak będą się układać przelane na papier, to pisząc ma się przewagę nad Fatum i można ciekawiej pokombinować.

Na szczęście Mazurek ma język i fragmenty, które porywają czytelnika. Umie też w budowanie różnorodnych narratorów i zmianę punktów widzenia. Dzięki temu nie ma tu nudy, a czytelnik wciągany jest w kłączastą strukturę opowieści. Inaczej by z tego przewidywalna literacka sieczka wyszła. To, co najbardziej udane w "Zwierzętach łownych" to doskonale, plastycznie zbudowany nastrój grozy, świetnie opowiedziana brutalność świata, w którym cierpią wszyscy - ludzie i zwierzęta. "Do zwierząt łownych objętych całoroczną ochroną należą tylko łosie. Cała reszta musi sobie jakoś radzić". To ładne zdanie. Będzie ich tu więcej.

"Zwierzęta łowne" to powieść z ambicjami połączenia wielu obecnych w literaturze wątków - ekokrytycznych, ekoczułych, społecznie zaangażowanych, feministycznych itd. Ambicje dobrze mieć, dobrze mieć też język pozwalający na ich realizację, ale czy naprawdę wszystko to musiało spotkać się w Koprowie?

Mimo zrzędzenia na "Zwierzęta łowne" sądzę, że warto je przeczytać właśnie dla tego języka, nastroju i zagadek, których rozwiązanie bardzo mnie ciekawiło. Dajcie szansę Annie Mazurek.
Profile Image for Elwira Księgarka na regale .
243 reviews133 followers
April 7, 2024
„Mam wrażenie, że istnieje coś takiego jak przymierze zwierząt łownych. Wcześniej pojecie wspólnoty wydawało mi się fałszywe, utopijne. Ale między ludźmi i ich sytuacjami istnieją podobieństwa i to wystarczy, żeby budować porozumienie. Zbyt miękcy według swoich ojców chłopcy, kobiety, które za mocno kochają, samotne staruszki, geje, lesbijki, emigranci, osoby nieneurotypowe, z doświadczeniem choroby psychicznej, z niepełnosprawnościami, przedstawiciele wszystkich mniejszości. To jest bardzo obszerny worek, ale wszystkich łączą podobne czynniki ryzyka. Że możesz zostać wzięty na cel i upolowany albo stracić swoje środowisko bytowe na rzecz większych zwierząt.”

Gdy zagłębicie się w fabułę „Zwierząt łownych”, to przekroczycie próg lasu, który boli, który ma swoje rany, niektóre się zabliźniły, niektóre wciąż swędzą, niektóre będą próbowały na nowo się otworzyć. „Wszystko się w tym miejscu czasem wykrzywia, jak w karykaturze polskiej wsi.” Głównym narratorem jest tutaj Jurek, dwudziestokilkulatek, który pomieszkuje u swojej ciotki, byleby trzymać się daleko od swojego ojca, „króla wsi”, właściciela ubojni kurczaków, której praktyki znacznie odbiegają od obowiązujących standardów ekologicznych. Jerzy jednocześnie pozostaje ekonomicznym niewolnikiem ojca, wraz z ciotką zaś „wegetarianami na utrzymaniu rzeźnika”.

Pozorny spokój zostaje zaburzony przez tajemnicze zniknięcie Zuzy, młodej aktywistki, który wiąże się z powrotem enigmatycznej Katii. Ta z kolei przywiezie ze sobą opowieść o dawnej ranie, która jątrzy społeczność wokół lasu. Anna Mazurek tworzy coś na miarę thrilleru ekologicznego, który momentami przypominał mi „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk. Nie bez powodu moją ulubioną bohaterką jest tutaj Szeptucha, lokalna „wariatka”, której monologi o końcu świata wywołują ciarki. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię, gdy coraz częściej powieści „dotykają” przyrody, przybliżają nas do najważniejszego domu, jaki posiadamy.

