Kuro zaczyna sobie coraz więcej przypominać z czasów, gdy byli przy niej jej rodzice. Poznajemy jak poznała się z Marią, która niestety dziś nie pała do dziewczynki miłością i traktuje raczej jako dziwoląga. Maria nienawidzi potworów i okazuje się, że za takiego uważa także Kuro. A może zwyczajnie Maria nie lubi wszystkich zwierząt? Koko zauważa, że nie tylko Maria się dziwnie zachowuje, ale także Milk, jej jedyna przyjaciółka czy Sezame, córka nauczycielki, która uczy prywatnie Koko.
Sezame zawsze dokucza Kuro, jednak miarka się przebrała, kiedy dziewczynka narysowała Kuro jako potwora. Przecież zdaniem Koko jej kot to tylko kot, nic innego w nim nie widzi. Coraz mniej osób zachodzi do willi, ogrodnik zrezygnował z uprawiania kwiatów, a obrona Milk przez doktora skończyła się tym, że Koko zamknęła bramy posiadłości także przed nim. Kto w takim razie będzie dostarczać mu kwiaty na potrzeby specjalnej farby, którą maluje się obrzeża dróg w mieście? I po co właściwie się to robi? Czy ma to jakiś związek z zakazem wchodzenia do lasu?
I rather liked the story. It's an odd little paranormal manga and a sort of slice of life. Unfortunately not much information can be found about the book or author. I wish I knew more, I'd buy the book myself!