Jump to ratings and reviews
Rate this book

One shot

Rate this book
Łączy ich nie tylko miłość do koszykówki, ale również wzajemna nienawiść – a przynajmniej w takim przekonaniu od dawna żyje Lance Berry.

Dziesięć lat nie wystarczyło, żeby mężczyzna wymazał z pamięci istnienie Liama Batesa – człowieka, który złamał mu serce. W zapomnieniu o nim nie pomaga również fakt, że jako agent sportowy obraca się w tych samych kręgach, co grający dla Lakersów koszykarz.

Do tej pory Lance`owi udawało się unikać konfrontacji z Liamem, ale wkrótce się to zmieni. Mężczyzna dostaje bowiem ultimatum – albo podpisze z nim umowę, albo może pożegnać się z dalszą pracą w agencji.

Tylko jak przekonać do współpracy dorosłego mężczyznę, do którego najlepsi agenci dobijają się drzwiami i oknami?

A może wcale nie będzie musiał go przekonywać?

516 pages, Paperback

First published April 9, 2024

17 people are currently reading
180 people want to read

About the author

Lena M. Bielska

42 books126 followers
A Polish author writing under a pseudonym. In her books, she likes to touch on important topics and make the reader reflect. She loves writing romances with characterful women and men who can be considered a walking green flag. In private, a happy mother, wife and owner of two cat rascals.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
126 (31%)
4 stars
123 (30%)
3 stars
96 (24%)
2 stars
42 (10%)
1 star
12 (3%)
Displaying 1 - 30 of 94 reviews
Profile Image for Marthea.
1,017 reviews15 followers
July 21, 2024
Po prostu... brak słów 🤦‍♀️

Od lat czytam tylko MM, żadna to nowa informacja 😉 Jednakże na polskim rynku jest tych książek naprawdę mało - i to zarówno tłumaczeń, jak i rodzimych autorów/autorek. A jeżeli już coś się pojawia, to jest to najczęściej YA. Zatem, jak zobaczyłam, że pojawił się polski romans sportowy MM, w dodatku z dorosłymi bohaterami, to musiałam koniecznie sprawdzić i przeczytać.

Ależ to był błąd 🤦‍♀️🥴

Romans sportowy... tiaaaaa.
Nie wystarczy jednego z bohaterów zrobić koszykarzem, a drugiego agentem sportowym, do tego dorzucić coś o kontrakcie, ze dwie nazwy najbardziej znanych zespołów NBA, jakiś jeden niby-mecz i kilka luźnych wtrętów na temat koszykówki i zawodników, żeby książka mogła należeć do tego gatunku. Właściwie, to dla niej specjalnie powinnam sobie zrobić półkę na GR, która miałaby tytuł "książka, która udaje, że jest..."

Liam Bates i Lance Berry.
Naprawdę nie było innych liter alfabetu???
Można by powiedzieć, że od tego są właśnie dwa POVy, żeby wiedzieć, który bohater jest który. Ale, żeby tak było, one musiałby się różnić - choć trochę. Nie muszę chyba dodawać, że to nie ta sytuacja 😜 Pomimo, iż teoretycznie były prawie zawsze naprzemienne (z małymi wyjątkami), to i tak można było się zorientować, który bohater prowadzi teraz narrację dopiero po tym, jak coś zostało wspomniane w rozmowie, bądź z jego - nazwijmy to szumnie - monologów wewnętrznych. A i tak w trakcie rozdziału można się było zgubić parę razy - jakby na to nie patrzeć, to w sumie mistrzostwo świata 😜
Szczerze mówiąc, to do końca miałam problem, żeby ich rozróżnić...