Początek powieści i jej soczystość opisów kojarzył mi się również z „Łakomym” Małgosi Lebdy, dlatego „Zwierzęta łowne” i początkowy zamysł książki bardzo mnie do siebie przyciągał. Z czasem jednak zaczął się rozmywać i we mnie zgrzytać. To może być oczywiście moje subiektywne odczucie, które sprawiło, że zbyt duży głos oddany Jurkowi, który z czasem zaczyna za bardzo romantyzować i staje się miałki, zaczął mnie powoli rozpraszać. Pragnęłam usłyszeć więcej głosów tych niesamowitych kobiet, które Anna Mazurek tutaj nakreśliła. Nie zmienia to faktu, że „Zwierzęta łowne” to przyciągająca powieść, która stawia ważne pytania o przemoc w lokalnej społeczności zakopywaną na lata, ale też nie cichnie, gdy w człowieku narasta potrzeba odnalezienia własnego głosu. Albo postawienia się w sytuacji, która zmusza do decyzji czy pozostaniesz zwierzyną łowną czy drapieżnikiem.
Profile Image for Anna Rydzewska.
439 reviews
April 15, 2024
Klimatyczna, dotykająca duszy, hipnotyzująca! Właśnie taka jest najnowsza powieść Anny Mazurek, która funduje czytelnikom niezapomnianą, niebywale refleksyjną, przesyconą odurzającymi emocjami podróż w czasie i przestrzeni, po której niełatwo się otrząsnąć. To nie tylko przemawiająca, angażująca i nadzwyczaj surowa lektura o zwykłych ludziach żyjących na wsi czy ich trudach dnia codziennego, ale przede wszystkim przeszywająca opowieść o mrocznych demonach przeszłości, niewyjaśnionych, zatartych zbrodniach, bezprawiu, przedmiotowym traktowaniu kobiet, raniących zabobonach, ocenianiu po pozorach, jak i o silnych sojuszach między wyrzutkami. Istnieją bowiem takie osobiste „małe wojny”, które są w tym niesprawiedliwym świecie po prostu odgórnie skazane na porażkę, ciągnąc za sobą na dno również pozostałych poszkodowanych, zatem pytanie, czy można się odciąć od bolesnej przeszłości pozostaje w tym wypadku czysto retoryczne. Ludzie są jak zwierzęta, albo drzemie w nich bezwzględny drapieżnik, albo stają się ofiarą, zwierzyną łowną...

Nakreślone postacie są interesujące, boleśnie prawdziwe, wielowymiarowe, zatem wywołują całą lawinę skrajnych emocji. Ta książka ocieka trudną tematyką, dlatego momentalnie trafia do serca. Bezsprzecznie, owa subiektywnie naszkicowana głęboka opowieść jest niczym samo życie. Mieszanka pozornie szczęśliwych, lecz głównie brutalnych chwil, nasączona niebywałym realizmem i prześladującymi demonami przeszłości, jakie nie pozwalają ruszyć na przód, albo planują powrócić bez względu na konsekwencje, a wszystko to dopieszczone głębokim, nadzwyczaj refleksyjnym, przeszywającym duszę klimatem, angażującym niemal wszystkie zmysły.

Zaskakująca, mocna, pełna sekretów, krzywd i niedomówień, swą wiarygodnością zarówno zachwyca, jak i przeraża. Gwarantuję, iż kolejno ujawnione tajemnice wielokrotnie wbiją was w fotel, a mroczny klimat przyprawi o dreszcze. W tę historię wsiąka się całą duszą, totalnie hipnotyzuje czytającego, obezwładnia. Anna Mazurek nakreśliła piękną, wartościową, symboliczną opowieść, jaka skłania do zadumy i pozostawia po sobie ślad na dnie duszy już na zawsze! Polecam gorąco!
Profile Image for Agnieszka.
197 reviews4 followers
April 6, 2024
•współpraca• Jeśli podobało się Wam „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk, to tutaj mamy podobny klimat. Na początku miałam wręcz myśli, że książka skończy się tak samo (na szczęście nie).

Nie umiem zrozumieć myśliwych i tego entuzjazmu, z jakim polują. W „Zwierzętach łownych” tytułowe zwierzęta to nie tylko prawdziwa zwierzyna łowna, ale również słabe społecznie jednostki pozostawione na pastwę silniejszych drapieżników.

Wiele lat temu podczas polowania zniknął chłopiec, którego szukała zrozpaczona matka. Teraz wróciła do rodzinnego miasteczka na wieść o zaginięciu kolejnej dziewczyny. Na swojej drodze spotkała syna lokalnego właściciela ubojni kurczaków, który również powrócił do miasta. Zaginiona dziewczyna jest z kolei aktywistką, która wyśledziła szczegóły zaginięcia chłopca oraz brudne sprawki właściciela ubojni - chociażby zatruwanie środowiska.

Wpadamy w gęsty klimat małego miasteczka. Każdy jest z każdym powiązany, a właściciel ubojni zatrudniający większość mieszkańców okolicznych wiosek jest bezkarny. Do spółki z komendantem oraz leśniczym wykonują swoje interesy kosztem środowiska i niższych rangą. Niezwykle trudno czyta się o tej niesprawiedliwości i bólu, jaki spotyka słabszych. Dla wrażliwych to będzie bardzo poruszająca książka - mamy tu wątek aktywizmu, gwałtu, ekologii, polowań i rodzinnych niespełnionych oczekiwań.

