Jump to ratings and reviews
Rate this book

Turcja. Na wschód od Zachodu

Rate this book
Turcja - jak mosty na Bosforze, łączące Europę z Azją, spaja ze sobą różne światy, kultury i sposoby myślenia. Poczuciu narodowej dumy coraz częściej towarzyszy tęsknota za dawną potęgą imperium - skutecznie podsycana przez seriale historyczne.

Autorka pokazuje nam to, co w ostatnich latach najbardziej angażuje umysły Turków. Historię osmańskiej świetności, żywe przywiązanie do świeckiej republiki, a jednocześnie mentalny i "urzędowy" zwrot ku islamowi.

Co boli Turcję? Czy jest gotowa na zmiany? Jakie są jej kompleksy, lęki i pragnienia? Czy pisząc o niej, można uniknąć powszechnych na Zachodzie stereotypów?

Autorka udowadnia, że można, ukazując przy tym nie tylko barwne obyczaje i ciekawych ludzi, ale przede wszystkim rozdźwięk między rzeczywistością a wyobrażeniem, rozdarcie między tradycją a nowoczesnością, codziennymi sprawami a świątecznym uniesieniem.

Konia z rzędem temu, kto po lekturze nie zapragnie lepiej poznać tego fascynującego kraju.

416 pages, Paperback

First published March 27, 2024

9 people are currently reading
64 people want to read

About the author

Marcelina Szumer-Brysz

3 books4 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (16%)
4 stars
21 (48%)
3 stars
12 (27%)
2 stars
3 (6%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 5 of 5 reviews
Profile Image for Marta.
37 reviews
May 3, 2024
Ostatnie trzy zdania książki brzmią: “Ja znalazłam w Turcji swój dom, w pisaniu o niej - swój cel i pasję. Ta książka to najbardziej profesjonalne wyznanie miłości mojego życia. Chciałabym, aby dało się to odczuć.”
Ja czułam to cały czas podczas lektury książki. ❤️‍🔥
Sama dzięki tej książce pokochałam Turcję jeszcze bardziej i jeszcze mocniej chcę w końcu do niej pojechać.
Profile Image for 365_ksiazek.
624 reviews42 followers
April 5, 2024
Autorka o książce napisała, że to jej „najbardziej profesjonalne wyznanie miłosne”. Tę fascynację Turcją czuć na stronach tej książki.
To rzecz o kulturze, obyczajach, historii i religii, a także o atrakcjach turystycznych, codzienności i bolączkach Turków.
Z tej książki dowiesz się także dlaczego makijaż jest taki ważny na porodówce i czemu przejście przez klatkę schodowa to czasem bieg z przeszkodami. Jest tam też sporo o magii, amuletach i „złym spojrzeniu”.
Sporo ciekawostek na temat herbaty, mody, kuchni, biesiadowania i celebracji, na temat seriali, haremów i wilków.
Autorka zwraca uwagę, na fakt, że Turcję ciężko zamknąć w wąskich pojęciach, że to różnorodny, kolorowy kraj, mozaika, która wymyka się pojęciom.
Cieszę się, że Marcelina Szumer-Brysz zabrała mnie na wycieczkę po tureckich szlakach. Książa wzbogacona jest wieloma fotografiami, więc czego siebie nie wyobraziłam, to mi pokazała 😊
Polecam Państwa uwadze.

„Turcja leży na styku czterech płyt tektonicznych: anatolijskiej, euroazjatyckiej, arabskiej i afrykańskiej. Usiana jest uskokami tektonicznymi. Właściwie cały jej obszar jest aktywny sejsmicznie i niemal co dzień gdzieś się trzęsie. Choć wszyscy o tym wiedzą, mało kto jest przygotowany. Mimo to Turcy nie sprawiają wrażenia żyjących na tykającej bombie zegarowej. Gdy trzeba – działają, ale nie zadręczają się czekaniem na wstrząsy. A te przejawiają się z różną siłą. Czasem można zorientować się tylko dlatego, że lampka czy szklanka same zaczynają przemieszczać się po biurku; czasem można je przegapić, bo akurat jedzie się metrem albo płynie promem, gdzie i tak trzęsie, a czasem nie odczuwa się ich w ogóle. Ale bez złudzeń: nie zawsze jest tak lekko. Tylko w ciągu pięciu minionych stuleci miało tu miejsce ponad dwadzieścia trzęsień ziemi niezwykle niebezpiecznych, niszczycielskich, o sile co najmniej siedem stopni w skali Richtera, i tysiące pomniejszych”. Tamże, s.16.