No i nasi MC 😂
Autorka dość często przypomina, ile mają lat lub ile mieli, jak się rozstali po raz pierwszy i jaki długi czas minął od ich rozstania (żeby można było w głowie szybkie działanie zrobić 😜) - ma to sens, bo gdyby nie ta informacja, spokojnie można by odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z ludźmi w przedziale wiekowym gdzieś tak 16-18? może 20? Od czasu do czasu również z małymi wycieczkami do przedszkola, żeby spotkać rozwydrzonego bachora 😉
Ich stabilność emocjonalna była na poziomie nastolatka naładowanego po uszy hormonami, doprawionego dodatkowo wódką z energetykiem, toną cukru i jeszcze czymś 😉 Ich rozmowy i zachowania nie odbiegały od tego. Prym wiódł w tym koszykarz.
Czysta kartka papieru leżąca na płask mogłaby ich zawstydzić głębią psychologiczną, osobowością i charakterem.
Uczucia można było szukać jak igły w stogu siana - za to pożądania, seksu w myślach i czynie było sporo. Bo nie zauważyłam, żeby na czymś innym opierał się ich związek...

Do tego styl 🤦‍♀️
Dramatyczny.
Poniżej tylko jeden przykład czegoś, co wywoływało u mnie ciarki...

"Wchodzę do łazienki, skąd dociera do mnie szum wody. Liam właśnie wylewa na dłoń żel. Prysznic jest przeszklony, więc wyraźnie widzę napinające się mięśnie ramion, gdy mężczyzna unosi ręce, żeby umyć włosy. Podchodzę bliżej i nie zastanawiam się dwa razy, czy skorzystać z jego wcześniejszej propozycji, czy też nie".

"Powoli przesuwam spojrzeniem po jego ciele. Gdyby ktoś na mnie spojrzał tak, jak ja teraz patrzę na Liama, moje ciało stanęłoby w płomieniach. Sądząc po tym, jak mężczyzna zaciska palce na materiale spodenek na udach, chyba wywołuję w nim podobną reakcję".


To tylko mała próbka czegoś, co mnie doprowadzało do szału (dla informacji - to nie jest jedna scena, tylko fragmenty z dwóch dowolnie wybranych 😉). Gdyby słowo mężczyzna, wstawiane najczęściej zaraz w następnym zdaniu po wymienieniu imienia bohatera, pojawiało się jeszcze raz na jakiś czas, kilka raz w całym tekście, to może bym jakoś to przeżyła, nie rzucałoby się tak w oczy. Ale to jest non stop 👀 U obydwu bohaterów 👀 Po co?

Nad resztą nawet nie chcę się znęcać...

Zatem spokojnie mogę napisać, że... NIE.
Po prostu... NIE.
Profile Image for Marcin.
171 reviews2 followers
December 28, 2025
Okej potrzebuje takich książek w większych ilościach. 🤩🤩🤩
Profile Image for one_chapter.
554 reviews18 followers
September 16, 2024
3,5/5⭐️
Przyjemny styl i naprawdę fajni bohaterwie. Taka luźna książka na wieczór. Jedyne czego mi brakowlao to właśnie tej koszykówki.

Sportowy romans bez sportu, treningu czy mecze były tylko wspominane ale ten wątek w ogóle się nie pojawiał a szkoda, bo naprawdę liczyłam na coś więcej z tej koszykówki.
Profile Image for Technikolore.
265 reviews6 followers
November 4, 2024
Niech was nie oszuka okładka! W tej książce nie doświadczymy koszykówki. Historia dwóch byłych kochanków, których przyciąga do siebie nie tylko rychła współpraca, ale też ogromny pociąg do siebie odbywa się między sezonami koszykarskimi. Dlatego jesli jestescie tu dla sportu, a nie dla erotyka z treściami dotykającymi nietolerancji dla osób heteronormatywnych to możecie sobie odpuścić.

Mam problem z ocenieniem tej historii. Bo widać po niej, że autorka ma spory potencjał. Momenty, kiedy w grę wchodzą emocje czy też poważne zwroty akcji są naprawdę mocnymi stronami książki i do dzięki nim ją naprawdę doceniam. Plusem jest też to, że książkę czyta się bardzo szybko. Na minus dla mnie osobiście wypadały wszelkie treści erotyczne, których w książce jest naprawdę dużo, ale które są całkiem powtarzalne, zwłaszcza opisy tego co dzieje się w bokserkach bohaterów. Po kolejnej podobnej scenie przestałam je po prostu czytać, bo uznałam, że nic nie wniosą do mojej dalszej lektury, bo już wiem jak będą napisane i co się będzie działo - będzie skupienie się na opisie anatomii i reakcjach czysto fizycznych. Pierwszy raz spotkałam się też z określeniem "wpuszczanie kogoś do tyłka" .