W tym wszystkim obserwujemy też los kobiety, matki, typowy dla wielu - początkowo uzależniona od męża, po jego stracie pod „opieką” lokalnych mężczyzn, którzy żerowali na jej ciele, doprowadzona prawie do upadku. Ostatecznie przechodzi przemianę, podobnie jak główny bohater.

Nie spodziewałam się takiej treści, która pozostawiła we mnie gniotący smutek.
52 reviews1 follower
January 16, 2025
To jest tak bardzo, bardzo slabe! Napisane jakby na podstawie szablonu “lęki ciotki klotki” albo odklejonej nastolatki. Cale spoleczenstwo poluje na bezbronne kobiety, w przenosni i doslownie, rodzice wciaz tak planuja zycie swojej ladnej corki zeby ja sprzedac i dobrze na tym zarobic, dziewcze takie uswiadamiane ze nie musi sie godzic na sprzedaz - dziwi sie. Czemu sie dziwic, skoro w takich malych miasteczkach 21 wieku ludzie, jak sie tu twierdzi, rozmnazaja sie z powodu kompleksu “edypalnego”. Sytuacja pracownicza przedstawiona w powiesci wyglada tak, ze pracownice musza biegac nago po lesie a inni je scigaja z nabita bronia i psami, w lesie mysliwi strzelaja do dziecka, mezczyzni ktorzy w miasteczku przychodza pomóc jego matce, (wszyscy!)robia to wylacznie dlatego, ze przy okazji dostaja seks, po powiesci szwedaja sie rowniez szeptuchy, wielce niepokorne aktywistki ktore pomagajac nie domagaja sie seksu ale przynajmniej zabraniaja powrotu do miasteczka przez co wdowa nie moze odwiedzic grobu, ogolnie dzieja sie przerozne udajace literature cuda. Jest jednak nadzieja. Autorka topornie tlumaczy jak mozna sie uleczyc joga i, mimo ze naużala sie przy okazji, ze niestety nie prywatnie, to oatatecznie jednak opieka psychiatryczna w ramach terapii dziennej tez daje jakies narzedzia. Na toporne zdania z ktorych jest zbudowana, spuszcze juz zaslone milczenia.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Ada Tymińska.
130 reviews11 followers
April 25, 2024
Oj-oj, początek i węzeł kryminalny obiecujący, ale potem robi się mocno tendencyjnie i grubymi nićmi szycie. Dobre bohaterki są dobre na wszystkie możliwe sposoby (i wygłaszają płomienne publicystyczne przemowy), źli bohaterowie zaś źli w każdym tego słowa znaczeniu. Jasne, widzę społeczną wartość w nazywaniu zła złem, a przemocy przemocą, ale literatura piękna jest bardziej pojemna, więcej daj możliwości wnikania w szczeliny, szpary i niuanse - tak mi się przynajmniej wydaje. Co prawda autorka ustami jednej z narratorek zapowiada "bajkę", a ustami głównego bohatera potwierdza, że będąca w centrum uwagi wieś jest jak żywcem wyjęta ze stereotypów, więc może nie powinnam być zaskoczona. Może nie powinnam, ale się rozczarowałam. A żeby poczytać literacką opowieść o życiu w cieniu ubojni, to jednak warto wybrać "Łakome" Małgorzaty Lebdy.
Profile Image for Magdalena.
122 reviews
April 30, 2024
Bardzo klimatyczna. Im dalej w las, tym mroczniej się robi, tym więcej sekretów, niedomówień i krzywd wychodzi na jaw z tej pozornie spokojnej społeczności.
Akcja nie jest porywająca, ale też nie miała być. To właśnie tworzy klimat tej książki - lekki, ale barwny język i coraz gęstsza atmoafera.
Profile Image for Filip Zakrzewski.
90 reviews2 followers
January 20, 2025
Nie można odmówić autorce trafnych spostrzeżeń, kilka zgrabnie wplecionych przemyśleń.

Nie polubiłem jednak żadnej z postaci, były mi totalnie obojętne. Świat przedstawiony, mimo że pewnie możliwy do znalezienia w polskiej wsi był tak nieprzyjemnie czarno-biały, że aż wydał mi się infantylny.
Profile Image for weronika.
1 review
October 9, 2025
przerysowane, cringowe a watek milosny obrzydzil mi te ksiazke juz do konca, niektore strony juz pomijalam bo czulam sie jakbym czytala w kolko to samo tylko innymi slowami. w skrocie na swiecie zyja zli ludzie i robia zle rzeczy a ci dobrzy chca tylko jarac blanty i sie trzymac za rece
Displaying 1 - 30 of 31 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.