„Rankiem szóstego lutego ziemia zatrzęsła się w pobliżu Gaziantep, a kilka godzin później w Kahramanmaraş. Były to najsilniejsze wstrząsy od 1939 roku. Jako że wydarzyły się w czasach, gdy prawie każdy ma telefon komórkowy z dostępem do internetu, świat na żywo śledził każdą minutę tragedii. Filmiki ze zrujnowanymi budynkami, z gruzowisk i akcji ratunkowych zalały media społecznościowe. Uwiezione pod gruzami ofiary łączyły się ze służbami ratowniczymi i dziennikarzami, na bieżąco aktualizowana była też liczba ofiar, szacowana dziś (łącznie w Syrii i Turcji) na sześćdziesiąt tysięcy osób. Trzęsienie wyrządziło potężne szkody w obrębie niemal dziesięciu prowincji o obszarze odpowiadającym wielkością powierzchni Polski. Według AFAD ponad trzysta tysięcy budynków zawaliło się lub zostało znacznie uszkodzonych, a sześć milionów osób musiało zmienić miejsce zamieszkania. Miasta takie jak Hatay dosłownie zniknęły z powierzchni ziemi”. Tamże, s.24.

„Morza, plaże, góry, kontrasty klimatyczne, jakby na przekór zagrożeniu, które wynika z położenia w strefie sejsmicznej, czynią Turcję wyjątkowo atrakcyjną. Czy do tego, co najbardziej znane, da się jeszcze coś dodać? Jasne. Turcja to także kraj lasów, choć spacerowanie po nich nie należy do preferowanych rodzinnych rozrywek. Jezior? Owszem, choć raczej tych sztucznych, utworzonych w wyniku spiętrzenia rzek potężnymi zaporami. A rzek jest sporo. W dolinie Tygrysu i Eufratu, gdzie rodziła się cywilizacja, Turcy urządzają pikniki! Turcja to kraj bawełny, której pola otaczają okolice Izmiru, i kraj mandarynek. Kraj bananów (mieszkańcy Antalyi, gdzie się je uprawia, bezbłędnie odróżnią smak lokalnych od importowanych), awokado i oczywiście czarnej herbaty uprawianej w Rize. Mała szklaneczka w kształcie tulipanka, wypełniona parującym bursztynowym płynem i podwójny çaydanlık, w którym na dole gotuje się woda, a na górze parzy herbaciana esencja, tak bardzo wrosły w tutejszy krajobraz, że Turcji nie sposób sobie bez nich wyobrazić. Chociaż herbata – trudno uwierzyć, i być może niejeden Turek gwałtownie by zaprotestował – to jednak stosunkowo młody i w dodatku importowany jego element. Kawa na sułtański dwór dotarła z Jemenu w XV wieku, herbata – i jako roślina upraw-na, i jako popularny napój – dopiero w XIX!”. Tamże, s. 32.
17 reviews
August 16, 2025
Ta i Chiny bez makijażu są bardzo bardzo dobrymi przewodniki o Turcji i na Chinach. Są napisanie przez bardzo rzetelnych ludzi którzy znają prawie każdy zakątek krajów przez Nauczyciela i Dziennikarki.

Bardzo dużo dowiedziałam się o Turcji z powodu ustroju państwowego i ich przywódców oraz teraźniejszości Turcji czyli śluby albo pogrzeby.

Bardzo polecam to przeczytać powodu kultury tureckiej i temat Sułtanów i co jest prawdę a co mitem.
Profile Image for Chintapandu.
14 reviews3 followers
November 4, 2025
Świetna książka! Od lat interesuję się Turcją i nawet tam mieszkałam, a mimo to znalazłam tu kilka tematów, o których wcześniej nie wiedziałam. Pełno tu nieoczywistych ciekawostek, historii i obserwacji, które naprawdę wciągają. Lektura dla każdego, kto lubi poznawać kraj nie tylko przez zabytki, ale i przez ludzi, codzienność i kontrasty.
Profile Image for marta k.
12 reviews
May 23, 2024
to naprawdę było wyznanie miłosne i tę miłość czuć było z każdego słowa, ale część historyczną czytałam jak za karę nawet jeśli kocham historię i kocham historię Turcji
Displaying 1 - 5 of 5 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.