Jeśli chodzi o zachowanie bohaterów zarówno pod względem fizjologicznym, jak i myślowym to totalnie dałabym im z 15 lat mniej, gdybym nie wiedziała ile lat tak naprawdę mają. Lance, poważny menager, wybiegający w ramach wyzwania nago po pijaku z domu gwiazdy, przy którym na pewno czają się paparazzi? Już od początku wiadomo było, że nic dobrego z tego nie będzie. Lance ogólnie ma być tym lepszym, tym który więcej przeszedł, tym, który nie boi się coming outu, ale widać było, że zdanie zmienia jak w kalejdoskopie - raz ma takie "jak Liam zrobi pierwszy krok, to nie mam nic przeciwko temu", a zaraz w drugiej scenie jego myśli na temat Liama oscylują "Nianawidzę tego człowieka za jego błędy sprzed 16 lat i nic tego nie zmieni, podduszę go w złości", a potem znowu "Chcę dla ciebie jak najlepiej, chcę cię chronić". Jemu zabrakło jakiejś porządnej terapii po tym, co przeszedł.

Mimo tych moich frustracji wobec braku logicznego zachowania bohaterów oraz mojego braku zainteresowania sposobem, w jaki napisane są sceny erotyczne i tak jestem zadowolona z tego, że sięgnęłam po książkę. Tak jak mówię - widać, że autorka ma potencjał, pisarsko całkiem nieźle wypada i uważam, że absolutnie nadal powinna pisać i się rozwijać. Tylko korekcie pogrożę palcem za brak przecinków przed "a" ;).
Profile Image for MariON.
336 reviews3 followers
April 10, 2024
Nie do końca wszystko mi w tej książce gra. W drugiej połowie zaczęłam się zastanawiać czy jeden z bohaterów ma rozdwojenie jaźni.
Profile Image for holyconfess.
156 reviews10 followers
May 1, 2024
“Pra­gnę, żeby osza­lał na moim punk­cie do­kład­nie tak samo, jak ja osza­la­łem na jego”.

[ współpraca reklamowa: @wydawnictwokreatywne ]

Lance – agent sportowy, który został zraniony szesnaście lat temu przez pewnego mężczyznę.

Liam – arogancki koszykarz, który zranił szesnaście lat temu osobę, na której mu bardzo zależało.

Po latach, ich drogi krzyżują się ponownie. Dla Lance’a nie jest to przyjemne spotkanie. Nienawiść to jedyna rzecz którą czuje do Liam’a, ale czy na pewno?

Właśnie “One Shot” jest moim przekroczeniem granic. Dosłownie. Wcześniej nie przeszło mi przez głowę żeby sięgnąć po książkę z romansem MM, jednak gdy zobaczyłam, że taka historia została napisana przez Lenę… Nie mogłam przejść koło tego obojętnie.

Najzwyczajniej w świecie mnie urzekła.

Od początku do końca byłam niesamowicie mocno zaangażowana emocjonalnie. Przeżywałam każdą chwilę wraz z bohaterami. Wątpiłam w ich wybory, złościłam się, rozpływałam. “One Shot” to jedna z tych powieści w których naprawdę łatwo odnaleźć dom. Poczucie bezpieczeństwa i pełnego zrozumienia.

Historia Lance’a i Liam’a nie należy do łatwych. Życie rzuciło mężczyznom wiele kłód pod nogi. Mimo krętej drogi, znaleźli odpowiednią ścieżkę, która poprowadziła ich w swoje ramiona. Nawet nie wyobrażacie sobie jaka byłam szczęśliwa, gdy postawili na 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 – nie martwiąc się o konsekwencje.

„One Shot” to powieść o miłości, która nie zna granic, a o którą warto walczyć, nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Opowiada o rzeczach, na które często trzeba poświęcić czas, bo ich zdobycie bywa trudne: druga szansa, wybaczenie, odbudowanie zaufania po zranieniu.

Akceptacja samego siebie czasami wydaje się niemożliwa, ale wsparcie bliskiej nam osoby jest bezcenne. Warto otworzyć serce na tych, którzy kochają nas ponad wszystko.
Profile Image for Awenaqueen.
201 reviews2 followers
April 5, 2024
Nie dałam rady na końcówce już i po prostu wertowałam te strony. Cieszę się, że jej nie kupowałam, bo to zmarnowane pieniądze. "Jęknął gardłowo" to smaczek typowy z wattpada, jakby ktoś miał zgadywać, gdzie ta historia powstawała. Dla mnie za szybko bohaterowie zmieniali swoje zdanie i charaktery, zwyczajnie to dla mnie sztuczne. Budowanie ciągłego napięcia seksualnego, żeby potem była mini drama i tak w kółko. Nie jest to godna pozycja do polecenia z literatury dla dorosłych z reprezentacją osób lgbt+. Takich książek na naszym Polskim rynku jest naprawdę mało, ale nawet od biedy nie sięgnęłabym drugi raz po One shot. Zapomnę o niej szybciej, niż zajęło mi jej przeczytanie.
Profile Image for Filip Gralak.
56 reviews
June 25, 2025
Napięcie na początku książki było fajne i ekscytujące ale szybko się skończyło i całość zamieniła się w słabego pornosa bez ciekawszych wydarzeń. Nie przeczytałem całej i nie zamierzam.
Profile Image for ksiazkowamagda .
655 reviews172 followers
July 10, 2025
🏀ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ᴏɴᴇ ꜱʜᴏᴛ🏀




Twórczość Leny znam od dawna — czytałam jej poprzednie książki i w większości bardzo mi się podobały. Do tej historii jednak zabierałam się stanowczo zbyt długo. I jedyne, co mogę powiedzieć, to że żałuję, iż zajęło mi to aż tyle czasu, ponieważ jestem w niej totalnie zakochana. Od pierwszych stron zostałam wciągnięta w wykreowany przez autorkę świat, dzięki czemu równie szybko udało mi się polubić głównych bohaterów. Przeżywałam wszystko razem z nimi — niejednokrotnie miałam łzy w oczach, a zdarzały się także momenty, w których się popłakałam.

Kiedyś nie sięgałam po książki, w których pojawia się wątek miłości do dwóch chłopaków, ale teraz stałam się ich ogromną fanką. Mimo że dotąd przeczytałam tylko trzy takie historie, wiem, że będzie ich znacznie więcej.

Minęło szesnaście lat, odkąd drogi Lance'a i Liama się skrzyżowały. Na pozór mogłoby się wydawać, że nic już ich nie łączy — że każdy poszedł swoją drogą, a żal i ból złamanego serca to już przeszłość. Nic bardziej mylnego. Można kogoś nie widzieć przez długi czas, ale wystarczy jedno spotkanie, jeden moment, by wszystko runęło jak domek z kart. Pozostaje wtedy uśpiony żal, ból i mnóstwo niewypowiedzianych słów, które kiedyś mogłyby zmienić naprawdę wiele. Ale strach był zbyt silny, by się z nim zmierzyć. A czasu, jak wszyscy wiemy, cofnąć się nie da.

Lance jest agentem sportowym. Obraca się w świecie koszykówki, więc — chcąc nie chcąc — nie może całkowicie unikać Liama. Choć gdyby tylko mógł, zrobiłby wszystko, by się od niego odciąć. Stara się za wszelką cenę unikać konfrontacji i spotkań twarzą w twarz. Jednak pewnego dnia dostaje ultimatum: albo podpisze z Liamem kontrakt, albo może pożegnać się z pracą w agencji. Nie jest z tego zadowolony, ale wie, że musi schować urazy głęboko w sobie i zachować się odpowiedzialnie. To jednak nie będzie łatwe.

Liam to koszykarz, który w pełni poświęca się sportowi. Bardzo dba o swoją prywatność, ale ukrywa coś przed wszystkimi. Mówiąc precyzyjniej — wciąż szuka siebie i próbuje zaakceptować to, że darzy uczuciem pewnego mężczyznę. Jednak strach przed ujawnieniem jest ogromny. Nie chce rozgłosu, a wie, że jako popularny sportowiec nie uniknie zainteresowania. Nie zdaje sobie jednak sprawy, jak bardzo ponowne spotkanie z osobą, której kiedyś złamał serce, odmieni jego życie. I sprawi, że nic już nie będzie takie jak kiedyś.

Jestem ogromną fanką tego, w jaki sposób została ukazana ich relacja. Widać było, że nie pałają do siebie sympatią — że żal i gniew nadal w nich tkwią. Jednak z każdą kolejną stroną dało się zauważyć, jak powoli zmieniają nastawienie i ponownie otwierają na siebie. Jak buduje się między nimi ponowne zaufanie. Liam coraz częściej zdaje sobie sprawę, że nie może dłużej bać się ujawnić tego, kogo kocha — że nie powinno to nikogo obchodzić, dopóki nie krzywdzi innych. Ich niektóre rozmowy były tak szczere, że wywołały we mnie łzy. Nie raz, nie dwa, miałam ochotę ich po prostu przytulić i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze. Ale jak to w życiu — nie zawsze jest tylko pięknie i kolorowo. I u naszych bohaterów również nie obyło się bez trudności. Pytanie tylko: czy będą mieli w sobie wystarczająco odwagi, by poradzić sobie z tym wszystkim po raz drugi? Czy strach znów nie okaże się silniejszy?

Ta historia pokazuje, jak brak szczerej rozmowy i strach mogą zniszczyć coś pięknego. Jak trudno czasem być w pełni sobą i zaakceptować swoją orientację. I jak to często my sami nie pozwalamy sobie na szczęście. Przede wszystkim jednak ukazuje, jak trudno bywa przyznać się do siebie samego — nie przed innymi, ale przed samym sobą. I zaakceptować to, kim naprawdę jesteśmy.
Profile Image for Nat.
459 reviews14 followers
March 28, 2024
To się czyta jak taką lepszą książkę z wattpada. Jest czasem bardzo absurdalnie, bohaterowie zachowują się czasami jakby mieli chorobę dwubiegunową, wiele rzeczy dzieje się bez przyczyny. Jako książka czytana dla relaksu jest przyjemna.
Profile Image for Nikola.
377 reviews2 followers
April 21, 2024
/Współpraca reklamowa /

Lance'a i Liama kiedyś coś łączyło. Teraz jedynym wspólnym zamiłowaniem jest wzajemna nienawiść i koszykówka. Przez kilka lat się unikali, lecz wszystko zaczyna się zmieniać, kiedy Lance'owi zostaje postawione ulitamtum...

To było moje pierwsza książka mlm( jako wątek poboczny już miałam z nią styczność) i muszę przyznać, że bardzo mi się podobała, choć nie mam jej do czego porównać, tak niesamowicie się na niej bawiłam, a sama relacja bohaterów skradła mi serce bezpowrotnie.

W ostatnim czasie ja i wątek drugiej szansy się nie lubiliśmy, lecz ta historia, na nowo mnie do niego przekonała. Został przedstawiony w urzekający sposób, nie włączając zarazem w fabułę niepotrzebnych elementów i zapychaczy. Sposób w jaki bohaterowie na nowo się poznawali i starali o siebie był pełen uczuć i pasji. Ich historia nie była prosta, duchy z przeszłości miały na nich duży wpływ, lecz to właśnie zmagania, które były z nimi związane bardziej mnie do nich przywiązały.

Uwielbiam sposób w jaki autorka wykreowała postacie, gdyż przemiana jaka zaszła w agencie sportowym była przepiękna. Z początku skryty student, później pewny siebie mężczyzna, który zna swoją wartość. Liam, cały czas obwiniał się o sytuację z przeszłości, która miała na niego duży wpływ, jego postać była złożona, a poznanie jego prawdziwego ja, było czymś czego bardzo potrzebowałam.

Jeśli poszukujecie książki, która poświeceniem bohaterów oraz ich głęboką relacją zapadnie wam na długo w głowie, gdzie zostanie pokazana ta druga strona życia sławnych osób, to zdecydowanie powinniście sięgnąć po "One shot".
Profile Image for Kamila | Rozdartekartki.
137 reviews2 followers
May 9, 2024
One Shot to historia , która jest dla mnie definicją komfortu. 🥹🧡 Cudownie było wrócić do tych bohaterów i móc poczuć to samo co czułam w trakcie czytania tej historii na wattpadzie. Mimo tego, że nie zbyt często sięgam po romanse MLM tak ten ma specjalnie miejsce w moim sercu. Ten tytuł już zasze będzie miodem na moje serce. 💜
Profile Image for ʟɪᴠ ʼ ୨♡୧.
760 reviews
August 31, 2024
ale to mi się podobaloooooooo!!! właściwie nie spodziewałam się tego po tym jak okropnie się odbiłam od innej ksiakzi autorki, ale ta okazała się wspaniałym zaskoczeniem. kocham romanse mlm, a ten był cudowny! jedyne co mi przeszkadzało to że bohaterowie mają po 36 lat a zachowywali się przez większość czasu jak dzieciaki z podstawówki, ciągle się obrażali zamiast normalnie pogadać itp
Profile Image for Karolina.
144 reviews2 followers
November 22, 2024
Miało być enemies to lovers ale enemies to oni są tylko na pierwszych 10 stronach co mi nie przeszkadzało aczkolwiek jeśli ktoś się nastawi na ten trope to będzie rozczarowany.

Nie miałam pojęcia że to o agencie Milesa z CA i miło się zaskoczyłam

Anyways było super ale rozdział dodatkowy mógłby być dłuższy bo chce więcejjjj
Profile Image for Lena.
62 reviews
January 23, 2025
No kuuurcze - brakowało mi tej koszykówki tutaj, były jakies wspominki o niej, ale bardzo mało. Mimo
wszystko dobrze sie bawilam i bardzo szybko sie czytało! Plus mam wrażenie, że gdzieś już to czytałam
T-T

Niektóre wątki, tj. rodzice Liama, moglyby byc bardziej rozwinięte
Profile Image for alicja.
34 reviews
September 1, 2024
mocne 2.75 moj najwiekszy zarzut to to ze czulam jakby to bylo love story max 20 latkow a nie 36 ale ogolnie spoko
Profile Image for xzchimera.
166 reviews2 followers
October 23, 2024
Niby spoko ale przez całą książkę bohaterowie zachowywali się jak dzieci a mieli po 36 lat
Profile Image for Derytys.
19 reviews
April 9, 2024
Książka fajna ale dosłownie zerżnięta z serialu hit the floor, nawet scena coming outu taka sama
Profile Image for Renê.
71 reviews
May 1, 2024
Kocham najmocniej🫠🫠😍😍
114 reviews
June 2, 2024
To coś nawet nie jest zabawne, ciekawe, ani romantyczne. Jedną chemią, jaką można poczuć, to ta służąca do podtrzymywania życia, bo już po 3 rozdziale mo��na stwierdzić, że ta książka to truchło.
Bohaterowie bez logiki, 40latkowie z odzywkami jak nastolatki, ,,przyjaciele" zakładający się o orientację przyjaciela, agent sportowców, podobno pracoholik, ale nigdy nie pracuje. Wow.
Do tego styl jak z czata gpt, któremu kazali przetłumaczyć słabą książkę z angielskiego na nasze i macie One shot.
Całość mogłaby się skończyć po 10 rozdziałach, ale oczywiście trzeba to sztucznie i nudno rozdmuchać. Tragedia, nie polecam.
Koszykówka to już jest lepiej pokazana w High School Musical. Reprezentacja LGBT+ to też dno, sprawdzone tylko do cielesności, gdzie tu emocje, pokazanie, że im rzeczywiście na sobie zależy? Nie ma na to czasu, bo muszą się lizać.
Displaying 1 - 30 of 94 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.